Forum › Fantastyka › Star Wars › The Book of Boba Fett
s01e06
Nie skończyli z kretyńską ideologią prekłelową dlatego słabo
Cusz, na IMDB widzę głównie zachwyty:
https://www.imdb.com/title/tt14525206/reviews
A niech się cieszą. Będę musiał zmiażdżyć ten odcinek, który oceniam 8/10.
Będę musiał zmiażdżyć ten odcinek
Z przekory, czy dla równowagi, na zasadzie adwokata diabła? 😉
który oceniam 8/10
Czyli całkiem nieźle. Z ciekawości: jak oceniasz pozostałe?
bo zasługuje.
8/10 do 10/10 pozostałe.
https://www.salon24.pl/u/smocze-opary/1202459,prawo-sprawiedliwosc-patriarchalizm
Proszę oto jest wywód.
Schematy fabularne są różne. Np. jeśli ktoś ucieka to nigdy nie udaje mu się uciec tylko zawsze go łapią. Podobnie jak masz ukryc jakiś przedmiot to zlole zawsze go dostaną. Potem trzeba odbijać. Tak było z Grogu w 2 sezonie. Dlatego na pewno Grogu przyłączy się do Mando na jakiś czas. A potem mozliwości są dwie: odrzucenie sekłelozy ---> wszystko się prostuje. Sekłeloza --> wszystko się chrzani, bohaterowie są psuci, fabuła spaszczona itp. Faktycznie Kennedy może tu knuć. 2. Kopułka w myśliwcu jest? Jest. To kto będzie latał tam? Niech wycofają się z prekłelizmów bo będzie tragedia
Niech wycofają się z prekłelizmów bo będzie tragedia
Ja wiem czy muszą? Mogą przecież pójść ścieżką dawnego EU (nie do końca wynikłą ze świadomych wyborów, w dużej mierze i z tego, że Zahn, Stackpole i Anderson zaczęli pisać zanim Lucas wziął się za Prequele), że teraz jest nowy Zakon Jedi i Nowa Republika, więc obowiązują nowe reguły. Na powtórkę z przeszłości są skazani tylko wtedy jeśli uprą się przy usprawiedliwieniu sytuacji z Sequeli (wycofanie Luke'a, upadek NR, jako skutek zaślepionego wskrzeszania skazanych na klęskę form), no, chyba, że chcą to rozegrać dwukanonicznie - dajmy na to sytuacja z Grogu ma być - w jednej z możliwych wersji/interpretacji - powodem, dla którego L.S. uczniów znanych z andersonowej trylogii szkolił - rok czy dwa później - na innych zasadach...
Seria recenzji i refleksji ogólnych:
Na Ekranie:
https://naekranie.pl/recenzje/ksiega-boby-fetta-sezon-1-odcinek-6-recenzja#comment-5720081641
Może i jest to nadużycie, które ledwo co piętnował Spock u Danhausera, ale mam wrażenie, iż Łukasz Stelmach zainwestował tyle emocji w TLJ, że nie może się teraz pogodzić, że nie tylko fani, ale i F&F wolą inny kierunek. (I mówię to jako zwolennik swobody twórczej... który jednak uważa, iż w wypadku franczyz powinna się ona realizować z szacunkiem do materiału źródłowego, choćby nawet podszytym ironią, a la Straczynski.)
Q:
Mogą przecież pójść ścieżką dawnego EU (nie do końca wynikłą ze świadomych wyborów, w dużej mierze i z tego, że Zahn, Stackpole i Anderson zaczęli pisać zanim Lucas wziął się za Prequele), że teraz jest nowy Zakon Jedi i Nowa Republika, więc obowiązują nowe reguły.
O tym myślę mówiąc żeby się wycofali.
Niech Luke se znajdzie kobitę, niech to się pożeni. Niech będą uczniowie, niech Grogu zostanie Jedi-Mando. Niech nie macha mieczykiem. Niech myśli i leczy. Za dużo oczekuję?
Niech zdechnięty Palpuś nie będzie supermocny. Niech nie będzie zdechniętego Palpusia w ogóle.
Q:
Może i jest to nadużycie, które ledwo co piętnował Spock u Danhausera, ale mam wrażenie, iż Łukasz Stelmach zainwestował tyle emocji w TLJ, że nie może się teraz pogodzić, że nie tylko fani, ale i F&F wolą inny kierunek.
Serial nie kierowany do SJW nie przechodzi
O tym myślę mówiąc żeby się wycofali.
A, to się tu zgadzamy.
Serial nie kierowany do SJW nie przechodzi
Kiedy, abstrahując od poglądów jakie ma, on tego nie rozbiera od strony politycznej. Nawiasem: Discovery chyba nie chwalil (ba, nawet nie oglądał)?
Przy czym: z merytoryczną stroną jego krytyki w/w odcinków zasadniczo się zgadzam... (No, może poza pochwałą występu Cada*. i finalnymi konkluzjami o F&F, rzecz jasna.)
* Bo skąd się nagle ten staruszek tam wział?
Oni tam nie oglądają Star Treka profani.
