Forum › Fandom › Sesje RPG, PBF i inne › Star Trek: PBF PL › PBF - Chorąży Kłos
- Oj nie chciał bym sam zbadać tego obszaru i przekonać się dlaczego jest mało przyjazny - powiedziałem lekko uśmiechając się - Czy czekają nas po drodze jeszcze jakieś niespodzianki typu dziwny replikator i urozmaicona trasa podróży? - zapytałem wypijając resztkę wody i odstawiając szklankę do replikatora który o dziwo napełnił ją ponownie na szczęście po drobnych negocjacjach udało mi się usuną wodę jak i szklankę.
- Mam nadzieję a teraz jeśli pozwolicie prześpię się - to powiedziawszy zruciłem się na koję.
Nikt nie zgłaszał sprzeciwu, szybko zasnałeś lecz Ketrnika skutecznie uprzykrzała ci sen wkradając się do twojego umysłu i podsyłając załązki sennych koszmarów. Nie jakieś poważne ani naprawdę przerażające lecz co chwila przerwacałeś się z boku na bok, najwyraźniej bawiło ją to. Mineło parę godzin, poczułeś że ktoś lekko szturcha cię abyś się obudził.
Otworzyłem jedno oko i powiedziałem - Tak o co chodzi?
- Pana kolej za sterami - odparł Kajtec - ty tylko 4h - później zmieni pana KetrnikaGdy wstałeś i podszedłeś do fotela pilota, Kajtec już spał w twojej koi. Komputer pokazywał że za 2h trzeba będzie przejść na impulsową, by przebić się przez nieciekawy obszar.
Zamówiłem coś do jedzenia w replikatorze oraz coś do picia wydawało mi się jadalne i w rzeczywistości nie było najgorsze.Usiadłem w fotelu i zająłem się jedzeniem.
2h mineły dość szybko; gdy doatrłeś do skraju obszaru prom sam wyszedł z warp ustawiając się kilkaset kilometrów od wejścią do niego. Cały mienił się różowymi barwami, obłoki były piekne lecz twój umsył obierał dzwine emocje z wnętrza, nienawiść i złość a także wrogość i chęć siania zniszczenia i rozkładu. Nie były one silne lecz na tyle wyczuwalne iż zasiały one ziarno niepokoju w twoim umyśle. Komputer poinformował cię że droga przez obszar zajmie dobre 4h na maksymalnej impulsowej. Zasięg czujników był mocno ograniczony zatem czekał cię naprawdę miły przelot niejako na wyczucie.
Jako ze chciałem jak najszybciej przelecieć przez ten obszar włączyłem pełna impulsową i patrzyłem jak prom wlatuje w obłoki.
Kolejne obłoki stawały się coraz gęstsze. Gdy przelatywałeś przez nie wydawało ci się że prom mocno zwalnia lecz czujniki tego nie potwierdzały. Przy 3h za sterami twój umysł zaczał ci płatać chyba figle albo obłok ma taki wpływ na organizmy żywe. Każdy obłok zawierał niby w sobie coś innego, począwszy od okrętów a kończąc na zwierzętach, niektóre nawet trudno było nazwać organizmami a tymbardziej zwierzętami. Przez ułamek sekundy odczuwałeś nieodparty przymus zawrócenia i udania się coraz głębiej w obszar obłoku ku jego najwiekszemu skupieniu. Zaczałeś się zastanawiać gdzie to może być lecz intuicja wskazywała ci dokładną drogę.
Próbowałem utrzymać swój umysł skupiony ale to uczucie było coraz silniejsze w końcu postanowiłem obudzić Ketrnike podszedłem do niej i lekko ją szturchnąłem kiedy otworzyła oczy powiedziałem - Wiem że moja wachta jeszcze się nie skończyła ale w tych obłokach jest coś dziwnego czuję nie odparta pokusę aby zmienić kurs czy mogła byś mnie zmienić zanim zrobię coś głupiego - zapytałem i popatrzyłem na nią błagalnym wzrokiem.
Ona spoglądała na ciebie metnym wzrokiem lecz ani jedno słowo do niej nie dotarło przynajmniej miałeś takie wrażenie. Siedziała tak na swojej koi i wpatrywała się w ścianę, wyglądało to tak jakby usilnie starała się tam coś dostrzec. Mimo iż twoje zdolności i wykształcenie jakie zdobyleś w zakresie dyscypliny umysłowej dawały ci znaczną przewagę nad wpływami na twój mózg, teraz zadziałały jak katalizator znacznie zwiekszając swój wpływ na ciebie. Powróciłeś na fotel pilota i wpakowałeś prom w najwiekszy z obłoków jaki miałeś na swojej drodze. To co zobaczyłeś wewnątrz z poczatku przeraziło cię lecz Wpływ sprawił że zacząłes traktować to miejsce jak swój własny dom. Setki promów i małych transportowców orbitowało wokół małej planety a raczej rzec powinienem małej planetoidy. 100 km średnicy i brązowa powierzchnia pokryta szczątkami różnych pojazdów.
Jak tylko doleciałem na miejsce natychmiast pobudziłem resztę aby zobaczyli tą cudowną rzecz.
Reszta zachowywała się tak jak Ketrnika, byłeś zrozpaczony ich zachowaniem chciałeś ich potepić i ukrać za obraze Wpływu lecz coś w głębi twojego umysłu hamowało cię w twoich zapędach.
