Forum Fantastyka Star Trek ST XI - wrazenia [spoilery]

ST XI - wrazenia [spoilery]

Wyświetlanie 15 wpisów - od 376 do 390 (z 488 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Lo'Rel
    Uczestnik
    #86242

    Tylko, że na jednostce na której panuje ustalony porządek (szczególnie na okręcie flagowym), kwestia tego czy ktoś jest lubiany czy nie, nie powinna mieć żadnego wpływu na podejmowane decyzje. W sumie to dziwne, że nikt Spocka nie uświadomił, że wyrzucanie członka załogi za burtę jest rażącym naruszeniem regulaminu. Taka samowolka. Logiczne było, aby Kirka zamknąć w areszcie.

    Manul
    Uczestnik
    #86245

    Oj, może na neo-Enterprise nie przewidziano aresztu i jedynym rozwiązaniem było wyrzucenie delikwenta za burtę. Ta przyszłość...

    Cross
    Klucznik
    #86247

    Oj, może na neo-Enterprise nie przewidziano aresztu

    Ja rozumiem, że fan wiele zrobi dla wytłumaczenia swego ulubionego filmu, ale bądźmy poważni 🙂

    #86248

    Manul, a neoMcCoy też go nie lubił? A neoPike?

    Elvenking
    Uczestnik
    #86249

    Spock w połowie był człowiekiem 😉 Pamiętajmy o tym. Kirk nieuczciwie postąpił podczas Kobayashi Maru, więc pewnie od tego momentu zaczął już ludzkiej połowie Spocka działać na nerwy 😛 Ciśnienie narastało i tak się to skończyło.

    Manul
    Uczestnik
    #86250

    Cross, ArcharachneSzczegóły, szczegóły...

    Eviva
    Uczestnik
    #86253

    Po prostu Spock zrobił to, co Kirk robił przy każdej okazji - olał regulamin. Nielogiczne? Owszem, ale ludzkie.

    Tego, co zrobił neoSpock, Kirk nie zrobiłby nigdy. Dobrze namedytował się nad zesłaniem Mitchela, który stanowił realne zagrożenie, nie był jedynie rozhisteryzowanym chłopakiem, jak można było odebrac neoKirka. Ciekawe, co powiedziałby neoSpock, gdyby neoKirk został pożarty, a GF przeprowadzałaby śledztwo w sprawie jego losu - rzekłby "Jakże to niefortunnie?"

    Spock w połowie był człowiekiem 😉 Pamiętajmy o tym. Kirk nieuczciwie postąpił podczas Kobayashi Maru, więc pewnie od tego momentu zaczął już ludzkiej połowie Spocka działać na nerwy 😛 Ciśnienie narastało i tak się to skończyło.

    Cały test Kobayashi Maru sam w sobie był oszustwem, co Kirk słusznie zauwazył - poza tym Spock, dokonując oszustwa w sprawie przydziału Uhury, tym samym odebrał sobie prawo do oceniania postawy moralnej Kirka.

    #86267

    Dobra, dobra... NeoSpock zrobił to co uważał za stosowne. Może... leciutko przesadził, natomiast neoKirk też ma swoje wady.Całe zesłanie poza okręt miało na celu wyraźnie pokazać, że ten Spock to juz nie jest TAMTEN Spock tylko jego mirror. Kropka. Czepianie się trochę niezbalansowanego emocjonalnie Spocka jest w sumie bez sensu jeśli rozpatrujemy alternatywną rzeczywistość.PS. Tak, wiem Mirror Spock (TOS) był logiczny... Co nie znaczy, że z pochodzący z innego mirrora też by taki był.

    Eviva
    Uczestnik
    #86270

    Archarachne

    Ty i dla samegop Nero znajdziesz usprawiedliwienie, no nie? Zniszczył planetę z sześcioma miliardami mieszkańców i pewnie też "leciutko przesadził"...

    Manul
    Uczestnik
    #86271

    Bo Nero miał trudne dzieciństwo!

    Cross
    Klucznik
    #86272

    Bo Nero miał trudne dzieciństwo!

    I Kirk, i Spock...

    #86280

    Eviva, nie porównujmy jednego z drugim, bo Spock pozbył się Kirka z pokładu jako elementu wywrotowego, Nero natomiast szukał zemsty.

    Evivo... My się kłócimy? 😮

    Eviva
    Uczestnik
    #86281

    Evivo... My się kłócimy? 😮

    E, zaraz kłócimy - lekko przepieramy i tyle 🙂

    Eviva, nie porównujmy jednego z drugim, bo Spock pozbył się Kirka z pokładu jako elementu wywrotowego, Nero natomiast szukał zemsty.

    Obhaj działali, przekonani o słuszności swego postępowania. Nero nie szukał zemsty, a w swej pokręconej psychice ubzdurał sobie, że niszcząc planety Federacji zapobiegnie zniszczeniu Romulusa. Ot, psychol.

    #86285

    To skoro tylko przepychamy, to ok. ;DCo do zniszczenia: fakt, zniszczenie planet federacji nie zapobiegłoby zniszczeniu Romulusa, ale przecież zemsta również była w grze. Zemsta na Ambasadorze Spocku. Co prawda niesłuszna, lecz w jego pokręconej wizji miała jakiś sens.A jak do tego ma się neoSpock? Hmmm, moim zdaniem nie zawinił aż tak bardzo. Taka jego natura.Musimy pamiętać, że emocjonalny Wolkanin to co innego niż emocjonalny człowiek. Wolkanie potrafili dokonać wielkiego zniszczenia w szale gniewu. Zabijali się o kobiety. Cieszmy się więc, że neoSpock nie zdusił neoKirka, jak miał okazję, tylko wyekspediował go poza okręt w powiedzmy "bezpieczny" sposób.

    Lo'Rel
    Uczestnik
    #86290

    Sama decyzja Spocka o pozbyciu się Kirka z mostka była słuszna - podburzał załogę i stawiał opór. Jednak nie powinien wyrzucać go z okrętu. Tym bardziej, że sytuacja była kryzysowa, a Kirk pokazał już, że może się do czegoś przydać. Może tłumaczy go trochę, że planeta Spocka została zniszczona i już nie był wtedy w stanie podejmować sensownych decyzji, choć ukrywał to pod miną niewzruszonego Volkana.

Wyświetlanie 15 wpisów - od 376 do 390 (z 488 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram