Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Sesja RPG Stargate RPG - SG-19

RPG - SG-19

Wyświetlanie 15 wpisów - od 421 do 435 (z 489 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • I. Thorne
    Uczestnik
    #77550

    - Atena przyjeła naszą propozycję. Ale nie za darmo. Okel chce wynegocjować cenę za jej pomoc.

    Hemrod
    Uczestnik
    #77591

    Cassidy kiwnął głową, cóż można było się tego spodziewać była Gua'uldem, może trochę innym, ale w zasadzie tym samym, z czym walczyli przez tyle czasu. Używała innych metod do osiągnięcia tego samego co inni, nawet lepiej jej to szło. Pierwszy przyboczny Ateny, należał do lepiej wykształconych typów, ale potrzebował tego, żeby dobrze służyć swojej pani -W takim razie, to nie moja działka - stwierdził Pułkownik i ruszył w stronę swojego pokoju. Może uda się w spokoju pooglądać trochę telewizji.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #77688

    Rozmowa z Okelem toczyła się jakąś godzinę. Potem Pierwszy Przyboczny z powrócił na planetę z której przybył.- I co zażądała? - zapytał się Walter, gdy zobaczył zmieszaną mine generała.- Tylko sie nie smiej. Chce nasiona. Pomidorów, kukurydzy, tytoniu i paru innych, pochodzących z terenów Ameryk. Naprawdę. A jak sie uda wyciągnąć naszych to parę ton złota z ewentualna zmiana na technologie wytwarzania antybiotyków.Tymczasem parę godzin później.SG-19 została wezwana do gabinetu dowódcy.

    Hemrod
    Uczestnik
    #77702

    Cała drużyna oderwała się od swoich zadań i udała się do gabinetu Generała. Żaden z nich nie biegł, ale z pewnością nie pozwalali swojemu dowódcy czekać zbyt długo.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #77896

    Generał Landry szybko zaczął.- Pentagon zgodził się na propozycję Ateny. Już niedługo zamienimy się w jakiś cholerny warzywniak. Musimy zwieźć do bazy wynegocjowane ilości zieleniny, sadzonki, nasiona i pełną dokuntację ich uprawy. Wy zajmiecie się pomidorami. Pojedziecie do Denver. Tam będziecie pilnować by 2 TIRy z nasionami bezpiecznie tutaj dotarły. Raczej nie przewiduję, że ktoś będzie chciał kraść pomidory, ale lepiej to dopilnować. Jakieś pytania?

    Hemrod
    Uczestnik
    #79293

    -Sir, robimy to po cywilnemu? - zapytał rzeczowo Pułkownik

    I. Thorne
    Uczestnik
    #79301

    - Tak, będziecie z prywatnej agencji ochrony, więc broń będziecie mieć. Dostaniecie też dwóch kierowców, też od nas. Najpierw pojedzicie do Denver, tam zmienicie cywilne ciuchy na ubranka waszego tymczasowego pracodawcy...

    Hemrod
    Uczestnik
    #79867

    -W takim razie Generale, nie mam więcej pytań - powiedział Cassidy -Za pana pozwoleniem natychmiast przebierzemy się i ruszymy, żeby szybko wykonać to zadanie-

    I. Thorne
    Uczestnik
    #79981

    - Proszę, jesteście wolni. Nie musicie się spieszyć, dostawa do Ateny zacznie się za dwa dni. Żadnych podejrzanych ruchów, jesteście tylko ochroną.

    Hemrod
    Uczestnik
    #80614

    -Oczywiście panie Generale, rozumiemy, ale im szybciej to załatwimy tym lepiej - odpowiedział zgodnie ze swoim przekonaniem Cassidy. Kiedy drużyna znalazła się poza biurem, popatrzył na wszystkich swoich podkomendnych -Dobra myślę, że godzina na załatwienie wszystkich swoich spraw, jeżeli ktoś jakieś ma wystarczy. Potem spotykamy się w cywilnych ciuchach i ruszamy - wszyscy pokiwali głowami informując, że rozumieją wydany rozkaz, po czym każdy rozszedł się do siebie, aby przygotować się przed wyjazdem i jakby się wydawało bardzo nudną misją ...

    I. Thorne
    Uczestnik
    #80719

    Byli gotowi szybciej niz za godzinę.Na parkingu przy bazie stał już pojazd na nich, zwyczajny, nie rzucający się w oczy, błękitny Ford. Droga do Denver wydawała się nadzwyczaj nudną wycieczka.

    Hemrod
    Uczestnik
    #88539

    Wszyscy ubrani w cywilne ciuchy i właściwie zadowoleni. Zadanie wydawało się proste, a przynajmniej teoretycznie można by nazwać ją spacerkiem. Cassidy poprawił lekko schowany pod kurtką pistolet, od razu przyciągając wzrok Keela. Ten odczekał, aż pozostała dwójka usiądzie do samochodu -Wziął pan swój pistolet?--Oczywiście przezorny zawsze ubezpieczony -Marine pokiwał głową -No cóż sir, przynajmniej nie będę sam - obaj oficerowie uśmiechnęli się nieznacznie. Po chwili zajęli swoje miejsca w samochodzie. Cassidy usiadł obok kierowcy. -Jedziemy, nie chcemy żeby zeszło nam na tym zbyt wiele czasu -

    I. Thorne
    Uczestnik
    #88542

    Drużyna wyglądała jak kilku żołnierzy na przepustce. Chwilka przy bramie i samochód wyjechał na drogę. Kilkanaście minut jazdy i trafił na autostradę.Bez zbędnego szpanu jechali zgodnie z prawem, więc nic po drodze się interesującego nie przytrafiło. Tak samo w Denver, omineli remontowaną ulicę, przepuścili karetkę i po małym kluczeniu trafili pod adres, gdzie miały być TIRy. Przy łównym wejściu stał czerwony Aston Martin i dwóch młodzieńców stało obok niego i palili papierosy.

    Hemrod
    Uczestnik
    #88548

    Cassidy popatrzył na swoich podwładnych. Z pewnością nie spodziewał się tutaj żadnego Aston Martina -Samochód James'a Bonda - rzucił cicho Keel wywołując lekki chichot. -Jeżeli to chłopaki z wywiadu to słabo - Cassidy popatrzył na swoich żołnierzy, ale nie powiedział nic. -Dobra zostańcie tutaj, ja pójdę z nimi pogadać - otworzył drzwi i ruszył w stronę dwóch młodzieńców rozglądając się lekko. Był żołnierzem ... do tego od lat pracującym dla SGC wolał unikać niespodzianek ...

    I. Thorne
    Uczestnik
    #88552

    Młodzieńcy na widok Cassidy'ego regulaminowo zasalutowali.- Jesteśmy kierowcami. - rzekł jeden z nich. - Kapral Barnes, a to starszy szeregowy Polinsky. Rozkazy?

Wyświetlanie 15 wpisów - od 421 do 435 (z 489 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram