Forum › Fantastyka › Inne sci-fi i pozostałe gatunki › Seriale mego dzieciństwa ;-)
Jedna z kreskówek mojego dzieciństwa, to „Batman: 20 lat później”. Naprawdę interesująca animacja. Serial bazuje na starszych animacjach z Batmanem (można było się z nimi zapoznać na Polsacie i Cartoon Network) pokazuje jednak zupełnie inne spojrzenie na te postać. Akcja rozgrywa się w futurystyczynm Gotham City – mieście brudu, krupcji, przestępstw. Społeczeństwo posunęło się do przodu nie tylko w nauce, ale i w łamaniu prawa oraz dziwnych eksperymentach genetycznych. Głównym bohaterem jest nastolatek, który po stracie ojca postanawia na własną rękę wymierzyć sprawiedliwość. Znajduje kombinezon Człowieka – Nietoperza, i rusza w miasto. Ogląda się naprawdę przyjemnie, i od jakiegoś czasu zbieram się żeby ponownie obejrzeć ten serial – nie wiem czy jest inna produkcja na podsawie komiksów która tak dobrze uchwyca klimat sci-fi. Dobre uchwycenie cyberpunku.Pamiętam też „Ligę Sprawiedliwych”, ale to oglądałem chyba już jako nastolatek. Tutaj było więcej sci-fi, walki z kosmitami, podróże w czasie, wszystko w klimatach ludzi w dziwnych kostiumach - w popkulturze nazywanych superbohaterami. Jeśli idzie o produkcje aktorskie, to jako dziecko siedziałem przy „Power Rangers”, których pierwsze serie naprawdę szanuje (obecnie tworzone uważam za sczyt kiczu i fabularno - intelektualnej pustki. Nie mówię że pierwsze serie pod tym wzglęem były wiele lepsze, ale na nich się wychowałem i sentyment pozostał). Inne kanony Sci-Fi i Fantasy poznałem w nasępnych latach, jednak to od czego zaczybałem to produkcje stricte młodzieżowe.
Wiecie, że na kanale YT Hasbro można oglądać odcinki G.I. Joe: A Real American Hero?
https://www.youtube.com/playlist?list=PLNXV9Mb7egjH0ccOkdYG-SWdLNFuYpBmF
Zaczęło się kręcenie nowej "Brygady RR".
Po nowych "Kaczych opowieściach" należało się tego spodziewać... Cóż, miejmy nadzieję, że i ten restart będzie tak dobry jak tamten... i jak oryginał...
Ale tu jednak jest trochę inaczej, bo po pierwsze nie serial, a film, po drugie Chip, Dale i spółka będą animowani, a ludzie normalnie, aktorzy, jak to już bywało w różnych wersjach Scooby Doo czy Smerfów czy ostatnio Sonica.
Czyli wygląda na to, że mamy tu nałożenie się dwu trendów - odgrzewania klasycznych seriali i disney'owskich reBootów aktorskich 😉 :
https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_Disney_live-action_remakes_of_animated_films
Ciekawe, Pinokia robi Zemeckis - w sumie chyba pionier tego gatunku, bo jego Królik Roger był chyba pierwszą taką aktorsko-animowaną produkcją?
Ciekawe, Pinokia robi Zemeckis
Ano ciekawe 😉
jego Królik Roger był chyba pierwszą taką aktorsko-animowaną produkcją?
W pewnym sensie - tak, ale korzenie podobnego łączenia sięgają lat '20...
https://www.slashfilm.com/live-action-animation-hybrids/
https://en.wikipedia.org/wiki/Live-action_animated_film
Przy czym - gdy o nim mówimy - na szczególną uwagę zasługuje chyba ten film:
I urodziniowy hołd dla pewnego myszaka 😉 powstały równolegle z "Rogerem":
Tego Tomcia Palucha to coś jak przez mgłę kojarzę z dawnych lat. Faktycznie mogą się po nim śnić koszmary. 🙂
A jeszcze wracając do królika Rogera - pamiętam jak wielkie wrażenie zrobił na mnie w latach młodości. Sam fakt, że obok siebie wystąpiły postacie Disneya i Warner Bros powodował, że szczękę zbierałem z podłogi ze zdziwienia i zachwytu. 🙂 A film mam do dziś, ostatnio oglądałem parę lat temu - wciąż mi się podoba. 🙂
Sam fakt, że obok siebie wystąpiły postacie Disneya i Warner Bros powodował, że szczękę zbierałem z podłogi ze zdziwienia i zachwytu. 🙂
Ja nawet, jako znany miłośnik crossoverów, miałem nadzieję, że już tak na stałe zostanie, że załatwili jakoś sprawę praw 😉 , i odtąd wszystkie animki będą już zawsze jedną rodziną...
Przy czym o podobnych spotkaniach mówiąc, i tego nie zapomnijmy przywołać... 😉
Ja nawet, jako znany miłośnik crossoverów, miałem nadzieję, że już tak na stałe zostanie
Ale co ciekawe, właśnie teraz, po latach, podobnego crossovera poniekąd funduje nam LEGO, które po wydaniu dwóch serii figurek Disneya:


Szykuje właśnie Looney Tunes'ową:

Jeszcze brakuje samego Rogera do kompletu. 🙂
Mój pierwszy prawdziwy transformer, ulubieniec z dzieciństwa (obok dinobota ale jego zabawka jest droższa i ma dziwne proporcje i kolory)




Największy minus to mocowanie ramion do pleców
Wydaje mi się że jeszcze cheetor byłby wart uwagi gdybym tą postać lubił.
Brzytwozora ma okropny tryb bestii, megatron w trybie t-rexa ma strasznie odstające panele i z jakiegoś powodu zawiasy w odstającym kolorze, primal i arachnia chyba są ok.
Rhinoxa, tigatrona i reszty predaconów nie wydali (zapowiedzieli co prawda Scorponoka, ale o fan favorite Inferno i Tarantulasie ani słychu ani widu).
Ha, też był moją ulubioną postacią z całego BW, ex aequo z Dinobotem (przynajmniej przy pierwszym oglądaniu, na etapie relatywnie niedawnych powtórek zaczął mnie cokolwiek irytować, choć nadal uważam, że jest nieźle napisany), ale takiej (fajnej!) zabawki nigdy nie miałem (bo gdy Beast Wars leciały w telewizji czułem się już za stary na podobne kolekcjonerstwo*).
* Choć jak widzę z jakich - tj. czym wypełnionych - wnętrz przemawiają twórcy nerdowskich kanałów na YT mam ochotę porzucić podobne skrupuły... 😉
