Forum Trek.pl Konsola Informacyjna Moderowanie forum i poprawianie pisowni

Moderowanie forum i poprawianie pisowni

Wyświetlanie 15 wpisów - od 91 do 105 (z 164 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • izbkp
    Uczestnik
    #25641

    Jest różnica między stwierdzeniem "nie lubię narodu X ponieważ zrobił to i tamto" albo "sądzę, że polityk X to nieudolna oferma gdyż..." a tekstem "trzeba rozdeptać naród X jak robaki" czy też "przewodniczący tej partii to kretyn", zwłaszcza gdy te ostatnie opinie są nieuzasadnione. I to właśnie wypowiedzi tego typu są i będą tępione - obrażanie i wywoływanie/dawanie upustu nienawiści do innych nie będzie tolerowane.

    Masz 111 procent racji. Tak powinno byc. Jednak przede wszystkim to moderatorzy powinni takie rzeczy umiec rozrozniac. Mam wrazenie, ze tu tak nie jest a niektorzy z moderatorow to po prostu ludzie, ktorzy z roznych powodow nie moga czegos do konca zrozumiec, bo nic innego nie tlumaczy czym zasluzyl sobie na egzekucje moj post, w ktorym podalem slownikowa definicje ociezalosci umyslowej, na ktora to ociezalosc powolal sie Domek w swoim poscie?

    Szanowny Pan Moderator Tom odpisal mi, ze moj post zostal skasowany a zasluzylem na to "Ociezalym czytaniem, ociezaloscia umyslowa i obrazaniem tymi zwrotami Domko i Zarathosa". Moim zdaniem Tom ma klopoty ze zrozumieniem tekstu pisanego i dlatego nie powinien byc moderatorem. Moze mu Gosku przelozysz z polskiego na moderatorski lub jakis inny zrozumialy dla naczelnych nadrzewnych? 😛

    Swoja droga zatrudnienie na etacie modow takich typowych kwadrotoszczekowcow to typowy obajw choroby zwanej "para w gwizdek" ;P

    Gosiek
    Uczestnik
    #25644

    Ponieważ zostałam niejako "wywołana do tablicy" i poproszona o osobistą interwencję, postraram się odpowiedzieć. Drogi Ziemku - ponieważ nie miałam okazji przeczytać Twojego posta, gdyż przez kilka ostatnich godzin nie obserwowałam forum a spędzałam czas pijąc piwo na spotkaniu trekerów ;), trudno mi oceniać zasadność jego kasacji. Nie wątpię, że podana przez Ciebie definicja była słownikowym określeniem omawianego zjawiska ale sądzę, że jeżeli była skierowana do konkretnej osoby, to mogła zostać odebrana przez adresata jako osobisty przytyk. Czy słusznie, to już wiesz tylko Ty (bo znasz swoje intencje) oraz odbiorca, który poczuł się dotkniety i ew. ci, którzy to czytali, gdyż co jednego obraża innych bawi i odwrotnie. Nie wnikam czy Twoją intencją było jedynie zwrócenie uwagi na pewne zjawisko, chęć wywołania burzliwej dyskusji czy też może zdenerwowanie współdyskutantów, ale jeżeli poczuli się urażeni i raportowali post jako naruszający zasady panujące na forum, to moderator był zmuszony do interwencji. Uznał, że najlepszym wyjściem będzie skasowanie budzącego kontrowersje posta i tego już nie da się cofnąć. Skasował też odpowiedź, którą zamieścił Domko. W tej chwili proponowałabym obu stronom przeniesienie wyjaśnień dotyczących tej sytuacji i ewentualnych wzajemnych animozji na priv, gdyż reszta użytkowników forum jednak nie musi być nimi zainteresowana. Przeznaczeniem tego tematu jest zgłaszanie uwag i propozycji dotyczących funkcjonowania forum, natomiast jeżeli chodzi o umiejętność czytania ze zrozumieniem, redagowania wypowiedzi itp. to proponuję założyć w Mesie odpowiedni temat lub dołączyć to topica o zasadności moderatorskich interwencji w ortografię zamieszczanych na forum wypowiedzi, który jest stosunkowo najbliższy temu zagadnieniu. Życzę długich i ciekawych postów i owocnej dyskusji, ale nie tutaj. ;>

    izbkp
    Uczestnik
    #25645

    W tej chwili proponowałabym obu stronom przeniesienie wyjaśnień dotyczących tej sytuacji i ewentualnych wzajemnych animozji na priv, gdyż reszta użytkowników forum jednak nie musi być nimi zainteresowana. Przeznaczeniem tego tematu jest zgłaszanie uwag i propozycji dotyczących funkcjonowania forum, natomiast jeżeli chodzi o umiejętność czytania ze zrozumieniem, redagowania wypowiedzi itp. to proponuję założyć w Mesie odpowiedni temat lub dołączyć to topica o zasadności moderatorskich interwencji w ortografię zamieszczanych na forum wypowiedzi, który jest stosunkowo najbliższy temu zagadnieniu. Życzę długich i ciekawych postów i owocnej dyskusji, ale nie tutaj. ;>

