Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Star Trek: PBF PL PBF - Chorąży Mandela

PBF - Chorąży Mandela

Wyświetlanie 15 wpisów - od 316 do 330 (z 435 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Wolf
    Uczestnik
    #72508

    Pisa, przeskanowała kaspułę i oceniła stabilność pracy i integralność urządzenia. Poczym poszukała panelu kontrolnego. Dla pewności powtórzyła przy pozostałych pięciu komorach.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #72543

    Powodem śmierci mieszkańca kapsuły były problemy energetyczne. Moc dostarczana do kapsuły raz rosła, raz słabła i w pewnym momencie najprawdopodobniej było jej tak mało, ze staza przestała działac.Humanoidzi w innych kapsułach tez byli martwi. Przyczyna smierci była taka sama.

    Wolf
    Uczestnik
    #72605

    Kadetka Pisa wpierw przeskanowała komory na obecność niebezpiecznych dla niej czynników chemicznych i biologicznych po czym pobrała kilka próbek do przeanalizowania na pokładzie promu. Później spróbowała poszukać panelu kontrolnego lub innego interfejsu by dostać się do jednostki sterującej komorami, być może ocalały jakieś szczątki informacji o tej rasie.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #72958

    Nie było zadnych szkodliwych czynników. Szczątki martwego zostały pobrane, a trikorder poinformował, że jest to nieznana wcześniej Federacji rasa.Panel kontrolny był mocno podniszczony czasem, choć środowisko i położenie tak głęboko spowodowały mniejsze zniszczenia niż wyżej, gdzie znaleźli tylko metaliczny pył. Mimo tego większośc funkcji nie działała lub dawała całkowicie idiotyczne informacje. Na szczęście kadetka dowiedziała sie, ze tym sektorem dowodzi częśc komputera umieszczona wraz z generatorem na końcu korytarza.Nagle za kadetką cos brzdętkneło. Okazało się, że częśc pokrywy komory, z której zostały pobrane próbki po prostu sie odłamała i upadła na ziemie. Dopiero tez było widać, że komory tez są bardzo wiekowe i praktycznie sypią się.

    Wolf
    Uczestnik
    #72994

    Pisa postanowiła odszukać generator i komputer nim zawiadujący. Wiedziała że jak tylko go odnajdzie pójdzie zameldować się koledze że wszystko w porządku, miała nadzieje iż odkrycie i chęć zebrania jak największej ilości danych nie przyćmią jej zdrowego rozsądku. Udała się ku końcowi korytarza gdzie miał się znajdować sprzęt ją interesujący.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #73124

    Gdy weszła do pomieszczenia to powitał ją mrok. Tylko w jednym z rogów coś błyskało i buczało. Miał to być generator i komputer sterujący sekcją.

    Wolf
    Uczestnik
    #73354

    Szybki skan by upewnić się iż nie ma bezpośredniego zagrożenia po czym podeszła do urządzenia by lepiej się mu przyjrzeć.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #73463

    Wyglądało to jak wystający panel większego urządzenia. To one właśnie tak nierównomiernie buczało. To chyba był jakiś model reaktora fuzyjnego.

    Wolf
    Uczestnik
    #73473

    Kadetka podeszła do urządzenia i w miarę dokładnie przyjrzała się niemu. Chwila podziwiania i zadumy po czym rozpoczęła właściwe oględziny przy pomocy całego dostępnego sprzętu jaki posiadała, miała nadzieję dowiedzieć się choć trochę o tym miejscu i jego przeznaczeniu.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #73523

    Komputer oczywiście był uszkodzony z powodu wieku, ale ze szczątków informacji dało się odczytać,że to miejsce było jakąs formą przetrwania rasy.Więcej informacji miał posiadać główny komputer. On zarządzał wszystkimi procesami i pilnował by wszystko było w porządku. Ten w sali był od niego odcięty i sam decydował o losie kilkuset obcych w kapsułach. Z tragicznym losem dla pogrążonych w stazie.

    Wolf
    Uczestnik
    #73849

    Kadetka Pisa wydobyła z terminalu co tylko się dało, pobrała resztę próbek i udała się w drogę powrotną do kolegi który na nią czekał. Po drodze naskrobała małą mapkę i zaznaczyła miejsca odwiedzone i te do odwiedzenia.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #73907

    Kolega z lekka był zdenerwowany, ale uspokoił się widząc kadetkę całą i zdrową.Mapka była dość prosta, składała się z koryatrza, sal po bokach z martwymi obcymi i pomieszczeniem na końcu z komputerem i małym generatorem.

    Wolf
    Uczestnik
    #74004

    - I jak - nawet nie zapytał czy wszystko jest w porządku, kadetka z lekka się oburzyła- Nijak - odparła - bardziej się troszczysz o to co znalazłam niż o moje zdrowie- Ej, wręcz przeciwnie byłem zaniepokojony że tak długo cię nie było, miałaś wracać co pół godziny a tu 45 minut cię nie było- No już dobrze, nie gniewaj się - kadetka nie miała mu za złe o sposób w jaki zadał pytanie, wiedziała że jakby jeszcze trochę tam zabawiła, kolega nie zważałby na swoje bezpieczeństwo tylko poszedł by jej szukać.Pisa streściła mu co znalazła, pokazała próbki i dane zebrane w tricorderze. Pytanie było gdzie jeszcze mogła się udać, chciała dostać się do głównej jednostki ale nie wiedziała gdzie ona się znajduje. Kolega zaproponował jej iż może spróbować lekko zmienić ustawienia skanera i zawęzić wiązkę jednocześnie zwiększając jej moc na danym kierunku, zamiast skanu dookulnego o ograniczonej mocy.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #74521

    Modyfikacja trwała tylko parę minut i trikorder był gotowy.Jeśli zas chodzi o drogi to kadeci mogli wrócić na górę lub zejść głębiej do podziemi.

    Wolf
    Uczestnik
    #74622

    Kadeci wybrali zejście głębiej do podziemi. Chłopak wpadł na pomysł by na wszelkich krzyżówkach znaczyć drogę którą wybrali, tak że w razie gdyby im się coś stało grupa poszukiwawcza miała by łatwiejsze zadanie.

Wyświetlanie 15 wpisów - od 316 do 330 (z 435 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram