Forum › Fandom › Sesje RPG, PBF i inne › Star Trek: PBF PL › PBF - Chorąży Algren
Rano jak zwykle zostałeś obudzony przez komputer tylko tym razem ni była to zwykła miła wypowiedz usłyszałeś- Jest już 8:00 szmaciarzu wstawaj mówię i tak długo śpisz - siedziałeś oniemiały słuchając tej wypowiedzi a komputer uciszył sie dopiero kiedy mu kazałeś.
wstałem doś poruszony pobutką i udałem się na mostek.10 minut póxniejGdy weszłem na mostek powitał mnie głos pierwszej - kapitan na mostku - witaj - wypowiadając to usiadłem na fotel dodając- pierwsza idz odpocząć - tak jest Po chwili porzypomniał mi się ten budzik i postanowiłem zawolac diega=^= Algren do diega=^= słucham=^= możesz na chwile przyjść na mostek mam sprawe =^= jusz idę 20 minut późniejWszedł diego na mostek- wzywał mnie kapitan- tak mam mały problem z budzikiem - jakie problemy- zamias normalnego Jest już 8:00 to powitał mnie powiedział Jest już 8:00 szmaciarzu wstawaj mówię i tak długo śpisz czy możesz się tym zająć - tak zrobie to natychmiast -dzięki - to wszystko - tak
Po jakiś 10 minutach zgłosiła sie maszynownia - Kapitanie chyba mamy większy problem niż myślałem kiedy chciałem wykonać diagnostykę komputer stwierdził że chyba mnie pop***doliło albo znajdziemy sposób na włamanie się do komputera ale bo będziemy sie musieli przyzwyczaić do wulgarnego okrętu.
=^= znajdz sposób na ten temeramęt tego okrętu nie mam zamiaru słuchać od rana opiepszu a zwłaszcza od okrętu =^= tak jestPo czym kanał się zamknął a ja rozsiadłem się w fotelu i jedyne co się dzialo to co pewien czas przygasały światła
Sprawy wyglądały coraz gorzej po jakiś 2 godzinach na mostku zaczęła lecieć zbieranina nie artykułowanych wyrazów i przestała dopiero po wyłączeniu głównego zasilania mostka a z całego okrętu przychodziły raporty o dziwnym zachowaniu komputera.
To jusz nosiło nawed mnie walnełem guzik komunikatora=^= Algren do Wathera=^= mam ci wysłać kogoś do pomocy z tym komputerem głównym
:ufp: Jeśli by pan mógł? - w tle słyszałeś różne odgłosy mieszające się ze sobą najwyraźniej komputer przestawił się z mostka na maszynownię.
po zamknieciu kanału skierowałem swój gloś na miltena- mil;ten idz do maszynowni i pomóz dla diega o w czym zeche ważne żeby ten okręt znów był taki jak pare dni temu - tak jest Poczym wyszedł a jego miejsce zajeł operacyjna 6 godzin później
6 godzin później cała załoga dostawała lekkiego szału ponieważ komputer rozbestwił się na tyle że wyzywał przypadkowych załogantów bez ostrzeżenia a w maszynowni nie było widać postępów po za tym że udało im sie uciszyć koncert c mol na mostku.
Na szczęście dla mnie kończyłem zmiane i własnie na mostek wszedł felix - felix przejmujesz dowodzenie - tak sir.po czym wyszłem i udalem się do maszynowni 20 minut póxniej maszynowniaW maszynowni rozlegały sie najrozmaitsze wulgaryzmy wydawane przez komputer ale nie zwaracjąc na to jak obrażał mnie komputer podeszłem do diega - jak wam idzie może pomóc
- Nie wiem jak sir komputer nie reaguje na żadne polecenia a kody bezpieczeństwa nie działają jedyne co mogę powiedzieć to to że osoba która to zrobiła zna sie na komputerach lepiej niż ktokolwiek na tym okręcie. O dziwo zapasowy rdzeń nie został uszkodzony nadal pracuje normalnie ale obsługuje tylko 2 i 3 rzędne systemy więc nie na wiele się zda.
- to co radzisz ja jusz po 1 dniu takich tekstów ze strony komputera mam dość a misja ma trwać gdzies ponad tydzień
- Może na nebuli był by ktoś zdolny do naprawy w końcu to okręt badawczy mają tam wielu specjalistów - odpowiedział zamyślony mechanik.
Słysząc niezadowolenie ze swojej pracy w głosie mechanika wyszłem z maszynowni udjąc się do swojej kwatery 20 minut później gdy usiadłem jusz przed swojim biurkiem wcisnełem guzik komnikatora =^= Algren do mostka=^= tu larsen =^= wywołaj kapitana nebuli lecącej obok nas a rozmowe przekieruj do mojej kwatery =^= tak jest Po chwili na ekranie wyświetlił się napis o przychodzącej wiadomości
