Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Star Trek: PBF PL PBF - Chorąży Mandela

PBF - Chorąży Mandela

Wyświetlanie 15 wpisów - od 91 do 105 (z 435 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • I. Thorne
    Uczestnik
    #39481

    - Wykrywam 183 oznaki życia, tyle ile powinno być załogi. Sądząc z rozmieszczenia to są w swoich kajutach, ale w kapitańskiej i pierwszego oficera są po 2 osoby.Vanguard włączył promień trakcyjny i zaczął powoli wyciągać Scorpiona z mgławicy.

    Wolf
    Uczestnik
    #39485

    - Laran wyprowadź nas poza obręb mgławicy, jak będziemy na zewnątrz nie wyłączaj wiązki tak na wszelki wypadek, panie Norg proszę poprowadzić zwiad, T'Rau idziesz z nim - Norg i T'Rau odparli skinięciem głowy

    I. Thorne
    Uczestnik
    #39488

    Po kilkunastu minutach oba statki opuściły mgławicę. Norg przygotował 2 ekipy zwiadowcze, jedną na mostek, drugą do maszynowni.Drużyna Norga zmaterializowała się na mostku. Wyglądał na opuszczony. Większość systemów została wyłączona. Całe pomieszczenie skąpane było w mroku.

    Wolf
    Uczestnik
    #39510

    - Sprawdzcie co z członkami załogi - polecił Norg kadetom, poczym sam usiadł w fotelu pierwszego oficera i spróbował dostać się do zapisów dziennika pokładowego. Pozostali kadeci spróbowali z poszczególnych stanowisk wyciągnąc jak najwięcej informacji o ostatnich wydarzeniach na pokładzie okrętu.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #39542

    Ostatnim zapisem był raport o dostarczeniu zapasów kolonii.Kadeci zaczęli uruchamiać systemy okrętu. Zapisy mówiły o wykryciu opuszczonego okrętu klasy Dedalus w mgławicy i próbie jego zbadania przez kapitana.Dwaj kadeci zaczęli sprawdzanie kajut od kwatery kapitana. W niej na łóżku leżał kapitan. Obok niego znajdowała się ruda kadetka. Oboje byli pogrążeni w głębokim śnie.

    Wolf
    Uczestnik
    #39619

    Norg cierpliwie przerzucał kolejne pliki w poszukiwaniu jakichkolwiek informacji o odkrytym Deadalusie. Tymczasem kadeci którzy znajdowali się kwaterze kapitana sprawdzili stan zdrowia obojga poczym zameldowali się Norgowi- Jeśli nic im nie jest, zostaw ich i sprawdź resztę- Tak jest - odparli obaj - Norg do Vanguarda - chwilę później połączenie zostało nawiązane - Mów, jaka jest sytuacja na okręcie - Załoga śpi, wysyłam wszystko co znalazłem dotychczas- Mam - odparł Hank - mam szukać Dedalusa, jak na taki okręt to trochę jest on daleko od domu - Tak, jesli nic nie znajdziesz to spróbuj wyznaczyć teorytyczny obszar na jakim powinniśmy go szukać - Zabieram się do roboty - padło w odpowiedzi

    I. Thorne
    Uczestnik
    #39621

    Kapitan i jego towarzyszka byli pogrążeni w głębokim snie i nie mieli żadnych urazów. Kadeci przeszli do kajuta pierwszego oficera. Tam również n ałóżku leżały 2 osoby: PO i ruda dziewczyna niezwykle podobna do tej z kajuty kapitana. Nie miała na sobie munduru Floty.Według danych Dedalus miał się znajdować w mgławicy. To spowodowało, że Scorpion wleciał w nią. Co ciekawe wykrył go pasywnie, gdy znajdował się dość daleko od mgławicy. Teraz nawet aktywne skany nic tam nie wykrywały.

    Wolf
    Uczestnik
    #39644

    Jeden z kadetów podszedł bliżej aby obejrzeć jej twarz, gdzieś już ją widział i to niedawno- Poczekaj tu, pójdę sprawdzić coś u kapitana- Dobra tylko się pospiesz - odparł drugiPo chwili kadet wrócił a na rękach trzymał ciało rudej dziewczyny, położył ją obok "jej siostry" i zaczał się obu przyglądać szukając podobieństw i różnic.Tymczasem na mostkuNorg, nie dawał za wygraną, dla pewności przewertował jeszczę raporty z sensorów i warunki fizyko - chmieczne jakie panowały w mgławicy w czasie gdy Scorpion wykrył Dedalusa.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #39655

    Obie kobiety były bardzo podobne. Jednak po dłuższym przyjrzeniu sie im widac było różnice. ta od PO była młodsza, bardziej piegowata, a kolor jej włosów bardziej miedziany niz u drugiej. Najprawdopodobniej były siostrami.Warunki w mgławicy w trakcie wykrycia Dedausa były prawie takie same. Obecnie jednak zakłócenia były większe.

    Wolf
    Uczestnik
    #39665

    Obaj kadeci po konsultacjach z Norgiem przetransportowali obie kobiety do ambulatorium a gdzie zajeła sie nimi doktor Alsever. Na wszelki wypadek Will przydzielił ambulatorium mała ochronę tak na wszelki wypadek. Obaj kadeci postanowili sprawdzić pozostałe pomieszczenia na tym pokładzie poczym udali się na niżesze pokłady. Norg nie bardzo wiedział czego może szukać w komputerze co mogłoby naprowadzić go na trop zdarzeń które tu miały miejsce. - Norg do Vanguarda - Słucham - odparł Will- Niech pan nas tutaj zostawi, proszę tylko o drużynę ochrony i dwóch kadetów z ambulatorium, niech pan szuka tego Dedalusa, jakoś sobie tutaj poradzimy - Nie wiem czy to dobry pomysł, w tej sytuacji nie powinniśmy się rodzielać, dam wam jeszcze prom na wszelki wypadek, Vanguard out.- Laran, weź najwiekszy prom i krąż wokół Scorpiona, jesli coś się wydarzy, natychmaist daj mi znać, przylecimy tu najszybciej jak się da - Laran odpowiedziała skinięciem głowy poczym pobiegła do hangaru. Po kilku minutach prom wystartował, wyznaczeni kadeci zostali przetransportowani na pokład Scorpiona. Ochrona rozstawiła się na mostku o raz do każdej grupy został oddelegowany jeden ochroniaż. Medycy zajeli się przenoszeniem śpiących ciał załogi do jedengo pomieszczenia na każdy poziom tak aby mieć wszystkich na oku. gdy Laran wystartowała inny kadet usiadł na jej miejscu przy sterach Novy. Kapitan Mandela na początku nie mógł sobie przypomnieć jego imienia, nie chcąc się pomylić, rzekł - Kadecie proszę nas wprowadzić w mgławicę, Hank sensory na maxa, maksymalną rozdzielczość z maksymalną dokładnością. Vanguardowi chwilę zajeło obrócenie się i ponowne znalezienie się w chmurze.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #39678

    Wszyscy załoganci Scorpiona byli w głębokiej śpiączce. Tymczasem ekipa w maszynowni zwiększyła moc reaktora, który działał tylko na 20% swoich możliwości. Dzięki temu można było włączyć większość odciętych systemów.- Śpiące królewny są zdrowe, chciaż jedna jest już zajęta. - doktor pokazała na palec starszej, gdzie znajdowała się obrączka. - Szybka dziewczyna.Vanguard ponownie wleciał do mgławicy. Niestety sensory nic nie wykrywły. Chociaż...- Chyba coś mam. Jakiś mały obiekt. Odległość 3,5 mln kilometrów 20 stopni w lewo i 8 niżej od naszej pozycji.

    Wolf
    Uczestnik
    #39736

    Will powoli wstał z fotela, podszedł do sterniczki- Kieruj się na ten obiekt, tylko podlatuj powoli, żółty alarm Kadetka nic nie odpowiedziała tylko kilkoma ruchami sprawiła że Vanguard z gracją ustawiła się na wprost wyznaczonego miejsca, silniki pracowały na skrawku mocy maksymalnej pchając powoli okręt do przodu.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #39740

    - Obiekt jest tuż przed nami. Wymiary 20x10x2 cm. To kawałek pancerza. Stop monotaniowy. Więc jednak był tu Dedalus.

    Wolf
    Uczestnik
    #39823

    - Transport do ładowni, Hank zleć komuś zrobienie analizy widmowej tego kawałka, jak skończą ustaw sensory na wykrywanie wszystkiego co jest w tej mgławicy i poza nią, może tak coś znajdziemy.Po kilkunastu minutach sensory wiedziały dokładnie czego mają szukać, teraz tylko mały łud szczęścia i może uda się odnaleźć reszte Dedalusa.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #39826

    Analiza potwierdziła poprzednie skany. Znaleziony kawałek był najprawdopodobniej kawałkiem pancerza jakieś starej ziemskiej jednostki. Wskazywał to rozkład pierwiastków w stopie i zużycie materiału.Sensory ustawione na poszukiwanie podobnych kawałków niestety nic nie znalazły.- Hm... Nie prościej obudzić kogoś ze Scorpiona i zapytać się co się stało? - zapytała sterniczka. Kręciły się jak mucha w smole...

Wyświetlanie 15 wpisów - od 91 do 105 (z 435 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram