Więźniów już się pozbyto. Było ich 22, więc nawet jeśli pójdą za stawki minimalne to i tak wyjdzie kolejne 220 sztabek.Naprawy trwały. Były żmudne, ale łatwe. Do tego Qmek kazał przetransferować kilku marynarzy z innych statków, by choć częściowo wyrównali straty.Zostało około 30 minut do rozdzielenia konwoju i zaczął się ruch między statkami. Transportowce zabierały z innych okrętów towary do sprzedaży. Do was też podleciał jeden, a jego kapitan poprosił o transport rzeczy z ładowni.