Forum › Fandom › Sesje RPG, PBF i inne › Star Trek: PBF PL › PBF - Chorąży Mandela
Will był trochę tym zdziwiony naukowcy na New Orleana, przecież to nie jest okręt naukowy, czemu nie zapakują ich na nasz pokład.- Kto nimi dowodzi ?? - zapytał porucznika
- Naukowcami? Volkan Tdalek. Zapewne jest na pokładzie tej fregaty.
Will nic więcej nie powiedział, obrócił się na pięcie i powrócił na pokład swojej jednostki. Hank wyczuł nastrój kapitana, o nic nie pytał, nie musiał ale i nie chciał - ciekawe jak dalekko na tym zajdą - pomyślał.
Będąc na mostku otrzymałeś informację, że Scorpion przyjął prawie cały ładunek i niedługo będzie gotowy do lotu. Padła tez propozycja "holowania" wolniejszą Novę.
Will i Hank powrócili na mostek, obaj zajeli swoje stanowiska w milczeniu. W odpowiedzi na propozycję holowania kapitan wyraził zgodę, po co będziemy niechcąco ich spowalniać.
Scorpion potwierdził przyjęcie odpowiedzi.Oba okręty odcumowały. Potem Vanguard zbliżył się do Scorpiona. Ten objął go swoim polem warp i razem wskoczyli do podprzestrzeni.
Czas mijał, załoga wykonywała swoje obowiązki. Im bliżej celu tym szybciej narastała ciekawość między oficerami cóż takiego ważnego jest w miejscu do którego zmierzają.
Dane komputerowe nie wskazywały, żeby to miejsce było zbyt ciekawe. Parę tygodni temu towarzyszący Novej USS Scorpion miał niezbyt miłą przyjemność poznania skutków niezbyt dokładnego sprawdzania przyszłych kolonii. New Orleans i 2 transportowce zamiast niezamieszkałej planety klasy M spotkała się z prewarpową cywilizacją ery późnoatomowej, skażonej juz przez technologię Federacji, odzyskanej z przejętego federacyjnego okrętu. Na szczęście obie strony szybko doszły do porozumienia i układ Betrassa stał się niezależny od Federacji, ale pozostający pod jej ochroną.- Kapitanie, chyba ci z Memory Alfa robią sobie jaja. Tu miały być tylko 2 Sabre'y, a jest 30 okrętów Federacji, 2 stacje kosmiczne na orbicie, 76 platform fazerowych, 13 torpedowych, 2 doki...
- Połącz mnie z Scorpionem - rzucił kapitanPo chwili kadetka kiwneła głową że może mówić- Kapitanie Von Caep, wie pan coś o tym co tu się dzieje, widze że federacja zgromadziła tu niezłą liczbę sprzętu ofensywnego, czyżby obawiała się czegoś względem tego układu ??
- Wiem niewiele więcej od pana - Caep uśmiechnął się ponuro. - Jestem niewiele starszy stopniem, i mówią mi niewiele więcej... Mój okręt był tutaj jakiś czas temu i miał spore kłopoty, co prawda raport jest poufny... Zaraz mój Pierwszy go panu prześle.Otrzymałeś potwierdzenie odebrania raportu.- Za chwilkę powinniście go odebrać. Nie wiem co się dzieje, ale pewnie coś ważnego. Bardzo - nawet kiedy ostatnio mieliśmy pewne... Zatargi z Klingonami Flota nie przysłała aż tylu okrętów. Proszę uważać, gdyby to był kolejny nieistotny układ nikt nie chciałby go bronić... Pytanie, przed kim my mielibyśmy?
- Moje pytanie jest takie, jak nasza w tym rola, jakie jest nasze zadanie i kto dowodzi całym tym bałaganem ?? - Will przerwał by po chwili kontynuować - liczę na pańską dociekliwość i urok osobisty, mam nadzieje że jak pan cokolwiek się dowie podzieli się z nami ta wiedzą.
- Naukowcy milczą, a ich szef, Volcan, bardzo skutecznie powiedział nam że to nie nasz interes. Z obsługą bazy dopoiero będziemy rozmawiac... Jeśli to będzie możliwę wyślę paru ludzi żeby dowiedzieli się o czym mówi załoga po mesach - może się czegoś dowiedzą. A nasz rola? Pewnie zrobili z nas zwykłych szoferów... Ale to się jeszcze zobaczy. - von Caep zakończył rozmowę.Musieliście czekać. Operacyjny doniósł, że Scorpion teleportuje na powierzchnię ludzi i różne urządzenia. Z nudów Hank uruchomił na wyświetlaczu konsoli jeden z kanałów publicznych. Nagle zakrztusił się i włączył obraz na główny ekran. Przed tobą pojawił się reporter na pokładzie okrętu. Nie widać było jakiej klasy.- Dan Philips z kanału 3. Jestem na pokładzie USS Deadtown klasy Galaxy. Okręt ten wraz z 40 innymi na maksymalnej warp zdąża do układu Galen, który został zaatakowany przez Talarian. Obecnie nie możemy nawiązać kontaktu z kolonią na Galen IV. Na orbicie toczą się walki. Niestety Gwiezdna Flota ma w tym rejonie zaledwie 35 okrętów. Ostatnie dane ze stacji nasłuchowych mówiły o ponad 200 okrętach talariańskim. Wiemy, że kilka torped uderzyło o powierzchnię planety, nie wiemy czy w rejonach zamieszkanych. Nie znamy strat wśród ludności cywilnej. Wykonując obliczenia na podstawie naszej pozycji i prędkości USS Deadtown osiągnie układ Galen dopiero za 7 godzin. To za długo. Najprawdopodobniej kolonia zostanie zajęta i zdewastowana. Będę informował na bieżąco.Obraz przełączył się na studio. Młoda ładna prezenterka w szarym garniturze prowadziła specjalne wydanie wiadomości.- To wszystko co wiemy o inwazji na układ Galen. Mamy informację, że do układu zdążają dwie inne flotylle Gwiezdnej Floty, ale one przybędą jeszcze później. To... Przepraszam, oto najnowsze wiadomości z drugiej strony Federacji. Gorn wydał komunikat o treści: "Rząd Gorn wypowiada wojnę Imperium Klingońskiemu". Podobno na granicy tych państw zaczynają gromadzić się okręty wojenne...
- Pięknie po prostu pięknie, ciekawe co jeszcze się wydarzy, może Borg wproszą się na tą zabawę - ironizowałem lecz nie było mi w cale do śmiechu. Wolałem już jakieś zadupie gdzie na spokojnie mógłbym kierować okrętem, z dala od wszelkich rozrób i przepychanek.Norg rozkazał przeprowadzić diagnostykę okrętu aby zając czymś ludzi, czasami podobą mi się jego styl podchodznie do dowodzenia, przekazywać pokomendnym tyle informacji ile potrzeba i ciągle ich czymś zajmować, jak człowiek za dużo nie myśli wtedy jest bardziej efektywny, nie miałem nic przeciwko.
Promy ze Scorpiona były już kilkanaście minut na planecie. Riland ziewnął przeciągle i spojrzał na konsolę.- Podnieść osłony! NATYCHMIAST!!! - wrzasnął, ale było już za późno. Torpeda z właśnie ujawniającego się romulańskiego Falcona uderzyła w tył okrętu. Na szczęście taktyczny zdążył nacisnął przycisk i trochę uniesione osłony uchroniły Vanguarda przed zniszczeniem. Ale i tak wstrząs był tak silny, że z bliska poznałeś tył krzesła sternika, wbijając się w niego. Po chwili usłyszałeś wybuch i jęk rannego. Światła zamigotały i zgasły.
Szczeka nie powiem o mało co nie wyskoczyła mi a ból był dość silny gdy tylko podniosłem się i mogłem z siebie wykrztusić cokolwiek mój rozkaz sprowadzał się do kilku słów- T'Rau, czerwony alarm i wpakuj całe rufowe uzbrojenie w tego skubańca, Norg niech kapitan Scorpiona nam pomoże - dopiero po chwili uświadomiłem sobie że najpierw powinienem się zdrowo zastanowić co ja tu do cholery robie i czemu obrywamy - raport o zniszczeniach i rannych - przy okazji omiotłem wzrokiem cały mostek aby ocenić w jakim jest stanie i kto został ranny.
