Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Star Trek: PBF PL PBF - Chorąży Kłos

PBF - Chorąży Kłos

Wyświetlanie 15 wpisów - od 181 do 195 (z 600 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Wolf
    Uczestnik
    #46263

    Komputer nie odpowiedział. Ani na chwile nie spuszczałeś wzroku z niego a Sajtar się tylko uśmiechał jeśli nie szczerzył zebów, wyczuwałeś że nie jest to jego normalne zachowanie. - A szukaj, szukaj ale tam tego nie znajdziesz - Sajtar wyjął za pleców fazer - tego szukasz - poczym uderzył fazerem w wręgę akurat tą częścią która była najmniej odporna, emiter i kryształ rozsypał się, upuścił go a następnie powiedział - to czym teraz mnie zaatakujesz

    Pitmistrz
    Uczestnik
    #46265

    Postanowiłem wykorzystać moją jedyną broń umysł i wedrzeć się do jego głowy aby zobaczyć dlaczego mu odbiło i możliwie pomóc.

    Wolf
    Uczestnik
    #46339

    Mimo że starałeś się ze wszystkich sił nie byłeś w stanie tego zrobić, tak jakby jego umysł coś chroniło. Próbowałeś raz po raz, każda przegrana coraz bardziej cię zniechęcała do następnej próby. Po kilku minutach Sajtar - Skończyłeś już, to teraz zdychaj ........... - słowo było tak nie zrozumiałe, gardłowe pochrząkiwania i harczenie, translator próbówał to dopasować i zanalizować lecz nie dał rady, Sajtar rzucił się na ciebie. Celował prosto w twoja klatkę, chciał koniecznie wypruć ci płuca, zaczał się zachowywać jak zwierzę, dzikie zwierzę.

    Pitmistrz
    Uczestnik
    #46341

    Odskoczyłem na bok ta aby wykorzystać jego impet i popchnąć go na grudz.

    Wolf
    Uczestnik
    #46343

    Rozminałeś się z nim dosłownie o centymetry, miałeś dużo szczęścia bo nóż lekko przeciął twoje ubranie zostawiąjąc draśnięcie na twojej skórze, trochę szczypało lecz Sajatar pocuł znacznie większy ból. Wyrżnał głową o gródź, krew trysneła z lekko rozbitej głowy lecz on się nie poddał - Nastepny cios rozetnie twoje gardło - wycharczał poczym rzucił się z nożem ustawionym w poprzek

    Pitmistrz
    Uczestnik
    #46344

    Tym razem postanowiłem poczekać i w ostatniej chwili odskoczyć w stronę trzonka noża aby ponownie miał niespodziankę po tym manewrze wywaliłem mu buta w twarz.

    Wolf
    Uczestnik
    #46348

    Odskoczyłeś tak jak zaplanowałeś lecz w ostatniej chwili Sajtar ciał powietrze nożem a przy okazji zawadził o twoje ramię, poczułeś ból z rany, ciepła krew popłyneła wzdłuż ramienia by skapywać na podłogę. Gdy kopnąłeś go w twarz, dość niefortunnie to wykonałeś bo chorąży trzymał głowę dosłownie centymetry odostrej krawędzi leżanki, metal zagłębił się w czaszkę powodując peknięcie czaszki oraz uszkodzenie mózgu nie mówiąc o krwawieniu. Sajatar osunął się na podłogę, ciemna krew utworzyła dość dużą plamę. Twoja rana nie była poważna ale i tak sprawiała ci dosć bólu. Usiadłeś ze zmęcznia na siedzisku, próbowałeś ogarnać całą sytuację gdy z zamyślenia wyrwał cię komunikat promu o zbliżającej się jednostce.

    Pitmistrz
    Uczestnik
    #46349

    Po biegłem do konsoli aby to sprawdzić po drodze łapiąc jakąś szmatę aby zatamować krwawienie.

    Wolf
    Uczestnik
    #46351

    Od sterburty podchodziła jakaś jednostka, dość duża, około 100 metrowa, zpewne jakis transportowiec zapewne zakupiony kiedyś od klingonów bo z wyglądu tak się prezentował. Dziób był uzbrojony w wierzyczkę z disruptorami przynajmniej tak to wyglądało. Gdy jednostka zblizyła się na odległość 0.5 km prom został pochwycony wiązką holowniczą. Promem mocno szarpneło lecz udało cię złapać szybko równowagę i nie upaść.

    Pitmistrz
    Uczestnik
    #46355

    Postanowiłem wywołać transportowiec aby dowiedzieć się o co chodzi. W między czasie próbowałem obudzić nie przytomnych za pomocą hipospreja.

    Wolf
    Uczestnik
    #46357

    Transportowiec nie odpowiadał a zwykły hypospray nie dał żadnych rezultatów, 3 chorażych wymagało konkretnej pomocy lekarskiej a napewno Ketrnika z rozbitą głową.

    Pitmistrz
    Uczestnik
    #46361

    Jako ze nie wydawało się abym miał szansę z wrogim okrętem postanowiłem wysłać wezwanie pomocy na wszystkich kanałach podprzestrzennych.

    Wolf
    Uczestnik
    #46404

    Transportowiec podszedł na odległość 50 m, odczułeś lekkie szrpanięcie, komputer poinformował że prom jest już trzymany dwoma wiązkami trakcyjnymi, a ty stałeś się świadkiem jak trójka chorążych zaczeła znikać, zresztą i ty zostałeś przeniesiony na pokład transportowca. Pierwszą osobą jaką zobaczyłeś zaraz po teleportacji był ktoś już ci znajomy, gdież już go widziałeś, rozpoznajesz rysy twarzy lecz ta osoba szybko się odwróciła i znikneła w mroku trzewi transportowca. Wogóle wokół panował półmrok. Spojrzałeś na ciała Ketrniki, Lamira i Kajtteca już chciałeś do nich podejść ale zatrzymaleś się w pół gdy usłyszłeś znajomy głos- Widze że potrzebujesz naszej pomocy - głos należał do kadetki Salin Pario, po chwili za jej pleców pokazało się dwóch oficerów z niebieskich mundurach, szybko zajeli się rannymi a Salin podeszła do ciebie, jej twarz była znacznie starsza niż gdy ją widziałeś ostatnio.

    Pitmistrz
    Uczestnik
    #46408

    - Pario co ty tutaj robisz? Wydajesz się jakaś starsza czy mozesz mi powiedzieć co się tutaj dzieje? - zapytałem rozglądając się w około.

    Wolf
    Uczestnik
    #46417

    - Nie pytaj tylko siadaj to ci opatrze rannę i wskazała na twoja rozciętą rękę - w drugiej dłoni trzymała apteczkę - sprawy się trochę pokomplikowały lecz uda się chyba je wyprostować - dodała

Wyświetlanie 15 wpisów - od 181 do 195 (z 600 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram