Forum › Fandom › Sesje RPG, PBF i inne › Star Trek: PBF PL › PBF - kapitan Qumos
- No wreszcie mamy załadowane wyrzutnie - powiedziałem patrząc na konsole przy fotelu - Dra'Hom pierw odpal torpedy a potem dezruptory cel mostek.
Torpeda poszła w cel. Niestety krążownik wybrał Delię za cel. Jedna torpeda minęła cel, ale dwie weszły. Do tego dezruptory do końca zdjęły osłony.- Kapitanie, mamy gości. Na razie 24, ale krążownik zaraz podeśle resztę. Inhibitory blokują mostek i maszynownię.Galor również ostrzelał krążownik z torped, a jego dezruptory wyrwały dużą dziurę z boku kadłuba.FAS Delia osłony 0% lekkie uszkodzenia pancerza przednia wyrzutnia przeładuje się za 2 tury tylna przeładowanaGalor osłony 24% przednie wyrzutnie przeładują się za 2 tury tylne przeładowanKrążownik osłony 0% średnie uszkodzenia pancerza przednie wyrzutnie przeładują się za 2 tury tylna przeładowana
Włączyłem interkom i powiedziałem - Uwaga mamy gości na pokładzie przygotować się do walki - po czym zerwałem połączenie i zwróciłem się do Mandarka - Odetnij wrogie oddziały polami siłowymi po czym wyślij do cel i uśpij jeśli nie da rady do cel to za burtę - kiedy Mandark zajął się swoją konsolą zwróciłem się do Dąbrowskiego - Staraj się trzymać blisko Galora aby osłonił nas przed częścią ostrzału, Dra'Hom uszkodź im uzbrojenie i silniki może będziemy mieli nową zabawkę.
Abordaz wroga był sprawnie przenoszony do cel lub w kosmos.- Mamy druga partię. Tym razem mają urządzenia zagłuszające. Nie możemy ich namierzyć. Na razie ograniczyłem ich pole działania i posłałem ochronę do wykończenia.Delia podleciała do galora, przy okazji częstując krążownik torpedą. Ten otrzymał juz poważne uszkodzenia i zaczął wycofywac się z walki.- Mam na czujnikach dalekiego zasięgu 12 nowych sygnatur. Nie są indvariańskie.FAS Delia osłony 0% lekkie uszkodzenia pancerza przednia wyrzutnia przeładuje się za 1 turę tylna za 2Galor osłony 15% przednie wyrzutnie przeładują się za 1 turę tylne przeładowaneKrążownik osłony 0% poważne uszkodzenia pancerza przednie wyrzutnie przeładują się za 1 turę tylna za 2
- Celuj w silniki nie chcę go zniszczyć - powiedziałem do Dra'homa po czym zapytałem - Ile osób jest na pokładzie?
Strzały uderzyły w silniki, ale nim wyrządziły poważniejsze szkody statek wskoczył w warp.- Mieli na pokładzie ze 110 żywych i kilkunastu zabitych.Tymczasem walka w innych miesjach dalej się toczyła. Ferengi mieli przewage ogniową i niszczyli wrogie statki jeden po drugim. Indvarianie zaczeli łączyc sie w grupy po 2-3 i wspólnie atakowac mniejsze jednostki, co tez przynosiło skutek.- Nowe statki nadają komunikat. Mówią, że należą do sił lagantyjskich i są wrogami Indarian. Chca wspomóc nas w walce, ale boją się, że zaczniemy do nich strzelać. Qmek odpowiada by zajeli się uciekającymi statkami.
Kiedy wrogi okręt uciekł popatrzyłem na pierwszego i powiedziałem - Raport.
- Osłony prawie na zero, minimalne uszkodzenia pancerza. Walki na okręcie wciąż trwają, ale nie ma niebezpieczeństwa zniszczenia jakiś ważnych systemów. mamy 18 więźniów w areszcie.- Walki dogasają. - rzekł Dra'Hom. - Indvarianie wycofują się. Stracili ponad 30 statków, reszta jest mniej lub więcej uszkodzona. My straciliśmy 14 okrętów, w tym 2 transportowce. Mamy też kilka poważnie uszkodzonych. Statki lagantyjskie ściagają Indvarian, ale jeden został i nadaje do Qmeka.
- Mamy jakieś straty w ludziach - zapytałem po czym zwróciłem się do Mandarka - Czy możemy podsłuchać o czym rozmawiają?
- Na razie mam raport o 10 zabitych i 22 rannych, ale jeszcze mamy trochę Invarian na pokładzie co nie chcą się poddać.- Już skończyli. W skrócie kilku Lagantian chce się przenieść na bezpośrednie rozmowy z naszym szefem, a te się zgodził, choć zbytnio im nie ufa.
- Dobrze na początku pozbędziemy się gości - powiedziałem po czym włączyłem interkom w sekcjach gdzie bronili się Invarianie - Mówi kapitan Qumos macie 2 możliwości albo poddacie się i traficie do aresztu albo zginiecie nie macie szans na zwycięstwo wasza flota został zniszczona nikt nie przyjdzie wam z pomocą czekam na waszą reakcję - po czym zakończyłem połączenie i zwróciłem się do Mandarka - Przesyłaj do ładowni wszystkie wartościowe rzeczy które przetrwały bitwę - a kiedy Ferengi zajął się swoją konsolą zwróciłem się do Dra'homa - Ilu Invarian jeszcze stawia opór na pokładzie jeśli nie będą się chcieli poddać poproś o przesłanie drużyn ochrony z galora czy mamy wolne miejsca w areszcie?
Na twe wezwanie nikt nie odpowiedział, a walka trwała dalej.Galor podesłał na razie cztery 12-osobowe drużyny. Abordaż woga odcięto, zabezpieczno przejścia i pokłady niżej by nie mogli improwizować przy pomocy wysadzania podłogi.Delia przenosiła co się da, ale było tego sporo, w końcu zniszczono kilkadziesiąt statków.- Walczy jeszcze 11 Indvarian. Teraz 10.
- Czy możemy jakoś wyłączyć to ich zagłuszanie transportu i tak już narobili za dużo szkód?
- Wciąż próbujemy się przebić by ich przenieść. Co do szkód to demolują wszystko co mają w zasięgu, ale nie są to ważne i kosztowne systemy. Mechanicy tylko trochę się potrudzą i przypomną sobie czasy z początku misji.
