Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Star Trek: PBF PL PBF - kapitan Qumos

PBF - kapitan Qumos

Wyświetlanie 15 wpisów - od 2,086 do 2,100 (z 2,275 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Pitmistrz
    Uczestnik
    #97007

    - Niech ciułają w końcu uzbierają - odpowiedziałem śmiejąc się - a co z tobą, myślałeś o zakupie jakiejś panienki aby grzała cię w nocy?

    I. Thorne
    Uczestnik
    #97053

    Mechanik usmiechnął się tajemniczo.- Nie muszę sobie kupować żadnej dziewczyny. Takie sa dla słabeuszy co nie mają jezyka w gębie lub zalatanych jak kapitanowie. Ja potrafie przygruchac dziewczynę w kazdym porcie, jedyny problem to zeby na siebie przypadkiem nie wpadły, bo może byc źle...Pogwarzyliscie sobie chwilę o kobitkach, gdy Lira i Borea wróciły z krótkiej wycieczki.- Ta maszynownia jest wspaniała. - rzekła Indvarianka. - Nigdy nie sądziłam, że można budować bez dilitu. Romulanie to jednak zmyślny naród. - nie wspomniała, że w tej chwili Romulanie pewnie dobijali resztki floty jej rasy, jesli jeszcze do tej pory się nie poddali.

    Pitmistrz
    Uczestnik
    #97054

    - Też tak uważam - odpowiedziałem uśmiechając się - gdzie teraz się udamy?

    I. Thorne
    Uczestnik
    #97064

    - Kuchnia. - padła odpowiedź.W mesie było kilku załogantów i jak zwykle ostro się przyglądali twojej dziewczynie, choć ich reakcja nie była aż taka duża jak w przypadku Istali. Jakiś kelner sprzatał po napadzie oddziału ochrony, która pożarła niesamowitą ilośc jedzenia patrząc na wielkośc pustych talerzy.W samej kuchni jak zwykle królowała Vespa, która wciąż pracowała tam od momentu uratowania jej z rak talariańskich piratów. Na twój widok przestała przyprawiac zupe i podeszła.- Witam kapitanie. Mam pytanie, czy zabiera pan mnie i mojego narzeczonego na nowy statek czy tu zostajemy?

    Pitmistrz
    Uczestnik
    #97069

    - Oczywiście że nie zostawię takiej dobrej kucharki kto by posiłki dla załogi gotował - roześmiałem się - replikatorom jakoś nie ufam, chodź może kiedyś - Oto Borea właśnie przybyła na statek - powiedziałem przedstawiając sobie obie kobiety - właśnie zwiedzamy okręt, masz tam coś dobrego na przekąskę, już lekko zgłodniałem od tego chodzenia.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #97071

    - Dla szefa zawsze mam coś specjalnego. - pobuszowała trochę na zapleczu i podała ci dwa talerzyki. Na nich znajdowało się jakieś ciasto z kremem w kolorze jasnożółtym.

    Pitmistrz
    Uczestnik
    #97074

    - Przyłączysz się do nas - zapytałem wskazując na stolik w rogu mesy przy oknie.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #97077

    - Ale tylko na kilka minut. te patałachy bez nadzoru nawet wode przypalą.Siadła przy was, nic sobie nie biorąc do jedzenia. Co chwilkę spoglądała niepewnie w stronę kuchni i dochodzących z niej odgłosów.

    Pitmistrz
    Uczestnik
    #97082

    - Spokojnie jak wysadzą kuchnie Dra'hom będzie ich z batlehem gonił - zażartowałem próbując ciasto - pyszne, naprawdę dobre ale nie poprosiłem cie tutaj tylko po to abyś mogła słuchać komplementów, chciał bym żebyś zorganizowała ucztę pożegnalną dla starszych oficerów w końcu cześć zostaje tutaj a część dostaje nowe przydziały. Nie śpiesz się do Ferenginaru mamy jeszcze kawałek a tyle właśnie masz czasu. Starczy ci zapasów bo zawsze można spróbować coś kupić z Królowej Nocy?

    I. Thorne
    Uczestnik
    #97085

    - Raczej wątpie czy ze statku niewolniczego uda się kupić coś porządnego do jedzenia. - stwierdziła. - Ale Na pewno uda się tutaj zrobić porządną kolację. Czego nie będę mieć to sobie zreplikuje, w końcu nie da się odróżnić smaku od prawdziwego. Tym bardziej, że moge zreplikować podstawowe składniki i z nich szykować.

    Pitmistrz
    Uczestnik
    #97086

    - To dobrze na Tondze pewnie sporo by krzyknęli - odpowiedziałem po czym zwróciłem się do Borei - I jak dobre ciasto?

    I. Thorne
    Uczestnik
    #97139

    Borea aż sie poamazała kremem, tak wcinała.Mhmmm... Przepyszne. U nas wciąż był stan wojenny i takich rzeczy nie dawali, chyba że było się wysoko w armii.

    Pitmistrz
    Uczestnik
    #97143

    - Ciesze się że ci smakuje pierwszy raz mam na pokładzie kucharza na którego nikt nie narzeka - powiedziałem uśmiechając się i puszczając do Vespy oko - Krzyknij tam na kogoś w kuchni niech przyniesie jeszcze kawałek tego ciasta zanim młoda zje tą porcje razem z talerzem i łyżką.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #97170

    W tej samej chwili z kuchni dobiegł taki brzęk pękających naczyń, ze Vespa zerwała się na równe nogi i pobiegła zająć to co można jeszcze uratować.Po kilku minutach podesłała jakiegos kuchcika z dwoma talerzykami ciasta.- Szefowa kazała przekazać, że niestety musi teraz przypilnować pracy w kuchni, bo jak wpadnie nowa zmiana na jedzenie to ją zlinczują za podanie wody i żelaznych racji.

    Pitmistrz
    Uczestnik
    #97197

    Pozwoliłem Borei zjeść oba kawałki, a kiedy skończyła wstałem i powiedziałem - Dobrze zapasy energii uzupełnione czas wyruszać, zobaczymy jak dobry strzelec z ciebie kolejny punkt podróży strzelnica.

Wyświetlanie 15 wpisów - od 2,086 do 2,100 (z 2,275 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram