Forum Fantastyka Star Trek ST XI - wrazenia [spoilery]

ST XI - wrazenia [spoilery]

Wyświetlanie 15 wpisów - od 181 do 195 (z 488 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Lo'Rel
    Uczestnik
    #72502

    Nero zostawił Spocka na Delta Vega, bo lezała w systemie Vulcana i mógł z niej widzieć zagładę planety.

    Przypomnę tylko że widok zagłady planety z Delty to wizualizacja Spocka w czasie zlania jaźni.

    Volcan zapadł się przed czy po wyrzuceniu Kirka z okrętu? Bo nie pamiętam dokładnie, chyba przed? No tak, Sulu z Kirkiem zostali ściągnięci z platformy, w tym czasie Spock przesyła się na powierzchnię po Winonę i gdy wrócił planeta się zapadła, czy tak?

    Diabli-wiedzą-co

    bo może w ST: Countdown jest coś na ten temat, to moja ciekawość w najczystszej postaci 😛

    Eviva
    Uczestnik
    #72503

    Wyrzucił Kirka po, gdyż Kirk chciał gonić za Nero, a Spock wracać do Kwatery głównej.

    Co do czerwonej materii, to gdy przeczytam już Countdown, to zamieszczę odpowiednia informację, słowo skauta.

    Lo'Rel
    Uczestnik
    #72504

    Wyrzucił Kirka po, gdyż Kirk chciał gonić za Nero, a Spock wracać do Kwatery głównej.

    Thanks, teraz już pamiętam 🙂 w takim razie czekam na Twój raport o czerwonej materii 😛

    Rannogat
    Uczestnik
    #72505

    Jeśli chodzi o czerwoną materię, to jest ona substancją nie do konca zbadaną i cięzko jest przewidzieć skutki jej uzycia. Byś może zapłon jednej kropli materii bedzie miał podobny efekt do zapłonu tejże materii w dużej ilości. Nie należy także zakładać ze efekt jej aktywności jest czarmą dziurą. Czerwona materia napewno tworzy coś o ogromnej sile grawitacji, ale przecież żaden statek nie przetrwałby wchłonięcia przez czarną dziurę. Co do spotkania starego Spocka i mnodego Kirka... Można by się na wstepie przyczepić, ze pomimo zmnian w czasie, mamy do czynienia w nowej rzeczywistości dokładnie z tą samą załogą! Ale takie rzeczy w Star Treku juz się zdarzaly, i to nie raz! Za każdym niemal razem gdy mamy do czynienia z grzebaniem w czasie, nieistotnie w jakim stopniu zachodziły zmiany, zawsze spotykaliśmy tych samych ludzi, na tych samych stawowiskach, pomimo nawet tego, ze cechowali się innymi charakterami np. TOS:Mirror mirror. Mozemy wiec spokojnie dodać do kanonu Star Trek pojęcie "przeznaczenia" i wtedy nie będą nas dziwić takie buraki.Pamiętajmy Ze cały Star Trek jest historią WYMYŚLONĄ, a wszystko co się dzieje na ekranie służy jedynie do opowiedzenia pewnej historii. Postacie w nim występujące muszą podejmowac czasem niezrozumiałe zachowania, po to by historię dało się opowiedzieć. Tak samo mozemy pukać się w głowy na widok teleportacji, a została ona WYMYŚLONA tylko po to by ułatwić scenarzystom pracę, a wytwórni oszczędzić pieniądze 🙂 (Scena teleportacji jest znacznie tańsza niż obrazowanie lądowanie np. promu)

    fluor
    Klucznik
    #72506

    Czerwona materia napewno tworzy coś o ogromnej sile grawitacji, ale przecież żaden statek nie przetrwałby wchłonięcia przez czarną dziurę.

    Nie wiem na ile jest to kanoniczna wypowiedź, ale trekkie.pl cytuje wypowiedź scenarzysty Roberto Orciego, która zdaje się sugerować, że statek owszem może przetrwać wchłonięcie przez czarną dziurę, o ile jest dość zaawansowany technologicznie. Brzmi spójnie z tym co widzieliśmy na ekranie, ale niekoniecznie zgodnie z tym, co uważamy za zdrowy rozsądek 😉

    Barusz
    Uczestnik
    #72510

    Może, kiedyś nie mieściło się w głowie, że będziemy mieli statki zdolne do bezpośredniego przepłynięcia z Lizbony do Nowego Jorku.

    Eviva
    Uczestnik
    #72512

    Może, kiedyś nie mieściło się w głowie, że będziemy mieli statki zdolne do bezpośredniego przepłynięcia z Lizbony do Nowego Jorku.

    Kiedyś za absurd uważano lot maszyny cięższej od powietrza, a szybkość wynosząca 30 km na godzinę była uważana za zawrotną i mogącą zaszkodzic na zdrowie fizyczne oraz umysłowe.

    The D
    Uczestnik
    #72528

    O ile dobrze pamiętam, w którymś odcinku Voyager wyrwał się z spod horyzontu zdarzeń czarnej dziury. Co prawda dalekie to od przejścia do alternatywnej rzeczywistości, ale przynajmniej pokazuje, że konstrukcja okrętu może wytrzymać ogromne siły grawitacyjne występujące w okolicach czarnych dziur.

    Lo'Rel
    Uczestnik
    #72535

    konstrukcja okrętu może wytrzymać ogromne siły grawitacyjne występujące w okolicach czarnych dziur.

    Jeśli przyjmiemy że z horyzontu zdarzeń można się wydostać, a wedle obecnej wiedzy nie można, wpadasz tam i kaplica, nie ma odwrotu. Ale bierzemy poprawkę na to, ze to fikcja.

    The D
    Uczestnik
    #72551

    Jeśli przyjmiemy że z horyzontu zdarzeń można się wydostać, a wedle obecnej wiedzy nie można, wpadasz tam i kaplica, nie ma odwrotu.

    Wedle obecnej wiedzy nie można podróżować szybciej niż światło. Silniki warp jakoś obchodzą to ograniczenie, więc nie jest specjalnie dziwne, że obejdą i drugie. Zwłaszcza, że pojęcie horyzontu zdarzeń jest ściśle związane z niemożliwością przekroczenia prędkości światła.

    Lo'Rel
    Uczestnik
    #72563

    Generalnie miałem na myśli, że z czarnej dziury w ogóle nie można się wydostać, choćby z powodu takiego, że teoretyczny podróżnik został by zgnieciony bądź rozszarpany przez siły grawitacyjne.

    Romek 63
    Uczestnik
    #72675

    Uważam że film jest niezły, jednak można mu wytknąć trochę niedociągnięć 😀 Oczywiście wszystko jest kwestią gustu, ale akurat ten film z całej tej kinowej jedenastki najmniej mi się podoba, a to właściwie głównie z jednego powodu: za bardzo mi przypomina Gwiezdne Wojny ;D A więc najpierw plusy :lol:Po pierwsze plus za to że w ogóle powstał, czyli cykl filmowy nadal trwa i pewnie przyciągnie teraz nowych młodych fanów ;D Kolejny plus za dobre dialogi nawiązujące do oryginału.Plus za dobrą muzykęPlus za dobry dobór aktorówPlus za humorTeraz minusy i tych niestety jest więcej :mrgreen: Po pierwsze oczywiście ten niezwykle szybki awans załogi 😀 Po drugie - zbyt komiczna postać ChekowaPo trzecie - efekty specjalne może i dużego kalibru ale jak dla mnie trochę za mało przemyślane z punktu widzenia nauki. Nie mam też pojęcia co to za czerwona materia być mogła która tworzyła czy niszczyła czarne dziury ;D Po czwarte - wnętrze statku Nero i Enterprise'a także słabo przemyślane i nie wiem czemu budowano go na ziemi, a nie w kosmosie ?Po piąte - fabuła nie do końca dobrze przemyślana. Brakowało mi ciekawych zagadek do rozwiązywania.Po szuste wreszcie za bardzo całość kojarzyła mi się z Gwiezdnymi Wojnami - taki film jakby trochę bardziej dla nastolatków niż klasycznych fanów Star Treka 😀 Takie są moje subiektywne wrażenia 😀

    Eviva
    Uczestnik
    #72681

    Romek, nie wierzę! Za mało Ci było efektów specjalnych?! Jak dla mnie było ich zatrzęsienie!

    Piotr
    Klucznik
    #72684

    Eviva, zacznij czytac posty w calosci, a nie do polowy zdania...

    Match
    Uczestnik
    #72689

    Nie mam też pojęcia co to za czerwona materia być mogła która niszczyła czarne dziury

    Nie tyle niszczyła, co tworzyła 🙂

    Tego bym się nie czepiał - we wszechświecie Star Treka fizyka czarnych dziur jest zbadana znacznie lepiej, niż w naszym. W ogóle z zasady nie czepiam się zjawisk fizycznych w Star Trku - za dużo nerwów by to kosztowało.

    Dziwne było tylko to, że jej kropelka wchłonęła supernową, która ogarnęła ileś tam systemów, a znacznie większa ilośś stworzyła malutką czarną dziurkę, w której ledwo co zmieściła się Narada, po czym zniknęła 😉

Wyświetlanie 15 wpisów - od 181 do 195 (z 488 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram