Forum Fantastyka Star Trek ST XI - wrazenia [spoilery]

ST XI - wrazenia [spoilery]

Wyświetlanie 15 wpisów - od 136 do 150 (z 488 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Senok
    Uczestnik
    #72309

    Wybaczcie, ale jakoś nie chce mi się teraz czytać 9 stron tego wątku...A co do wrażeń...Plusy:+ świetny humor,+ fajne efekty specjalne,+ ciekawy pomysł na fabułę...+ bardzo dobra wg. mnie gra tych aktorów: Karl Urban (McCoy), Simon Pegg (Scotty), John Cho (Sulu), Anton Yelchin* (Chekov) oraz jak zwykle Leonard Nimoy (Spock).Minusy:- z zasady nie lubię prequel'i i nie wydaje mi się aby i ten był dobrym pomysłem... ale proszę wziąć poprawię na powyższego plusa,- średnia, bardzo średnia albo całkiem zła gra pozostałych głównych aktorów... nie przekonali mnie do swojej postaci...- to pierwszy "Star Trek" w śród filmów i seriali (nie licząc "entka"), którego fabuła zakończyła się średnio pozytywnie - do końca filmu miałem nadzieję, że uratują przyszłość, no ale niestety :-(- i tradycyjnie ostatnimi czasy osławiona kanoniczność... po 1: co to za romulański statek? po 2: co to za Romulanie (już nawet Spock bardziej Romulanina przypominał)? po 3: znowu panowie reżyserzy i scenarzyści zmienili przyszłość... no i po 4: co to za mały zielony stworek przypominający Gnoma? oraz po 5: nie bardzo mi pasuje zestawienie w jednym czasie wszystkich załogantów znanych z TOS-a (w tym Chekov'a), ale tutaj muszę sobie pamięć odświeżyć i ew. uzupełnić ten post...BTW... Yelchin*: Czy to nie jest amerykańska transkrypcja rosyjskiego nazwiska po polsku pisanego: Jelcyn?

    Lo'Rel
    Uczestnik
    #72318

    co to za romulański statek?

    Mnie akurat Narada bardzo się podoba, okręt jest monumentalny i w moim mniemaniu pasuje do charakterystyki Romulan. A że układ i funkcjonalność przeczy logice? Cóż, przeczy ludzkiej logice i poczuciu estetyki, romulańskim najwyraźniej nie. To też powód dla których okręt może sprawiać wrażenie wywołującego strach.

    Eviva
    Uczestnik
    #72322

    Nie zapominajmy, że Narada był to okręt górniczy. Byc może te macki czemuś służyły, gdy jako taki był wykorzystywany - nie wiem, czemu, ale warunki zycia na obcych planetach moga bardzo się różnić od tego, do czego przywykliśmy i czego innego wymagaja. Tak że wyglad zewnętrzny Narady raczej nie jest burakiem, gorzej z jej wnętrzem.

    Jamjumetley
    Uczestnik
    #72331

    1: co to za romulański statek? po 2: co to za Romulanie (już nawet Spock bardziej Romulanina przypominał)? po 3: znowu panowie reżyserzy i scenarzyści zmienili przyszłość... no i po 4: co to za mały zielony stworek przypominający Gnoma? oraz po 5: nie bardzo mi pasuje zestawienie w jednym czasie wszystkich załogantów znanych z TOS-a (w tym Chekov'a), ale tutaj muszę sobie pamięć odświeżyć i ew. uzupełnić ten post...

    Ad 1. Wszystko wyjaśnione w komiksie Star Trek: Countdown. SPOILER: Jest to statek wydobywczy, ale nie wyłącznie romulański. Został udoskonalony technologią Borga.

    Ad 2. Jak wyżej. SPOILER: Tatuaże na twarzach Nero i załoga sprawili sobie po utracie swoich bliskich i zniszczeniu Romulusa.

    Ad 3. Owszem, ale już w nowej linii czasowej. Inna sprawa, że zawsze poruszano się wyłącznie wzdłuż jednej.

    Ad 4. Keenser.

    Ad 5. Owszem - Chekov dołączył później, ale pamiętaj, że Narada pojawiając się w tej linii czasowej 25 lat wcześniej spowodowała w niej zmiany. Właściwie to nawet nie wiadomo, czy Chekov którego widzimy w nowym filmie to z punktu widzenia genetyki ta sama osoba, którą znamy z TOS. Jego data urodzenia w nowej linii czasowej nie zgadza się z tą znaną z TOS.

    Piotr
    Klucznik
    #72351

    Wreszcie obejrzalem. W skrocie oceniam film tak - swietne kino akcji, fajny scifi, raczej sredni Trek. Ale sredni wcale nie znaczy zly, po prostu ma kilka elementow, ktore trekerowi moga przeszkadzac. W dalszej czesci nie bedzie spoilerow, chyba ze jakims cudem ominely Was trailery.Najwazniejsze, by nie isc na film z nastawieniem typu "na pewno bedzie masa burakow i film przez to bedzie do niczego". Jesli to sie uda, to czeka nas w kinie naprawde dobra rozrywka. Swietne efekty, dobry humor, fabula, mimo kilku uproszczen, tez ciekawa.Co mi sie najbardziej podobalo - na pewno pierwsze sceny z USS Kelvin. Uwazam je za wielki sukces Abramsa i scenarzystow. Te kilka minut z zaloga, ktorej w ogole nie znamy, ludzmi, ktorych nigdy nie widzielismy na ekranie, naprawde budzi silne emocje. Zmiany historii, jakze dramatyczne, wypadly swietnie. O starym Spocku nie ma co dyskutowac, Nimoy to Spock z definicji i moglby go grac przez sen. Ale nowy tez jest udany, Quinto pasowal mi do tej roli juz od chwili, gdy uslyszalem, ze zagra w Treku i po seansie zdania nie zmienilem. Zagral przekonywyjaco i dobrze sie wczul w role - odpowiednio ukazal dwoistosc swojej natury. Nie zeby od razu kandydowal do Oscara, ale zdal egzamin. Uhura miala spory udzial w fabule, co jest czyms nowym w stosunku do oryginalu, ale tez pozadanym - mimo urody nie robila za ozdobe w kadrze. Kapitanowie z drugiego planu wypadli bardzo dobrze. Co prawda Robau byl ledwie chwile, ale mial to cos, a Pike to klasa sama w sobie. Okret Narada - majestatyczny i groznie wygladajacy. Nowy efekt wejscia w warp - nie jakies leniwe rozciagniecie okretu i blysk na koniec tylko 'BUM' i juz. To robi wrazenie. No i na pewno bardziej polubie kolor zielony. ;>Co mi sie podobalo mniej - reszta zalogi. Nie dlatego, ze byli zle napisanymi postaciami, ani ze dobrano zlych aktorow. Po prostu nie zachwycali. Kirka zwyczajnie nie polubilem, choc byl niezly i nic do roli Pine'a nie mam (a bijatyke w barze urzadzil przednia ;> ). Chekov byl glownie po to, by rozsmieszac akcentem, Sulu mial pomachac szabla, a Scotty sie powyglupiac. Nic wiecej nie wniesli. Zloczynca Nero byl troche nijaki, ale tez przynajmniej dostateczny. Muzyka - to takze nie najmocniejszy element filmu. W ucho wpada glowny motyw, ale zbyt czesto jest wykorzystywany. Reszty sciezki dzwiekowej wlasciwie nie zapamietalem, nie liczac tego chorku gdzies pod koniec. Lubie chorki w muzyce filmowej, ale ten tam wzial sie jakos z kosmosu (nomen omem 😉 ). Dopiero po przesluchaniu po filmie moge powiedziec, ze tragicznie nie jest. Ale za dobrze tez nie. Jeszcze Enterprise - byl... zwyczajny. Moze juz sie po prostu opatrzylem podczas promocji filmu. Milo bylo go zobaczyc, ale widok nie wywolal zbyt wielu emocji.Co mi sie nie podobalo - niewiele. Tu buraczek, tam buraczek - kazdy film je posiada, a ze trekerzy wyszukiwanie ich maja w genach, to widza je wyrazniej. 😉 Chyba jedyne co mnie razilo to maszynownia. Moze nie tyle jej nowy design, co scena z 'przymusowa przejazdzka' Scotty'ego. I to tyle.Podsumowujac, film nalezy do bardzo udanych. Nie wiem, moze to zasluga Abramsa i reszty, ich zapowiedzi, ze bedzie to inny Trek, ale nie czuje sie zle z tym, co nowego wprowadzili i zmienili. Przeciwnie, chce wiecej. Taki Trek tez mi sie podoba. A to, ze sie zmienil, w ogole mi nie przeszkodzi, bym wrocil np. do First Contact czy DS9.

    Eviva
    Uczestnik
    #72355

    Wiesz, Piotr, gdyby to przeczytał Delta, Picard albo Beyond, to nie chciałabym usłyszeć tego, co byś potem na swój temat przeczytał. Oni się juz szykują na Abramsa ze stosem, ewentualnie planują zakopać go w mrowisku, choć nie wiedzą jeszcze, jak przekonać mrówki, by się za niego wzięły.Ogólnie - podoba mi sie Twoje nastawienie. Jest wyważone i rzeczowe, pozbawione uprzedzeń.

    fluor
    Klucznik
    #72356

    Ciekawe co powiesz o nastawieniu tego człowieka. Widać, że się zna na rzeczy, ale nie ma żadnych uprzedzeń wobec "legendy" i nie sili się na delikatność.

    Piotr
    Klucznik
    #72357

    Wiesz, Piotr, gdyby to przeczytał Delta, Picard albo Beyond, to nie chciałabym usłyszeć tego, co byś potem na swój temat przeczytał. Oni się juz szykują na Abramsa ze stosem, ewentualnie planują zakopać go w mrowisku, choć nie wiedzą jeszcze, jak przekonać mrówki, by się za niego wzięły.

    Daj im link. Lubie wyzwania. ;>

    Eviva
    Uczestnik
    #72359

    Dam. Ty tez poczytaj.

    http://www.startrek.pl/forum/index.php?act...419&page=39

    http://www.startrek.pl/forum/index.php?act...625&page=20

    Tylko cofnij się do momentu, gdy zaczęliśmy oglądać film, parę stron wcześniej. Naczytasz się.

    Rannogat
    Uczestnik
    #72360

    Nie zapominajmy, że Narada był to okręt górniczy. Byc może te macki czemuś służyły, gdy jako taki był wykorzystywany.

    Pierwotnie Narada wyglądał inaczej- jak statek górniczy :), zresztą całkiem zgrabny i skromny. Po zniszczeniu Romulusa "ztiuningowano" go instalując tajną romulańską broń, opartą na technologi Borga i dopasowaną do potrzeb Romulan. To co widzimy w filmie, to jakiś todzaj 'macek' otaczających prawdziwy okręt. Jedynym oryginalnym elementem Narady widocznym w filmie jest długaśna platforma wiertnicza (gdzie ona się mieści?).

    Jamjumetley
    Uczestnik
    #72361

    Daj im link. Lubie wyzwania. ;>

    Lepiej się zastanów... 😛

    Eviva
    Uczestnik
    #72362

    Daj im link. Lubie wyzwania. ;>

    Lepiej się zastanów... 😛

    Spoko natka, Piotr to twarda sztuka, nie z takimi jak nasi dyskutanci dawał sobie radę. Choć bo ja wiem, czy przegadałby Deltę?

    r_ADM
    Uczestnik
    #72364

    Ciekawe co powiesz o nastawieniu tego człowieka. Widać, że się zna na rzeczy, ale nie ma żadnych uprzedzeń wobec "legendy" i nie sili się na delikatność.

    Dla mnie gosc kompromituje sie w pierwszym zdaniu o fantasy 🙂

    Lo'Rel
    Uczestnik
    #72365

    Ciekawe co powiesz o nastawieniu tego człowieka. Widać, że się zna na rzeczy, ale nie ma żadnych uprzedzeń wobec "legendy" i nie sili się na delikatność.

    Elementarny brak wiedzy. Fantasy???

    Eviva
    Uczestnik
    #72366

    Gość moze obejrzał jeden odcinek TOS + nowy film i myśli, że pojadł wszystkie trekowe rozumy. Nie warto się nad nim rozwodzić.

Wyświetlanie 15 wpisów - od 136 do 150 (z 488 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram