Spock wbrew procedurom posyłający Kirka na planetę też? ;>
Otóż to. Ja odniosłam zupełnie inne wrażenie. Młody Kirk jak dla mnie jest chuliganem, którego Pike ratuje przed ostatecznym zejściem na złą drogę, przy czym on się wcale nie zmienia - jedynie wykorzystuje swe skłonności w lepszej sprawie. A młody Spock to prawdziwy parszywiec - oskarża Kirka o oszustwo, a chwilę potem sam dokonuje oszustwa, zmieniając oficjalny przydział Uhury, nie ze względów służbowo logicznych, ale dlatego, że ma do niej słabość... a już zostawienie młodego kadeta na planecie, gdzie występują tak groxne drapieżniki, zostawienie go samego i bez broni - to już zakrawa na kryminał!