Forum Fantastyka Star Trek ST XI - wrazenia [spoilery]

ST XI - wrazenia [spoilery]

Wyświetlanie 15 wpisów - od 91 do 105 (z 488 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Jean-Luc
    Uczestnik
    #72043

    Zwolennicy kanonu raczej nie mają się czego czepiać

    Ja bym sie jednak czepial - jak pisalem w swojej recenzji, ten reboot mial byc specyficzny. Stworzenie alternatywnej historii nie wymazujace starej - czego wiecej mozna bylo chciec. Tylko, ze w przypadku tworzenia alternatywnej historii nie powinno sie zmieniac "praw fizyki" - transportowanie z Delta Vega na NCC-1701 odlegly juz prawdopodobnie o miliardy kilometrow? Transportowanie z okolic Saturna w okolice Ziemi (o ile dobrze pemietam)? Zasieg transporterow zawsze bylo ograniczony (ostatnio chyba 40000km) i bylo to kluczowe w wielu historiach TNG czy VOY. Rozumiem, ze w nastepnym filmie statkow juz prawie w ogole nie bedzie, skoro mozna sie bez problemu teleportowac na dowolna odleglosc. Widze tu lenistwo scenarzystow, ktore niestety moze miec przykre dla ST konsekwencje.

    Ale tak poza tym to ciezko sie do czegos przyczepic (no moze jeszcze do tego, ze Vulcana bylo tak ladnie widac z Delty Vegi, podczas gdy planety byly od siebie na tyle odlegle ze trzeba bylo podrozowac miedzy nimi z predkoscia warp?)

    Jamjumetley
    Uczestnik
    #72044

    Pisząc "inna rzeczywistość" nie miałem na myśli "Mirror universe", który jest rzeczywistością szczególną - równoległą do "naszej" w której wszystko jest zupełnie inaczej. Inna rzeczywistośc to dla mnie w tym wypadku po prostu nowa linia czasowa, która powastała na skutek podróży Nero w czasie.

    Tuvok urodził się w 2264, zakładając że Kirk nadal rodzi się w 2233 i ma 25 lat w wydarzeniach z filmu, to mamy rok 2258 i Tuvoka nie ma 😉

    Dokładnie o to mi chodziło. I "Mirror Universe" i nowa linia czasowa są światami równoległymi. Strażnicy pewnie dlatego nie będą się mieszać. A daty urodzenia Tuvoka nie znałem. Po prostu skojarzyłem go z Excelsiorem. Ale skoro urodził (właściwie to urodzi) się w kolonii, to już wszystko jasne.

    Ale tak poza tym to ciezko sie do czegos przyczepic (no moze jeszcze do tego, ze Vulcana bylo tak ladnie widac z Delty Vegi, podczas gdy planety byly od siebie na tyle odlegle ze trzeba bylo podrozowac miedzy nimi z predkoscia warp?)

    Bły wywiad ze scenarzystami - planetę po prostu przenieśli (!) do tego samego systemu co Vulcan.

    Match
    Uczestnik
    #72045

    Dokładnie o to mi chodziło. I "Mirror Universe" i nowa linia czasowa są światami równoległymi. Strażnicy pewnie dlatego nie będą się mieszać.

    To nie do końca to samo, w treku mamy rozróżnienie na światy równoległe (np. Mirror Universe, lub wydarzenia z TNG: Parallels) i zmiany w linii czasowej, którym ma właśnie zapobiegać straż temporalna.

    Jamjumetley
    Uczestnik
    #72046

    To nie do końca to samo, w treku mamy rozróżnienie na światy równoległe (np. Mirror Universe, lub wydarzenia z TNG: Parallels) i zmiany w linii czasowej, którym ma właśnie zapobiegać straż temporalna.

    Dobrze, ale w wypadku nowego filmu wytworzyła się nowa linia czasowa, co jest wyraźnie powiedziane. To jest tak jak np. w "Powrocie do przyszłości" - dr. Brown rysuje jak odszczepia się nowa linia czasowa tworząca rzeczywistość. Problem w tym, że dotąd wszelkie podróże temporalne w Star Trek odbywały się w obrębie jednej linii.

    Reyden
    Uczestnik
    #72047

    W ogóle w ST z liniami czasowymi i strażą temporalną są jaja .Raz nasze działania powodują pojawienie się ich - finał Voy : Future End's czy VOY: Relativity .Innym razem nawet nie dochodzi do pojawienia się straży - może znika ona tak jak reszta znanego nam universum kiedy zmiany są zbyt duże np. FC , znowu VOY: Future End's , DS9 Past Tense , TNG : Yesterday Enterprise . W tym przypadku brak reakcji tych z przyszłości może być wynikiem zbyt dużych zmian w przeszłości - w końcu nie wiadomo co się stanie przez te ~ 600 lat . A co do Tuvoka i USS Excelsior - to tu jest mały problem - konlikt tego odcinka Voyagera z ST VI - w filmie nie ma śladu po Tuvoku .Możliwe że wspomnienia Tuvoka z pobytu na USS Excelsior to wynik działania tego wirusa .

