Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Sesja RPG "Oblicza Prawdy"

"Oblicza Prawdy"

Wyświetlanie 15 wpisów - od 241 do 255 (z 426 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Kruge
    Uczestnik
    #17647

    (lekki krazownik kontynuowal ostrzal uszkodzonego Warbird'a)

    NAUKOWY: bezposrednie trafienie w gondole... oderwala sie od okretu jak kartka papieru. pola integracyjne im siadly! - powiedzial z dzika radoscia oficer

    KRUGE: celowac w czesc dowodzaca... czas skonczyc z nimi... - zimnym glosem wydalem rozkazy

    (zwinna K'T'Inga wykonala lekki przechyl w lewo i plunela smiercionosnym ogniem zielonych pociskow... na glownym ekranie widac bylo, jak ogien z dezruptorow wchodzi w dziob D'Deridex'a jak 'cieply noz w maslo'. pancerz jednostki romulanskiej nie wytrzymal naporu i po chwili poddal sie. przednia czesc Warbirda zniknela w eksplozji, pozostawiajac dryfujacy wrak niegdys wielkiego okretu romulanskiego dogorywajacy w wewnetrznych eksplozjach...)

    TAKTYCZNY: Warbird unieruchomiony... - usmiechnal sie po tych slowach

    NAUKOWY: wykrywam kilka kapsul ratunkowych - zameldowal

    KRUGE: tchorzliwe romulanskie p'tah! uciekaja z ginacego okretu... - powiedziawszy to plunalem na ziemie - nie uciekna przed eksplozja - dodalem z zadowoleniem

    (widac bylo, jak drobne kapsuly ratunkowe odrywaja sie od umierajacego okretu... wtem...)

    NAUKOWY: Da'Ha zdejmuje maskowanie! Podlatuja do kapsul...

    KRUGE: co oni kombinuja... - spytalem lekko zaskoczonym glosem

    NAUKOWY: odciagaja ocalalych od wraku! - wscieklym glosem odpowiedzial na moje pytanie - kapsuly sa bezpieczne! - wrzasnal z furia jednoczesnie mocno uderzajac w swoja konsole

    KRUGE: cholerny terranin! co on do licha robi?! - z pogarda i zloscia uderzylem w jeden ze wspornikow mostka... - i on dowodzi klingonskim D'Tai... - usiadlem w swoim fotelu i zaczalem sie chwile zastanawiac...

    (w tym czasie IKC Da'Ha podniosla maskowanie i ruszyla za okretem naukowym)

    KRUGE: podniesc maskowanie... kurs na okret naukowy... maksymalna predkosc - wydalem rozkazy

    TAKTYCZNY: federacyjni wycofali sie chwile przed naszym atakiem... uciekli z pola walki - zameldowal prawie z niedowierzaniem

    KRUGE: 'sojusznicy'... dwulicowi tchorze... dopilnuje, zeby Rada sie o tym dowiedziala... - powiedzialem bardziej do siebie, niz do oficerow

    (przestrzen wokol okretu zaczela falowac. po chwili IKC vood'daH zniknela z czujnikow i weszla w Warp, kierujac sie ku okretowi naukowemu romulan... jednak po chwili znowu do uszu kapitana dobiegl meldunek)

    NAUKOWY: wykrywam eksplozje... okret Rus'Sel'a zostal zniszczony...

    KRUGE: zginales w walce, bracie... bramy Sto'Vo'Kor stoja otwarte przed Toba! pomscimy Cie... - z lekkim usmiechem na twarzy dodalem otuchy obsadzie mostka - nie zmieniamy kursu... lecimy zapolowac na romulanskie psy! - krzyknalem

    (IKC vood'daH z maksymalna predkoscia zmierzala w kierunku ostatniej pozycji okretu naukowego, by pomscic smierc Rus'Sel'a)

