Odwróciłem się w stronę głosu kierując disruptor w kierunku rdzenia gotów wystrzelić.
- Kim jesteś i czego chcesz? - zapytałem rozdrażnionym głosem.
- Nie powtórzę ponownie. - odpowiedział mężczyzna zakuty w zbroję.
Na końcu korytarza wyjechał robot, podobny do tego który został zniszczony.
- Przerobię go na pokaźny worek różowych ptysi! - wykrzyknął.
- Rób co mówię bo oddam cię moim robotom.
- Może dzisiaj jest dobry dzień na śmierć - wykrzyknąłem i otworzyłem ogień w kierunku rdzenia a następnie w napastników.