Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Sesja RPG "Oblicza Prawdy"

"Oblicza Prawdy"

Wyświetlanie 15 wpisów - od 271 do 285 (z 426 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Surak
    Uczestnik
    #18205

    - kapitanie, wiadomość od Corvusa, prosi byśmy poczekali 2 minuty i lecieli za nim.- wyłączyć wszystkie zbędne systemy, nie chcę by te klingońskie psy nas wykryły, lecimy za nim

    fluor
    Klucznik
    #18219

    USS Merovingian

    GABINET KAPITAŃSKI

    -Mellier do Fluoreaux.

    -Słucham...

    -Sphawdziłem tego admihała.-głos Stefana nie zdradzał czy są to dobre czy złe wieści.-To pieprzony biuhokhata do kwadhatu, nawet kiedy śpi, hobi to zgodnie z hegulaminowymi zaleceniami. Ma trochę whogów, bo jak wiesz nie wszyscy nawet w Najwyższym Dowództwie lubią hegulaminowe zaghywki... na hazie sytuacja jednak jest niejasna. Jak będziemy whacać to wyślę lauhki do naszych pahu znajomych, ale nie gwahantuję, że uda się nam go przeskoczyć.

    -Cholehnie paskudne wieści. Czy nie masz czegoś bahdziej pozytywnego?

    -Jest dhobny detal... Admihał pochodzi z Alfa Centauhi.

    Fluoreaux uśmiechnął się i skończył połączenie. Większość w Admiralicji stanowią Ziemianie i są dość tolerancyjni dla innych ras. Ale wielu z nich nie znosi Centaurian.

    Rastignac otworzył kanał do Fluoreaux.

    -Kapitanie, chciałbym przedstawić grupę, którą wyślemy na Livingstone'a.

    -Phoszę bahdzo.-Fluoreaux sięgnął po padda, aby dokonać ewentualnych notatek.

    -Najpierw administracja i papierkowa robota: mat II klasy Lila Souani i mat II klasy Tekar Loani (betazoid) pełniący u nas funkcję zastępcy szefa personelu pomocniczego d/s administracyjnych.

    Kontrola steru: porucznik Conconnetodumnus (człowiek) obecnie bez przydziału u nas, kadet I klasy Birta Julokcasa (betazoidka) sternik, chorąży Azurea King (człowiek) pilotka promu, mat III klasy Strartek (wolkanin) drugi pilot/personel pomocniczy.

    Dział operacyjny: podporucznik Hans Padakan (człowiek), kadet I klasy Martha McKenzie (człowiek).

    Doradczy: mat II klasy Sav'a (wolkanka) będąca u nas zastępcą szefa doradców pomocniczych.

    Taktyczny: podporucznik Phleezin (andorianin).

    Medyczny: porucznik Dominica Krint 'Weltschmerz' (człowiek) specjalistka mikrobiologii i chorób wewnętrznych, podporucznik Jorge Smithson (człowiek) lekarz ogólny, podporucznik Sanataramikazo (człowiek) lekarka-stażystka, mat I klasy Sam Gangreen (człowiek) sanitariusz, mat III klasy Lutricia Neal (człowiek) sanitariuszka, załoganci II klasy: Suzan Fosters, B'Etraayalalaa (andorianka), Greg Greg - pięlegniarze.

    Inżynieryjny: porucznik Lara Schroeder (człowiek) szef ekip naprawczo-konserwacyjnych - jej funkcję u nas obejmie zastępca, podporucznik Stan Maximus (człowiek) przydział ekpia naprawcza, chorąży Jilko Cosinski ekipa naprawcza, kadeci I klasy Pat Madabra (trill) i Hiks Ebolo - praktykanci w ekipach naprawczych, mat III klasy Borax Chult (bolianin) także ekipa naprawcza.

    Podporucznik Rebecca Lux (risanka) i mat III klasy Zhuphecxi (tellaryta) pełniący obowiązki techników w maszynowni.

    Ochrona: Zastępca szefa ochrony USS Merovingian podporucznik George 'Gorgeous' Gore oraz cała nasza drużyna szturmowa F dla zapewnienia bezpieczeństwa w wypadku niebezpieczeństwa, w sumie 6 komandosów (w tym 1 kadet na praktykach z Akademii).

    Departamenty naukowe i inne: komandor Carl Offens zajmujący etat pracownika naukowego - historyk specjalista idei/religii oraz komandor porucznik Dominica Nantes - specjalista muzykolog. Ta dwójka zapewnia o swoim wszechstronnym wykształceniu a także bardzo chcą wziąć udział w misji.

    -Dopuścić.-odpowiedział Fluoreaux.

    -Dalej, podporucznik Ronah Ldezik (ktarianka) specjalistka w xeno- i makrobiologii, chorąży Tarnal Meko (algolianka), chorąży Fanfiron Glen, chorąży Lhaaringee (andorianin), chorąży Bud Meister (rigelianin), kadeci I klasy Rage Bush i Polly Meatfast oraz załoganci I klasy William Hex i Ivan Cox - jako pomocniczy personel naukowy.

    -To hazem 44.

    -Tak jest, kapitanie.

    -Dodaj jeszcze podpohucznik Julię Gonzales, jedną z moich asystentek. I powiadom ją o misji, bo hozumiem, że inni już wiedzą.

    -Tak kapitanie.

    -Kiedy możecie hozpocząć thansfehy?

    -Pierwsi ochotnicy gotowi są już teraz.

    -Wobec tego wykonać.

    Wolf
    Uczestnik
    #18230

    MariposaDo kapitańskiego fotela pochodzi Charlie i wręcz kapitanowi pad z listą załogi którą ma być przesłana na Livingstona- Dziękuję – odpowiada Wolf po czym uważnie studiuję listę zespołu, w sumie 15 nazwisk.- Dobrze, brakuje tu jeszcze jednej osoby...Charlie lekko zdziwiony zastanawia się o kim mógł zapomnieć, rozmyślania przerywa mu kapitan- Muszę mieć przynajmniej dwóch zaufanych oficerów na Nebuli po których wiem czego się spodziewać i czego oczekiwać, idziesz razem z nimi..Nie była to dobra wiadomość dla oficera ochrony, czyżby kapitan w ten sposób chciał się go pozbyć z mostka...- No cóż, jakie są rozkazy- Wiem że jesteś dobrym pilotem, razem z Natashą wyprowadzisz Nebulę z mgławicy a następnie skierujecie okręt ku granicy z strefa neutralną, ja natomiast zbadam ta anomalię...Wypowiedź przerywa mu oficer naukowy - Jest jeden mały problem, miejsce wystąpienia anomalii leży na terenie imperium romulańskiego, dobrze by było uprzedzić ich o naszej wizycie.- Zgoda, najpierw jednak trzeba skończyć robotę tutaj, połącz mnie z Natashą.LivingstonNa głównym ekranie pojawił kapitan Rheinhard wraz z kawałkiem mostka Mariposy w tle.- Zaraz będziemy gotowi – powitała go tymi słowami Natasha- Miło mi to słyszeć, mała zmiana planów, musimy jak najszybciej wyjaśnić sprawę tajemniczej anomalii, dlatego też ja i kapitan Fluoreaux udamy się do przestrzeni IR w celu jej zbadania natomiast ty zostaniesz pod opieką kapitana Merkava??? i udasz wraz z resztą floty na granicę z SN. Jak tylko wylecimy z mgławicy pozostałe okręty udzielą ci wsparcia w postaci personelu o który ich prosiłem. - Powodzenia kapitanie.- Dziękuję. Wolf out.Natasha jeszcze przez chwilę wpatrywała się w ekran monitora, poczym na mostku zmaterializował się Charlie oraz kilku kadetów, reszta zespołu została przetransportowana do wyznaczonych miejsc, porozrzucanych po całym okręcie.- Nie spodziewałam się tu ciebie.- Kapitan znowu dał mi dziwny przydział- Co tym razemCharlie nie odpowiedział, razem z kadetem zasiedli przy konsolach sterniczych.- Chyba więcej nie muszę mówić Na twarzy Natashy pojawił się lekki uśmieszek- Mariposa startuje – komunikuj Charlie- Pół impulsowej, kierunek okręty floty- Się robiPo chwili mała i zwinna Nova lekko wyprzedza masywnego i powolnego mastodonta jakim jest okręt klasy Nebula, po czym im on powoli rusza z swojego miejsca w którym spędził kilka ostatnich tygodni. Formacje zamyka Okinawa kapitana Merkava. Po kilkunastu minutach trzy okręty powoli opuszczają mgławicę a następnie zatrzymują się. Teraz tylko trzeba poczekać na resztę floty i dalej w drogę. Na mostku Novy- Sean spróbuj odnaleźć jakiś okręt romulański w pobliżu, mam z jego kapitanem trochę do pogadania.

    Corvus
    Uczestnik
    #18240

    Wchodzę wściekły na mostek.....

    --Sternik przerwać wchodzenie w mgławicę....

    --Dlaczego ?? – pyta zaintrygowana Arai

    --Mamy zabrać rozbitków z Lehma..... Deunan namierz, na którym okręcie są nasi ludzie...

    --Już sprawdzam...... Są! Okręt federacji USS Malstrom klasa Achilles....

    --Kto nim dowodzi?…

    --Według ostatnich raportów kpt. Robert Kasnov – odpowiada Arai

    --Dobrze..... nadać do Suraka że ma kontynuować skanowanie mgławicy, a wyniki nam przesłać.

    --Wiadomość wysłana....

    --Sternik wyznaczyć kurs na przechwycenie tego Achillesa.... zdjąć maskowanie.... podnieść osłony.... nie ładować broni.....

    Widząc, w jakim jestem stanie nikt nie kwestionował moich rozkazów......

    --Wysłać wiadomość do Achillesa.... tylko fonia bez obrazu

    --Gotowe do nagrywania – zameldował Brelem

    --„ Do kapitana okrętu federacji USS Malstrom..... Jestem Sub-komandor Corvus i jestem dowódcą okrętu Romulańskiego Imperium Gwiezdnego..... W imieniu imperium żądam wydania nam załogi naszego okrętu zniszczonego przez kll’inghann-a fvaiin.... Natychmiast!!”

    Wolf
    Uczestnik
    #18245

    Po chwili oficer naukowy odzywa się- Jest jeden, ma opuszczone maskowanie.- Dobrze natychmiast połącz mnie z nim" Tu kapitan Wolf Rheinhard z okrętu USS Mariposa, prosze o umożliwienie dwóm okretom federacji zbadanie pewnej anomalii w waszym obszarze przestrzeni międzygwiezdnej która jak sądze może mieć kolosalny wpływ na stabilność i spokój w tym sektorze, ponadto szczerze się obawiam przed odwiedzinami bardzo nieprzyjemnej rasy z którą wasze imperium może sobie, proszę wybaczyć to stwierdzenie, nieporadzić. Proszę również o udzielenie ochrony przy wkraczaniu na wasze terytorium. Ponadto jak tylko admiralicja się odezwie będziemy przy okazji mogli przekazać wam rozbitków uratowanych z waszego okrętu. Wolf out."

    Corvus
    Uczestnik
    #18246

    Czekam na odpowiedz z Achillesa...... gdy moje rozmyślania przerywa Brelen...--Wiadomość z jednego z federacyjnych okrętów....--Daj na główny monitor.... " Tu kapitan Wolf Rheinhard z okrętu USS Mariposa, proszę o umożliwienie dwóm okrętom federacji zbadanie pewnej anomalii w waszym obszarze przestrzeni międzygwiezdnej, która jak sądzę może mieć kolosalny wpływ na stabilność i spokój w tym sektorze, ponadto szczerze się obawiam przed odwiedzinami bardzo nieprzyjemnej rasy, z którą wasze imperium może sobie, proszę wybaczyć to stwierdzenie, nie poradzić. Proszę również o udzielenie ochrony przy wkraczaniu na wasze terytorium. Ponadto jak tylko admiralicja się odezwie będziemy przy okazji mogli przekazać wam rozbitków uratowanych z waszego okrętu. Wolf out."--No proszę, ładnie poprosili – zgryźliwie skomentowała Arai--Mnie bardziej interesuje ta anomalia – odparł Duinan--Mnie też.... Arai prześlij na Romulusa wiadomość o tej prośbie i że ze względu na moje specjalne uprawnienia zgodziłem się na nią ..... ale na wszelki wypadek poproś o wsparcie.... byle się tylko nie ujawniali. Przekaż też Surakowi że jak skończy swoją robotę to ma do nas dołączyć ale nie zdejmować maskowania. --Chcesz się na to zgodzić? – spytała Arai--Już się zgodziłem.... Brelen otóż kanał do Mariposy... tylko fonie --Już.....--„ Mówi Sub-komandor Nezar Corvus z RIS Ares, wyrażam zgodę na wejście dwóch okrętów Federacji w przestrzeń Imperimu Romulańskiego, pod kilkoma warunkami. Po pierwsze żaden okręt klingoński nie ma prawa przekroczyć Strefy Neutralnej inaczej zostanie zniszczony bez ostrzeżenia..... Po drugie, ja będę eskortował te okręty i żaden nie może się oddalić od Aresa na odległość większą niż 0,3 roku świetlnego..... inaczej zostanie ostrzelany.Po trzecie, w chwili dotarcia do anomalii na pokłady obu jednostek przejdą grupy oficerów z mojego okrętu, którzy to będą mieć wgląd w wyniki wszelkich badań, a kopie ich zostaną przekazane na mój okręt. Po czwarte, rozbitkowie zostaną jak najszybciej przesłani na Aresa.... Spełnienie tych warunków bardzo ułatwi obustronną współpracę. Corvus out.”--Sądzi pan kapitanie, że się zgodzą na te warunki? -- Jeśli naprawdę im zależy na tej sprawie, to na pewno się zgodzą Jenna......

    Kronos
    Uczestnik
    #18247

    Po kilku minutach lotu odezwał się sygnał wywoławczy na mostku Vornaka...........- Kapitanie........ przekaz z IKC betleH........mamy rozkaz aktywować maskowanie i zaczaić się u wejścia w mgławicę............. – zameldowała Duy`e- Do diabła znowu chce się bawić w chowanego.............. – odparł D`meg........Mazdek przys........- Kapitanie ! Czujniki dalekiego zasięgu wykryły romulański okręt zdejmujący maskowanie ! Obrał kurs przechwytujący w kierunku okrętów Gwiezdnej Floty.......... – zameldował nagle Klog przerywając dowódcy..........- Wreszcie pokazali swoje tchórzliwe tyłki - skwitował pierwszy............- Coś mi tu śmierdzi.............. Duy`e.......... udało ci się określić współrzędne źródła tego sygnału ?- Tak kapitanie............... źródło znajduje się w głębi mgławicy....... – odpowiedziała klingonka.......- Wiedziałem.........Gwiezdna Flota na pewno już grzecznie z nimi pertraktuje.......... – skomentował D`meg- Próbują zażegnać konflikt.................. – zasugerował pierwszy...........- Tak.......... na pewno....... i będą knuć za naszymi plecami........ niedoczekanie ! W tej chwili narazili się Romulanom tak samo jak my więc............ – kapitan umilkł na chwilę........- Co chcesz zrobić ? - zapytał zaniepokojony Torlek..........- Zadbać o nasze interesy.......... Duy`e kanał wywoławczy do IKC betleH.........- Otwarty..............>>> IKC Vornak do IKC betleH........... kapitanie Coen nasze czujniki wykryły romulański okręt w pobliżu jednostek federacji. Sądzimy iż Gwiezdna Flota będzie pertraktować z Romulanami. Źródło wykrytego przez nasze okręty sygnału znajduje się wewnątrz mgławicyi skoro Romulanie też tam są musi być to coś ważnego............ zamierzamy zadbać o interesy Imperium na drodze dyplomatycznej i przypilnujemy Romulan.......................... Sugeruję aby nie ujawniać obecności pozostałych okrętów, jeśli my nic nie wskóramy zawsze można użyć jeszcze innych metod........ rozumie pan co mam na myśli......... D`meg out............... <<<<- Wiadomość wysłana - potwierdziła Duy`e- Myślisz że oni się zgodzą na współpracę ......... ? - zapytał pierwszy- Zobaczymy............ zobaczymy........ – odpowiedział kapitan i rozkazał....... – Mazdek max. warp kurs na zgrupowanie okrętów Gwiezdnej Floty...........- luq ! - odparł sternikVornak gwałtownie przyspieszył osiągając swoją maksymalną prędkość................

    Kronos
    Uczestnik
    #18249

    Przeliczenie część 1

    Okręty Gwiezdnej Fkoty, Imperium Klingońskiego i Gwiezdnego Imperium Romulańskiego zbierają się wokół mgławicy..............

    Okręty Gwiezdnej Floty USS Excalibur, USS Merovingian oraz USS Malstron dotarły w obszar mgławicy i patrolują teren wokół niego...........

    USS Mariposa w asyście USS Okinawy badają odnaleziony federacyjny okręt. Udaje im się uruchomić wszystkie główne systemy dryfującego w anomalii USS Livingston-A.......

    Wszystkie okręty KSO oprócz IKC Vornak przyczaiły się w pobliżu mgławicy i obserwują rozwój sytuacji...............

    IKC Vornak leci w kierunku mgławicy...............

    Romulańskie jednostki dotarły w obszar mgławicy............

    RIS Kaleh - Onix Class - kapitana Suraka oraz RIS Ares obniżają poziom energii do minimum aby uniknąć wykrycia przez rozstawione wokół mgławicy sondy. Okręty wkraczają w mgławicę............

    Jednak zanim RIS Ares zdążuł wlecieć w mgławicę dowódca wydaje nowy rozkaz aby zdjąć maskowanie i obiera kurs przechwytujący w kierunku okrętów Federacji....

    Okręt kapitana Thengela oraz RIS Rhea wleciały w romulańską przestrzeń i oczekują na pozostałe jednostki w punkcie zbornym...............

    ****************

    Dane taktyczne :

    IKC betleH – zaczaił się w pobliżu mgławicy, aktywne maskowanie......

    IKC Da`Ha - zaczaił się w pobliżu mgławicy, aktywne maskowanie ......

    IKC vood'daH zaczaił się w pobliżu mgławicy, aktywne maskowanie......

    IKC Vornak – leci w kierunku źródła sygnału....

    Romulańskie okręty RIS ? ( Thengela) i RIS Rhea – wleciały w romulańską przestrzeń, aktywne maskowanie ......

    RIS Kaleh zamaskowany wlatuje w mgławicę...

    RIS Ares - zdjął maskowanie i podniusł osłony, leci w kierunku USS Malstrom

    USS Excalibur, USS Merovingian i USS Malstrom wykonują działania wokół mgławicy.....

    USS Mariposa i USS Okinawa uruchamiają i obsadzają załogą okręt w mgławicy.......

    *******************

    Dane taktyczne po atakach:

    Nie odnotowano walki :

    IKC betleH - osłony 56% - opuszczone, aktywne maskowanie,

    IKC Da'Ha - osłony 41% - opuszczone, aktywne maskowanie,

    RIS Rhea - osłony 58% - opuszczone, aktywne maskowanie

    _________________

    Seldon
    Uczestnik
    #18263

    Przeliczenie dwudzieste trzecie, część druga

    Obecnie uwaga wszystkich dowódców skoncentrowana była na mgławicy i pochodzącej z niej, dla niektórych i niewtajemniczonych osób nieznanej, sygnatury. Zarówno okręty Gwiezdnej Floty, jak i Imperium Klingońskiego oraz Romulańskiego zbliżyły się bezpośrednio do obłoku gazowo-pyłowego.

    Na pokładzie USS Merovingian kapitan Fluoreaux próbował podzielić czas pomiędzy zajmowaniem się odnalezioną Nebulą, swoim własnym zadaniem, dowodzeniem okrętami Floty, ochronieniem floty przed potencjalnym atakiem ze strony któregoś z ostatnio walczących imperiów, a także pozyskaniem jak najlepszej pozycji na rozprawie wyjaśniającej przebieg tej misji, która niewątpliwie, zgodnie z obietnicą admirała O'Cannubry'ego, odbędzie się zaraz po zakończeniu obecnego zadania. Szczególnie, że głównym celem było odnalezienie USS Livingston-A, więc dowódca Galaxy mógł spodziewać się szybkiego zakończenia zadania, mając nad sobą zatwardziałego biurokratę z Admiralicji. Kapitan Fluoreaux uzyskał już wcześniej podstawowe dane na temat O'Cannubry'ego, jednak w tym momencie komandor Mellier dotarł do innych danych. Admirał Richard O'Cannubry pochodził, jak słusznie zauważył komandor, z Alfa Centauri, pierwszej ludzkiej kolonii poza Układem Słonecznym. Pomimo zmiany charakteru ludzkości i coraz większej tolerancji względem innych ras Ziemianie nigdy nie wybaczyli mieszkańcom Alfy secesji z XXII wieku. To oraz wrodzona zdolność admirała do wzbudzania niechęci innych powodowała, że podczas swojej służby udało mu się uzyskać pewną ilość wrogów, którzy jednak nie występowali przeciwko niemu czynnie. Admirał nie odznaczył się wybitnie podczas żadnej wojny, podczas dowodzenia okrętem nie brał udziału w jakichkolwiek działaniach na granicy Federacji z innym państwem, jednak dzięki ścisłemu wypełnianiu rozkazów i regulaminu Gwiezdnej Floty udało mu się dość do stanowiska trzy-gwiazdkowego admirała. Jednakże stanowisko admirała floty pozostawało poza zasięgiem O'Cannubry'ego, ponieważ Admiralicja nie chciała powierzać mu dowodzenia większymi odcinkami frontu podczas potencjalnej wojny. Wynikało to poniekąd z osobowości admirała i jego niewielkiej "elastyczności", ale też z jego wyczynów z wojny z Dominium. Ten wysoki oficer kilkukrotnie skarżył kapitanów flot, głównie kapitana Sisco, za "niekonwencjonalne działania", które ocierały się nawet o zbrodnie wojenne. Pomimo uznania racji dowódcy Defianta oraz innych kapitanów O'Cannubry nie dawał za wygraną i do tej pory niechętnie się do nich odnosi. Jednakże fakt, że potrafił odsunąć admirała Kiliana od zwierzchnictwa nad misją Fluoreaux'a oraz znajomość jej szczegółów powodował, że z całą pewnością miał on możliwości do przyspożenia kapitanowi bardzo wielu kłopotów. Możliwość następnych nieprzewidzianych zdarzeń i dalszego zagmatwania z pozoru prostego, jak sądził Fluoreaux, zadania jeszcze bardziej wpływała na niezbyt stabilną pozycję dowódcy Merovingian.

    Nieprzytomna załoga z USS Livingston została przetransportowana na pokłady wszystkich okrętów Floty, głównie zaś na okręt klasy Galaxy z powodu jego standardu medycznego oraz możliwości lokacyjno-logistycznych. Co prawda duża część kwater przewidziana była dla romulańskich rozbitków ze zniszczonego RIS Lehm, który eksplodował przed kilkunastoma minutami w odległości roku świetlnego, jednak nawet tak okrojona powierzchnia mieszkaniowa Merovingian pozwalała na przyjęcie dużej części załogi Nebuli. Niestety kapitan Kasnov odmówił przesłania na pokład Galaxy jeńców z romulańskiego D'deriex'a, i to pomimo braku w widocznej przestrzeni wrogich jednostek. Faktycznie, zakamuflowane okręty któregoś z imperiów mogły prowadzić w okolicy działania rozpoznawcze, jednak odpowiedź dowódcy USS Malstorm na zalecenia kapitana Fluoreaux'a była bardzo ostra i negatywna.

    Na USS Livingston zaczęli pojawiać się załoganci i oficerowie z USS Merovingian oraz z USS Mariposa. Szybko też zaczęli oni wykonywać zamierzone funkcje na okręcie, jednak te 45 osób zostało podporządkowanych dowództwu komandor Romanienko oraz porucznika Jansena jako najwyższych stopniem oficerów na pokładzie Nebuli. I tak też musiało pozostać do czasu wydania przez kapitana Rheinharda, Fluoreaux czy Kasnova odpowiednich zaleceń dotyczących łańcucha dowodzenia nad przebywającymi na okręcie grupami z trzech różnych okrętów. Ten brak scentralizowanego kierownictwa zaczynał sprawiać pewne, coraz większe w miarę przybywania nowych kontyngentów załogantów, problemy, jednak udało się osiągnąć znaczące sukcesy w kwestii techniczenego przywracania jednostki do "życia" - pełnej funkcjonalności pod względem systemów okrętu. Całość atmosfery na wszystkich pokładach została zastąpiona standardową mieszanką azotu, tlenu, dwutlenku węgla, argonu, pary wodnej i neonu, która stanowiła podstawowy układ środowiskowy programowany przy instalowaniu rdzeni komputerowych na okrętach. Maski tlenowe stały się w związku z tym całkowicie niepotrzebne i oddychanie bez nich nie stanowiło najmniejszego zagrożenia jeżeli chodzi o niezidentyfikowaną toksynę, która zaatakowała załogę kapitana Steeda. Ponadto powiodło się uruchomienie reaktora antymaterii oraz wszystkich innych systemów, w związku z czym możliwe stało się wyprowadzenie Livingstona z mgławicy - od tego dzielił jedynie rozkaz komandor Romanienko albo innego uprawnionej osoby.

    IKC Vornak powoli oddalał się od szczątków dwóch romulańskich okrętów, rozrzuconych na przestrzeni setek kilometrów - bardzo powoli. Manewr kapitana D'meg'a, mający na celu zwabienie romulańskich agresorów do siebie i odpłacenie im za wszystko, zaspokojenie swojego honoru i żądzy walki, pomimo że faktycznie zwracał uwagę na lecący w warp okręt klasy Vor'Cha, to jednak powodował, że czas niezbędny do przebycia drogi od szczątków do mgławicy znacznie się wydłużał. Kapitan zdawał sobie doskonale sprawę z tego, że jeżeli Romulanie nie pojawią się w najbliższym czasie to będzie musiał zdjąć osłony i polecieć do mgławicy z maksymalną prędkością - w końcu podawany przez komputer szacowany czas lotu przy obecnej szybkości z podniesionymi osłonami wynosił około 6 miesięcy. A Romulan nie było widać, dlatego też klingoński dowódca wydał rozkaz lotu z maksymalną prędkością i po kilku minutach znalazł się na granicy mgławicy.

    Tymczasem dwie romulańskie jednostki przeprowadzały zwiad w bezpośredniej bliskości mgławicy. Z inicjatywy sub-komandora Corvusa RIS Ares oraz RIS Kaleh zbliżyły się do obłoku gazowego, aby przekroczyć jego granicę i poprowadzić rozpoznanie wewnątrz. Dowódcy obywdu okrętów słusznie spróbowali wyciszyć wszelkie emisje pochodzące ze swoich jednostek, wyłączając zbędne systemy. W ostatniej chwili przed wkroczeniem w chmurę gazu RIS Ares sub-komandora Corvusa zatrzymał się i zawrócił, podczas gdy druga jednostka podążała starym kursem. Kiedy kadłub Kaleh dotknął mgławicy, urządzenie maskujące nie było w stanie skompensować nieprzewydywalnego i chaotycznego ruchu cząsteczek gazu i pyłu. Na wszystkich pilnie obserwujących okrętach, szczególnie dokładnie zaś na USS Excalibur kapitana Reydena, wykryto anomalię przy granicy chmury gazowo-pyłowej, która po momencie znikła. Dzięki odczytom z kilku sond oficerom Defianta udało się ustalić, że anomalia była zakamuflowanym okrętem, jednak nie wiadomo było do jakiej strony on należał. Zagrożenie jednak istniało, szczególnie, że zarówno Romulanie, jak i Klingoni po ostatnim incydencie zawiedli się na Gwiezdnej Flocie. W tym czasie komandor Corvus zdjął kamuflaż ze swojego okrętu i podniósł osłony, ujawniając swoją obecność wszystkim okrętom Federacji i Imperium Klingońskiego. Wysłał też żądanie do kapitana Kasnova o transport rozbitków z RIS Lehm, którzy znajdowali się na pokładzie jego okrętu.