2. Smerfiasty se przyszedł. Przeszedł się z kilometr, dwa i już. Czy on nie wyblakł od czasów kreskówek?
3. Bardziej konserwatywny przekaz ideowy powoduje tam instynktowny sprzeciw. W tych Napisach.
3. Teraz będzie jak w Piratach z Karaibów. Tam ich kodeks to tylko wskazówki a tu tytuł serialu to tylko wskazówki. To jest tak naprawdę jeden serial w którym jest grono bohaterów filonistycznych, a nawet filonijnych. I będą takie dygresje typu a co słychać u Asoki. Niezależnie czy tytuł to będzie Asoka-Srasoka, Xięga Bobusia czy tam coś.
Ja jestem istotą konsekwentną: irytowała mnie 2 letnia przerwa w przygodach Mando i Grogusia. Bo czekałem na ich dalsze przygody. Nie muszę czekać bo są teraz i dlatego się cieszę. Historia Boby zamknęła się w 4 odcinkach i gitara. Wiem że jest to błąd konstrukcyjny ale zasady się zmieniają i jest to nowatorstwo. Precz z szufladkowaniem serialu wedle tytułu. Nowatorstwo. I to się może przyjąć.
Jestestwa wasze zwróciły uwagę na wymuszenie? Posiadania czarnej szpady świetlnej przez Mando wymusza jego aktywność polityczną. Skoro nie stoczył pasjonującej walki z Bo Katan to zostaje im ślub. Ew sam może zostać wodzem Mandalorian, na czym mu nie zależy. Tak to będzie musiał łomotać się z pretendentami.
Ten nosił garczek na głowie zanim to było modne
Ma rację: jeśli Grogu wybierze miecz to on a nie Ben Solo zostanie 1 uczniem Luka i proces wymazywania sekłeli się rozpocznie.
Jeśli wybierze zbroję to 1 uczniem zostanie Kylo Ren i SW pozostaną zniszczone. W tej sytuacji wymaz sekłei może w ogóle nie nastąpić.
Oni tam nie oglądają Star Treka profani.
Profani.
Smerfiasty se przyszedł. Przeszedł się z kilometr, dwa i już.
Może jeszcze pieszo przez galaktykę, jak Tichy z orbity, nie przymierzając? 😉
i jest to nowatorstwo
Trochę i pochodna tego, jak gładko Luke przyćmił Djarina w jego własnym serialu...
Posiadania czarnej szpady świetlnej przez Mando wymusza jego aktywność polityczną.
No, to logicznie wynikało z zakończenia drugiego sezonu Mando...
Skoro nie stoczył pasjonującej walki z Bo Katan to zostaje im ślub.
Din, Bo, Grogu... Fajna rodzinka by była 😉 .
Ten nosił garczek na głowie zanim to było modne
Hmm... Zanim? A Doom, Vader, Magneto, o rycerzach średniowiecznych nie mówiąc... 😉
jeśli Grogu wybierze miecz to on a nie Ben Solo zostanie 1 uczniem Luka i proces wymazywania sekłeli się rozpocznie.
Cieszyłbyś się, bo byś dostał trzecią continuity jak chcesz...
Jaką trzecią? Druga powinna być uznana z niebyłą, nieważną, nieistniejącą i nie wchodzącą. Z mocą wsteczną od roku 2014
Nie rozumieją Favreau bo nie oglądali Orville. Mamy tu postawiony poważny konflikt wartości:
1. Wartości Jedi czyli wyalienowanie i wyjałowienie
2. Wartości Mando czyli solidarność i przywiązanie.
Jedni będą za tym a inni za tamtym. I można na tym jechać jakiś czas. W Orville mieliśmy miłość, zdradę, wybaczenie itp.
Podnoszą kilka zagadnień. Normalnie bym stwierdził że celowo są one postawione aby były rozwiązane ale mroczny cień sekłeli rysuje obawę.....
Obawę, że uzgadniają z sekłelami.
Ale chwila Luke już uczy Grogu więc Grogu jest 1 uczniem Luka....
Kolejni:
Nie rozumieją Favreau bo nie oglądali Orville. Mamy tu postawiony poważny konflikt wartości:
1. Wartości Jedi czyli wyalienowanie i wyjałowienie
2. Wartości Mando czyli solidarność i przywiązanie.
Żeby to zrozumieć nie trzeba nawet oglądać ORV. Wystarczy znajomość klasycznego Treka, albo i starego żydowskiego dowcipu o wyborze drogi życiowej dla dziecka (tego z pieniędzmi, wódką i księgą).
ps. Z innej beczki... Nasuwa się pytanie czy sposób potraktowania Cobba Vantha:
...bohatera interesującego, ale pochodzącego z de facto rozpoczynającej nowy kanon* - i niezbyt lubianej - trylogii Wendiga, nie jest złośliwostką kontynuującą tradycje tych, jakie Zahn i Stackpole robili Andersonowi, a zarazem dowodem owych frakcyjnych walk w Lucasfilmie, o których plotki krążą.
* Wcześniejsze powieści tworzone były jeszcze z myślą o starym, i zawierały nawiązania do niego, a minimum się z nim nie gryzły.
