Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Star Trek: PBF PL PBF - kapitan Qumos

PBF - kapitan Qumos

Wyświetlanie 15 wpisów - od 2,131 do 2,145 (z 2,275 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • I. Thorne
    Uczestnik
    #98542

    Jak przeniosłeś się na mostek to mogłeś zauważyć, że automatyczne wyciągniki montowały i spawały płyty pancerza na szkielecie rufy twego okrętu. Metal był brudnoszary, może nie za ładny kolor, ale lepszy od czarnego po trafieniach.Gdy juz siedziałeś na fotelu kapitańskim to w pomieszczeniu przebywało zaledwie dwóch mechaników, sprawdzającyh działanie podłaczonych systemów. Nie trzeba było nic naprawiać jak na Falconie, tutaj wykonano wszystko.Status modernizacji wynosił 98%. Do roboty była jeszcze wymiana pancerza na rufie, co już widziałeś oraz połączenia między maszynownią i fazerem.Spojrzałeś na stan swego konta i zamarłeś. Odświeżyłeś ekran, ale liczba była wciąz taka sama. Miałeś 3 500 sztabek, nawet po zaksięgowaniu zakupu Borei. To znaczy teraz miałeś 3 485, gdyz napłyneła płatnośc ze sklepu odziezowego na jednej ze stacji na orbicie.

    Pitmistrz
    Uczestnik
    #98545

    Przyglądając się rachunkowi ze sklepu wpadłem na pomysł, co prawda do genialnych bym go nie zaliczył bo przewidywał wydawanie latinum a nie jego zarabianie.Jak pomyślałem tak zrobiłem opuściłem okręt i udałem się do krawca zamówić nowy mundur, postanowiłem na ten cel przeznaczyć 35 sztabek.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #98553

    W końcu nie samym zarabianiem się zyje. Po co kasa jesli nie można ją wydawać na przyjemności życia?Krawca w takim miejscu jak Ferenginar nie trzeba było długo szukac. Juz na stacji 54, do której dopisany był dok znalazłeś porządny i duży zakład krawiecki. Pracował w nim nie tylko właściciel, ale i gromada uczniów.

    Pitmistrz
    Uczestnik
    #99466

    Grabnie wyminąłem wszystkich uczniów i pomocników po czym podszedłem do wielkiego szefa.- Witaj właścicielu przybyłem do ciebie z misja zakupu munduru który będzie pasował do mojego nowego pancernika.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #99472

    Krawiec zapytał o cenę a jak usłyszał że masz 35 sztabek to poprowadził cię do sekcji z droższymi materiałami i pokazał, na które możesz sobie pozwolić. Gdy oglądałeś próbki to szybko cię obmierzył.- Szyjemy do dwóch godzin. W razie reklamacji poprawiamy gratis.W tej samej chwili odezwał się twój komunikator. Było to automatycznie powiadomienie wysyłanie przez ferenginarską siec.- Kapitan Qumos jest zapraszany na spotkanie do romulańskiej restauracji "Oaza Spokoju" na stacji numer 11, pokład 7.

    Pitmistrz
    Uczestnik
    #99474

    Pożegnałem się ze sprzedawcą wpłacając zaliczkę po czym udałem się do wspomnianej restauracji.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #99476

    Teleportacja była szybka jak diabli i po kilku minutach wszedłeś do prawdziwej oazy spokoju. Ciche rozmowy klientów ostro kontrastowały z głośnym jazgotem tłumu za drzwiami.Tuż przy wejściu przywitał cię krępy Romulanin i zapytał o nazwisko. Gdy je podałeś to wskazał stolik, gdzie siedziała dobrze znan ci Kardazjanka, która podwoziłeś na Ferenginar.

    Pitmistrz
    Uczestnik
    #99477

    Podszedłem do stolika i usiadłem zamawiając po drodze drinka - Myślałem że się już nie spotkamy - powiedziałem rozsiadając się wygodnie.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #99500

    - Twoje słowa ranią me uszy. - uśmiechnęła się. - Nie mogłam tak odejść bez pożegnania. Bez problemu dostarczyłeś mnie na ferenginar i nawet środki ochrony za bardzo nie rzucały sie w oczy. Rozmówiłam się z kolegami i dowiedziałam się, że już raz pracowałeś dla nas. Więc juz drugi raz nam pomagasz. A my lubimy tych co nam pomagają. Jak kiedys będziesz miał problemy z naszymi słuzbami, nieważne czy u nas czy u Talarian to po prostu powiedz, że nasz Deacje Mendak. To powinno uprościć twoje życie.

    Pitmistrz
    Uczestnik
    #99501

    - Na pewno o tym nie zapomnę - odpowiedziałem z uśmiechem po czym upiłem drinka - ale założę się sztabkę że nie tylko po to mnie wezwałaś?

    I. Thorne
    Uczestnik
    #99513

    - Akurat właśnie po to. Na razie nie mamy dla Ciebie żadnej roboty, ale otwarte oczy i uszy zapewnia dodatkowe dochody.

    Pitmistrz
    Uczestnik
    #99514

    - Czyli przegrał bym sztabkę, ale twoje słowa potwierdzają tylko 22 zasadę zaboru " Mądry Ferengi usłyszy zysk na wietrze. -Po skończonej rozmowie i wypitym drinku udałem się na powierzchnię Ferenginaru aby nawdychać się słodkiego wilgotnego powietrza i zjeść najlepsze robaki w całej galaktyce.Na powierzchni jak zwykle siąpił lekki deszcz a wieża handlu prezentowała się wspaniale na tle ciemnego nieba.Po sutym posiłku wróciłem na okręt aby spokojnie poczekać aż dziewczyny wrócą z szału zakupów mając nadzieje że nie wydały wszystkich moich oszczędności.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #99520

    Tymczasem inni przetransferowywani oficerowie z Falcona przenosili swoje rzeczy. Większośc personelu nizszego szczebla została na Delii, częśc dostała promocje i awanse na inne romulańskie statki we flocie IHF. Tylko kilkunastu otrzymało mozliwość dalszej z toba wspólpracy.Patrząc na dane załogi zauwazyłeś, że straciłeś Drakena, Mandarka, Hrientha i lekarkę. Na ich miejsce miałeś listę chętnych. Tylko twój zastepca był wyznaczony, grzebiąc w jego danych okazało się, że to kardazjański weteran wojen z Federacja i Klingonami, znajacy Galory od podszewki. Miał ci służyc radą i pomocą w kazej sytuacji, dopóki sam nie poznbasz słabych i silnych stron tego typu niszczycieli.Po jakies godzinie twoje kobiety wróciły. Borea wreszcie wyglądała jak kobieta, a nie żołnierz, więc miło było na nią popatrzeć. Wydały tylko 55 sztabek, co było górą kasy, ale dziewczynie trzeba było kupic praktycznie wszystko. No i dzieki wyprzedażom i duzym zakupom udało się Istali trochę zaoszczędzić.- Ale wilgotna jest twoja ojczyzna. - rzekła Istala. - Dobrze, że sklepy są zabezpieczone przed wilgocią.

    Pitmistrz
    Uczestnik
    #99521

    - Tak właśnie lubimy mamy ponad 130 określeń na deszcz - powiedziałem śmiejąc się - I jak udały się wam zakupy - zapytałem Borei kiedy Istala w łazience suszyła swoje długie włosy.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #99524

    - Ja nigdy w życiu nie widziałam takich rzeczy. Biżuteria, naturalne materiały, rzadkie jedzenie.... I te ceny! Istala wyjaśniła mi, że niektóre malutkie ozdoby są warte tyle ile twój nowy statek, a nawet więcej. Nikt normalny nie ma takich pieniędzy.Tymczasem z toba połączył się nieznany załogant."Pierwszy Oficer Nenson do kapitana. Jestem już na okręcie. Czy mam przejąć nadzorowanie transferu załogi?"Co ciekawe jakoś nikt do tej pory nie wspominał o urlopie jaki obiecał ci Qmek. Wyglądało jak gdyby za pare dni mieliście odlecieć.

Wyświetlanie 15 wpisów - od 2,131 do 2,145 (z 2,275 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram