Forum › Fandom › Sesje RPG, PBF i inne › Star Trek: PBF PL › PBF - kapitan Qumos
- Nie wydają się takie groźne. - powiedziała głaszcząc metal. - Ale jak czytałam chodzi o ilość energii emitowane przez dezruptory, nie ich rozmiar. Hunta byli idiotami, nie wzieli pod uwage, ze reszta Ligi wezmie pomoc zx zewnatrz. Ale przynajmniej dzięki temu mam lepsze perspektywy.
- Myślałem kiedyś aby wymienić je na większe ale uznałem że szkoda latinum.Ze mną zdecydowanie masz lepsze perspektywy ale ostrzegam mam spore wymagania w końcu musiałem za ciebie trochę zapłacić - powiedziałem uśmiechając się tajemniczo - jaki kolejny punkt wycieczki a może ja mam coś wybrać?
- Czy mogw wybierac dowolne częsci statku? jak rozumiem to tam gdzie nie mogę iść to zobacze to w holodeku? To chce zobaczyć maszynownie, a potem kuchnie.
- Maszynownie hmmm, dobrze zrobimy tak maszynownie pokażę ci jak powiesz mi w jaki sposób jest tam uzyskiwana energia.
- Nie mam pojęcia jak uzyskiwana jest energia na tym statku. Z zasady w normalnym rdzeniu korzysta się z materii i antymaterii, które łącza się i wytwarzają ogromne ilości energii. Ta jest przesyłana kanałami do róznych systemów. - wyrecytowała wszystko bez zająknięcia.
- W takim wypadku sugeruje wybrać inny cel podroży i do edukować się na temat metod pozyskiwania energii.
- A może wyjaśniłabys mi to teraz jak działa ten statek? - zapytała usmiechając się łobuzersko.
- Czemu nie - powiedziałem sadowiąc się wygodniej na lufie dezruptora - Jak już powiedziałaś większość ras używa jako głównego zasilania reaktora M/AM, ale taki reaktor potrzebuje paliwa i dwulitu aby kontrolować reakcje.Romulanie wymyślili zupełnie inne i nieskończone źródło energii, zaprzęgli do pracy osobliwość kwantową lub czarną dziurę jak wolisz.Właśnie miniaturowa osobliwość znajduje się w centrum naszej maszynowni i aby nie wciągnęła całego okrętu jest ograniczona polem podprzestrzennym.Właściwą energie pozyskuje z osobliwości specjalny konwerter i przesyła ją do kanałów EPS.To wszystko bardzo ogólnikowe ale komputer ma więcej szczegółów.Kiedy skończyłem mówić wstałem i zakończyłem program - Chodź maszynownia czeka.
Razem poszliście do maszynowni, a kilku spotkanych załogantów wybałuszało oczy na widok dziewczyny.W maszynowni było dość spokojnie. Akurat było to miejsce priorytetowe jeśli chodzi o naprawę, więc wszelkie widoczne oznaki twej ostatniej eskapady z przekaźnikiem. Ale reszta statku już nie, właśnie kilku mechaników dostawało instrucje co maja zrobić w którymś z ładowni.Hrientha nigdzie nie było, ale tuż około osobliwości stał znany ci browarek, więc na pewno gdzies tutaj sie kręcił.
Postanowiłem nie szukać Hrietha skoro nie popija piwa pewnie jest zajęty.Podszedłem do panelu kierującego osobliwością i otworzyłem przesłonę - O oto źródło energii, jak ktoś mi podpadnie kończy w czarnej dziurze - zażartowałem - masz jakieś pytania?
- Ja mam - warknął ktoś spod konwerstera energii. - Kto bawi się osobliwością?Wynurzył się Hrient i jak zobaczył ciebie to sie uspokoił. A jak zobaczył dziewczynę to dla niego praktycznie wyparowałeś.- Ten pan kłamie. To ja wrzucam do osobliwości. Beze mnie nawet by nie wiedział gdzie jest maszynownia.
- Pozwól że przedstawię - zwróciłem się do Borei - Oto nasz inżynier i osoba bez której już dawno zwiedzili byśmy wnętrze czarnej dziury, Hrieth.A oto Borea zakupiłem ją z Królowej nocy i właśnie zwiedzamy okręt.
- To miłe, że mnie tak przedstawiasz. - skłonił się nisko przed dziewczyną. - Kapitanie, może któryś z moich podwładnych pokaże jej maszynownie, a my chwilkę porozmawiamy? - nie czekając na twoją rekacje krzyknął. - Lira! Do mnie!Po chwilce koło was pojawiła się znana to bie Trilka.- Lira ma akurat nic interesującego do roboty, a interesuje się troche mechaniką, więc szkole ją tutaj. Lira, weź ta oto panne na krótka wycieczkę, ja musze pogadać z szefem.Gdy kobiety się oddaliły to zwrócił się do ciebie.- Gadałem z Ferenginarem odnosnie zmiany okrętu. Nie będę przeniesiony, zostaje tutaj. Okazuje się, że mechaników ogarniających tą durną osobliwość jest na lekarstwo. Ale pokopałem głębiej i wiem kto bedzie mechanikiem na Galorze. To niejaka Chellick, zdobyłem jej dane. Mało wiadomo gdzie nauczyła się łatac kardaskie statki, ale dobra jest w tym fachu. Nie będzie problemów, bo jest raczej miała w obyciu.
- Dobrze wiedzieć że nowy inżynier i wysadzi mi okrętu przy pierwszym spotkaniu z maszynownia ale i tak wolał bym ciebie - odpowiedziałem przysiadając na jednej z konsoli - a właśnie chciał bym abyś trochę przeszkoli Boreę tak aby nie zabiła się jak przyjdzie jej przez przypadek naprawiać przekaźnik EPS itd.
- Nie ma problemu. Dołączę ją do Liry, chyba się dziewuszki dogadają. A tak na marginesie, wprowadziłeś sporo zamieszania zakupem Borei. Pół maszynowni chce sobie kupić kobitkę z Wdówki. Co prawda większośc z nich nie stać nawet na program holograficzny o dobrej treści erotycznej, ale ciułają.