    Coz... Ten temat nazywa sie "Problemy, pytania i propozycje". Niezbyt biegly w sztuce czytania Moderator jest Problemem. Kiedy tacy ludzie zaczynaja bawic sie w cenzorow to normalnym jest, ze uzytkownicy zaczynaja stawiac Pytania. Pojawia sie wiec Propozycja - trzeba ich jak najszybciej wymienic.

    r_ADM
    Uczestnik
    #25647

    no coz, mialem okazje, przeczytac post izbkp i zmuszony jestem sie z nim zgodzic. post nie obrazal konkretnej osoby a jedynie opisywal ociezalosc umyslowa i klasyfikacje owej :)moderatorzy juz nie pierwszy raz popisali sie nieumiejetnoscia czytania miedzy wierszami i prawidlowej interpretacji postow.tak na prawde to chcialem skomentowac owy post izbkp bez narazenia sie na sciecie :)ROTFLMAO

    GWYNBLEIDD
    Uczestnik
    #25648

    Jedna uwaga do postu izbkp - okreslenie debilizm nie jest juz od kilkunastu lat uzywane przez pedagogike do okreslania stanu niedorozwoju psychicznego. Zostalo zminione jesli mnie pamiec nie myli na "uposledzienie w stopniu umiarkowanym". To o czym mowi izbkp to stan z lat 60-tych i wczesnej pedagogiki PRL-u. W chwili obecnej okreslenie"debilizm" ma charakter obrazliwy wiec w dobrym tonie byloby powstrzymac sie od jego uzywania - czy to w stosunku do pojedynczych osob czy tez bezosobowo. A troche kultury w pisaniu postow takze nikomu nie zaszkodzi.

    Gosiek
    Uczestnik
    #25650

    @ izbkpTwoja Propozycja zostala odnotowana* i z pewnoscia bedzie wnikliwie rozpatrzona. Odpowiedz na Pytanie czemu moderator postapil tak a nie inaczej jest juz zawarta w moim poprzednim poscie - jeden z uzytkownikow poczul sie urazony Twoja wypowiedzia, wiec zeby nie zaogniac konfliktu wypowiedz usunieto. Czy slusznie? Byc moze nie, gdyz z pewnoscia nie chciales nikogo specjalnie obrazic. Jezeli jednak uznajesz to za przejaw cenzury, to nie taki byl zamiar moderatora, chcial on jedynie zlikwidowac zarzewie potencjalnego konfliktu. Problemem nie jest jedynie nieumiejetnosc czytania (gdyz wg Twojej definicji trzeba by zalozyc, ze nie tylko moderator ale i urazony uzytkownik jej nie posiada) ale wielosc i dowolnosc interpretacji wypowiedzi oraz zupelna rozbieznosc w jej postrzeganiu przez Ciebie i Domko. Niemniej jednak postaramy sie w przyszlosci, aby w takich sytuacjach decyzje podejmowalo kilku moderatorow, co z pewnoscia ulatwi obiektywniejsze rozpatrzenie problemu.* tu przychodzi mi na mysl jeden z Twoich ostatnich postow na @polityka "Twoja propozycja zostanie odnotowana w archiwach listy". PANSP. 😛

    izbkp
    Uczestnik
    #25652

    * tu przychodzi mi na mysl jeden z Twoich ostatnich postow na @polityka "Twoja propozycja zostanie odnotowana w archiwach listy". PANSP. 😛

    Roznica jest zasadnicza. Moderator usunal mojego posta. Po prostu. Bo tak. Archiwum listy @polityka przechowuje wszystkie maile. Ciezko to ze soba zestawiac. Z postu GWYNBLEIDD, ktos kto nie czytal mojego oryginalnego postu moze wywnioskowac, ze ktoregos z szanownych wspoldyskutantow okreslilem per "debil"... [1] Musze wiec sprostowac, ze stwierdzilem tylko, ze ociezalosc umyslowa to cos pomiedzy nadpobudliwoscia a debilizmem.

    Wlasnie dlatego usuwanie postow nie ma sensu - post usuniety ale sie o nim tudziez z nim dyskutuje - to na dluzsza mete generuje powazne problemy. Rozwazcie w takim razie wiezienie dla niegrzecznych postow - taki specjalny temat do ktorego beda przenoszone wszystkie takie kontrowersyjne posty.

    [1] I oczywiscie w tym wszystkim nie chodzi o to, ze Domek lub Zarathos cierpia na zdefiniowana wyzej przypadlosc - tylko chodzi o to, ze obaj mimo tego, ze dobrze rozpoznali przypadlosc na jaka cierpi John Belushi - nie potrafili jej poprawnie nazwac.

    Domko
    Uczestnik
    #25656

    Przykro mi, że post będzie taki, a nie inny, ale zostałem niejako do tego zmuszony.Zauważyłem ciekawą tendencję moderatorską na tym forum. Poprzednio pisałem, że popieram tzw. "czepialstwo" moderatorów, gdyż wykonują kawał porządnej roboty, itp., itd. Jednak teraz widzę, że byłem częściowo w błędzie.Zostałem na forum poważnie obrażony. Nie będę już wnikał w to w jaki sposób, ani przez kogo (przemilczę to - ta osoba i tak wie o kim piszę). Odgryzłem się również po chamsku i powiadomiłem moderatorów. Efekt był taki, że to ja dostałem upomnienie i usunięto mojego posta.Jeżeli moderatorzy nie potrafią lub nie chcą zapewnić użytkownikowi prawa do obrony w przypadku chamskich odzywek, których postać (nazywanie kogoś niedorozwiniętym debilem i odsyłanie do pedagoga specjalnego) uważam za najgorszą obrazę, to oznacza, że takie forum nie spełnia podstawowych wymogów - zapewnienia możliwości prowadzenia rozmowy na pewnym w miarę kulturalnym poziomie i możliwości przedstawiania argumentów bez groźby wycieczek osobistych ze strony pozostałych członków dyskusji.Przykre jest to, że największe forum trekowe w Polsce stosuje takie praktyki. Widać zależy kto obraża - niektórzy mają do tego większe prawo niż inne osoby, nawet gdy robią to w obronie własnej.Ten post jest moim pożegnaniem z forum trek.pl. Dopóki nie zmieni się mentalność moderatorów w tej kwestii nie mam gwarancji, że znowu nie zostanę obrażony i będę miał świadomość, że każda próba obrony zostanie przez nich skarcona.Przykre to, gdyż miałem do tej pory dobre zdanie o pracy moderatorskiej. Widać trudne sytuacje są ponad ich siły.Wiele osób zna mnie z tego forum z rozmów na temat, w których zawsze starałem się przedstawić swoje argumenty i nikogo nie obrażać. Pierwszy raz kogoś obraziłem - i miałem ku temu poważny powód, czego pewnie domyślą się osoby, z którymi prowadziłem dyskusje.Wycofuję się, bo według moderatorów sugerowanie, że ktoś jest niedorozwinięty jest dozwolone, a obrona w postaci nazwania kogoś chamem powinna być karana. Naprawdę, drodzy moderatorzy, przeredagujcie swoje wartości i zastanówcie się, co robicie. Niestety, wczoraj czułem, że tak może się stać, ale miałem nadzieję, że się mylę. Liczyłem, że dostanę list w postaci "miałeś rację, ale usuwamy posta", a dostałem coś w stylu "przesadziłeś". Odnoszę wrażenie, że bronicie osoby, którą dłużej znacie, nawet gdy nie ma racji.Dziękuję wszystkim, z którymi mi się normalnie rozmawiało i życzę, abyście nie musieli również w ten sposób walczyć o swoje i dostawać za to po głowie od szacownego moderatora.Więcej mnie już nie zobaczycie w żadnej dyskusji.Pozdrawiam.P.S. Pewnie nie zrezygnuję z forum Spotkania, aby ogłaszać spotkania w Krakowie - na szczęście nie grozi tam obrażanie, więc jest to jedyny dział, gdzie problem właściwie nie istnieje.P.S.2. Spodziewam się teraz "ciekawych" postów obronnych moderatorów typu "mieliśmy rację", itp. Uprzedzam, że i tak ich nie przeczytam, bo była to moja ostatnia wizyta w jakimkolwiek innym temacie niż Spotkania.

    izbkp
    Uczestnik
    #25658

    Zostałem na forum poważnie obrażony. Nie będę już wnikał w to w jaki sposób, ani przez kogo (przemilczę to - ta osoba i tak wie o kim piszę). Odgryzłem się również po chamsku i powiadomiłem moderatorów. Efekt był taki, że to ja dostałem upomnienie i usunięto mojego posta.

    Nie, to nie Ty zostales obrazony. Wrecz przeciwnie - zostales poparty. Ze swej strony chcialem Ci tylko podpowiedziec, ze zamiast owijac w bawelne i sugerowac, ze ktos pisze tak ze Ty "czytasz ociezale" nalezy mowic bezposrednio, ze czlowiek ten pisze tak jaby sam byl "ociezaly".

    Moderatorzy skasowali oba nasze posty i wyslali nam na priv upomnienia (przy czym co najmniej raz zrobili to nie wiedzac defacto o co chodzi) - efekt jest taki, ze juz sami nie wiemy o co chodzi i nawet gdyby ktos kogos chcial przepraszac to nie wiadomo za co...

    Poruszyles bardzo ciekawa kwestie, mianowicie cenzure, ktora stosuja moderatorzy. To prowadzi wlasnie do tego o czym napisales, ze obrywa sie wszystkim po trochu a odpowiedzialnosc za slowa w zasadzie sie rozmywa. Jest post, kazdy moze go przeczytac i wyrobic sobie zdanie o piszacym - nie ma posta, to nie wiadomo o co chodzi ale wiadomo, ze jest jakis problem...

    fluor
    Klucznik
    #25668

    Wciąż uczymy się na swoich błędach...Szybka reakcja nie zawsze oznacza podjęcie słusznej decyzji, a obu oczekuje się od Moderatorów...Zaniepokojonych użytkowników chciałbym zapewnić, że postaramy się wyciągnąć wnioski na przyszłość oraz zmienić procedury dotyczące kasowania postów tak, by możliwe było ich odzyskanie (prawdopodobnie jest to możliwe na tym forum).

    Gosiek
    Uczestnik
    #25675

    Zostałem na forum poważnie obrażony. Odgryzłem się również po chamsku i powiadomiłem moderatorów. Efekt był taki, że to ja dostałem upomnienie i usunięto mojego posta.

    Domko - ostrzeżenie dostał najpierw Twój rozmówca, a następnie Ty, ponieważ również go obraziłeś, a takie same zasady obowiązują na forum wszystkich. Jeżeli kasuje się post, który obraża Ciebie, to tak samo kasowany będzie post, w którym Ty obrażasz innych. I tak samo będzie dawane ostrzeżenie.

    Jeżeli moderatorzy nie potrafią lub nie chcą zapewnić użytkownikowi prawa do obrony w przypadku chamskich odzywek

    Nikt Ci Domko nie odmawia prawa do obrony, ale skoro uważasz, że inni nie mają prawa obrażać Ciebie, to sam również stosuj się do tej zasady i nie obrażaj innych. Piszesz, że poczułeś się urażony porównaniem Ciebie do niedorozwniniętego debila - miałeś prawo, zgłosiłeś ten fakt moderatorom i trzeba było spokojnie poczekać na ich reakcję i ew. napisać post, że nie życzysz sobie byc obrażany. Może nie zauważyłeś, ale moderatorzy nie siedzą na forum cały czas, też mają w życiu inne sprawy do załatwienia niż tylko pilnowanie co ktoś tu pisze, a chwila zwłoki nic by nie zmieniła. Ale Ty wolałeś sam sie odegrać i napisałeś odpowiedź na obrażający Cię post, w której zawarłeś sformułowanie "takich debili jak ty powinno się odcinać od internetu". I właśnie za ten fragment otrzymaleś ostrzeżenie. A teraz prezentujesz mentalność Kalego czyli "jak Kalemu ukraść krowę to źle, ale jak Kali ukraść to dobrze" = mnie obrażać nie wolno ale ja mogę. Ciekawe podejście...

    forum nie spełnia podstawowych wymogów - zapewnienia możliwości prowadzenia rozmowy na pewnym w miarę kulturalnym poziomie i możliwości przedstawiania argumentów bez groźby wycieczek osobistych ze strony pozostałych członków dyskusji..

    Może spróbuj zauważyć i zrozumieć, że tzw. "władze" forum nie mogą odpowiadać za wypowiedzi użytkowników - każdy pisze tu w swoim własnym imieniu, gdyż taka jest idea istnienia forum - zapewnienie miejsca do wymiany uwag i poglądów. Owszem, jeżeli ktoś obraża innych staramy się interweniować, ale nie możesz wymagać żeby ktoś dyżurował 24 h na dobę i pilnował czy na forum nie pojawił się jakiś obraźliwy czy niecenzuralny tekst. Jeżeli tak się dzieje to piewszy moderator, który to dostrzeże stara się interweniować. Wymaganie od osób prowadzących forum, żeby nie istniała "groźba" pojawienia się użytkownika, który obrazi innych jest śmieszne - to tak, jakbyś wymagał np. od państwa, w którym żyjesz, żeby Ci zagwaratowało, że na ulicy nikt nigdy Cię nie zaczepi i nie nazwie w jakiś brzydki sposób. Raczej mało prawdopodobne, żeby nie powiedzieć niemożliwe...

    Ten post jest moim pożegnaniem z forum trek.pl.

    Szczerze mówiąc to dziwi mnie taka dziecinna postawa. Poczułeś się obrażony przez jedną osobę i zachowujesz się jak dziecko, które mówi "zabieram zabawki i idę do innej piaskownicy, bo Jasio mnie nie lubi", nie zważając na to, że wokół jest wiele innych osób, które zachowują się inaczej niż ten przysłowiowy Jasio i chętnie by z Tobą dalej dyskutowały na różne trekowe tematy.

    nie mam gwarancji, że znowu nie zostanę obrażony i będę miał świadomość, że każda próba obrony zostanie przez nich skarcona.

    I takiej gwarancji nigdy miał nie będziesz - ani Ty ani żaden inny użytkownik tego forum. Moderatorzy nie mogą odpowiadać za to, co piszą użytkownicy, zwłaszcza, że istnieje coś takiego jak dowolność interpretacji wypowiedzi i tekst, który jedna osoba uzna za obraźliwy inna może przeczytać i nie zwrócić nań uwagi. I nie tępimy tu prób obrony, bo do tego każdy ma prawo, tylko trzeba pamiętać że obrona nie oznacza obrażania tego, kto nas atakuje. Takiej obrony rzeczywiście nie będziemy tolerować.

    Wiele osób zna mnie z tego forum z rozmów na temat, w których zawsze starałem się przedstawić swoje argumenty i nikogo nie obrażać. Pierwszy raz kogoś obraziłem - i miałem ku temu poważny owód, czego pewnie domyślą się osoby, z którymi prowadziłem dyskusje.

    To prawda, ale to że miałeś powód wcale Cię nie usprawiedliwia. Forum nie jest miejscem na osobiste przepychanki, jak napisałam wyżej skoro zgłosiłeś naruszenie zasad moderatorom trzeba było poczekać na ich reakcję a nie samemu odgryzać się w mało wyszukany sposób.

    według moderatorów sugerowanie, że ktoś jest niedorozwinięty jest dozwolone, a obrona w postaci nazwania kogoś chamem powinna być karana.

    Nie, nie jest - żaden moderator tego nie powiedział. Gdyby tak było, to post izbkp nie zostałby skasowany. A ostrzeżenie dostałeś nie za obronę ale za jej styl, gdyż Ty również obraziłeś swojego rozmówcę. Fakt, że zrobiłeś to sprowokowany nie zmienia w żaden sposób sytuacji. Obrażanie innych jest zawsze obrażaniem, bez względu na to czy zrobi się to jako pierwszy czy w odpowiedzi na zaczepkę.

    Liczyłem, że dostanę list w postaci "miałeś rację, ale usuwamy posta", a dostałem coś w stylu "przesadziłeś". Odnoszę wrażenie, że bronicie osoby, którą dłużej znacie, nawet gdy nie ma racji.

    Przesadziłeś nazywając współdyskutanta "debilem" i dlatego Twój post został usunięty. Miałeś rację mogąc się czuć urażony, ale nie miałeś jej obrażając swojego rozmówcę, więc nie oczekuj, że to ostatnie doczeka się zrozumienia ze strony moderatorów. Jeżeli owo "bronicie" odnosi się do mnie, to mogę Ci odpowiedzieć, że nie bronię izbkp - po pierwsze dlatego, że nie wiem czy miał rację czy nie. On twierdzi, że Cię nie obraził, Ty uważasz przeciwnie. Moderator stanął po Twojej stronie i skasował post, który uznałeś za obraźliwy, choć część użytkowników forum jest zdania innego niż Ty. Gdzie tu widzisz obronę? A po drugie uważam, że izbkp może się bronić sam, o ile nie naruszy przy tym zasad dobrego wychowania (to tak kolejny raz apropos tego co Domko pisałeś o prawie do obrony) i moja czy też czyjakolwiek inna pomoc nie jest mu w tym potrzebna.

    Mimo wszystko życzę Ci dobrze i mam nadzieję, że po spokojnym przemysleniu całej sprawy będziesz jeszcze działać w trekowym środowisku, również tutaj, gdyż obrażanie się na całe forum tylko dlatego, że ktoś Cię nazwał w niemiły sposób a Ty dostałeś ostrzeżenie za podobną odzywkę w odpowiedzi, uważam za przejaw skrajnego niezrozumeinia sytuacji. Chyba, że Twoim zdaniem inni forumowicze samym faktem bytności tutaj popierają obrażanie innych, bo inaczej zasada odpowiedzialności zbiorowej wydaje mi się raczej mocno chybionym podejściem. Jeżeli uważasz, że dostałeś ostrzeżenie za nic mogłeś to powiedzieć i spróbować wyjaśnić, ale po co? Lepiej wyjść trzaskając drzwiami...

    Pozdrawiam.

    ---

    A co do kasowania postów - rozmawialiśmy o tym w "moderatorkism gronie" i na pewno wyciągniemy z całej tej sytuacji wnioski. Najprawdopodobniej posty budzące kontrowersje jeżeli już będą usuwane, to dopiero po decyzji kilku osób i konsultacji z autorem, aby wyjaśnić jego intencje i dać mu szanse sprostowania. Rozważamy też pomysł przenoszenia ich do jakiegoś specjalnego działu czy tematu - jak zasugerował izbkp.

    Piotr
    Klucznik
    #25686

    Domkiem juz sie zajelismy, to teraz czas na naszego Wichrzyciela. ;> A wichrzyl ostro i jak sie okazuje, teraz probuje sie wykrecic. Oj, nie podejrzewalem Cie o to, Kezu. ;> Zacznijmy troche od konca:

    [...]bo nic innego nie tlumaczy czym zasluzyl sobie na egzekucje moj post, w ktorym podalem slownikowa definicje ociezalosci umyslowej, na ktora to ociezalosc powolal sie Domek w swoim poscie?

    [post="24710"]<{POST_SNAPBACK}>[/post]

    Powod usuniecia posta juz kilkukrotnie podala wczesniej Gosia, wiec sobie to darujemy. Natomiast co do Domko, nie powolywal sie on na zadna ociezalosc umyslowa, Ty poruszyles ten temat. Albo jest to proba wykrecenia sie sianem, jak zwyklo sie mawiac, albo mamy tu przyklad niezwykle wybujalej interpretacji jego wypowiedzi. Tak czy inaczej, mijasz sie z prawda.

    [...] I oczywiscie w tym wszystkim nie chodzi o to, ze Domek lub Zarathos cierpia na zdefiniowana wyzej przypadlosc - tylko chodzi o to, ze obaj mimo tego, ze dobrze rozpoznali przypadlosc na jaka cierpi John Belushi - nie potrafili jej poprawnie nazwac.

    [post="24723"]<{POST_SNAPBACK}>[/post]

    Ani Domko, ani Zarathos nie diagnozowali zadnej przypadlosci Johna Belushi. Ty zreszta tez nie. ;> O tym za chwile.

    Nie, to nie Ty zostales obrazony. Wrecz przeciwnie - zostales poparty. Ze swej strony chcialem Ci tylko podpowiedziec, ze zamiast owijac w bawelne i sugerowac, ze ktos pisze tak ze Ty "czytasz ociezale" nalezy mowic bezposrednio, ze czlowiek ten pisze tak jaby sam byl "ociezaly".

    [post="24729"]<{POST_SNAPBACK}>[/post]

    Nadinterpretacja i naginanie faktow. Domko nic nie sugerowal i nie owijal w bawelne, a jedynie cos stwierdzil (cytat ponizej). A juz na pewno Ty go nie popierales w kwestii tej nieszczesnej ociezalosci. I teraz zobaczmy jak bylo naprawde:

    Czyta się to powoli i ociężale.

    Hyhy, malo z krzesla nie spadlem 😉 John uzywa entera zamiast przecinka. Osobie przyzwyczajonej do czytania od razu calego zdania, faktycznie moze to sprawic trudnosc. Przez chwile. Przewijanie ekranu tez moze byc irytujace. Jednak ktos kto czyta "powoli i ociezale" zapewne ma klopoty z rozumieniem tekstu pisanego. Ten problem zwykle wystepujace po stronie czytajacego... Forma pisanego tekstu nie ma tu zbyt wielkiego znaczenia. Czasem pomaga duzo, duzo czytac, czytac i czytac... 😉

    [post="24686"]<{POST_SNAPBACK}>[/post]

    Tutaj wskazujesz brak rozumienia czytanego tekstu jako powod tego, ze czyta sie "powoli i ociezale". Jedynym, ktoremu tak sie czytalo, byl Domko - zatem to, ze odebral to jako osobisty przytyk, bylo uzasadnione, przynajmniej dla niego. Fakt, ze IMO wzial to sobie zbyt do serca, niewiele zmienia, takie jego prawo. Ale to akurat juz niewazne, bo powtarzam to, co mowila Gosia o powodzie usuniecia postow. Wazne jest to, ze nie ma tu tego, o czym mowiles pozniej - Domko nie powoluje sie na zadna ociezalosc, nikt poza Toba nie diagnozuje zadnej przypadlosci i jak mowilem wczesniej, w tej kwestii nie popierasz Domko, a sugerujesz, ze problem jest po stronie czytajacego. Lecimy dalej. ;>

    [...]

    Więc izbkp, zanim zaczniesz od wycieczek osobistych na temat czytania, to się zastanów, bo gotów jestem pomyśleć, że to Ty masz takie problemy (czytanie niewielu książek) i próbujesz je odbijać na innych.

    [post="24689"]<{POST_SNAPBACK}>[/post]

    Tutaj mamy odpowiedz Domko, z ktorej jasno wynika, jaka reakcje wywolal Twoj post. Jesli nie to bylo Twoim celem, trzeba bylo sytuacje wyjasnic, albo przynajmniej nie ciagnac tematu dalej. Wiec czemu to robiles? Dlaczego, widzac jak Twoj "niewinny" komentarz zadzialal, napisales nastepny post - ten, ktory zostal usuniety? Na szczescie mimo usuniecia, jego tresc sie zachowala. Oto ona:

    Ponowie (Domko i Zarathosie), otoz jezeli ktos czyta ociezale to jest to efekt tzw ociężałość umysłowej, ktora zajmuje sie pedagogika specjalna... Jest to cos pomiedzy nadpobudliwoscia a debilizmem... 😉

    Zechcij mnie oswiecic, co zamierzales tym postem wywolac? Bo w to, ze chciales podac slownikowa definicje, zeby poszerzyc wiedze swoich rozmowcow, nie uwierze. ;> Najpierw stwierdziles, ze jesli ktos czyta ociezale, to zapewne ma klopoty z rozumieniem tekstu. Wiedzac, jak odebral to Domko, napisales, ze powodem ociezalego czytania jest ociezalosc umyslowa. Wiedziales co robisz, Kezu, i nie mow, ze post zostal usuniety bez powodu. Powod byl i to dobry.

    izbkp
    Uczestnik
    #25687

    [...]

    Ok, Piotrze, lekko sie zgubilem 😉 Kto wiec nie jest ociezaly umyslowy? Domek? John Bellusi? Moderatorzy? 😉

    Tutaj wskazujesz brak rozumienia czytanego tekstu jako powod tego, ze czyta sie "powoli i ociezale".

    Owszem - jezeli potraktujesz to jako zaproszenie do dyskusji i odpowiesz argumentem na to, ze tekst napisany przez osobe ociezala umyslowo tez moze sprawic klopoty czytelnicze - to wtedy razem przejedziemy sie po tak uzgodnionym celu... Gdybym wiedzial, ze Domek jest wrazliwy jak nastolatek... I ze nie zalapie takiej prostej podpuchy... ;P

    Prawda jest, ze napisalem "...jezeli ktos czyta ociezale to jest to efekt tzw ociężałość umysłowej, ktora zajmuje sie pedagogika specjalna... Jest to cos pomiedzy nadpobudliwoscia a debilizmem..." przy czym racje ma GWYNBLEIDD, ze powinienem napisac: jezeli ktos czyta ociezale to jest to efekt tzw ociężałość umysłowej, ktora zajmuje sie pedagogika specjalna... Jest to cos pomiedzy nadpobudliwoscia a uposledzeniem w stopniu umiarkowanym. Swoja droga Piotrze, Twoim zdaniem nie jest? 😉

    Piotr
    Klucznik
    #25696

    Jako ze przez ostatnie dwa lata mialem raczej do czynienia z megalomania, egocentryzem i ogolnie przerostem ego, a ociezalosc umyslowa to przypadlosc, z ktora mialem mniejsza stycznosc, to nie moge z cala pewnoscia stwierdzic czy masz racje. 😉 Jednakze nadpobudliwosc raczej mi nie pasuje do wizerunku osoby ociezalej umyslowo.Ale poniewaz to jest juz ogromny offtopic, sugeruje zakonczyc dyskusje lub przeniesc ja w inne miejsce. Widac lubisz tematy zwiazane z psychologia, 😛 moze wiec zaloz nowy watek w Nauce.

    Domko
    Uczestnik
    #25806

    Witam.Po przeczytaniu odpowiedzi na moje zarzuty, postanowiłem napisać tego posta i umieścić go tutaj. Kopię odpowiedzi moderatorów dostałem do prywatnej skrzynki, stąd moja wiedza na temat co w nim pisało i złamanie mojego przyrzeczenia o wycofaniu się z forum. Zresztą chyba czas na zmianę zdania. Ale do rzeczy.Sytuacja rzeczywiście była drażliwa, można uznać, że postąpiłem zbyt pochopnie. Ale nie do końca.Jeżeli istnieje ciąg postów dwóch osób, który w przybliżeniu brzmi "ja robię tak i tak" -> "jeżeli ktoś robi tak i tak to jest debilem", to w krótkiej linii prowadzi do tego, że osoba pierwsza jest debilem.Czy druga osoba zrobiła to świadomie czy nie tu już zupełnie inna sprawa. Jak widać, niektórzy dalej nie zdają sobie z tego sprawy (i jak widzę, nie tylko osoba, która to napisała, ale i inne, które nie zgadzały się z moją opinią). Chciałoby się powiedzieć, że osoba taka jest [tu obraźliwe określenie], ale pewnie teraz ktoś mógłby się obrazić mimo, że wcześniej nie widział powodu obrazy z mojej strony. Moralność Kalego...Druga rzecz - obrażanie czyjejś zdolności umysłowej jest dla mnie jedną z największych obraz i dlatego postąpiłem w ten, a nie w inny sposób.Biorąc udział w dyskusjach nigdy nie używałem stwierdzeń, że ktoś (niekoniecznie mój rozmówca) jest debilem, idiotą, itp., gdyż wiem, że obraziło by to kogoś - nawet jeśli tego nie czytał. Sądzę jednak, że obrażanie kogokolwiek nie jest celem rozmowy na forum dyskusyjnym.Muszę wspomnieć, że sam jestem moderatorem (i administratorem) jednego z komercyjnych forów dyskusyjnych w internecie. I muszę przyznać, że sam nie do końca wiem jakbym zachował się w takiej sytuacji. Możliwe, że starałbym się zrozumieć obie strony konfliktu i być może ukarać obie usunięciem ich postów. Tutaj, jak widzę, rzeczywiście to nastąpiło - nie wiedziałem o tym, bo może trochę zbyt szybko uciekłem z tego forum...Dlatego jestem zmuszony oddać honor moderatorom, jednocześnie dając radę, aby informowali jedną z zainteresowanych stron o tym co postanowiono w kwestii drugiej strony. Dostałem od Toma posta, w którym pisało, że przesadziłem. Rzeczywiście dyskusja wymknęła się spod kontroli, jednak prosiłbym na przyszłość w takich sytuacjach (oby nie nastąpiły), aby powiedzieć np. "przesadziłeś, druga strona też przesadziła i oba posty zostały usunięte". Zbyt szybko uciekłem z forum, aby to zobaczyć (kwestia zdenerwowania), więc wina leży również po mojej stronie, ale taka informacja ułatwiłaby wyjaśnienie pewnych nieścisłości.Gosiek ma rację próbując, w odpowiedzi na mojego posta, bronić moderatorskiego postępowania i pisząc, że nie odpowiadają za wypowiedzi użytkowników. Mój cały ostatni post wynikał tylko i wyłącznie z niewiedzy o podobnym potraktowaniu posta mojego współrozmówcy. Przyznaję się do błędu.Podsumowując, przyznaję, że moje zdenerwowanie uniemożliwiło mi zauważenie usunięcia obu postów i stąd mójostatni post (chyba, że został usunięty później, ale tego się już nie dowiemy).Moja propozycja jest taka, aby całą dyskusję, poczynając od posta obraźliwego, usunąć (znaczy: zaraz za nim, bo jegojuż nie ma). To jest tylko sugestia, ale myślę, że rozpatrywanie takich problemów niekoniecznie musi istnieć w dziale "Pytania, Problemy, Propozycje".Co do mojego pożegnania, to wiedząc, że w razie czego oba posty są usuwane, mogę stwierdzić, że decyzja była trochę zbyt pochopna. Do tego po tym wszystkim wiadomo z kim można rozmawiać po ludzku, a z kim nie.P.S. Przepraszam za kontynuowanie offtopicu. Proponuję zrobić z nim to co napisałem wyżej.

Wyświetlanie 15 wpisów - od 91 do 105 (z 164 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram