Forum › Fandom › Sesje RPG, PBF i inne › PBEM - Sojusznicy › Archiwum USS Excelsior › OOC Grupy
Krótka seria z disruptora:1. Johnny! Budź się i wyłaź z zamrażarki. Wskazówkę dostałeś w jednym z postów :)2. Jeżeli Unica nie napisze nic jutro, to będę kontynuował bez niej - trudno.3. Boni - odezwij się do Icheba. Zaszył się w astrolabie i nosa nie wychyla.Wprowadź go w sytuację. To jeden z niewielu przyjaciół Doca i Joe.Jako, że pewnie nie chcecie ryzykować uruchamiania kopii doktorka, może być tymczasowym lekarzem. Zna się na tej robocie bo był szkolony przez Joe w tym samym czasie co praktyki odbywał Doc MK IX.4. Pielęgniarką będzie Sonia Lefcour (z braku chętnej sam nią zagram) :)To tyle na dziś :)Jutro pewnie nie napiszę bo będziemy w firmie świętować imieniny Jurka, wiec znów się skujemy niemiłosiernie 🙂
Zamierzam uruchomić jedna z kopii doktorka, ale w trybie Ghost, ale Icheb jak przyjdzie do ambulatorium będzie mile widziany :).Naukowy
Away Team wraca na okręt. Mam czuja że cosik nie pójdzie podczas powrotu jak mógłbym planować.... Chyba ze kapitan nic nie zmieni.
Dwie sprawy Doc:1. McLeod ma okazje sie wymknąć..lub tylko spróbowac to zrobić, bo akurat zwrócę uwagę na rozpływjaąca sie Unice i skombinuję jakiś steryd by pozbierała się do kupy.2.Pani Lefcour ma za wysoka rangę ,by zostac dłuzej niż tylko tymczasowo pielegniarką..W końcu włada ogordami..Ale nie martw sie..podesle ci jakąs kadetke z laboratorium biochemicznego na staż pielegniarski 😉 Naukowy
Cieszę się, że zwrócisz uwagę na wpół przytomną szefową ochrony :)Będziesz miał jedyną w swoim rodzaju możliwość zaobserwowania porwania zmiennej jako zakładniczki 🙂 Zgodziła się jakby co - żeby nie było niedomówień.Poza tym, Uni odkryje coś, co być może uchroni doktora przed formatem i zbliży nas do jego mocodawców. Oczywiście włos jej z głowy nie spadnie. Doktorek, jakkolwiek głęboko ukryty i stłumiony przez agenta MacLeod, potrafi w newralgicznych momentach wpływać na matrycę i ośrodki decyzyjne hologramu (jak myślicie, dlaczego agent nie zastrzelił Johnsona?) i naprawdę bardzo się stara wam pomóc :)Co do Icheba - czekam na odpowiedź Corvusa., żeby lepiej wpasować astro w ramy tej pokręconej historii 🙂
Aleś pan nakwasił panie Wilga, normalnie babol na babolu 😮
Jedziemy po kolei:
1. "Uwaznie sluchalem opowiesci pseudojohnsona.. "
Jakiego pseudojohnsona? O tym, że to jest hologram, twoja postać na razie nie ma zielonego pojęcia.
Nikt nie przeskanował osobnika leżącego na podłodze, emitery w lecznicy są wyłączone. Automatycznie nasuwa się wniosek, że to jednak jest Johnson.
No chyba, że hologramy wykrywasz jakimś szóstym zmysłem.
2.Ta cała historyjka Johnsona nie trzymała sie kupy.. zwlaszcza w swietle dostarczonych przez Boniego informacji.. Nie bardzo to tlumaczylo rozciecie na glowie Johnsona.. No i gdzie krew?..
Oj trzyma się i to nieźle, szczególnie w świetle otrzymanych od Boniego informacji uzupełnionych opowieścią doktora, tylko że najwyraźniej nie chcesz tego zaakceptować albo ostatnie posty przeczytałeś pobieżnie, bez analizowania treści.
Co takiego raportował Boni:
Strzały w ambulatorium? Proszę bardzo - sam wskazałem ci ich ślady.
Że komputer nie wykrył Johnsona w lecznicy? Owszem, ale nie wykrył go również nigdzie indziej na okręcie. Czyżby wysiadł na ostatnim przystanku?
Wniosek prosty - uszkodzone wewnętrzne sensory.
Niewytłumaczalne rozcięcie na głowie Johnsona? Daj spokój, Doc naprawdę nieźle mu przywalił tym fazerem w czaszkę.
Gdzie krew? Hmm... Popatrzmy: na czole, na lewej dłoni, na kurtce od munduru, na włosach? Jakiejś fontanny się spodziewałeś, czy co (zresztą to omówiliśmy już wcześniej w tym topicu)? Poza tym, krew ma to do siebie, że krzepnie, coraz wolniej wypływając z rany. Żeby zachlapać cokolwiek na poważnie, musiałbym urwać sobie tak z pół głowy chyba - ale wtedy rzeczywiście byłbym niezbyt wiarygodny jako zombie.
Twoje dalsze rozważania na temat osobowości hologramów pomijam z przyczyny oczywistej: nie miały miejsca bo nie wiesz że to hologram.
Co planujesz szpiegu?- rzeklem.- Myslisz, ze zakladnik daje ci jakies szanse ucieczki?
No pod koniec posta to mnie po prostu zabiłeś z tym szpiegiem.
O ile się nie mylę to sekcja 31 pojawia się tylko w rozmowie Doca z Johnsonem, w OOC i tym temacie, wiec w tym przypadku to zdrowo pojechałeś.
A w ogóle co to za misja ratunkowa? Szefowa ochrony się rozpuszcza, reszta teamu stoi i gapi się w sufit zamiast zabezpieczać teren i przynajmniej starać się pomóc rannemu koledze z załogi, tylko Szeryf Wilga działa (w dość dziwny sposób, ale zawsze).
I skoro już się czepiam, to będę się czepiał do końca.
Owszem planowałem porwać Unicę, ale nie prosiłem żebyś robił to za mnie.
:[ .
Do moderatorów - Wyjątkowo, proszę o niesklejanie tych 2 postów.
Ja mam uwagi (akurat do doca i jego nietrzymania sie kupy)
1) rozkwas sobie porzadnie glowe a potem poczolgaj sie po podlodze. poza tym zdaje sie najpier trzymales sie za leb a potem wstawales z kleczek wiec powinienes pozostawic odciski zakrwawionych dloni. Ale to akurat malo wazne.
2) brak johnsona na skanerach i strzaly z fazera: fazery maja to do siebie, ze potrafia czlowieka (obcego) rozmienic na mgielke. wiec skoro john byl ktos strzelal i go nie ma a jest hologram (bo tego sensory wykryly) to cos nie gra.
I uwagi o reszty bandy.
1) Wilga - NIGDY NIE GRA SIE CUDZA POSTACIA BEZ POZWOLENIA GRACZA NIA GRAJACEGO !!!! pierwsza i naczelna zasada kazdego PBEM'a takze tego (jest tekscik w Zasadach, pkt 5, zapoznac sie)
2) Unica - jak sie szefowa ochrony nie czuje na silach, to oddaje dowodzenie komus innemu (jakiemus ladnemu NPCowi stworzonemu na potrzeby chwili). Ktos dostanie opr od kapitana jak ten sie.
Poza tym to ty dowodzisz zespolem ochrony wiec nim kierujesz. Bo jak narazie to sa i ladnie wygladaja.
3) Corvus - na zewnatrz nic nie ma, nie bylo i nie bedzie. Gwiazdki ci przed oczkami lataja. NIC nie wykryjesz, nie bedziesz podejrzewal etc. Co najwyzej najnormalniejszy w swiecie mini-meteoryt.
Przypomnialo mi sie w sprawie pigularki. Sonia L. ma swoje zajecia, pozycje etc. I nie jest pigula. Za to wsrod marines na pewno sie jakis medyk czy chocby ktos z przeszkoleniem w udzielaniu pierwszej pomocy znajdzie.
Ja mam uwagi (akurat do doca i jego nietrzymania sie kupy)
1) rozkwas sobie porzadnie glowe a potem poczolgaj sie po podlodze. poza tym zdaje sie najpier trzymales sie za leb a potem wstawales z kleczek wiec powinienes pozostawic odciski zakrwawionych dloni. Ale to akurat malo wazne.
[post="27544"]<{POST_SNAPBACK}>[/post]
Dlatego WYRAŹNIE zaznaczyłem w poście, że trzymam się za czoło lewą dłonią, żeby nie było później niedomówień. Za to czysta prawa posłużyła mi do wstania z podłogi.
Co do czołgania się - nic mi o tym nie wiadomo 😛
2) brak johnsona na skanerach i strzaly z fazera: fazery maja to do siebie, ze potrafia czlowieka (obcego) rozmienic na mgielke. wiec skoro john byl ktos strzelal i go nie ma a jest hologram (bo tego sensory wykryly) to cos nie gra.
[post="27544"]<{POST_SNAPBACK}>[/post]
Niby tak, ale skoro drużyna po wejściu widzi jednak turlającego się pod łóżkiem Johnsona, pierwsze co, powinna sprawdzić, że to faktycznie on i wyeliminować możliwość wadliwie działających czujników.
Hologram został wykryty - masz stuprocentową rację, lecz bez podania lokalizacji. Jedno wiemy na pewno, program działa a Johnson był ostatnio w lecznicy.
Chociaż właściwie teraz to już nic nie wiadomo 😛
Co do uwag co do mojego maila..
Pierwsza sprawa..Krew..Fazery o ile sie orientuje jest bronia energetyczną, wiec strzał powoduje rane, otoczoną oparzeniam. Wiec albo nie powinna krwaić w ogóle, albo krwawi a takim przypadku powstała od uderzenia o jakas powierzchnie, na której powinna pozostac krew Johnsona.
Druga sprawa to ze Wilga o czym ja juz pisalem wedlug mnie nie zyje i stad brak sygnału..widac nie tylko twoje doktorku maile nie są uwaznie czytane..
Więc na pewno mnie zdziwiło że widze osobe która uważam za martwa, w całkiem dobrym stanie...tym bardziej że wtedy powinien być namierzony przez Boniego.
Czy ów pseudoJohnson jest szpiegiem tego oczywiscie nie wiem..tym bardziej nie wiem czyim.
Ale kim ma być jeśli nie szpiegiem? Przecież szalony hologram nie powinien działać racjonalnie.
Co do ochrony to są goście Unici i to ona dowodzi i zarzadza ich ruchami....
Przepraszam wszystkich urażonych tym że wykonałem to porwanie za ciebie doktorku..ale sądziłem że w swym kolejnych ruchu zdecydujesz się wziaść za porwanie tym bardziej że potem bym cię pilnowąa jak cerber...A skoro nie zrobiłeś, to ci w tym troche pomogłem 🙁 ..Jeszcze raz przepraszam.
Naukowy
I jeszcze jedna sprawa..dotyczaca sensorów..McLeod o nich nie wspomniał..A Wilga nie pomyślał o awarii sensorów..Tym bardziej że sam ostatnio sprawdzał systemy..
Zreszta gdyby była awaria sensorów..To chyba Boni by coś o tym wiedział?
Naukowy
Mod: Posty połączone... Przypominam o 5 punkcie regulaminu Forum. Zamiast pisać jednego posta pod drugim należy zedytować treść poprzedniej.
"Wiec albo nie powinna krwaić wogóle, albo krwawi a takim przypadku powstała od uderzenia o jakas powierzchnie, na której powinna pozostac krew Johnsona."
Wszystko ok, ale według opowieści Johnsona, został uderzony fazerem, więc nie szukaj krwi na ścianach, poszukaj fazera 🙂
"Druga sprawa to ze Wilga o czym ja juz pisalem wedlug mnie nie zyje i stad brak sygnału..widac nie tylko twoje doktorku maile nie są uwaznie czytane..
Więc napewno mnie zdziwiło że widze osobe która uważam za martwa, w całkiem dobrym stanie...tym bardziej że wtedy powinien być namierzony przez Boniego."
Nie mam pojęcia dlaczego zakładasz, że Johnson (nie Wilga) jest martwy. Wiemy tylko coś o strzałach i jego ostatniej lokalizacji. Poza tym, ciało martwego załoganta całkiem łatwo można zlokalizować. W tym przypadku jest inaczej - brak jakichkolwiek odczytów, co tym bardziej przemawia za awarią czujników.
"Ale kim ma być jeśli nie szpiegiem? Przecież szalony hologram nie powinien działać racjonalnie."
Kolejne błędne założenie bazujące na tym co przeczytałeś tutaj i w OOC.
Szalony hologram, równie dobrze może być uszkodzonym hologramem i niczym więcej.
Co do racjonalności jego działania- to można stwierdzić dopiero po przeanalizowaniu programu po wyłączeniu doktora.
"Przepraszam wszystkich urażonych tym że wykonałem to porwanie za ciebie doktorku..ale sądziłem że w swym kolejnych ruchu zdecydujesz się wziaść za porwanie"
I zrobiłbym to, tyle , że w nieco inny sposób. Nie jestem obrażony, raczej zaskoczony.
"I jeszcze jedna sprawa..dotyczaca sensorów..McLeod o nich nie wspomniał..
Zreszta gdyby była awaria sensorów..To chyba Boni by coś o tym wiedział?"
MacLeod nie wspominał bo to może równie dobrze być czysty przypadek, jak i działanie agenta z wcześniejszego okresu. Jako, że pamięć operatora jest wymazywana po każdej akcji, hologram może nawet nie wiedzieć co sabotował wcześniej.
Co do Boniego - nie zamelduje o awarii, dopóki nie przeprowadzi diagnostyki. W chwili obecnej może jedynie stwierdzić, że nie jest w stanie zlokalizować Johnsona.
Albo ja dostaję delirki albo zanosi się na troszki mocniejszą wymianę zdań... Ja w każdym bądź razie trzymam się na uboczu czekając na odpowiedź do swojego posta.
