Pomimo tego, że oryginalny James T.Kirk zginął w siódmym filmie z serii - "Star Trek: Generations" - scenarzyści Roberto Orci i Alex Kurtzman przygotowali scenę, w której miał grać William Shatner. Czytajcie dalej, jeśli nie boicie się spojlerów ST: XI.
[more]W jednej z końcowych scen filmu następuje spotkanie młodego Spocka (Zachary Quinto) i starego (Leonard Nimoy). Stary Spock podkreśla wagę przyjaźni z Kirkiem i wg pierwotnej wersji scenariusza miał podarować młodemu alter ego holograficzne urządzenie z nagraną wiadomością od oryginalnego Kirka. Kirk z przyszłości
Źródło: Slice Of Scifi[/more]
Ale pod względem scenariusza byłby to bardzo nielogiczne, gdyż Spock na pokładzie Jellyfish nie planował wycieczki w czasie - to był wypadek.
Nie wspominając o takim szczególiczku, jak ten, że z punktu widzenia całego uniwersum nie mógł mieć hologramu z Kirkiem starszym niż ten z Generations, bo taki ktoś jest uznawany za zmarłego.
O tak! wielka szkoda że to nie doszło do skutku!!
Bóg Ci zapłać za dobre słowo.
To mógł być jakiś suwenir, który zawsze ze sobą nosił. Kirk mówiłby "Use the force, Luke" 😉
Obecny Shatner grałby Kirka sprzed ponad 15 lat? ;> Wiem, że nie ma już mody na potępianie ENTka w czambuł, ale chyba nikt nie chce nawiązywać do występu Sirtis&Frakesa w jego finale.
Ogólnie to taka scena mogłaby przejść w tym filmie, jednak nie ma róży bez kolców - jak miałby zagrać kogoś do kogo już w ogóle nie jest podobny - bo przecież najprawdopobodniej musiałby wyglądać tak jak w STVI lub młodszy. No chyba że pokazałby młodemu scene z ST II gdzie stary Spock umiera.
Bzdura do kwadratu. Kiedy Kirk niby mial nagrac to pozegnanie dla Spocka? Orci i Kurtzman twierdza, ze przed wyprawa na Romulusa z Unification. Ale Kirk nie mogl o tej wyprawie wiedziec, gdyz zostal wciagniety przez Nexus jakies 70 lat wczesniej i wlasnie 70 lat wczesniej musialby to nagranie sporzadzic. Dobrze, ze to nie przeszlo.
To już byłby burak jakiego świat nie widział, po prostu nie do wytłumaczenia.
Panie i Panowie jest wytłumaczenie:Spock niczym DanielsMoże w filmie widzieliśmy nie 2 Spocków lecz trzech jeden mlody i dwóch starych (jak myślicie jakie jest prawdopodobienstwo spotkania młodego Kirka ze starym Spokiem na księzycu a potem ze Scottym bez interwencji z zewnątrz?) Naprawy Continuum czasowego zapewne nie da się tak łatwo wykonać podróżując w czasie z takim niedokładnym narzędziem jak czarne dziury (nigdy nie wiadomo kiedy wylondujesz)Spock z nagraniem Kirka wcale nie musiał pochodzic z Historii znanej nam z TNG ale jakiejś pośredniej bądź kolejnej *trzeciejKto zwrócił uwagę na ostatni bełkot starego Spocka na końcu filmu (jakby sterowanie głosem meduzą-która ponoć została zniszczona)?Ja obstawiam połączenie XI z entkiem i dalsze mieszanie w historii tak aby całe uniwersum startrek ustawić tak jak tworcom odpowiada no i tu sie może pojawić całkiem niezła kontynuacja entka bo przedwcześnie umarł a pierwsze kroki gwiezdnej floty są doskonałym polem do eksploracji jak i to że jest to okres bliższy naszym czasom.Ile można dzięki temu zmienić nie naruszajac kanonu
Czy dobrze rozumiem, że chciałbyś trzeciego Spocka z jeszcze innej linii czasowej (takiej, w której Kirk nie umiera w "Generations") tylko po to, by mógł przekazać swojemu młodszemu odpowiednikowi "Hello" od Kirka-Shatnera? To wszystko może i byłoby zgodne z kanonem, ale nawet trójka Abrams/Orci/Kurtzman nie są tak zdolni, by takie cuda wyprawiać.
Dokładnie!Kawę zaparzyć też by mógł ;)(Ja chcę powrotu do Entka i Danielsa)
Q ta teoria jest tak naciągnięta że w każdej chwili może się urwać ;]