    fluor
    Klucznik
    #72048

    Nie bierzecie pod uwagę jeszcze jednego rozwiązania - Delta Vega może być zupełnie inną planetą o tej samej nazwie. Pozostaje kwestia wyjaśnienia transportu na bardzo duże odległości (jako ewidentny przypadek przymknięcia oka na prawa rządzące wszechświatem).Co do Tuvoka na Excelsiorze - mógł akurat wyjść do kibelka 😉

    Match
    Uczestnik
    #72049

    Nie wiem, dobrze podsumował to Miles O'Brien: "I hate temporal mechanics!". Problem tkwi w tym, że w samym treku przedstawiono kilka kompletnie różnych schematów podróży w czasie.EDIT: To oczywiście a propos linii czasowych, Reyden mnie uprzedził.

    Jean-Luc
    Uczestnik
    #72050

    Ale tak poza tym to ciezko sie do czegos przyczepic (no moze jeszcze do tego, ze Vulcana bylo tak ladnie widac z Delty Vegi, podczas gdy planety byly od siebie na tyle odlegle ze trzeba bylo podrozowac miedzy nimi z predkoscia warp?)

    Bły wywiad ze scenarzystami - planetę po prostu przenieśli (!) do tego samego systemu co Vulcan.

    Kompletnie nie o to mi chodzilo. Obie sytuacje, zarowno widzialnosc Vulcana z Delty Vegi, jak i podroz miedzy tymi planetami z predkoscia Warp mialy miejsce w najnowszym filmie (no chyba, ze sie myle co do drugiego - dzisiaj to zweryfikuje w kinie) Gdyby Vulcan byloby z Delty Vegi tak dobrze widac, to podroz z Warp 1 trwalaby pewnie cos kolo 2 sekund.

    Ja rowniez przyjmowalem ze to ew. moze byc inna planeta o tej samej nazwie, natomiast wypowiedzi scenarzystow "a przesunelismy se planete" powinny byc sygnalem alarmowym, widac, ze maja w d**** wszechswiat ST, dla mnie to nie sa fani.

    Jamjumetley
    Uczestnik
    #72052

    Kompletnie nie o to mi chodzilo. Obie sytuacje, zarowno widzialnosc Vulcana z Delty Vegi, jak i podroz miedzy tymi planetami z predkoscia Warp mialy miejsce w najnowszym filmie (no chyba, ze sie myle co do drugiego - dzisiaj to zweryfikuje w kinie) Gdyby Vulcan byloby z Delty Vegi tak dobrze widac, to podroz z Warp 1 trwalaby pewnie cos kolo 2 sekund.

    Nie wydaje mi się że był użyty WARP miedzy tymi planetami, ale mogę się mylić...

    Ja rowniez przyjmowalem ze to ew. moze byc inna planeta o tej samej nazwie, natomiast wypowiedzi scenarzystow "a przesunelismy se planete" powinny byc sygnalem alarmowym, widac, ze maja w d**** wszechswiat ST, dla mnie to nie sa fani.

    Tu niestety mam takie samo odczucie.

    EDIT: Tu jest wywiad: Click!

    Rannogat
    Uczestnik
    #72054

    "A niech mnie ktoś poprawi bo albo źle przeczytałem albo źle usłyszałem ale młody Spock po uratowaniu ojca w ambulatorium mówił o zagładzie 6 miliardów Volkan a w napisach było 6 milionów." Faktycznie tak było.Co do tatuarzy na twarzach romulan- były one wyjaśnione w ST: Countdown- Po zagładzie Romulusa załoga Narady wytauowała sobie, zgodnie z tradycją gdy umrze ktoś ukochany, starożytne symbole miłości i straty. Włócznia, którą posługuje się Nero jest starożytną bronią i "najważniejszym symbolem Imperium", którą Nero odbiera Pretorowi, mordująć zresztą potem całą starszyznę senatu Imperium.Naprawianie historii i próba ocalenia Volkana doprowadziłaby do stworzenia kolejnej alternatywnej rzeczywistości, czyli kolejna kicha ;P Straż temporalna pochodzi raczej z bierzącej lini czasowej i z tego co kojarze nie zawsze wiedzieli JAKIE dokładnie zmiany wprowadzono, gdyż ta rzeczywistość była dla nich naturalna.Mnie osobiście Kirk pobobał się najbardziej. Był napewno bardziej łobuzerrski niż oryginał, ale przecież zniszczenie Kelvina i śmierć ojca musiała wprowadzić totalne zmiany w jego wychowaniu. Jest to człowiek o tym samym potencjale, który wychował się w innej rzeczywistości. Nie zdziwiło nikogo ze Uhura znała klingoński? Przypomina mi się scena ze Star Treka 6 kiedy próbuje się dogadać przez radio z klingonami zasypana słownikami. Wyszło jej to dość amatorsko 🙂 Chyba ze w nowym filmie tez korzystała ze słowników :)Kolejny miły smaczek- kalectwo Pike'a- przyczyny wpradzie różne ale jest to pewne nawiązanie do kanonu.

    Match
    Uczestnik
    #72055

    Najmilszym mi nawiązaniem była scena, w której Nero krzyczał "SPOOOOOOOOOOOOOCK!" - uśmiech nie schodził mi z twarzy przez kilka minut 🙂

    Eviva
    Uczestnik
    #72056

    A czy ktoś zwrócił uwagę na mikrofakt, że Spock najpierw z oburzeniem oskarża Kirka o oszustwo przy teście, po czym praktycznie zaraz potem sam dokonuje oszustwa, zmieniając przydział Uhury?

    fluor
    Klucznik
    #72057

    Uhura korzystała ze słownika, ale to pewien burak, bo przecież w tym samym Treku jakoś się dogadują z Klingonami w trakcie kolacji z Kanclerzem.Poza tym Hoshi Sato zna klingoński, a jest chronologicznie przed Uhurą ;)Eviva: Nie oszustwa, tylko zmiany przydziału - najwyraźniej był władny to zrobić. Zresztą hipokryzja nie jest zastrzeżona wyłącznie dla ludzi czy Klingonów...

    Lo'Rel
    Uczestnik
    #72058

    Rozwarstwiacie się nad kanonem, ale definicja słowa "reboot" jasno wyjaśnia, że twórcy na dobrą sprawę, mogli wyrzucić cały dotychczasowy świat ST do kosza, a nie zrobili tego do końca. To jest po prostu reset serii. Pytanie co się stało z TOSem skoro stało się to co w filmie jest bez sensu, bo powstała nowa rzeczywistość przez podróż Nero, zniszczenie Kelvina itd. Mamy niepowtarzalną okazję doświadczyć co się dzieje gdy... widzimy cały szereg konsekwencji po tej podróży w czasie.

    Mi osobiście nigdy specjalnie nie pasowała straż temporalna. Twórcy starego ST za dużo przekombinowali z nimi i stworzyli koło ratunkowe: co złego się wydarzy, to oni przylecą i naprawią. Kolejna część świata idealnego w którym można odwrócić każde zło. Tutaj tego nie ma, coś się stało i teraz ponoszone są konsekwencje. Tyle. Nikt nie przyleci na ratunek. Wątpię by w kolejnym filmie zajęto się odratowaniem Volkana, bo to byłby praktycznie powrót do dawnego ST i hasło: oddajemy planety, poprzedni film nie miał żadnego sensu. A dzięki takiemu zabiegowi łatwiej się identyfikować z nową wizją ST, bo rzeczy które tam się wydarzyły są nieodwracalne.Dlaczego film miał nawiązać do TNG? Przecież opowiada o Kirku, nie o Picardzie. Choć i tak jakieś tam nawiązanie jest, bo stary Spock mówi z którego roku pochodzi Meduza - 2387 bodajże.

    Trzeba pogodzić się z faktem - Star Trek 2009 to po prostu nowe rozdanie. Piękne, efektowne i poetyckie. To nie będzie Jakiś nowy Star Wars. To typowy Star Trek, tyle, że w nowej odsłonie.

    Spock najpierw z oburzeniem oskarża Kirka o oszustwo przy teście, po czym praktycznie zaraz potem sam dokonuje oszustwa, zmieniając przydział Uhury?

    Pamiętaj też, że Spock jest w tym czasie emocjonalnie związany z Uhurą, łatwiej mu zatem podjąć taka decyzję, ale też utrzymuję, że to zwyczajna zmiana przydziału, co najwyżej wykorzystanie osobistych relacji.

    W ST 6 Uhura korzystała ze słownika, bo to bodajże był inny dialekt Klingońskiego, najwyraźniej nieznany lub słabo znany Uhurze. Ale pamiętajmy, że tamtych filmów i starego serialu nie powinno się tak bezpośrednio porównywać. Fabularnie nie mają żadnego punktu odniesienia.

    Co do widoku Volcana z Delty Vegi, czy to przypadkiem nie była tylko wizualizacja Spocka po zlaniu jaźni z Kirkiem?

    Enterprise bez najmniejszej wątpliwości leciał w warp w czasie transportu Scottiego i Kirka, to był cały sens tej sceny, stary Spock wyjaśniał Scottiemu, że sam to odkryje. Wątpliwości może budzić jedynie fakt odległości między planetą, a okrętem.

    fluor
    Klucznik
    #72059

    Lo'Rel, to nie był inny dialekt, to był po prostu product placement słownika klingońskiego napisanego przez Okranda 🙂

Wyświetlanie 15 wpisów - od 91 do 105 (z 488 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram