Forum › Fandom › Sesje RPG, PBF i inne › Star Trek: PBF PL › PBF - Chorąży Kłos
Gdy rozkazłeś komputerowi poszukać biosygnatur, wskazał on tylko jedną ale za to największą jaką do tej pory widziałeś. Cała planetoida wydawała się być istotą.
Kiedy to zobaczyłem na wskaźnikach ogarnął mnie strach chciałem zwrócić uciec od tego.
Jednak coś cię ciągle trzymało, nie pozwalało opuścić tego miejsca. Miałeś nieodpartą chęć przeniesienia się na powierzchnię. Podszedłeś konsoli gdzie znajdowała się kontrola transportu, ciągle gapiłeś się w stronę planetoidy. Przycisnałeś parę klawiszy i poczułeś ból, tak mocny że aż zawyłeś, twoja dłoń cię paliła, przycisnąłeś ją do ciała lecz ból był nie do zniesienia, uklękłeś, gdy po kilku minutach ból trochę zelżał a twoje ciało zaczeło produkować wystarczające ilości adrenaliny i innych środków uśmierzających spojrzałeś na nią, skóra była zwęglona, mięśnie były na wierzchu, dłoń nie krwawiła rany były zkauteryzowane lecz. Spojrzałeś w stronę panelu, przewód wysokoenergetycznej plazmy był na wierzchu, przerwany lecz plazma już z niego nie wyciekała. Awaryjne zawory zadziałały bezbłędnie inaczej całę twoje ciało byłoby już poparzone a ty byś leżał nieprzytomny z bólu i nie tylko.
Rzuciłem sie do apteczki aby zrobić jakiś opatrunek i wstrzyknąć sobie coś na uśmierzenie bólu.
Gdy szukałeś środka i opatrunków odczułeś że coś się zmieniło, coś jest zupełenie inaczej niż przed paroma minutami, spojrzałeś mimowolnie w stronę planetoidy i zrozumiałeś że nie odczuwasz już wpływu z jej strony, już cię do niej nie ciągnie. Ból jednak szybko przypomniał ci o dłoni, chwyciłeś pierwszy z brzegu hypospray załadowałeś środek i wstrzyknałeś sobie go w okolicy tętnicy szyjnej. Od razu poczułeś ulgę, dłoń już nie sprawiaął tyle bólu lecz nadal wyglądała fatalnie. Obiązanie jej bandażami pomoże tylko na krótko, pozostaje ci tylko być ciągle na środkach przeciwbólowych.
Jak tylko zabandażowałem rękę pobiegłem do konsoli i z maksymalną prędkością zacząłem oddalać się od asteroidy przy okazji włączając osłony.
O dziwo osłony były już włączone, widocznie spięcie gdzieś w obwodach sprawiło że osłony zostały uniesione a kontakt psychiczny zotał przerwany i dzięki temu udało się ci wyzwolić spod wpływu planetoidy. Gdy już się oddaliłeś na dość dużą odległość sensory wykryły że do planetoidy z przeciwnej strony zbliża się inny prom, zupełnie ci obcy.
Postanowiłem wysłać wiadomość do promu o wpływie tej planetoidy a w razie braku odpowiedzi przechwycić go.
Prom milczał, załoga o ile była jakaś na pokładzie albo nie chciała odebrać albo nie miała na to ochoty lub nawet nie była w stanie. Gdy szukałeś odpowiednika federacyjnej wiązki trakcyjnej niczego takiego nie znalazłeś, chyba ktoś o czymś zapomniał montując ten prom.
Wykonałem skan aby dowiedzieć się kto jest na pokładzie i w jakim jest stanie.
Skan wykazał obecność 3 osób, 2 kobiet i mężczyzny. Dwie osoby znajdowały się w fatalnym stanie a jedna nawet w krytycznym, ich biosygnały były bardzo słabe, skaner na przemian pokazywał 2 i 3 sygnatury.
Postanowiłem przesłać tą osobę w krytycznym stanie zdejmując osłony tylko na 1-2sec aby ponownie nie wpaść pod kontrolę planetoidy wczesniej ustanowiłem pole siłowe wokół transportera.
Wnętrze procesora izolinearnegoWygląd rodem z grafiki wczesnych twórców fantastyki i nie tylkoDwa procesy obserwują twoje poczynania i są szczerze zdziwione twoim pomysłem - No to przyjdzie nam pozostać tu na wieki - Przejmujesz się, sensory są aktywne, będziemy mogli zbierać ciągle dane i je analizować- Pytanie na ile starczy nam energii do zasilania obecnie załączonych układów- Widać niedawno powstałeś więc wszystkiego jeszcze nie wiesz, nami zarządza proces oszczędzania energii przy dłuższym nie korzystaniu z systemu i urządzeń, damy radę wykonywać funkcję przez 2 ziemskie lata.- Całe szczęście, więc nie mamy się czym przejmować- I tak i nie ale zobaczmy co z tego wyjdzieWe wnętrzu promu Ustawiłeś pole wokół transportera i przygotowałeś się do przeniesienia osoby. Gdy opuściłeś osłony wpływ od razu zmienił twój sposób myślenia i postępowania a także to co chciałeś teraz zrobić, twój palec zawisł parę milimetrów na przyskiem transportu, spojrzałeś w stronę planetoidy i zamarłeś, wydawała się ona być jeszcze piękniejsza niż wcześniej. Twoje myśli i umysł zaczał się czuć jak zamknięte zwierzę w klatce, kadet floty uwięziony w swym ciele, z początku nie mogłeś się z tym pogodzić, chciałeś wpłynać na swoje ciało lecz bez skutku.
Zobaczyłem że moja ręka wisi nad przyciskiem a więc postanowiłem go wcisnąć.
