Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Sesja RPG Stargate RPG - SG-19

RPG - SG-19

Wyświetlanie 15 wpisów - od 391 do 405 (z 489 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • I. Thorne
    Uczestnik
    #73114

    Murzynowi czy Keelowi nic poważnego się nie stało. Griff odzyskał juz przytomność, ale nie wyglądał na zdolnego do walki. Najgorzej jednak było z tym co dostał w szczękę. Bardzo mocno krwawił z ust, do tego schodząca pięśc urwała mu płatek nosa, co jeszcze bardziej zwiększyło ilość krwi. Do tego był nieprzytomny, a wstrząs mózgu był murowany.- Cassidy. - rezkł Griff. - Teraz dowodzisz. - potzrąsnął ręką i zasyczał z bólu. - Mam zwichnięty obojczyk.

    Hemrod
    Uczestnik
    #73130

    -Tak jest Pułkowniku - odpowiedział Robert -Niech się pan nie martwi, za kilka minut będzie pan w domu i trochę odpocznie - Cassidy nacisnął guzik radia -SG-19 do drużyn wsparcia, mamy dwóch rannych do ewakuacji - po tych słowach rozdzielił pozostałą ekipę na dwuosobowe mniejsze drużyny i ruszyli w dalszą drogę trzymając się w swoim zasięgu wzroku. Jaffa mogli się jeszcze gdzieś kryć, dlatego należało zachować ostrożność

    I. Thorne
    Uczestnik
    #73208

    Jaffa jakby zapadli się pod ziemię. Zreszta nagle wszystko ucichło, nawet okolice Wrót przestały byc ostrzeliwywane. Coś wisiało w powietrzu. Sechmet była boginia wojny i jej żołnierze musieli byc bardzo dobrze wyszkoleni.Po paru minutach dotarli do SG-20.- Dzieki Bogu, juz jesteście. - rzekł jej dowódca. Jimmy dostał w rekę.- Nic groźnego, ale boli jak cholera. Nienawidzę plazmy. - odparł Jimmy z reką na temblaku.- Wracamy pułkowniku?Nagle z miejsca gdzie został Griff i drugi żołnierz dobiegły strzały z pistoletu, bo tylko ta bronią pułkownik mógł walczyć z powodu kontuzji.

    Hemrod
    Uczestnik
    #73214

    -Griff - powiedział szybko Robert .... ale przecież powinien zostać ewakuowany przez drużynę wsparcia ... gdzie oni się podziali? Nie było jednak czasu teraz na to czekać -Marie idziesz z rannym, Martin trzymaj się blisko ich - rozkazał szybko, po czym popatrzył po pozostałych -Wracamy do wrót ... uważajcie na zasadzki, dwójkami w zasięgu wzroku ... jak coś się zacznie dziać ściśniemy formację ... Jazda! - po tych krótkich rozkazach Cassidy ruszył do przodu zaraz za nim poszedł osłaniający go w dwójce John ... po chwili wszyscy członkowie SG ruszyli ...

    I. Thorne
    Uczestnik
    #73310

    Powrót był szybki, a Jaffa wciąż nie było. Gdy dotarli do miejsca gdzie zostawili Griffa to napotkali trzech ludzi spod Wrót.- Kiedfy przybyliśmy już ich nie było. Znaleźliśmy tylko jego pistolet."Nie chcę przeszkadzac wam w podchodach, ale lepiej się stąd zwijajcie. Leci w naszym kierunku kilka mysliwców i cos większego."

    Hemrod
    Uczestnik
    #73313

    Podpułkownik patrzył z niedowierzaniem w twarz swojego zastępcy. Oczy Johna nie wyrażały żadnych emocji. Marine wiedział, że takie sytuacje się zdarzały. Nie mogli się spodziewać, że ktoś wróci po Griffa, dając sobie spokój z ostrzeliwaną drużyną. Teraz jednak nie było czasu tego rozważać -Pułkowniku - powiedział John prawie jednocześnie z Marie, która martwiła się widząc twarz swojego przyjaciela-Nie możemy czekać - zdecydował Robert -Wycofać się - rozkazał, jednocześnie nacisnął radio łącząc się z ludźmi spod wrót -Wracamy osłaniajcie nas-

    I. Thorne
    Uczestnik
    #73456

    Gdy wyszli z lasu to pojawił sie pierwszy mysliwiec. Równiez został zestrzelony dośc szybko, ale przy Wrotach pozostał tylko jeden sprawny Stinger, a huk wskazywał, że na niebie jest ich o wiele więcej.

    Hemrod
    Uczestnik
    #73542

    -Otworzyć wrota! Wynosimy się ! - rozkazał Robert przez radio -Tylko niezbędny personel do osłaniania, reszta przechodzić i trzymać drzwi otwarte - nie było sensu trzymania w tym momencie zbyt wielu ludzi i tak mieli straty, a zbliżające się myśliwce mogły narobić niezłego bigosu. Nadszedł ten moment, w którym nogi musiały dopomóc

    I. Thorne
    Uczestnik
    #73584

    Ziemianie biegli ile mieli sił w nogach. Byli coraz bliżej Wrót, a pośpiech był wskazany. Na horyzoncie pojawiło się pięć mysliwców i Alkesh. Temu ostatniemu wystarczyło tylko odpalić swe działka plazmowe koło Wrót nie będzie co zbierać."Szybciej, mamy tylko 2 Stingery."I wtedy pojawili się schowani dotychczas Jaffa. Z lasu wybiegło kilkunastu i rozpoczeli ostry ostrzał. Pociski padały coraz bliżej uciekającyh.

    Hemrod
    Uczestnik
    #73599

    -Dajcie ogień zaporowy na las - rozkazał Pułkownik i sam nie przerywając biegu zaczął strzelać -Musimy dostać się do wrót biegnijcie! - krzyknął do towarzyszących mu osób.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #73720

    Stingery pleciały w cele, a ich operatorzy od razu uciekli do Wrót. ostało się tylko dwóch żołnierzy przy nich, jeden z M-249 SAW oraz na miniczołgu. Strzelali w kierunku lasu, gdzie udało im się trafić kilku Jaffa.Tymczasem pociski padały cholernie blisko. Jeden z odłanków zranił Cassidy'ego w rękę, ale coraz bliżej było do zbawiennego horyzontu zdarzeń. Pozostało tylko kilkanaście metrów.

    Hemrod
    Uczestnik
    #73889

    Zaklął i krzyknął z bólu, niemalże w tym samym momencie. -Pułkowniku - krzyknęła Marie i zaczęła sięgać do torby -Biec i nie przerywać ostrzału- zdołał wydusić z siebie na tyle wyraźnie, żeby inni go usłyszeli. Mimo bólu przełożył P-90 do drugiej ręki i nacisnął spust posyłając kolejny magazynek w stronę lasu. Wszyscy wiedzieli, że nie mieli teraz gdzie się ukryć, ich jedyną szansą było dostanie się do Gwiezdnych Wrót

    I. Thorne
    Uczestnik
    #73901

    Na szczęście byli juz przy Wrotach. Oprócz nich ostał się tylko żołnierz na miniczołgu. Walił długie serie z Browninga, a udało mu się wstrzelac i Jaffa przy drzewach padali pokotem.Jednak nie dane było mu uciec. Ładunek plazmy trafił go, gdy zeskakiwał z maszyny. Rzuciło go na podest z rozłożonymi rękami. Nie trzeba było sprawdzac czy żeje, gdy w jego piersi widniała ogromna dziura.Alkesh był juz nad nimi, a mysliwce zaczeły ostrzał...

    Hemrod
    Uczestnik
    #74529

    -Przechodzić! Szybko - krzyczał Robert, nie było czasu na nic więcej. Musieli jak najszybciej znaleźć się po drugiej stronie w bezpiecznej bazie ...

    I. Thorne
    Uczestnik
    #74678

    Zdążyli praktycznie w ostatniej chwili. Co wydarzyło sie po drugiej stronie miało pozostac tajemnicą, gdyż połączenie zostało przerwane.- Raport! - krzyknął generał Landry. - Gdzie pułkownik Griff?

Wyświetlanie 15 wpisów - od 391 do 405 (z 489 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram