Drzwi po chwili sie otworzyły za biurkiem siedział właśnie ten kapitan który wrzeszczał na ciebie w czasie lotu. - Tak usiądźcie Chorąży - powiedział już spokojnym głosem a kiedy usiadłeś powiedział - Czy nie znasz dyrektyw temporalnych zabierając tego obcego na pokład prawdopodobnie zmieniłeś przyszłość czy wiesz jakie to może mieć konsekwencje - po czym wyciągnął z biurka padda i podając ci go powiedział - tutaj ma pan wezwanie na przesłuchanie za 4godziny przybędą panowie z biura temporalnego a obcego proszę przesłać do ambulatorium w bazie jeśli nie ma pan żadnych pytań jest pan wolny - powiedziawszy to czekał czy czasem nie masz jakiś pytań.