    Wolf
    Uczestnik
    #17657

    MaszynowniaJansen nigdy jeszcze nie służył na tak dużym a w szczególności nie dowodził tak dużą maszynownią i tak dużą liczbą personelu technicznego dlatego też w raz z upływem czasu coraz bardziej mu się tu podobało, ale cóż wszystko co dobre szybko się kończy, może kiedyś otrzyma przydział na takiego kolosa, tylko czy Wolf go puści bo Natasha na pewno.- Peter weź paru ludzi którzy kiedykolwiek mieli styczność z okretami tego typu i dokonaj oględzin rdzenia, chodzi mi tu głównie o dodatkowe elementy nieprzewidziane pierwotna konstrukcją. Weź parę przenośnych źródeł zasilania i sprawdź najważniejsze systemy przy okazji i jeszcze ..... – tu chorąży nie dał mu już dokończyć- Wiem wiem, proszę mi dać tylko trochę czasu a wszystko będzie wykonane Jansen uśmiechnął się, cieszyło go to że potrafi porozumieć się ze swoimi podwładnymi prawie bez słów, niektórzy uważają go za osobę zbyt wymagającą ale zawód jaki wykonuje nie toleruje błędów.- Czas zdać raport - pomyślał{Bip, Bip}Mostek - Pewnie to Jansen – Natasha pacnęła komunikator aby odebrać rozmowę- Nie mam najlepszych wiadomości, oczyszczanie atmosfery potrwa znacznie dłużej niż przewidywałem poza tym mamy problem z załogą, część techników nie odpowiada.- Połącz się z Mariposą, niech namierzą te osoby i prześlą do nas do ambulatorium mają być odizolowani, ile zajmie ci oczyszczenie całego powietrza.- Nie wiem, mogę podać tylko przybliżoną wartość coś koło godziny może dwóch ale to tylko moje przypuszczenia, mam pomysł aby to przyspieszyć ale nie wiem czy to zadziała, możemy całą załogę Livingstona zebrać w kilkunastu największych pomieszczeniach i dokonać dekompresji wszystkich pozostałych pomieszczeń oprócz tych z których korzystają technicy nasi lub od kapitana Merkava.- Masz moja zgodę niech Mariposa i Okinawa ci pomoże, tylko bądź bardzo ostrożny, sprawdź wszystko dwa razy zanim naciśniesz na panelu dekompresja.- To zabieram się do roboty. Jansen Out.Po tej rozmowie Natasha zabrała się do dalszego analizowania danych na głównym ekranie.

    fluor
    Klucznik
    #17671

    USS Merovingian

    mostek

    -Kapitanie, jakie rozkazy? - spytał podporucznik Chihuahua.

    -Kuhs Livingstone, całą fohmacją, wahp 8.

    -Pojawiła się nieznana sygnatura!-zameldował operacyjny. Kapitan i Doradca podeszli do konsoli.

    -Zmiana hozkazów. Kuhs na tą anomalię. Wahp 9.

    -Tak jest.

    dodany

    tu zaszła drobna pomyłka, za co przepraszam. Napisałem wcześniej że tu jest Conconnetodumnus, a ma być komandor Rastignac

    Komandor Rastignac siedział w mesie. Ponieważ został odwołany ze stanowiska bojowego, jego obecny status był równy cywilom, przy zachowaniu rangi oczywiście. W mesie siedziało kilku zaniepokojonych naukowców oraz kilku członków rodzin oficerów.

    Po chwili kelner, także cywil, podał mu zamówioną wcześniej kawę.

    Rastignac powoli sączył gorący napój, myślali odbiegając na miliony kilometrów w kierunku morderczego starcia klingońsko-romulańskiego. Wiedział doskonale po której stronie się opowiedzieć - i chociaż w historii Klingoni także zdradzali traktaty, to zawsze uważano ich za bardziej przewidywalnych i pewniejszych sojuszników. W końcu coraz więcej Klingonów przechodziło do służby we Flocie. Jeżeli chodzi o Romulan to jego odczucia były znacznie gorsze. Co prawda, po ostatnim zamieszaniu i pokonaniu przewrotu Shinzona do władzy doszło nowe stronnictwo i nowy pretor, jednak podejrzewał, że polityka Romulan nie uległa najmniejszej zmianie. Zawsze gdy widział uśmiechniętego Romulanina, widział tylko maskę, pod którą ukrywali swoje wrogie zamiary. Pośrednie lub bezpośrednie, ale zawsze wrogie.

    -Czy mogę się przysiąść, komandorze?-John spojrzał w górę i zobaczył niską i znajomą sylwetkę kobiety.

    -Ależ proszę bardzo, pani kapitan.-odpowiedział Pierwszy, zapraszając Jennifer Bloomberg. Kapitan Bloomberg była na etacie cywilnym historyk-językoznawca cywilizacji i choć nie nosiła odznaczeń stopnia, to ze względu na szacunek i jej wiek, wszyscy ją tytułowali rangą GF, na którą swego czasu zasłużyła.

    -Wygląda pan na bardzo zmartwionego...

    -I mam ku temu poważne powody.-odparł Rastignac.-Ale, kapitanie, to długa i skomplikowana historia...

    -Miałam nadzieję, że pan to powie.-ucieszyła się Bloomberg.-A zatem zamieniam się w słuch...

    Komandor wziął głęboki wdech i zaczął opowiadać o swoim przybyciu na USS Merovingian i kontaktach z kapitanem oraz resztą załogi. Jeżeli można było mówić o "stronnictwie kapitana Fluoreaux" to Bloomberg na pewno była neutralna, więc mówił bez zbędnych ogródek.

    Reyden
    Uczestnik
    #17673

    Kapitanie , na czujnikach dalekiego zasięgu pojaiwła się jakaś anomalia ,USS Meroviginian poleciał w jej kierunku , reszta okretów narazie się nie rusza .Dobra , my też lecimy ; sternik kurs na anomalię , WARP 8Taktyczny nadaj wiadomość do reszty :57206F6265636E656A207375747561636A692028206B6C696E676F6E6969206920726F6D756C616E6965207A7769616C692029202C207261647AEA20706F6C656369656320646F2074656A20616E6F6D616C6969203B2070727A796E616A6D6E69656A206E6965207AB3616D69656D79207472616B7461747520736F6A75737A6E69637A65676F203A2900 😀 😀

    Corvus
    Uczestnik
    #17723

    Pierwsza – Nie zdążymy przed klingonami! Ja—Wiem.... miejmy nadzieję że S’Task zdąży.Taktyczny—Zdążył...Ja— Co?Taktyczny—Właśnie się demaskuje za szpiegiem....Pierwsza—I...?Atmosfera na mostku zaczęła się zagęszczać.Taktyczny—Odpala torpedy..... nie trafił ..... szpieg zwalnia..... S’Task złapał go promieniem trakcyjnym......Ja—Doskonale, może, kiedy złapiemy szpiega to dowiemy się jak mu się udało zdobyć informacje....Taktyczny—Oba zniszczone!!Ja—Co?! Jak?!Taktyczny—Jak S’Task złapał go promieniem i przyciągnął...... szpieg eksplodował..... norexan także ....... nikt nie przetrwał.....Ja—Dość tego!!! Sternik ustawić nas przy wrakach....... Taktyczny przygotować uzbrojenie..... zaczaimy się przy szczątkach, któryś z klingońskich psów na pewno się połasi żeby sprawdzić pozostałości. I ten ktoś drogo za ciekawość zapłaci. Pierwsza poinformuj pozostałe okręty o naszych planach. Wykonać!

    Thengel
    Uczestnik
    #17725

    -Kapitanie! Okręt szpiegowski wybucha.... Norexan również- Thengel westchnął po czym rzekł do łącznikowego- proszę nadac wiadomość do wszystkich naszych statków: Zemsta jest bezsensowna. Misja została wykonana. Proszę skierować się w stronę granicy romulańskiej z maksymalną prędkością warp. Thengel out. - -Mam ustawić kurs kapitanie?- zapytał sternik.-Poczekajmy na ich odpowiedź. Nie wydaje mi się by to ich uradowało 🙂

    kasyno
    Uczestnik
    #17757

    Gdy Reszta okrętów weszła w warp USS Malstrom został na miejscu niedalego eksplodujacego Warbirda.

    Kapitan Robert Kasnov: Pani porucznik proszę nadać wiadomość do USS Merovingian że zostajemy i chcemy pomóc romulanom i że ich dogonimy.

    Komandor Amanda Beket: Tak już nadaje

    Kapitan Robert Kasnov: Tom podleć do kapsuł ratunkowych.Porucznik komandor Serik: Kapitanie jeśli mogę się wtrącić, sam pomysł ratowania romulan jest godny podziwu tym bardziej że kilka chwil wcześniej uczestniczyliśmy w zniszczeniu ich statku, mogą być z tego powodu trochę niezadowoleni, po za tym to tel-shiar a to jest nowy okręt mogą próbować czegoś.

    Kapitan Robert Kasnov: Proszę zabezpieczyć jakąś duża ładownie.

    Porucznik komandor Serik: Serik do Chorążych Kargana i Ramireza proszę się zemną spotkać władowani pierwszej wraz z oddziałem ochrony.

    O chwili achiles był już w zasięgu teleportera.

    Kapitan Robert Kasnov: Proszę zacząć teleportację romulan.

    W tej chwili zdezrontowani romulanie zaczeli się pojawiać w ładowni w której już była już zabezpieczona. W ładowni oprócz oddziału ochrony był tylko Chorąży Kargan Serik i Ramirez poszli przygotowywać dwie następne ładownie do przyjęcia romulan. Część romulan przestraszyła się na widok Klingona ale po chwili się uspokoili gdy sanitariusze się nimi zajęli.

    Kronos
    Uczestnik
    #17759

    Przeliczenie część 1

    Szalony pościg zakończyła eksplozja, zarówno okręt naukowy jak i romulański Norax zniknęł w jasnej kuli ognia i plazmy. Romulanie osiągnęli swój cel.........przynajmniej tak im się zdaje.................

    Na miejsce eksplozji zaczęły docierać zarówno romulańskie jak i klingońskie jednostki.............

    IKC Da`Ha ratuje przed zniszczeniem romulańskie kapsuły z RIS Lehm poczym uruchamia maskowanie

    Okręty Gwiezdnej Floty USS Excalibur oraz USS Merovingian wycofały się z pola walki.

    USS Malstron ratuje rozbitków z kapsuł ratunkowych zniszczonego RIS Lehm.

    USS Mariposa w asyście USS Okinawy badają odnaleziony federacyjny okręt.

    Czujniki większość okrętów, wykryły silną sygnaturę nieznanego pochodzenia, znajdującą się w pobliskiej, położonej rok świetlny od pola walki, mgławicy.................

    ****************

    Dane taktyczne :

    IKC betleH – zbliża się do miejsca eksplozji okrętu naukowego

    Romulańskie okręty RIS ? ( Thengela), RIS Ares, RIS Rhea – zbliża się do miejsca eksplozji okrętu naukowego

    RIS Lehm – zniszczony

    IKC Da`Ha - aktywował maskowanie, czeka na rozkazy....

    IKC vood'daH - zbliża się do miejsca eksplozji okrętu naukowego

    USS Excalibur oraz USS Merovingian oddaliły się od pola walki...........

    IKC Vornak – dociera do miejsca eksplozji okrętu naukowego, wyszedł z warp.....

    Okręt naukowy - zniszczony

    RIS S`Task – zniszczony

    USS Malstron - prowadzzi akcję ratunkową....

    *******************

    Seldon
    Uczestnik
    #17796

    Przeliczenie dwudzieste pierwsze, część druga

    Romulański Norexan dogonił statek naukowy. Wydawało się, że Klingoni stracili go wraz z większością danych, zaś Romulanie uniknęli uzyskania przez sąsiednie imperium istotnych danych wywiadowczych. Żadna inna jednostka nie mogła dostać się szybciej niż RIS S'Task do uciekającego okrętu, romulański dowódca zaczął realizować plan abordażu.

    Norexan dostosował szybkość do poruszającego się kilkanaście tysięcy kilometrów przed nim okrętu naukowego. Wystrzelone torpedy fotonowe chybyły celu, co nie było po myśli Romulanina. Zastanawiał się nad tym, jak niemogąca manewrować podczas lotu w warp i w ogóle niezbyt zwrotna jednostka zdołała uniknąć trafienia - jednak przewidywania kapitana okrętu Gwiezdnego Imperium były zawyżone. Dowodzący tamtym okrętem Rus'Sel wykorzystał wszystkie możliwości, które on dawał, i przy sprzyjającym szczęściu wszystkie torpedy minęłu go. Pomimo tego jednak, że torpedy minęły okręt, zaczął on zwalniać. Zwalniać znacznie. W ciągu ułamka sekundy odległość pomiędzy obydwoma romulańskimi okrętami zmniejszyła się kilkunastokrotnie. Dowódca Norexana, pomimo że wyraźnie zaskoczony, zachował zimną krew i również nakazał zwolnić, co jednak przedsięwziął jego sternik zanim kapitan zdążył wydać polecenie. S'Task zbliżył się od okrętu i złapał go na wiązkę ściągającą, obejmując swoim polem warp. Romulańskich oficerów niepokoiło takie zachowanie Klingonów kierujących porwanym okrętem, dlatego starali się spieszyć z wykonaniem operacji i przesłać na pokład drużyny ochrony, mające zneutralizować klingońską załogę. Gdy jednak wiązka ściągająca zaczepiła się o kadłub okrętu naukowego, a pierwsi Romulanie zaczęli się materializować na pokładzie wrogiej jednostki, na niej zaczęły dziać się rzeczy prowadzące niezawodnie do destrukcji. Dla Rus'Sela oddanie okrętu, a tym bardziej poddanie się Romulanom byłoby prawdziwą plamą na jego klingońskim honorze. Włączone odliczanie sekwencji autodestrukcji dobiegło końca, gdy agent Imperium mógł z czystym sumieniem udać się w drogę, która jego zdaniem prowadziła do So'Vo'Kor'u - klingońskiego raju wojowników...

    Okręt naukowy eksplodował, poruszając się z prędkością nadświetlną. Zniszczony kadłub zaczął gwałtownie zwalniać, pozostając w strefie pola warp Norexana. Deflektor nawigacyjny, odpowiedzialny za chornienie kadłuba przed drobinami, tym razem nie mógł nic poradzić na duże fragmenty kadłuba okrętu naukowego, które przebijały się przez Norexana i zwalniały dalej. Pęknięty kadłub nie wytrzymywał wysokiej prędkości, okręt zaczął gwałtownie zwalniać. Trafiona cewka warp nie mogła utrzymać pola warp, które zaczęło zanikać. Wreszcie większy odłamek trafił w rdzeń S'Task, który eksplodował, rozrzucając szczątki wytracające całkowicie warpową prędkość. Po obydwu okrętach pozostał pas fragmentów długości kilkudziesięciu kilometrów...

    W miejscu, gdzie rozpoczęła się destrukcja dwójki romulańskich okrętów, po niedługim czasie pojawił się IKC Vornak i IKC vood'daH, obydwa zamaskowane i niewidoczne na sensorach innych jednostek. Na miejscu znajdowały się także dwa zamaskowane okręty romulańskie, RIS Ares sub-komandora Corvusa oraz RIS Kaleh klasy Onix, dowodzony przez sub-komandora Suraka. Nie mogli oni wykryć klingońskich jednostek, ale także sami pozostawali poza zasięgiem możliwości wrogich czujników.

    Okręty Gwiezdnej Floty skierowały się w stronę mgławicy i po niedługim czasie dotarły na miejsce. Ciemna mgławica niewiele odróżniała się od otaczającej ją próżni, jednak sygnatura, która pojawiła się przed kilkoma minutami, nadal była emitowana i pochodziła z wnętrza gazowego obłoku. W nim też znajdowały się USS Okinawa i USS Mariposa, a także częściowo niesprawny USS Livingston, który za sprawą działań porucznika Jansena nadawał ową tajemniczą sygnaturę. Jednakże ten fakt dla pozostałych okrętów pozostawał tak samo mroczny, jak sygnatura i mgławica...

    Na pokładzie USS Livingston zaczynało się robić coraz bardziej ruchliwie. Drużyny inżynieryjne, przysłane z innych jednostek, zaczęły wykonywać plan ułatwienia oczyszczania atmosfery poprzez dekompresję niektórych pokładów. Niestety, zbieranie całej, kilkusetosobowej załogi Nebuli było dość długotrwałym procesem, więc trzeba było na jego zakończenie poczekać jeszcze pewien czas. Za to oczyszczanie powietrza postępowało i atmosfera powoli rozrzedzała się i znikały z niej dodatkowe, szkodliwe substancje. Większość systemów została poprawnie uruchomiona, niesprawne pozostały jedynie mniej istotne układy, które w tym czasie i tak nie miały być w żaden sposób wykorzystywane. Niestety, jeżeli w kwestii technicznej na Livingston załoga Mariposy i Okinawy odnosiła sukcesy, o tyle w materii wyjaśniania zagadki jego zaginięcia szło zdecydowanie gorzej. Dalsze studia komandor Romanienko nad trasą przelotu nie dały żadnego rezultatu, bowiem oprócz już podanych informacji nie zawierała ich więcej. Z komandor skontaktował się doktor, który nie miał zbyt dobrych wieści na temat przeniesionych i poddanych izolacji członkom załogi. AHM poinformował, że zawieszona w powietrzu toksyna prawdopodobnie uaktywniła się, jednakże nie potrafił podać żadnej przyczyny, głównie dlatego, że w tym czasie nie przebywał już na pokładzie Nebuli. Nieodpowiadający inżynierowie stracili przytomność i podrążeni byli w identycznej jak załoga Livingstona śpiączce, którą wywoływała toksyna. Doktor zapewnił jednak, że pracuje wytężenie nad jakimś antidotum, które pozwalałoby na zneutralizowanie skutków oddziaływania gazu. Na ten czas, ponownie doradził wyposażenie całości załogi przebywającej na okręcie w maski tlenowe. Po zakończeniu rozmowy komunikator odezwał się ponownie, tym razem jednak po drugiej stronie interkomu znajdował się porucznik Sean. Ten od kilku minut przeglądał dzienniki, dostarczone mu przez komandor Romanienko. Oficer naukowy zawiadomił, iż zdążył przejrzeć jedynie część dzienników kapitańskich, jednakże wynik okazał się być nadzwyczaj interesujący. Kapitan Steed zapisał bowiem, że gdy Livingston stacjonował przy Romulańskiej Strefie Neutralnej "(...) zgodnie z odczytami sensorów nieznane zakłócenie grawitacyjne, o którym informowałem Admiralicję, poprzedzone było pojawieniem się tam sygnatur transwarp. To daje wiele do myślenia, i daje przypuszczać, że po nas Romulanie mogą stać się celem przeprowadzanej przez Kolektyw inwazji. Zastanawia mnie tylko to, że Borg mógł zadecydować się na atak w zaledwie kilka miesięcy po tej tragicznej walce w pasie asteroid. Szczerze, to nie chcę w żadnym wypadku powtórki, dlatego w następnym raporcie Dowództwo zostanie zawiadomione o potencjalnym zagrożeniu i zasugeruję, aby nasi klingońscy sojusznicy również zostali w pewnym stopniu wtajemniczeni w te dane (...)." Sean dodał, że w następnych logach prawdopodobnie będzie o tym więcej, więc za kilka minut zgłosi się z następnymi informacjami.

    *******************************************************

    Dane taktyczne po atakach - nie odnotowano walki:

    Okręty Gwiezdnej Floty - sprawne w 100%.

    IKC betleH - osłony 36% - opuszczone, aktywne maskowanie,

    IKC Da'Ha - osłony 21% - opuszczone, aktywne maskowanie,

    IKC vood'daH – osłony 100% - opuszczone, aktywne maskowanie,

    IKC Vornak - osłony opuszczone, aktywne maskowanie.

    RIS Lehm - okręt unieszkodliwiony, integralność kadłuba na poziomie 1%, główne systemy zniszczone, załoga opuściła okręt, eksplozja rdzenia nieunikniona,

    RIS Ares - osłony 83% - opuszczone, aktywne maskowanie,

    RIS Rhea - osłony 38% - opuszczone, aktywne maskowanie,

    Okręt kapitana Thengela - osłony 92% - opuszczone, aktywne maskowanie,

    RIS S`Task – zniszczony,

    RIS Kaleh - aktywne maskowanie.

    Coen
    Uczestnik
    #17865

    Na mostku panowała cisza, nikt nie przerywał pełnego szacunku milczenia. Dopiero po chwili Debi powiedziała

    - Odbieram przekaz z Da'Ha, przełączam

    Z głośników dało się słyszeć spokojny glos kapitana informujący o nieznanej anomalii która zainteresowali się federacyjni, od razu rozkazałem wysłać odpowiedź

    - Da'Ham polećcie za jednostkami FGF i sprawdźcie co to, dołączymy do was razem z reszta jednostek, utrzymujcie jednak dystans co najmniej 10 000 kelikanów, jeśli to cos ma nagle łupnąć to wole mięć margines bezpieczeństwa - rozkazałem, poczym nakazałem zmianę kursu i wysłanie tej wiadomości do obu pozostałych jednostek

    Zeal
    Uczestnik
    #17871

    - Potwierdzam. Se'Datha out. - Kal przerwał połączenie, po czym zwrócił się do sternika:- Zmiana kursu, prędkość stała...- Wykonuję.Klingońska jednostka zmieniła kurs i podążyła w kierunku anomalii.- Kapitanie, wszystkie sytemy sprawne - dobiegł z komunikatora głos głównego inżyniera.- Bardzo dobrze. Skanery mają pracować cały czas, chcę mieć na bieżąco odczyty... - Se'Datha odwrócił się do oficera naukowego. Ten bez słowa uruchomił sprzęt...

    fluor
    Klucznik
    #17880

    USS Merovingian

    mostek

    -Sygnał dobiega z mgławicy kapitanie.-zameldował operacyjny Gonzales.

    Kapitan gestem nakazał kontynuowanie lotu aż do samego źródła sygnału po czym wyszedł do swego gabinetu. Rzucił jeszcze:

    -Dohadco, ma pan mostek.

    -Panie Gonzales,-odezwał się doradca Leavenworth-proszę przekazać do USS Excalibur aby poczekał przed mgławicą aż przyleci tu USS Malstrom z romulańskimi rozbitkami. Do tego czasu niech sprawdzą okolicę, czy nie czai się tu żaden zamaskowany okręt. Bardzo byśmy nie chcieli mieć niespodziewanych gości.

    -Tak jest sir.

    -Po wykonaniu rozkazu, poruczniku, proszę wezwać zmianę gamma. Zmiana statusu na żółty.

    gabinet kapitański

    Tymczasem kapitan w gabinecie nagrywał swój komunikat dla Admiralicji. Zawarł w nim między innymi pytanie co do statusu Romulan - a dokładniej czy Rada Federacji zamierza wypowiedzieć traktat pokojowy z powodu tego incydentu.

    -Jeżeli tak to hozbitkowie zostaną przethansportowani do najbliższej BG w sektorze w celu dalszego postępowania. Jeżeli zaś pokój nadal obowiązuje, to jesteśmy zobowiązani do dostahczenia ich bezpiecznie do ghanicy i zwolnienia, po udzieleniu niezbędnych zeznań i wyjasnień.

    Kapitan pytał jak ma postąpić wobec rozbitków , ale w myślach rozważał na temat swojej misji oraz tego jak sprawić, by zakończyła się pełnym jego sukcesem. A sprawy wcale nie szły tak jak by chciał.

    dodany

    mesa

    Porucznik Conconnetodumnus łaził bez celu po okręcie. Był w swojej kajucie, w pomieszczeniu służbowym departamentu kontroli lotów, aż w końcu zawitał w mesie. Czerwony alarm został odwołany, więc życie na okręcie powoli wracało do normy. Czuł się bardzo nieswojo patrząc na innych oficerów. Wyczuwał na sobie ich wzrok. Wszyscy, zdaje się, wiedzieli o jego zwolnieniu.

    Barman spojrzał tylko na niego i od razu podał szklaneczkę z przezroczystym płynem. Na razie nie pytał o nic, zresztą był jedną z niewielu osób na tym okręcie, które wiedzą w zasadzie wszystko o załodze. To jest po prostu częścią jego zawodu. Barman chciał wyczekać aż Conconnetodumnus odrobinę się uspokoi i dopiero wtedy zacząć rozmowę.

    Jednak do mesy weszła podporucznik Sonia Craft. Los chciał jeszcze podrwić ze zwolnionego sternika - pomyślał szybko barman. Craft należała do tzw. "Trzech Furii" - asystentek kapitana Fluoreaux. Oficjalna nazwa stanowiska to oficer do zleceń specjalnych, jednak w praktyce to były owe "prawe ręce", które wykonywały i pilnowały wykonywania wszystkich kapitańskich zamierzeń i rozkazów. Pomimo swojej dość niskiej rangi cieszyły się ogromną władzą, gdyż w zasadzie wszystko co robiły miało priorytet "z upoważnienia kapitana". Zdaje się, że ten układ pasował zarówno Fluoreaux jak i jego asystentkom.

    Na twarzy Sonii Craft widoczne było zmęczenie i zaangażowanie. Niemal błyskawicznie spostrzegła Conconnetodumnusa i podeszła do niego.

    -Jesteś prawdziwym idiotą, Con.-powiedziała na przywitanie, z nieukrywanym żalem i złością.

    Conconnetodumnus nie pierwszy raz słyszał słowo "con" i pamiętał, że nigdy nie było użyte w sprzyjających okolicznościach. Kapitan gdy tracił nad sobą kontrolę nazywał tak oficerów którzy mu podpadli. Podobno to jest jakieś obraźliwe słowo w jednym z tych dawnych ziemskich języków, do których Fluoreaux czuł jakiś dziwny respekt. Ironią losu, to by także skrót od jego nazwiska.

    -Odejdź.-odpowiedział Conconnetodumnus.

    -Czy myślałeś chociaż przez chwilę o swojej przyszłości?? Dlaczego nie złożyłeś zwykłego protestu tylko musiałeś się wykłócać?? Czy stanowisko pierwszego sternika na Galaxy ci zbrzydło?? Bo zapewniam ciebie, że Fluoreaux złoży o twoje przeniesienie. I nie będziesz miał dobrej opinii... Wiesz doskonale jak bardzo on nie lubi, kiedy ktoś nie daje się przekonać do jego zdania.

    -Tam giną ludzie, nasi sojusznicy...Czy to was wcale nie interesuje?

    -Nie zbawisz świata, con. Daruj sobie... Podporucznik Chihuahua już od dawna czekał na awans a ty w końcu też dobrze rokowałeś... Przy twoim przebiegu służby mogłeś spodziewać się, że po tej misji, najpóźniej za rok i tak dostałbyś rozkaz przeniesienia, na pierwszego oficera jakiegoś dobrego okrętu. A od nas na odchodnym dostałbyś piękną laurkę z podpisem Fluoreaux i pochwałami tych jego znajomków w Admiralicji. Kto wie, może byłbyś dowódcą na czymś mniejszym? A teraz co? Klingonów nie zbawiłeś, a kariera zwalona! Czeka ciebie kolejnych kilka lat na sterze, tyle że na innym okręcie. Bo tutaj pierwszym sternikiem zostanie na pewno Chihuahua.

    -Przynajmniej sumienie mam czyste.-wycedził.

    -Sumienie?? To dlaczego siedzisz zgorzkniały w kantynie i pijesz??!!-Craft odeszła.

    Nie zdążyła usłyszeć tego, co Conconnetodumnus mamrotał o ideałach, przyjaźni, przyzwoitości czy uczciwości.

    dodany

    Komandorowi Rastignacowi bardzo pomogła rozmowa z kapitan Bloomberg. Właśnie wychodził z mesy kapitańskiej, gdy zaczepiła go podporucznik Christina Yamaha, jedna z kapitańskich asystentek.

    -Komandorze, mam do pana pytanie.

    -Prywatne?-spytał Rastignac.

    -Nie, sprawa służbowa. Kapitan pyta pana, czy jest już pan w stanie powrócić do służby.

    Rastignac zastanowił się przez chwilę. Tak jak wcześniej podejrzewał, Fluoreaux bardzo szybko chciał przywrócić go do aktywnej służby. Zawieszenie Pierwszego Oficera zawsze stwarza dziwną i groźną sytuację. A na pewno źle wpływającą na morale załogi. Rastignac był pewien, że Fluoreaux za obecną misję będzie odpowiadał co najmniej przed komisją wyjasniającą GF. Nie chodziło o podejrzenie wykroczenia nawet, ale o biurokratyczne zamiłowanie części GF - jeżeli mogą się do czegoś przyczepić to na pewno to uczynią.

    Zwłaszcza, że ta misja wcale nie szła tak jak powinna. Poszukiwania zaginionego okrętu zamieniły się w jakiś dziwny zatarg z Romulanami i Klingonami, knującymi wzajemne intrygi i prowokacje. Nie wiadomo co jeszcze mogło się wydarzyć. Ale komandor John W. Rastignac na pewno nie chciał być biernym widzem tych wydzarzeń.

    -Podporuczniku, proszę przekazać kapitanowi, że za 15 minut będę na mostku.-odpowiedział i odszedł.

    Gdy już odwrócił się do niej plecami, Yamaha uśmiechnęła się z zadowolenia. Nie wszystko szło po ich myśli, ale Rastignac nadal był przewidywalny. A to oznaczało kontrolę sytuacji.

    gabinet kapitański

    -Kapitan do Montagne.-Fluoreaux aktywował komunikator.

    -Tak kapitanie.-odezwałą się szefowa ochrony.

    -Mamy już infohmacje o homulańskich hozbitkach. Achilles zebhał ich ponad 200, to niemal dubluje stan jego załogi. Większą część przeniesiemy do nas ze względów bezpieczeństwa. Phoszę, abyś zadbała o przygotowanie 180 kwateh na pokładach 24-28 do ahesztu domowego. Żadnych niebezpiecznych sprzętów, standahdowe oghaniczenia heplikatohów, nadzóh kameh bezpieczeństwa. Postaw też na nogi nasze dhużyny sztuhmowe. Bahdzo długo narzekali na nudę, więc będą dbali o bezpieczeństwo naszych gości. Wysyłam do ciebie podpohucznik Gonzales ze specyfikacjami.

    -Tak jest.

    Reyden
    Uczestnik
    #17887

    Kapitanie , dolatujemy do Mgławicy ; zgodnie z rozkazami mamy pozostac na zewnatrz mgłwicy i partolować obszar wokół niej .Dobra , jak tylko wyjdziemy z WARP , prosze postawiac tak sondy żeby objeły one jak najwiekszy obszar , a sami edziemy latac wokoło mgławicy , 10 km od jej krawędzi - maxymalna moc czujników , rozpocząc skany tachioneowe i antyprotonowe we wszytkich kierunkach .Spodziewa się pan kogoś - spytał się taktyczny .Tak , romulanie i klingonii pewno już wiedza o mgławicy i pewno już tu lecą

    Merkav
    Uczestnik
    #17903

    Ja: Pierwszy, raport z napraw Livingston'aPO: Kapitanie, atmosfera jest sukcesywnie oczyszczana a wiekrzosc podstawowych ukladow juz dziala, nadal jednak nie wiadomo co sie tu wlasciwie stalo.Ja: Prosze o raporty co 1h.

    Kronos
    Uczestnik
    #17904

    Zamaskowany krążownik wkroczył w pole szczątków ostrożnie między nimi manewrując.........- Skanery na maksimum – rozkazał D`meg.....- Rozniosło ich po całej okolicy........... – stwierdził po chwili Torlek patrząc na główny ekran............- Kapitanie........... tam nic niema, brak oznak życia i jakichkolwiek sygnatur energii........ – odpowiedziała po chwili Duy`e, kończąc skan szczątków...........D`meg uderzył pięścią w metalowe obicie fotela...............- Parszywi Romulanie...............wiem że tu gdzieś się czają.............. - Może na nich zapolujemy........ ? - zaproponował Klog..........Nagle na mostku odezwał się sygnał wywoławczy.............- Kapitanie przekaz z IKC betleH IKC Da`Ha wykrył silną emisję z anomalii, okręty federacji udają się w kierunku źródła sygnału............. mamy rozkaz też tam się udać........ – zameldował Duy`eKapitan milczał....................- Poczekają, mam tu sprawę do załatwienia............... Klog ! Alarm taktyczny, opuścić maskowanie i podnieść osłony ! Sternik ½ impulsowej.............. kurs 34-59. Skanery na pełną moc .............. jeśli tu są to chce ich krwi............ – rozkazał........- luq ! - krzyknęli wojownicyPrzestrzeń zafalowała i wyłoniła się nagle z niej Vor`Cha ruszając ostro do przodu...................

Wyświetlanie 15 wpisów - od 241 do 255 (z 426 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram