Forum › Fandom › Sesje RPG, PBF i inne › Star Trek: PBF PL › PBF - kapitan Qumos
Profil okrętu bardzo mnie zainteresował ponieważ nigdy nie byłem na takiej jednostce postanowiłem spytać jego dowódcę czy mógłbym go zwiedzić w czasie drogi na Ferenginar.Czekając na odpowiedz postanowiłem dowiedzieć się jaka jednostka czeka na mnie w domu, skrycie mażąc o Marauderze.
Odpowiedź z "Królowej Nocy" przyszła dośc szybko. Oczywiście, że mogłeś obejrzec statek. Nawet i tak bys na niego zawitał, gdyż okazało sie, ze zdobytych jenców przy potyczce koło przekaźnika dwie kobiety miały właśnie tam trafic. Resztę pewnie trzeba będzie odstawić na Apis.Próbując połaczyc się z Ferenginarem było o wiele trudniej. Łącza były zapchane. Na twe zapytanie na razie odpowiedzieli, że nie otrzymali rozkazu od Qumeka, zebys dostał nowy okręt. Ale wiedzieli, że wrócisz Falconem, więc to tylko kwestia przekazania poleceń.
Jako że mieliśmy udać się w kierunku Ferenginaru po cichu rozkazałem aby przed wylotem zmniejszyć zużycie energii tak na Deli jak i Królowej Nocy.Pozostało czekać na właściwą godzinę i zacząć podroż do domu.
Poczekaliscie kilka godzin. Jeńców przeniesiono na Apis, dokonano tez kilka zmian kadrowych na nizszych stanowiskach.Nastała noc (przynjamniej według czasu standartowego), nad Apis przybywały ostatnie ferengijskie statki z akcji. Wy mieliscie się ulotnic.Punktualnie o 3.00 nadszedł sygnał z transportowca, ze są gotowi.
- Dobrze zmniejszyć zużycie energii i przygotować się do wejścia w warp 3, udawajmy że jesteśmy zwykłym frachtowcem. - rozkazałem kiedy nadeszła właściwa pora - przekażcie te instrukcje na Królową Nocy, jeśli jakieś inne okręty maja wyruszać spróbujmy użyć ich pola warp aby ukryć nasze, kurs możemy dostosować później.
Dwa statki spokojnie odleciały od planety i po mineciu kilku planet weszły w warp. Im bardziej oddalały sie od Apisu, tym bardziej przyspieszały do standartowego warp 6.Kurs na Ferenginar na szczęście wyprowadzał statki z frontu. Więc podróż nie bedzie zbyt uciązliwa. Przynajmniej teoretycznie, gdyż Królowa przewoziła niewolnice, a więc obszar Federacji był dla was zamkniety. Może i czasami udawało sie przemknąc granicznym patrolom, ale gdyby federacy odkryli ładunek, to kilka najbliższych lat załoga Delii spędziłaby w jakieś kolonii, gdzie tłumy psychologów, psychiatrów i reszta tałatajstwa usiłowałyby nauczyć "etyki i uczciwości". To było gorsze niż kolonia karna.
QumosPodróż do domu zapowiadała się długo i nudno.Jako że z powodu Tongi nie mogliśmy przyśpieszyć czekała nas nawet miesięczna droga z warp 6.Z braku innych pilniejszych zajęć przez większość pierwszego dnia rozkoszowałem się doskonałymi umiejętnościami Istali w u-mox.Mostek- Sir czy myśli pan że natkniemy się po drodze na jakieś kłopoty, nie zaszkodziło by zniszczyć jeszcze kilka wrogich okrętów i trochę zarobić.- zasypywał Adrana pytaniami młody Ferengi zasiadający aktualnie za sterami.Adran przez chwilę zastanawiał się nad odpowiedzią ? nie wydaje mi się, kurs na Ferenginar prowadzi nas z dala od frontu, po za tym uważam że zarobiliśmy już wystarczająco na tym konflikcie - Ferengi przez chwilę wpatrywał się w swoją konsolę po czym ciągnął dalej ? Wystarczająco sir, zasady zaboru mówią że zawsze można mieć więcej - Adran uśmiechnął się lekko słysząc jego słowa ale odpowiedział ? zarobimy więcej, nie wiem czy zdajesz sobie z tego sprawę ale nawet teraz wracając z frontu zarabiamy ? młody już miał coś odpowiedzieć kiedy Adran podniósł rękę ? skup się na swoim stanowisku przeszkadzasz mi myśleć, a jak ci się nudzi na pewno znajdę ci jakieś twórcze zajęcie.Qumos Następny dzień podróży zaczął się przezabawną w skutkach awarią prysznica sonicznego. Włosy Istali sterczały prosto pod wszystkimi kontami, komiczność sytuacji dopełniła jej osobista wizyta w maszynowni w celu zgłoszenia awarii.Mam wrażenie że Hrieth nigdy tego nie zapomni.Ja spędziłem poranek ostrząc zęby i podziwiając próby Istali doprowadzenia się do porządku.Kiedy zęby były już należycie ostre a żołądek pełen larw poinformowałem dowódcę Tongi że przybędę za godzinę razem z dwoma niewolnicami.Kiedy udałem się do transportera czekało tam na mnie już dwóch uzbrojonych strażników pilnujących nagich kobiet.
