Forum › Fandom › Sesje RPG, PBF i inne › Star Trek: PBF PL › PBF - Chorąży Kłos
- Ta transmisja, to właśnie przejaw ich obecności - kadet chciał coś jeszcze powiedzieć lecz został powstrzymany- Kapitanie proszę o wybaczenie lecz Kadet chyba nie wie jakie głupoty opowiada - tu oficer naukowy spojrzał na kadeta jak na wroga by ten jak najszybciej się stąd ulotnił - coś takiego jak duchy, zjawy i mary nie istnieje, proszę tu są bardziej wiarygodne dane oparte na naukowych faktach. Oficer naukowy wręczył ci pada, po czym sam zaczął dopowiadać byś nie musiał brnąć przez wiele strony opisów i wzorów. - Wyodrębniliśmy parametry dzięki którym być może uda się dotrzeć do zaginionej załogi, dostrojenie sprzętu zajmie nam około 36h. Jesteśmy więcej niż pewni iż wszystkie zdarzenia mające miejsce na tym obszarze to efekt przenikania się kilku wymiarów.
Spojrzałem badawczo na naukowego jego reakcja mi się nie spodobała po chwili zastanowienia powiedziałem do kadeta - Zapraszam do mojego gabinetu kadecie ...? - kiedy ruszyliśmy powiedziałem naukowemu aby mnie o wszystkim informował.Zapisałem sobie w pamięci aby później porozmawiać z nim o tym zdarzeniu.***Kiedy weszliśmy do biura poleciłem Kadetowi usiąść zapytałem czy chce coś do picia a kiedy już mieliśmy wybrane napoje powiedziałem aby kontynuował swoją opowieść.
Kadet wydawał się speszony zaistniałą sytuacją, z oporami usiadł na wyznaczonym miejscu. Gdy poprosiłeś aby kontynuował swoją wypowiedź zaczął od historii- To co chciałem Panu kapitanowi powiedzieć to historia mojej rodziny kilkanaście pokoleń do tyłu a mianowicie chodzi o przełom XX i XXI wieku. Moja pra...babcia i dziadek jako pierwsi w naszej rodzinie doświadczyli podobnej historii. Z początku wszyscy myśleli iż powodem jest nawiedzony dom lecz prawda była taka iż w ich domu krzyżowało się kilka wymiarów, to wiem teraz, ale wtedy dało się tylko zarejestrować dźwięk prawie taki sam jak z tego miejsca i promieniowanie. Babcia i dziadek zajmowali się zjawiskami paranormalnymi, brzmi dziwnie lecz w tamtych czasach nie traktowano poważnie tych zjawisk, przypłacili życiem próbę zbadania tej krzyżówki. Ich dzieci i następne pokolenia próbowali ściągnąć ich z powrotem lecz bez większych rezultatów, lecz dzięki ich pracy udało się im opisać więcej takich punktów przecięć na całej kuli ziemskiej i nie tylko, do czasu utworzenia UFP, wtedy jakaś sekcja przejęła cały dorobek pokoleń. Tylko zapisy dźwiękowe udało się im przechować aż do moich czasów, stąd rozpoznałem ten sygnał.
- To bardzo ciekawe chyba rozwiązałeś zagadkę, ale powiedz czy wiesz coś o tej sekcji która przejęła wszystkie dane?
- Cóż niestety nic, zresztą materiały zostały odebrane mojej rodzinie ponad półtora wieku temu
- Dziękuję kadecie to było bardzo pouczające możesz odejść - powiedziałem a kiedy kadet wyszedł zacząłem oglądać padd od naukowego.
W istocie padd był wręcz zapełniony różnego rodzaju obliczeniami i danymi lecz, jak powoli zacząłeś przegryzać się przez gąszcz opisów, przypisów różnych teorii, równań i wyjaśnień wszystko zaczęło rozłazić się w szwach. Choć nie jesteś ekspertem w sprawach naukowych stricte teoretycznych bardziej praktyka, miałeś dziwne uczucie iż zawartość merytoryczna padda równa się zeru lub jest bardzo bliska tej wartości. Dojście do takiej konkluzji zajęło ci blisko 5h z dużym hakiem.
Niezbyt zachwycony zmarnowaniem czasu przy paddzie wezwałem naukowego.Kiedy wszedł do gabinetu powiedziałem pokazując mu padd - Co to ma znaczyć padd pełen nie użytecznych informacji spodziewałem się więcej po oficerze GF, przerywasz mi rozmowę zastraszając załoganta który wniósł do tej sprawy kilkoma zdaniami niż ty paddem pełnym dziwnych teorii.Czekam na wyjaśnienia - kiedy skończyłem mówić odłożyłem padd złączyłem czubki palców i patrząc na niego czekałem.
Naukowy jak to naukowy, zaczął tłumaczyć ci strona po stornie swoje teorie, obliczenia itp ale nadal miałeś wrażenie iż im więcej techno-bełkotu wychodzi z jego ust tym mniej to wszystko ma sens, choć z drugiej strony byłeś więcej niż pewien że wybierając tylko poszczególne części z całej tej gmatwaniny otrzymasz gotowy przepis na dostanie się tam gdzie znajduję się załoga drugiego okrętu. Naukowy nie ułatwiał ci sprawy gdyż po mniej więcej godzinie jego gadania rozbolała cię głowa. Na dodatek naukowy ani słowem nie odniósł się do sprawy z kadetem, tak jakby umyślnie chciał pominąć ten temat.
- Dobrze dobrze poczekaj - uciszyłem na chwilę jego tłumaczenia - dajmy na chwilę spokój tym teoriom zaczyna mnie od tego boleć głowa.Powiedz dlaczego tak naskoczyłeś na tego kadeta?
- Kapitanie, miałem okazję być przełożonym tego kadeta, dziwię się iż otrzymał on przydział do sekcji naukowej z prostego powodu, jest on niedokładny, niekompetentny, o wybujałej wyobraźni, bez krzty rozumy itp, za teorie które wygłasza na temat duchów że się tak wyrażę powinien zostać dawno wyrzucony z GF, a tym bardziej nie powinien on nosić miana naukowca gdyż to urąga nam wszystkich prawdziwym naukowcom - oficer naukowy puszył się jak paw gdy odnosił się do terminu "prawdziwych naukowców". W sytuacji gdy próbuje on naginać fakty do swoich teorii a w szczególności w obecności oficera wyższego stopniem nie wytrzymałem, zresztą ostrzegałem go iż przy następnej okazji jak usłyszę jeszcze raz tekst o duchach zrobię wszystko aby nigdy więcej nikt nie był manipulowany przez jego osobę takimi nonsensami.
- Gdybyś wysłuchał do końca co ma do powiedzenia może twój padd nie zawierał by mglistych teorii tylko rzetelne fakty i receptę jak sprowadzić naszych ludzi. Nazywasz siebie prawdziwym naukowcem ale właśnie jako naukowiec powinieneś wysłuchać co ma do powiedzenia, ów kadet może jest trochę nerwowy i nieśmiały ale o wiele mądrzejszy niż sądzisz.Pamiętaj naukowcy nie odrzucają niczego tylko dlatego że nie potrafią tego udowodnić, może kiedy znajdziemy sposub aby porozumieć się ze zmarłymi i spodkamy legendarnego admirała Kirka.Teraz możesz odejść muszę jeszcze coś sprawdzić, informuj mnie na bieżąco - kiedy naukowy wyszedł połączyłem się z bazą danych GF i spróbowałem potwierdzić jego słowa jednocześnie poddając dane z padda komputerowej analizie.
Dane z bazy GF i analiza o jaką prosiłeś wyszły na niekorzyść oficera naukowego. Gdy wczytywałeś się w podsumowanie komputer nagle zamarł na chwilkę po czym usunął całe podsumowanie z ekranu panelu. Otrzymałeś wiadomość iż z powodu błędu komputera zostanie wygenerowana nowa analiza i ta o dziwo była zgodna ze słowami naukowego i jak to określił komputer w pełni poparta wiarygodnymi faktami choć nie podał o jakie właściwie chodzi.
W moim mniemaniu ktoś mieszał przy rdzeniu tego typu komputery nie psuły się same z siebie.Wezwałem do siebie głównego mechanika a komputerowi kazałem zrobić pełną diagnostykę a także prześledzić trasę naukowego przez cały dzień.
Główny mechanik stawił się dopiero po godzinie, tłumaczył się iż ma trochę pilnej roboty i dlatego tyle zajęło mu dotarcie do twojego pokoju. Zanim główny mechanik stawił się u ciebie komputer przeprowadził pełną diagnostykę średniego poziomu. W istocie komputer popełnił błąd, gdyż skorzystał przy opracowywaniu analizy z nieprawidłowych danych. Gdy weryfikował dane, podczas gdy ty czytałeś pierwszą wersję opracowania, spostrzegł swój błąd i stąd to dziwne zachowanie. Komputer zaproponował również wykonanie najbardziej dokładnej diagnostyki która potrwa około 24h aby taki błąd nigdy więcej się nie powtórzył. Trasa naukowego zawężała się laboratorium, jego pokoju, mesy oraz korytarzy które łączą te pomieszczenia. Naukowy cały dzień spędził na badaniach, w mesie, podczas spożywania posiłku, siedział sam przy stoliku.