    RIS Kaleh zagłebił się wewnątrz mgławicy. Jego załoga również zaczęła zdawać sobie sprawę, że podczas przekraczania jej granicy stali się na chwilę widoczni na sensorach, zaś teraz o kadłub rozbijały się cząstki gazów i pyłów. Komputer nie omieszkał poinformować o zagrożeniu i zaproponował włączenie deflektora nawigacyjnego, co jednak uczyniłoby okręt jeszcze bardziej widocznym na czujnikach postawionych na straży okrętów. Czujniki samego Onix'a zaś całkowicie oślepły - wpływ mgławicy zagłuszał całkowicie jakiekolwiek odczyty. Po chwili na kadłub zaczęły napierać cząstki z większą siłą - wywoływane przez nie ciśnienie stanowiło realne zagrożenie dla okrętu kapitana Suraka. Komputer ponownie powtórzył swoje ostrzeżenie. Nagle obecni na mostku oficerowie poczuli lekki wstrząs, w okolicy pokładów maszynowych zaczęły pojawiać się pęknięcia i mikropęknięcia. W takim tempie za niedługi czas kadłub okrętu uległby załamaniu. Jednak po chwili wszystko ustało - Onix wyszedł z gęstej chmury. Na ekranie głównym dał się zauważyć zbliżający się, ogromny już kadłub federacyjnej Nov'y, o której istnieniu załoga nie wiedziała przed wyjściem z gęstszego obszaru. Obydwa okręty wprost leciały na siebie kursem kolizyjnym, by nieuchronnie zderzyć się i doprowadzić do wzajemnej destrukcji. Jednostki wykonały ostre skręty i minęły się w odległości kilkunastu metrów. Później obok RIS Kaleh przeleciał okręt klasy Nebula, ostatni zaś był Intrepid.

    "Dziennik kapitański (John Steed). Uzupełnienie.

    Najnowsze dane opracowane przez mostek nie przedstawiają sytuacji w najlepszym świetle. Wprawdzie nie ma pewności, ale zjawisko, które dotknęło romulańskie kolonie oraz układ Piscium Epsilon, może być mocno zaawansowaną bronią zdolną zniszczyć wszelkie zabudowania w całym systemie. Użycie czegoś takiego w Układzie Słonecznym nie pozostawiałoby najmniejszych wątpliwości co do zwycięzcy. Pochodzenie takiej potencjalnej broni nie byłoby napewno romulańskie - nie dysponują oni do tego wystarczającą technologią, żeby przypuszczać, iż obserwowane przez nas systemy mogły służyć za poligon doświadczalny. Kilku oficerów się do tego przychyla. Mogę zaufać zarówno "nosowi" MacNeel'a, jak i trill'owemu. (...) Przesłanie raportu do Admiralicji opóźnia się. Almagne ma ciągłe problemy z komunikacją, a maszynownia nie radzi sobie z jej naprawą. Do tego jesteśmy na takim (...), że nawet przekaźników podprzestrzennych nie ma, a zasięg transmisji promów jest stanowczo zbyt krótki, aby dotarł do najbliższej stacji. Ta sytuacja zaczyna mnie irytować - może zbliżać się powtórka sprzed pół roku, a ja nie mam najmniejszego zamiaru powtarzać tej lekcji. Ciągle na mostku wisi ta ułamana tabliczka, która nie daje (...)."

    W czasie podróży przez mgławicę, w momencie pojawienia się na sensorach pierwszego romulańskiego okrętu, kapitan Rheinhard sierował do niego prośbę o pozwolenie przekroczenia Strefy Neutralnej. Po chwili trzy federacyjne okręty przebywające do tej pory w mgławicy opuściły ją, cudownie unikając zderzenia z inną romulańską jednostką.

    Na mostku RIS Ares sub-komandor Corvus poinformowany został o nadejściu wiadomości od generała Enriod'ra na kodowanym paśmie. Po przełączeniu tej wiadomości na ekranie pojawiła się twarz generała Tal'Shiar.

    - Sub-komandorze Corvus. W związku z nieznajomością przez pana pewnych faktów mógł pan zaproponować okrętom Gwiezdnej Floty przekroczenie Federacyjnej Strefy Neutralnego. Gdyby jednak wiedział pan o tym, co łaskawie przekażę, z całą pewnością nie wysuwałby pan takich propozycji narażających bezpieczeństwo Imperium. Otóż nasz okręt naukowy RIS Kevarav, który stacjonował wraz z okrętem kapitana Thengela na początku tej misji, odnalazł na powierzchni planety klasy M szczątki fragmentu okrętu. Dokładnie była to zmodyfikowana według nieznanego przez nas wzoru gondola warp należąca do federacyjnego okrętu klasy Excelsior Beta. Co prawda fragment ten jest całkowicie zniszczony, jednak jego obecność w tym układzie, w którym nastąpiło zniszczenie wszystkiego przez nieznaną broń, nasuwa podejrzenie, że "sugestia" Tal'Shiar, którą rozpowszechnialiśmy, jakoby to Federacja była sprawcą ataku, nabiera nowych kształtów. 'Wolałbym' - generał wyraźnie zaakcentował to słowo. - aby żaden z federacyjnych okrętów nie narażał nas na podobną agresję, w szczególności że może on być samym agresorem. Komandorze Corvus, musi się pan za wszelką cenę dowiedzieć, co Federacja posiada na temat fali grawitacyjnej oraz rozpocząć infiltrację na pokładzie tego odnalezionego okrętu rozpoznania AWACS, ponieważ z całą pewnością będą znajdować się tam istotne informacje. Dodatkowo, wejście jednostek Gwiezdnej Floty w nasze granice musi być obostrzone dodatkowymi rygorami: jedynie jeden federacyjny okręt będzie mógł przekroczyć Strefę Neutralną, nie będzie oddalał się od naszych jednostek na 0,05 roku świetlnego - wszelkie wrogie działania, oddalanie się od naszych jednostek, załadowanie uzbrojenia, częste awarie oraz rozmyślny powolny lot w naszej przestrzeni zakończyć się mają uznaniem wrogim i likwidacją jednostki Gwiezdnej Floty. Rozbitkowie z RIS Lehm mają zostać bezzwłocznie przetransportowani na okręt pana i kapitana Suraka, podobnie jak bezzwłocznie oficerowie z pana jednostki mają znaleźć się na wytypowanej do lotu jednostki Federacji. Okręt ten nie może uniemożliwiać własnych skanów przez jednostki romulańskie, wszelkie próby ukrywania czegokolwiek zakończą się zniszczeniem okrętu. Lot w lini prostej obejmować będzie tylko trzy dotknięte zniszczeniem systemy, po czym okręt Federacji w najszybszy sposób powróci do swojej przestrzeni. Wszelka aktywność klingońska na naszym terytorium zostanie uznana za wrogą. I proszę pamiętać, panie Corvus, że pana misją jest rozwiązanie zagadki zniszczenia tych układów. Proszę o tym pamiętać.

    Generał przerwał połączenie, pozostawiając Corvusowi jeszcze bardziej zaostrzone warunki przekraczania Strefy Neutralnej przez potencjalnie niebezpieczną Gwiezdną Flotę...

    ************************************************

    Dane taktyczne :

    RIS Kaleh - osłony 100%, integralność kadłuba 95,47% - osłony opuszczone, aktywne maskowanie (nieskuteczne) - wewnątrz mgławicy.

    fluor
    Klucznik
    #18299

    USS Merovingian

    GABINET KAPITAŃSKI

    Fluoreaux analizował propozycję jako złożyć Romulanom kapitan Wolf Rheinhard i nie mógł wyjść ze zdumienia. Był oburzony zbytnią uległością kapitana GF, podejrzewał go być może o stronniczość i sprzyjanie Imperium Romulańskiemu. Oczywiście hamował swój temperament i nigdy nie wypowiedział na głos tych myśli.

    Siedział przy terminalu komunikacyjnym i razem z kapitanem Kasnovem układali odpowiedź dla Romulan. Pierwsza propozycja Fluoreaux została uznana przez kapitana Kasnova ( i nie tylko) za zbyt ultimatywną, dlatego andorianin zaproponował drugą - krótszą i o wiele bardziej złagodzoną wersję odpowiedzi oraz dalszych działań.

    Fluoreaux obawiał się, aby w natłoku spraw nie popełnić jakiegoś głupiego błędu. Porucznik Conconnetodumnus i pozostali byli już na Livingstonie. Zakwaterowali się w błyskawicznym tempie i rozpoczęli działania naprawcze. Bardzo szybko też wybuchły spory kompetencyjne, bowiem Pierwsza Oficer kapitana Rheinharda była formalnie najwyższą rangą na okręcie, jednakże podporucznik Gonzales posiadała ciągle specjalne upoważnienie kapitana Fluoreaux które nie wygasło po transferze i w teorii reprezentowałą samego kapitana a więc i wyższą rangę. Na razie obie panie starały się nie wchodzic sobie w drogę, ale Fluoreaux znał swoją Pierwszą Furię i wiedział, że ta nie da sobie w kaszę dmuchać. Sprawy dowodzenia na Livingstonie tez należało uzgodnić z kapitanem Malstroma, jednak kwestia romulańska była znacznie ważniejsza.

    -Mellier do Fluoreaux.-odezwał się komunikator. Kapitan na chwilę przeprosił Kasnova, ale nie rozłączał kanału tak, że gdyby rozmówca chciał, z łatwością podsłuchałby rozmowę.

    -Tak...

    -Ophacowałęm już wstępny plan działania z tym admihałem. Nasi phacownicy dyplomatyczni i administhacyjni hobią właśnie przyspieszony kuhs postępowania odwoławczego w sthuktuhach GF. Z tego co już ustaliliśmy to mamy obowiązek zgłosić zastrzeżenia co do hozkazu, ale tak czy siak musimy go wykonać o ile nie nahusza Dyhektyw. Najlepiej tuż po jego przyjęciu ale dopuszczany jest pewien poślizg, zwłaszcza w skomplikowanych sytuacjach. Wyniki hozphaw dają dość dużą dowolność w fohmie zgłaszania owych zastrzeżeń, jednak w przypadku niepowodzenia, zbyt śmiała opinia może być później przedmiotem phocesu o obhazę hangi i postępowanie niegodne oficeha.

    Fluoreaux przerwał komandorowi.

    -Dlatego skoho mamy do czynienia z takim suchym i sztywnym hegulaminowym dupkiem podeślemy mu absolutne minimum. Tylko to co jest wymagane, bez żadnych konkhetów. Że nie zgadzamy się z jego hozkazami i tyle, dodamy oczywiście o tym, że będziemy stahali sie je później wycofać zgodnie z odpowiednimi phoceduhami.

    -Właśnie tak, kapitanie. Moglibyśmy też zamieścić od hazu ahgumentację, któha podważałaby ahgumenty na któhych opahł on swoją ocenę i hozkaz, ale myślę, że jeżeli od hazu dowie się, że jego zarzuty to dziecinada, to wyjdzie ze skóhy a znajdzie coś poważniejszego. Taki typ jest gohszy niż rzep u psiego ogona, że się tak wyhażę.

    -Doskonale, Mellier. Wyślij nasz photest czym phędzej.

    Po czym Fluoreaux zwrócił się ponownie do kapitana Kasnova, czekając na uwagi a najchętniej akceptację co do jego propozycji.

    Fluoreaux starał się ukrywać swoje zniesmaczenie i irytację, jakei powodowały opóźnienia w podejmowaniu decyzji. A wszystko to przez tego admirała Canterbury. Samodzielnie już dawno załatwiłby całą sprawę z romulakami, zaś oczekiwanie na zgodę na każdym kroku spowalniało jego działania niemiłosiernie. Ale dla Fluoreaux rozkaz to rozkaz. Swojej załodze także starał się zaszczepić tę zasadę.

    A gdy misja skończy się i Fluoreaux uda się ją przeżyć w jednym kawałku to postara się sprawić, aby już żaden inny kapitan albo inny oficer dowodzący nie musiał już znosić dziwnych zachcianek trzygwiazdkowego admirała.

    Coen
    Uczestnik
    #18317

    Wysłuchuje uważnie D'mega kiwając głową, miał racje, jak bym chciał stamtąd znikać, lub rozwalić tych zdrajców ma on racje

    - Dobrze, wyśle korekty rozkazów do pozostałych okrętów. Będziemy regenerować siły i czekać na jakąś ewentualność która wymagała by naszego wmieszania się, Ty zaś reprezentuj nas właściwie, masz wszystkie właściwe informacje i umiejętności. Jakby była potrzeba krzyknij a przybędziemy. Qapla’ - to powiedziawszy wydałem kilka rozkazów aby przesłać dodatkowe informacje o sytuacji do obu pozostałych okrętów. Zapowiadało się długie czekanie, jednak Debi postanowiła je urozmaicić, przestawiła konsole naukowa na automatykę a następnie wyjęła zestaw do Kal-To, wolkańskich szachów.

    - Zagrasz? - spytała kładąc to na wsporniku obok mojego fotela a następnie siadając obok. Również usiadłem uśmiechając się, próbowałem się z nią w to od dłuższego czasu i nigdy nie zdołałem wygrać. Ale wiedziałem ze kiedyś ją pokonam. Wiedziałem też ze i ona i taktyczny co jakiś czas będą zerkać na konsole naukową na wypadek jakby stało się coś z czym automatyka mogła by mieć problemy.

    kasyno
    Uczestnik
    #18326

    USS Malstrom

    Achilles tuż po wyjściu z Warp skierował się ku mgławicy, nagle tuż przednim wyłonił się wielki Norexian. Ze zmiany Alfa jeszcze wszyscy byli na mostku po za tym kilka osób ze zmiany beta już przyszło ze zmiany alfa jedynie brakowało Serika który pilnował Romulan jego miejsce zajmował Chorąży Neal. Nagle zaczęły się świecić się czerwone światła.

    Komandor Amanda Beket: Kapitan na mostek.

    Szybko poderwałeś się z gabinetu i jeszcze z drzwi krzyknąłem.

    Kapitan Robert Kasnov: Nie ładować Broni !!!!

    Porucznik Reila Certis: Norexian nas Wywołuje. Tylko fonia.

    Quote:
    „ Do kapitana okrętu federacji USS Malstrom..... Jestem Sub-komandor Corvus i jestem dowódcą okrętu Romulańskiego Imperium Gwiezdnego..... W imieniu imperium żądam wydania nam załogi naszego okrętu zniszczonego przez kll’inghann-a fvaiin .... Natychmiast!!”

    Porucznik Reila Certis: Teraz ich wywołuję USS Mariposa

    Quote:
    " Tu kapitan Wolf Rheinhard z okrętu USS Mariposa, prosze o umożliwienie dwóm okretom federacji zbadanie pewnej anomalii w waszym obszarze przestrzeni międzygwiezdnej która jak sądze może mieć kolosalny wpływ na stabilność i spokój w tym sektorze, ponadto szczerze się obawiam przed odwiedzinami bardzo nieprzyjemnej rasy z którą wasze imperium może sobie, proszę wybaczyć to stwierdzenie, nie poradzić. Proszę również o udzielenie ochrony przy wkraczaniu na wasze terytorium. Ponadto jak tylko admiralicja się odezwie będziemy przy okazji mogli przekazać wam rozbitków uratowanych z waszego okrętu. Wolf out."

    Porucznik Reila Certis: Kapitanie jest tez pilna wiadomość od kapitana Fluoreaux na kanale kodowanym.

    Kapitan Robert Kasnov: Dobra mam nadzieje że kapitan Rheinhard sobie poradzi w negocjacjach, wiadomość od Fluoreaux odbiorę w gabinecie.

    W gabinecie odebrałem wiadomość, nawiązała się nawet dość długa rozmowa która przerwał na chwile jeden z oficerów. Podczas tej przerwy słuchałem jak Fluoreaux rozmawiał ze swoim oficerem o Admirale Canterbury. Po tym wrócił do rozmowy zemną, wyczuwałem w jego głosie zniesmaczenie i irytację, może było to wywołane tym że admirał go zmusił do podzielenia się władzą zemną nie wiem ale dobra będę dawał dobra minę do złej gry pomyślałem sobie. Miałem tylko nadzieję żę nikt nie przyczepi się do moich decyzji chciałem jedynie wydać rozbitków stronie romulańskiej zgodnie z protokołem i bez żadnych incydentów jeszcze.

    W końcu doszliśmy do porozumienia zaakceptowałem odpowiedz na romulańskie restrykcje i że przed wydaniem rozbitków musimy ich dokładnie policzyć spisać numery służbowe i nazwiska i na tym rozmowa się zakończyła.

    Kapitan Robert Kasnov: Kasnov do Serika. Proszę przygotować rozbitków do przeniesienia na romulańska jednostkę proszę ich dokładnie policzyć spisać numery służbowe i nazwiska rangę i czy są rani.

    Zeal
    Uczestnik
    #18361

    Przekaz od kapitana Coena! - zameldował taktyczny.- Każe siedzieć nam cicho, ładować osłony i obserwować sytuację.Se'Datha potwierdził przyjęcie informacji skinieniem głowy, po czym podniósł się z fotela i podszedł do zamontowanego w rogu mostka replikatora. Nie było to standardowe wyposażenie mostków, ale Kal stwierdził krótko: "To mój okręt. Na mostku mogę mieć co chcę, jeśli to nie będzie przeszkadzało w wypełnianiu misji." O dziwo nikt nie chciał się z nim kłócić...- Kawa - zażądał.- Chwilę później zmaterializował się półlitrowy kubek, wypełniony wrzącą czarną kawą. Człowiek wziął go ostrożnie do ręki i wrócił na fotel, gratulując sobie pomysłu montażu urządzenia na mostku. Ze swoim zapotrzebowaniem na kofeinę bez czterech kaw dziennie dowódca IKC Da'Ha po prostu nie fukcjonował, co dla załogi mogło skończyć się tragicznie...

    fluor
    Klucznik
    #18368

    USS Merovingian

    MOSTEK

    Fluoreaux wyszedł na mostek i usiadł na fotelu. Przez chwilę manipulował przy kapitańskiej konsoli, przesyłając transmisję do oficera operacyjnego.

    -Phoszę nadać to otwahtym pasmem.-rozkazał kapitan.

    Operacyjny po chwili od wysłania uzyskał raport oraz kopię wiadomości, która została "złapana" przez sensory komunikacyjne.

    Do Sub-komandora Nezara Corvusa z RIS Ares.

    Nie sądzimy aby pan był na stanowisku do dyktowania jakichkolwiek warunków. Naruszyliście Strefę Neutralną i poruszaliście się na kamuflażu po terytorium Federacji bez odpowiedniego zezwolenia. Rozbitkowie zostaną wkrótce przekazani, jednak teraz musimy dopełnić odpowiednie procedury. Dajcie nam dwie godziny na ich policzenie i spisanie numerów służbowych oraz przygotowanie do dalszego transportu.

    Prosimy także abyście wycofali swoje jednostki na odległość co najmniej 50 mln kilometrów od naszych pozycji abyśmy mieli swobodę transportu i manewru. Wtedy też będziemy mogli na spokojnie porozmawiać o obecnej sytuacji.

    W innym przypadku będziemy zmuszeni poprosić Admiralicję aby rozpoczęła odpowiednie działania dyplomatyczne w związku ze złamaniem traktatu o Strefie Neutralnej.

    ..:: DODANY::..

    USS Merovingian

    GABINET KAPITANSKI

    Komandor Rastignac przyszedł do gabinetu wraz z podporucznik Suzan Foster pełniacą obowiązki kwatermistrza.

    Kobieta podala kapitanowi padd.

    -Oto raport z przygotowan kwater dla Romulan oraz dla gosci z Livingstone'a.

    Kapitan skinal glowa i dal znak by wyszla. Zas komandor Rastignac przegladajac innego padda rozpoczal:

    -W zwiazku z transferami wyznaczylem zastepcow dla funkcyjnych, którzy opuscili nasz okret. Mat II klasy Kurt Schwarzwald bedzie zastepca szefa personelu pomocniczego d/s administracyjnych, podporucznik John W.Chihuahua zostanie szefem steru i bedzie przedstawiony do awansu na porucznika, funkcje zastepcy szefa steru obejmie podporucznik Jean Girac. Mat II klasy Katia Nicosia zostanie awansowana na mata I klasy i obejmie obowiazki zastepcy szefa doradcow pomocniczych, podporucznik Rodger Groth zostanie przedstawiony do awansu na porucznika i bedzie szefem ekip naprawczo-konserwacyjnych maszynowni, podporucznik Julia Locusta zostanie I zastepca szefa ochrony.

    -A czy szukal pan kogos na miejsce pani Gonzales?-spytal Fluoreaux.

    -Przeciez panska asystentka, tj oficer do zlecen specjalnych zostala przetransferowana tylko na czas wykonywania zadania?-spytal zdziwiony Pierwszy.

    -Owszem, owszem. Ale zdaje sobie sphawe, ze jezeli wykona wlasciwie zadanie to czeka ja dlugo oczekiwana naghoda.

    -Awans na porucznika?

    Fluoreaux zasmial sie.

    -Julia zawsze chciala dowodzic okhetem... Nie oddam jej przeciez mojej Galaxy, ale dalem jej szanse pozyskania wdziecznosci bahdzo wielu wysoko postawionych osob. Na pewno zalatwia jej funkcje piehwszego na jakims porzadnym okhecie, a jezeli okaze sie, ze ma talent - a co do tego jestem pewny - to po hoku czy dwoch bedzie dowodca...

    -A jezeli jej zadanie sie nie powiedzie?-spytal komandor, nie za bardzo jeszcze wiedzac o jakie zadanie moze chodzic. Czyzby postawienie Nebuli w stan gotowosci bylo az takie wazne? i dla kogo?

    -Jezeli sie nie powiedzie...-kapitan powtorzyl za swoim rozmowca.-to pania Gonzales spotkaja pewne przykhosci.-powiedzial bez emocji.

    Komandor jeszcze bardziej zbity z tropu przelknal sline.

    -Tak czy inaczej, potrzebuje nowego oficera do zadan specjalnych.-kapitan znowu usmiechnal sie do Pierwszego.

    USS Livingstone

    MOSTEK

    Podporucznik Julia Gonzales tuz po zakwaterowaniu udala sie na mostek Nebuli. Gdy wchodzila, spostrzegla wsrod oficerow kobiete w randze komandora, dlatego tez zwrocila sie do niej i zameldowala. Po krotkim przywitaniu ruszyla w kierunku konsoli operacyjnej, jako ze przez wiele lat sluzyla na podobnym stanowisku. To wlasnie dlatego Fluoreaux wybral ja.

    Przy stanowisku stal juz jakis oficer, jednak dosc latwo udalo sie go namowic do "zmiany wahty", zwlaszcza ze komandor Romanienko nie oponowala.

    POKLAD 4 PRZESYLOWNIA

    Pomieszczenie bylo puste kiedy szostka oficerow ochrony przetransferowanych z USS Merovingian do niego wchodzila. Druzyna szturmowa F w pelnym rynsztunku bojowym byla postawiona w stan gotowosci w zwiazku z romulanskim zagrozeniem. Obecnie byl to najsilniejszy zorganizowany oddzial na okrecie, wyslany przez kapitana do ochrony najbardziej newralgicznych miejsc i szybkiego reagowania. Oprocz nich na okret przybyl jeszcze jeden oficer ochrony, zwany przez pozostalych Gorgeous George. Mial on pomoc w tworzeniu regularnej sluzby ochrony i obecnie zapewne przebywal na mostku w towarzystwie dowodcy okretu.

    -Carissima, dlugo to jeszcze bedzie trwalo?-podporucznik Verro zwany tez Primipilusem poganial jedna z czlonkin druzyny, specjalistke od mechaniki.

    -Jeszcze chwilka, dowodco. Nie tak latwo jest zaprogramowac ten transporter zeby reagowal na komendy z naszych komunikatorow.

    -Obysmy zdazyli zanim trzeba bedzie skakac miedzy pokladami pod romulanskim ostrzalem.-skomentowal Julio Bach.

    -Normalnie jest to robota dla oficera operacyjnego, ale teraz nie ma czasu na zawracanie im glowy... Gotowe. Prowizorka, ale powinno dzialac.-powiedziala zadowolona Carissima.

    Primipilus wcisnal komunikator.

    -F Lider do Boskiego George'a.

    -Slucham ciebie, F.-odezwal sie glos podporucznika Gore'a.

    -Transport zainstalowany. Mozemy rozpoczac cwiczenia.

    -Potwierdzam, milego zwiedzania.

    Komandosi rozpoczeli testy systemu i cwiczenia na pokladzie. Na poczatek przegladali dokladnie rozklady najwazniejszych pomieszczen, przygotowujac sie do potencjalnego oczyszczenia ich z wrogow. Potencjalnych wrogów.

    Wolf
    Uczestnik
    #18381

    Livingston- Pani komandor, atmosfera jest już czysta, przesłałem próbki na Maripose, doktor przeprowadził wszelkie testy i wszystkie dały wynik negatywny jeśli chodzi o ten tajemniczy dodatek, można już zdjąć maski tlenowe.- Dziękuję, jak natomiast postępują prace z uruchomieniem reaktora- Proszę posłuchać, przed chwilą go właśnie uruchomiliśmy...Z głośników dobiegł cichy szum przepływającej plazmy, szum ten działał bardzo kojąco, chyba konstruktorzy specjalnie to tak zaprojektowali aby technikom pracowało się jak bardziej komfortowo. Po chwili wszystkie osoby znajdujące się na mostku zdjęły maski. Jeden z kadetów zebrał je od wszystkich i umieścił w walizce. - Możemy startować, silnik impulsowe działają, zaczynam ładować generatory osłon. Za kilka minut powinny być gotowe do użytku. - Pani ....Kadet siedzący przy drugiej konsoli sterniczej nie wiedział jak się zwrócić do oficera nie miał pojęcia czy tytułować go ranga jaką do tej pory Natasha miała czy tą która przybrała tymczasowo.- ..kapitan, tak kadecie Wilks- Mariposa, ruszyła.- Podążajcie za nią- Tak jest pani kapitan.Miły uśmieszek rozluźnił kadeta i dodał mu trochę pewności.Po kilku minutach lotu z prędkością impulsową trzy okręty prawie wychodziły z gęstszego obszaru mgławicy aż tu nagle tuż przed nosem Mariposy ukazał się ogromny już kadłub romulańskiego Norexana o obecności którego załogi okrętów nie wiedziały. Obydwa okręty wprost leciały na siebie kursem kolizyjnym, by nieuchronnie zderzyć się i doprowadzić do wzajemnej destrukcji. Jednostki wykonały ostre skręty i minęły się w odległości kilkunastu metrów. Później romulańska jednostka przeleciał obok Livingstona i Okinawy. Dalsze przeszukiwanie logów z dziennika kapitańskiego odkryły kolejne fakty rzucające trochę światła na całą ta zagadkę."Dziennik kapitański (John Steed). Uzupełnienie.....Po wyjściu z mgławicy i wysłaniu prośby do oficera dowodzącego romulańską jednostką którą zrzuciła maskowanie kapitan Wolf nie musiał długo czekać na odpowiedź. Mimo że była to tylko fonia w zupełności wystarczyła. Jej treść została natychmiast przekazana na pozostałe okręty floty które kręciły się w pobliżu mgławicy. - Sean połącz mnie z subkomandorem Corvusem, tylko fonia zgodnie z upodobaniami rozmówcy.- Już.- Subkomandorze, przyjmuję pańskie warunki, choć z małymi zastrzeżeniami, poza tym nie mogę ręczyć za poczynania Klingonów, jeśli chodzi natomiast o rozbitków to prześlemy ich na pański okręt jak tylko spiszemy listę osób i ich numery oraz upewnimy się że pod względem zdrowotnym nic im nie zagraża. Co do wytypowania dwóch okrętów, podam ich numery i nazwy jak tylko ustalę to z dowództwem floty. Oficjalnie rozmowy przjmuje kapitan Fluoreaux. Wolf out.Na Livingstonie wynikł jeszcze jedne problem na który nie zwrócono do tej pory uwagi, a mianowicie są na nim oficerowie z trzech różnych okrętów a to może prowadzić do konfliktu na tle kompetencyjnym. W szczególności zauważyć go będzie można pomiędzy komandor Romanienko a podporucznik Gonzales. Jak na razie przebiegało to dosyć łagodnie.Tuż po otrzymaniu wsparcia z USS Merovingian, na mostku pojawiła się kobieta w randze podporucznika, przedstawiła się jako Julia Gonzales i z miejsca obieła stanowisko przy konsoli operacyjnej mimo oponowania oficera który wcześniej przy niej urzędował, kilka miłych słówek i mydlany wzrok odrazu skłoniły go do uległości. Komandor Romanienko nie oponowała, wiedziała że podporucznik jest jedna z furii kapitana Fluoreaux i była jej szczerze wdzięczna że nie zażądała fotela kapitańskiego do którego miała prawo mimo starszeństwa rangą Natashy.Na to pewnie jeszcze przyjdzie czas ale nie one o tym będę decydowały ale ich dowódcy.

Wyświetlanie 15 wpisów - od 271 do 285 (z 426 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram