Forum › Fandom › Sesje RPG, PBF i inne › Star Trek: PBF PL › PBF - Chorąży Algren
- start - w tej chwili było słychac jak okręt wchodzi w warp - milten dowiedz się jak idą poszukiwania kapitana - już się tym zajme - diego idz do maszynowni obejżyj swoje nowe dziecko - a juz myślałem że nigdy mnie tam nie wyslesz komandorzeW tej chwili na mostku pozostała tylko obsada oficerska i paru kadetów II roku. Siedząc savi myślała o kapitanie Algrenie....
Informacje nie były zachwycające ani te o kapitanie ani te z maszynowni.A Chorążym Algrenie nie było nic wiadomo wsiąkł jak kamień w wodę a z maszynowni dostałaś raport o spalonej cewce warp w lewej gondoli.
- felix przejmujesz dowodzenie - aya W tej chwili savi wszedła do turbowindy - no to diegu dostanie się wiązanka nie milten- ma to jak w banku chodz to dziwne- co - co okręt to się cos sypie - taki nasz fartPare minut późniejW maszynowni panował spory ruch gdy podszedł diego - diego jak idzie- jak mówiłem spaliła się cewka muszę ją wymienic- ile ci to zajmie- sporo nie wiem dokładnie - to najwazniejsza rzecz nie może tu tkwic napastnicy mogą powrócic z ziomkami - rozumiem - w tej chwili diego sie obrucił - ej ruszac się wiler przynośc częsci do cewki - już - odpowiedział wysoki krótko ściety blondyn- nie będe wam przeszkadzała W tej chwili savi wyszła z maszynowni skręcając w kierunku turbowindy a po drodze spotkała znajmomą- witam panią komandor - odpowiedziała wysoka volcanka- cześc karen ide na mostek a ty - w tej chwili przeszłam wraz z karen do windy - ja na pokład 3 w tej chwili winda ruszyła - karen czytałam o tobie i znalazłam ciekawostkę- jaką - naprawdę jesteś pra potomkiem Jonathan-a Archera- niech pani tego nie rozpowiada ale tak jestem jego dalęką prawnuczkąW tej chwili winda staneła na żądanym 3 pokładzie- cześc savi znaczy się pani komandor- hmm.. mostek - savi mówiąc to oparła się zamyślona o ścianke windy która w mgnieniu oka była na mostku - felix żółty alarm - coś się stało- zapytał felix podchodzący do swojego stanowiska- nie ale nie podoba mi się to miejsce
Po wydaniu rozkazu na ścianach zapaliły się żółte światła a okręt mknął w podprzestrzeni z jedną martwą gondolą.
- balian kiedy dolecimy do najbliższej bazy- spytała savi trochę poddenerwowana całą sytuacją z nowym okrętem
- dzięki felix przejmij dowodzenie ja ide do siebie- aya. sir.W tej chwili savi wyszła z mostka prosto do windy - pokład 3 - po wypowiedzeniu tych słów winda ruszyła i w niecałą minute była już na miejscu. Korytaże wszędzie takie same wsumie żadna nowośc i po dłuższym spacerze savi staneła w prgu sowjej kajuty. - jest o wiele większa - stwierdziła avi która szybkim krokiem padła na łóżku i zasneła
Obudził cię Felix mówiąc przez interkom zaspanym głosem - Dolatujemy do systemu uznałem że chce pani wiedzieć.
- dzieki felix- po czym savi jak to każda kobieta weszła do łazienki 40 minut później Łazienka asz parowała gdy wyszła z niej savi ubrana w świeżo uprany i wyprasowany mundur i wysżła ze swojej kajuty.Po chwili Savi weszla na mostek gdzie felix już schodził z fotel kapitańskiego- dolatujemy do bazu- dobrze balian przekaż że bedziemy dokowac
W bazie nie oponowali przed tym jawnym złamaniem przepisów i wasz okręt zadokował a ty dostałaś rozkaz natychmiastowego zgłoszenia się do dowódcy stacji.
Na Mostku - felix weś z diegiem dopilnuj zaopatrzenia i napraw okrętu ja ide pogadac z dowódca bazy- powodzenia szefowo- licze na wasW tej chwili savi wyszła z mostka - dobra diego bierzmy się do roboty - ja ide do maszynowni nadzorowac naprawy- dobra ja będe nadzorował wszystko z mostkaTym czasem w doku stacjiPo zejściu na z pokładu USS Predatora przywitało mnie kilku pracownikow ochrony- Savi larsen- tak ... poruczniku- mamy rozkaz zaprowadzic panią do dowódzy stacji- dobra- i zaczeliśmy iśc w kierunku windy która biegiem ruszyła w kierunku biura.Po dłuższej jeździe windą ochrona odstawiła mnie pod samo biuro - miłej rozmowy - dzięki- w tej chwili strażnicy odeśli a ja nabrałam powietrza i wcisnełam guzik dzwonka
W środku czekał na ciebie człowiek w randze komandora a kiedy cię zobaczył zaczął mówić niemal łagodnie - Czy może mi pani powiedzieć dlaczego zostawiła tamtego sabre z uszkodzoną czynnością na pastwę wroga i odleciała sobie tak po prostu nie mieli nawet jak wezwać pomocy ii ledwo uszli z życiem -komandor już nie mówił tylko wrzeszczał - gdybym mógł zdegradował bym panią ale wpiszę pani tylko naganę do akt i wyślę tak to będzie najlepsze - powiedział przeglądając paddy - misja zaopatrzeniowa do układu Drakkis w przestrzeni Kardaziańskiej pobierze pani zaopatrzenie z doku naprawi okręt i nie pokaże mi się więcej na oczy - skończył cicho po czym zostałaś wyproszona z gabinetu z padem w ręku i stanie lekkiego szoku.
=^= savi do miltena=^= słucham=^= przygotuj okręt do natychmiastowego startu=^= natychmiastowego=^= jak najszybciej i odprawa za 3 godziny =^= rozumiem zajme się tymW tej chwili zamknęto połączenie a savi ruszyła powolnym krokiem w kierunku doków
Na okręcie trwała straszna bieganina na mostek dotarłaś po 15 min a Milten powiedział- Jesteśmy gotowi do startu ale dlaczego się tak śpieszymy nie lepiej było by wymienić tą cewkę i pobrać zapasy?
- naturalnie ale chciałam zobaczyc ile mozna wycisnąc z załogi znaczy z tej nowej częsci - aha rozumiem czyli dokończym wymiane - cewki tak naturalnie że tak głupia nie jestem żeby latac niecałe warp 5 - ufff- odetchną milten- nie wzdychaj tylko idz pogonic diega z tym
