Forum › Fandom › Sesje RPG, PBF i inne › Star Trek: PBF PL › PBF - kapitan Qumos
Czekając dostałeś info, że pokój gotowy. Dra'Hom zaś poinformował, że kasę od Kardazjanki dostarczył księgowej. Kapitan transportowca też dostanie troche kasy by nie bruździł.Wreszcie nadszedł czas na przeniesienie na twój statek nowego nabytku. Istala ostentacyjnie wyniosła sie do ambulatorium, a ty poszedłeś do pokoju teleportera.Błysneło i pojawiła sie panna i jej ochroniarz. Ten dał PADDa do pokwitowania i odteleportował się.Dziewczyna stała milcząc i patrzyła najwyzej na twe buty. Kapitan Nolker dotrzymał słowa i wyglądała całkiem inaczej niż w celi. Jej sliczne jasnokasztanowe włosy lsniły i opadały prawie do pasa. Więzienny uniform został zamieniony na uzyteczne spodnie i bluzke z krótkim rekawkiem. Nie miała z soba żadnego bagażu, bedziesz zmuszony wszystko jej zreplikowac lub kupić.
Podszedłem do niej i palcem podniosłem jej wzrok na wysokość swojej twarzy po czym wpatrzyłem się w jej piękne oczy ciekawy oczy odwróci wzrok.- Przenieś nas do kwatery. - zwróciłem się do operatora a kiedy już byliśmy w kwaterze Borei usiadłem na fotelu i powiedziałem - Nazywam się Qumos i od tej pory będę twoim opiekunem, obwiązuje tutaj tylko jedna zasada moje słowo jest prawem jeśli ją złamiesz skutki mogą być niefortunne. - w tym momencie spojrzałem wymownie na okno za którym widać było kawałek Tongi - Czy masz jakieś pytania?
Próbowała dowrócić, a jak nie mogła to patrzyła nie prosdto w twoje oczy tylko bardziej w dół.- Panie... - zaczeła. - Czxy cały czas będe przebywała w tym pokoju czy moge gdzies wychodzić? - jej głos był prawie niesłyszalny i mocno zabarwiony strachem.
- Nie musisz mnie tytułować panem wystarczy Qumos, a kwaterę możesz opuszczać kiedy chcesz prawie cały okręt jest dla ciebie dostępny - odpowiedziałem po czym podszedłem do replikatora i zmówiłem drinka - Napijesz się czegoś - zapytałem patrząc na nią, a kiedy ponownie znalazłem się w fotelu kontynuowałem - chciała byś jeszcze o coś zapytać zakładam że replikator jest ci znany?
- Jest mi znany, choc jakoś potraw przez niego podawanych był u nas dość... ograniczony i niezbyt dobry. Katoniz zasady jedza niereplikowane jedzenie. - pomyślała chwile. - Panie... Qumos... Czy ja... Czy ja mam... czy ja mam ci swiadczyc usługi seksualne? Na drugim statku mówili, ze to nasze przeznaczenie.
- Nie bój się nie będę tego od ciebie wymagał, co prawda większość pasażerek tongi to czeka ale nie ciebie - odpowiedziałem z uśmiechem - replikatory mamy o wiele lepsze chodź nie powiem że idealne. Powiedz mi teraz czym się zajmowałaś przed wojną albo raczej czym miałaś się zajmować.
- Ja byłam an ostatnim roku w szkole sredniej. - wyraźnie uspokoiła sie kiedy zrozumiała, że nie będzie nałożnicą. - Potem chciałam iśc na nauko olityczne. Liga potrzebuje... to znaczy potrzebowała sporo ludzi znających obce rasy, więc xenoantropologie tez brałam pod uwagę. Ale wybuchła wojna i zostałam pomywaczka.
- Teraz będziesz mogła kontynuować naukę z tą różnica że zasoby wiedzy które ci udostępnię będą tysiąc razy większe. Dobrze teraz się rozbierz i obróć kilka razy chciał bym cię obejrzeć.
- Ale... - przypomniała sobie zasade, że tu rządzisz i zaczeła sie rozbierać. Gdy doszła do bielizny to zawachała sie i spojrzała na ciebie.
- Kontynuuj - powiedziałem patrząc na nią spokojnie - Twoje ciało jest rozciągnięte, umiesz zrobić szpagat lub przynajmniej dotknąć palcami ziemi bez uginana kolan?
Zdjeła stanik i majtki. Wyglądała jak dziecko, jeszzce potrwa nim jej kobiecość rozkwitnie.- Szpagatu nie umiem, ale dotknąć ziemi... - pochyliła sie i zrobiła to bez problemu. Potem powoli zaczeła sie obracać.
- Dobrze jak chcesz możesz się ubrać - powiedziałem kiedy zakończyła drugi obrót - A teraz chcesz mnie jeszcze o coś zapytać lub potrzebujesz czegoś czego nie da ci ten replikator?
Bardzo szybko sie ubrała.- Czy ten replikator stwarza tez ubrania i rzeczy higieny osobistej? Czy mam wykonywać jakieś zajecia na statku? Pa... Qumos, mówiłeś, że będę mieć dostep do ogromnej wiedzy. Będę miała dostep do pełnej bazy statku? To znaczy bez tajnych danych, ale reszty?
- Dobrze po kolei, replikator da ci wszystko czego sobie zażyczysz no oczywiście po za bronią, truciznami i innymi niebezpiecznymi związkami, ograniczona jest także wielkość replikowanych przedmiotów ale tylko z powodu rozmiarów replikatora.Co do zajęć na okręcie to nie chyba że wpadnę na jakiś genialny pomysł. A jeśli chodzi o wiedzę po prostu zapytaj komputer jak znajdziemy się w zasięgu przekaźników podprzetrzennych będziesz miała do dyspozycji taką bazę danych że życia ci zabraknie na jej poznanie.Kiedy skończyłem mówić wstałem i odstawiłem resztkę drinka do replikatora - Jeśli nie masz więcej pytań zostawię cię samą na pewno chcesz zjeść porządny posiłek i wyspać w prawdziwym łóżku.