Niewolnice były pod działaniem srodków uspokajających i psychotropowych, więc zachowywały się jak lalki. Ale taki zestaw leków przesłano z Królowej, więc trzeba było je na nich zastosować.Transport w czasie lotu w warp był mozliwy, ale na wszelki wypadek oba statki zwolniły i dopiero się przeniesliście.W pokoju teleportera na Królowej czekał juz na ciebie kapitan tego statku. Uprzejmie skłonił się, widocznie był to zwyczaj jego rasy. Jednak wygląd był jakiś znajomy. Wyglądał jak ziomek Istali, Sabatańczyk.- Witam w swoich skromnych progach. - usmiechnął się. - Nazywam się Nolker i jestem kapitanem tego statku dla.... opornych.Towarzyszyło mu dwóch potężnych pielęgniarzy, którzy na jego znak szybko i sprawnie wyprowadzili, a raczej wyniesli niewolnice.- Chce pan zwiedzić mój okręt? Od razu powiem, że moze to być nieco... drastyczne.
- Drastyczne, wojna była wystarczająco drastyczna niech pa prowadzi - odpowiedziałem patrząc spokojnie na dowódce "Królowej nocy"
Od MG dla czytelników. Nastepne kilkanascie postów będzie bardzo drastyczne i nie jest przeznaczone dla osób w młodszym wieku. Jeśli zaś komus podoba się niewolnictwo, to niech po lekturze namysli sie jeszcze raz.
- No to rozumiem. Prawdziwy mężczyzna, nie te cioty z Federacji... - pochwalił cię Nolker. - Zaczniemy może podróż tak jak przechodzą je pensjonariuszki. Oczywiście nie bedziemy pacjentami...Zjechaliście windą kilkanaście pokładów niżej. Drzwi przed otwarciem zażądały skanu siatkówki, jak się potem przekonałeś to był standart na tym statku.- Tonga zabierała na pokład ponad 400 kardazjańskich żołnierzy i raczej nie zyli oni w komforcie. Dlatego kiedy IHF kupiło kilkadziesiąt tych statków to musiała je przerabiac w zależności od przeznaczenia. Częśc stała się opancerzonymi transportowcami na cenne rzeczy, inne zrobiono na luksusowe statki pasazerskie. Ten akurat wymagał jeszcze innych przeróbek.Wyszliście na korytarz i od razu uderzył cię dziwny zapach. Niby było czysto i schludnie, ale taki zapach wydzielały istoty rozumne gdy się bały. Panicznie bały.- Tutaj znajduje się coś na kształt aresztu. Z powodu bezpieczeństwa cele sa jednoosobowe, by kobiety nie mogły sobie zrobic krzywdy. Stąd zabierane sa na specjalistyczne szkolenie, ale zdarza się, że mamy dużo nowego towaru, to muszą czekac aż wyżej zwolni sie miejsce.Przeszliście koło szeregu drzwi. Kazde z nich prowadziło po małego pomieszczenie, w środku w oddzielnych celach siedziało po 6 kobiet.- Kobiety powinne byc wychowywane w szacunku dla mężczyzn jak u mnie. Jeśli ktoś myśli, że kobiety mogą wykonywać te same zawody co my to mu chyba w głowie się pomieszało. Kobieta-żołnierz? Kobieta-sędzia? Kobieta-górnik? To paranoja. Kobieta powinna być podporą domu, tylko w szczególnych wypadkach zarabiać. Kobieta powinna dbac o dom, opiekowac się dziećmi. To sa jej zadania. Ale naprawdę są to zadania dla żony. Inne kobiety powinny sprawiać przyjemność.- Te oto panny będą mieć takie zadanie. We wszechświecie są miliardy samotnych mężczyn, których nie rozumieją kobiety. Maja te swoje idiotyczne feministyczne poglądy, wymagania nie do przyjecia. Dlatego Izba oferuje takim mężczyznom kobiety, które nie tylko spełnią jego wymagania wzgledem urody, ale tez będą rozumieć, że to on rządzi, nie one.Weszliście do jednego z pomieszczeń. W środku znajdowała się tylko konsola oraz krzesło dla straznika. Ten wyprężył sie na widok kapitana i zameldował:- Wszystko w porządku. Panie kapitanie. Pacjentki są spokojne, nie trzeba ich karcić.Nolker skinął głową i pokazał na cele:- Indvarianki są z zasady spokojne. Wychowane w faszystowskim państwie policyjnym szybko zrozumiały, że opór nie ma sensu. Bardzo szybko beda ułożone i gotowe na sprzedaż. Gorzej z Katonkami. Te są strasznie oporne. Nie tylko próbują uciekac w każdej sytuacji, ale nawet chcą usidlic strazników, przekupic ich swoimi własnymi ciałami. Chca tez się zabić, dlatego większość z nich jest na stałe pod działaniem leków.Przy kazdej z małych cel, gdzie znajdowało się tylko łóżko oraz dziura na odchody, był przyczepiony PADD z danymi. Opisywał on wygląd niewolnicy, dokładne parametry oraz procedury jakie będą na niej zastosowane.Same kobiety z zasady lezały na łóżkach. Wszystkie były ubrane w proste koszule nocne. Nawet w takich sterylnych strojach widac było, ze sa ładne, niektóre nawet piekne. Na twój widok zareagowały obojetnie, tylko jedna wstała, popatrzyła na ciebie i szepnęła:- Zabierz mnie stąd, proszę. Zrobie wszystko, tylko... - na widok ruchu reki straznika w kierunku guzika na konsoli natychmiast przerwała. - Będę juz grzeczna, przepraszam. - tylko popatrzyła na ciebie błagalnie.Była prawie dzieckiem, na oko 16-letnim. Nie miała praktycznie piersi, jej biodra jeszcze się jej nie zaokragliły. Twarz przypominała aniołka, teraz jednak przygasła. Tylko jej wielkie, czarne oczy, niesamowicie hipnotyzujace. Mogłeś od razu przewidziec co się z nią stanie. Kupi ja jakis kolekcjoner dziewic, zerwie kwait jej niewinności, a potem odsprzeda do najbliższego buirdelu.
Przyjrzałem się dokładnie dziewczynce po czym wziąłem do ręki padd z informacjami o niej.
Włosy miała prawie całkowicie zgolone, ale zdjęcia na PADDzie pokazywały jak będzie wyglądać gdy zostanie sprzedana za dwa lata. Długie, kasztanowe kaskady opadały na idealne wprost ciało 16-latki, zaokragliła sie nieco i nabrała kobiecych kształtów. Zaraz, za dwa lata, czyli... Spojrzałeś na jej dane liczbowe. Wzrost 180 cm, wiek... 14 lat.
Czytając dalej dane dowiedziałeś sie, ze została zmobilizowana do pracy na indvariańskim niszczycielu jako pomoc kuchenna. Jednak jej kariera w armii nie trwała za długo. Niszczyciel natknął się na jeden z pierwszych patroli IHF na granicy i kapitan, nie wiedząc z kim ma do czynienia pochopnie nakazał atak. Skończył sie on smiecia 90% załogi i tylko szczęście uratowało Boreę Adel, gdyz tak miała na imię, od smierci, gdy zablokowała się hermetyczna zamrażarka. Potem przeniesiono ja do obozu jenieckiego na Apisie, gdzie została kupiona za 100 sztabek latinum przez przedsiebiorczych handlarzy żywym towarem.
Widząc, że zainteresowałeś sie nią, nie wróciła do łózka. Chciała cos ci powiedziec, ale panicznie bała sie kary.
Jak chcesz moge wrzucic miniaturowe zdjęcia niewolnicy.
Przyjrzałem się jej jeszcze uważnie po czym odłożyłem padd i udałem się kontynuować wycieczkę.
Chętnie zobaczę fotkę ;>
Spojrzałeś na zdjęcie na PADDzie ostatni raz.
http://img812.imageshack.us/i/54466048.jpg/
Gdy wyszliście z pomieszczenia to kapitan popatrzył na ciebie uwaznie:
- Czyzby zainteresował sie pan tym młodziakiem. Nie jest jeszcze ułóżona, może sprawic wiele problemów. Ale bez treningu bedzie tańsza...
