Forum › Fandom › Sesje RPG, PBF i inne › Star Trek: PBF PL › PBF - Chorąży Kłos
Chyba nie były to słowa jakie chciał akurat usłyszeć dowódca, cały poczerwieniał, wyglądał jak buldog który dostanie zaraz ataku szału i furi. Oficer który przyprowadził cię tu podszedł do kapitana i rzekł mu coś na ucho tamten od razu zmienił ton i natychmiast razem opuścili mesę. Twoi puścili chetnych do bijatyki i wycofali się gdy tylko ochrona tamtych przejeła. Reszta nie wiedziała za bardzo co się dzieje. Lamir podszedł do ciebie i rzucił, - Wychodzimy stąd, raczej nie jesteśmy tu mile widziani - twoją uwagę przykuła pewna postać trzymająca się z dala od centrum wydarzeń, gdy tylko zauważyła że się jej przyglądasz, natychmiast opuściła mesę.
- Oj w pełni sie zgadzam ta misja zaczyna mi się podobać coraz mniej. - postanowiłem się skontaktować z dowództwem i zapytać co mam robić bo nic sensownego nie przychodziło mi do głowy.
Gdy opuściliście mesę podszedł do ciebie jakiś obcy, z początku nie rozpoznałeś jego pochodzenia ani rasy - Przesyłka dla pana - rzekł i wręczył ci padd, poczym poprosił o odcisk kciuka i mikroskan DNA, poczym odszedł tak szybko jak się pojawił Byłeś zdziwiony zajściem, zajrzałeś do padda, była tam tylko jedna wiadomość"Prom czeka w hangarze" do tych słów dołączone było zdjęcie oficera Gorn, tego samego z którym rozmawiałeś na mostku USS Avidal.
To była zdecydowanie dobra wiadomość przynajmniej nie będę sie musiał wykłócać z dowódca stacji.- Ok mam dobrą wiadomość mamy transport a dokładnie prom znajduje sie w hangarze i zakładam że wy tak samo jak ja chcecie się z tond jak najszybciej wydostać - to powiedziawszy skierowaliśmy się do turbowindy.
W hangarze nikogo nie było poza promem stertą beczek i innych skrzyń. Prom wyglądał identycznie jak ten który oglądałeś z mostka USS Avidal. Z bliską wyglądał na mocno zużyty lecz dla kogoś kto chciał się w jak najmniejszym stopniu rzucać w oczy był w sam raz. Kajttec i Lamir od razu poszli go obejrzeć, zapakowali się do środka, po chwili Kajttec wysunął głowę z włazu i powiedział- To maleństwo wyciąga 9 - i zaraz zniknął we wnętrzu promu
- O widzę że Gornowie mają znakomite promy - powiedziałem z uznaniem - wszystko sprawdzone? Jeśli tak możemy sie z tond wynosić.
Wnętrze promu było ściśle spartańskie, w środku znajdowało się tylko miejsce dla 3 foteli i 4 koi które były przymocowane bezpośrednio do ścian. Tył wieńczyły drzwi do przedziału napędu i uzbrojenia. Prom z zewnątrz wydawał się być duży lecz małe wnętrze szybko rewidowało zachwyt do poziomu zaniepokojenia dla tego promu. Za drugim rzędem siedzień po obu stronach znajdowały się małe skladane ławeczki.
- Ok czas odlatywać Sajtar poproś o pozwolenie na start - powiedziałem usadawiając się w fotelu.
Gdy ty, Lamir i Sajtar usiedliście w fotelach, Ketrnika wysłała ci krótką wiadomość
- Nieładnie, oj nieładnie tak traktować kobiety - poczym usiadła na ławeczce i zapieła uprząż, która utrzymywała ją na niej.
Sajtar połączył się z kontrolą lotów i zapytał o pozwolenie na start, krótko po tym otrzymaliście je a prom z waszą 5 na pokładzie opuścił stację.
- Zawsze możesz mi usiąść na kolanach 🙂 - odesłałem w jej kierunku po czym zruciłem się do Sajtera - Dobrze zabierz nas na wymaganą odległość od stacji i warp 5 w kierunku współrzędnych podanych przez Gornuw.
Prom opuścił stację by w odpowiedniej odległości skoczyć w warp, przy podejściu trochę szarpało lecz w samym warp lot był już bardziej przyjemny i wygodny co nie mozna było powiedzieć o warunkach na promie.- Do podanych współrzędnych mamy około 9 ly przy tej prędkości dotrzemy tam za 15 i pół dnia, czyli zapowaiada się dość długi lot, chyba że przyspieszymy do warp 9 wtedy dotrzemy tam za 2 dni i parę godzin, co pan na to??
- Polećmy jeszcze chwilę aby wyjść po za zasięg czujników stacji potem zobaczymy co to maleństwo potrafi nie chcę aby się do nas przyczepili za łamanie dyrektywy 32 - powiedziałem wstając - mimo że nie jesteśmy na jednostce federacji znajdą powód - mówiąc to rozglądałem się za czymś co powinno być replikatorem jeśli taki się tutaj znajduje.
Sajtar kiwnął na tak , ty natomiast znalazłś coś co przypominało replikator, lecz po pobieżnym przejrzeniu bazy danych niedość że nazwy niewiele ci mówiły to widzisz je chyba po raz pierwszy.
Postanowiłem wziąć wodę a raczej jakiś jej odpowiednik ale kiedy powiedziałem że ma mieć temperaturę 10*C komputer stwierdził ze nie został zaprogramowany do używania skali celsjusza.Nie tracąc zimnej krwi poprosiłem o wodę i podałem numerek 10 jako temperaturę niestety zamiast zimnej wody dostałem wrzątek tak gorący że aż szklanka się trzęsła natychmiast go odesłałem i poprosiłem o temperaturę 100 i stała się światłość otrzymałem wodę tylko żeby jeszcze nie była zamarznięta.Po jeszcze kilku pubach dostałem wodę i zapytałem Sajtara - Sajtar która godzina i za ile dolecimy wliczając zmianę prędkości. - otrzymawszy odpowiedz położyłem się na jednej z koi popijając wodę.
Kłopoty z replikatorem nie były jedyną rzeczą jaką mieliście napotkać; gdy zapytałeś Sajtara o czas odpowiedział 26:98. Trochę się zdzwiłeś słyszac to lecz po chwili Sajtar poprawił 18:15. Widać ten prom ma w sobie jeszcze wiele niespodzianek. - Dolecimy tam za 2 dni i 6h, na drodze mamy mały obszar który będziemy musieli pokonać na impulsowej. Komputer podaje że jest mało przyjazny dla osób które pokonują go po raz pierwszy, ale nie jest podane dlaczego, widać ten kto to pisał nie miał za dużo czasu na badania - odpowiedział Sajtar
