Kody dostępu oczywiście zostały odrzucone. Ktoś bawił sie systemami komputerowymi i to ostro, bo miał w rękach praktycznie całą maszynownię. Urządzenia same działały, osobliwośc kwantowa wytwarzała energię, a raporty gdzieś były wysyłane. Na razie okrętowi nic nie groziło, ale zapewne ten co przejął kontrolę mógł go rozwalić w kilka sekund.