Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Sesja RPG Stargate RPG - SG-19

RPG - SG-19

Wyświetlanie 15 wpisów - od 376 do 390 (z 489 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Hemrod
    Uczestnik
    #71386

    Drużyna rozbiegła się aby wykończyć Jaffa, teraz musieli mieć pewność, że teren został zabezpieczony, a dopiero później sprawdzić stan rannej.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #71407

    Ostatni Jaffa dostał kilkanaście razy nim ostatecznie padł martwy.Szybkie przegladnięcie terenu pozwoliło ustalić, że wszyscy wokół Wrót są martwi."Uwaga! Jaffa oderwali się od nas. Chyba chcą zająć się wami." - poinformowała was okrążona drużyna.Niestety medyczka była martwa, otrzymała centralne trafienie. Nic nie można było dla niej zrobić.Wsparcie przeszło za chwilę. Było w niej dwóch żołnierzy ze stingerami, trzech z ciężka bronią maszynową i mały pojazd opancerzony z podwójnie sprzężonym karabinem.- SG-19, idziecie ze mną. 23, pilnować Wrót. Nie mogą nas odciąć.

    Hemrod
    Uczestnik
    #71557

    Cassidy skinął głową na swoją drużynę i wszyscy ustawili się w odpowiednim szyku. Było to ćwiczone wiele razy, dlatego nie było teraz żadnych problemów. Drużyna ruszyła pomóc swoim towarzyszom broni ...

    I. Thorne
    Uczestnik
    #71585

    Ledwie dwie drużyny odeszły kawałek od Wrót, a te już zaczeły być ostrzeliwywane przez Jaffa schowanych na wzgórzu z jakiś kilometr. Ogień był niezbyt celny, ale uciążliwy. Na szczęście z SGC przysłano osłony, za którymi schowała się SG-23.Griff nie poprowadził swoich podwładnych wprost na pozycje SG-20. Na pewno gdzies czekali Jaffa Sechmet i nie miał zamiaru pchać się w ich pułapkę. Skręcił i pobiegł w na oko całkiem przeciwnym kierunku.To szybko wywołało reakcję. Z lasu, gdzie było otoczona SG-20 wybiegło kilku Jaffa. Od razu zaczeli strzelać do ludzi.

    Hemrod
    Uczestnik
    #71599

    Cassidy nakazał podległej sobie części drużyny położenie osłony ogniowej, sam razem z Keelem zaczęli okrążać wrogich Jaffa korzystając z każdej możliwej osłony. Musieli ich jak najszybciej zniszczyć.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #71647

    Jeden z Jaffa dostał i zmusiło to innych do wycofania się na pierwsze drzewa, by mieć lepszą osłonę. Dało to też mozliwość dalszego podejścia SG-2, który wysforowała się do przodu."Cassidy, przytrzymaj ich trochę. Zajdziemy ich z boku." - dostał rozkaz od Griffa.Jednoczesnie gdzieś daleko dobiegł odgłos zbliżającego się glidera.

    Hemrod
    Uczestnik
    #71764

    -Będzie mi pan wisiał duże piwo, przy następnym pokerze - powiedział Podpułkownik ostrzeliwując kolejnego Jaffa. Wskazał swoim ludziom, nowe pozycje z których mogliby lepiej ostrzeliwać Jaffa i kryjąc siebie nawzajem szybko i sprawnie przeszli na nie. Cassidy był uśmiechnięty, to był jego żywioł. Lubił oczywiście spokojne misje, ale był żołnierzem i adrenalina krążąca w jego żyłach sprawiała, że czuł się naprawdę żywy. Poza tym w takich sytuacjach mógł wspiąć się na szczyt swoich umiejętności dowodzenia. Drugą osobą zadowoloną z rozwoju sytuacji był John. Dla marines walka była żywiołem "Semper Fi" i szli w bój. Poza tym Keel nie oszukiwał siebie, nie był naukowcem i mimo, że ciekawiło go poznawanie tych wszystkich kultur i odkrywanie innych tajemnic, jego zadanie polegało właśnie na tym ...Martin i Marie czuli się mnie więcej tak samo, co prawda Lloyd był żołnierzem i szkolenie wyrobiło u niego pewne potrzebne "odruchy", wolałby gdyby nie musiał walczyć, ale skoro dochodziło do takich sytuacji, to trzeba było sobie z tym poradzić i podobnie jak w przypadku zabawy z technologią pokazać, że jest się godnym noszenia munduru. Marie jako cywil ... cóż, nawet cywile w programie SGC musieli walczyć i dziewczyna pokazywała, że te kilka lat tutaj nie poszło na marne, trzymała się blisko Lloyda, jak zresztą w wielu podobnych przypadkach ... chociaż wiedziała, o co w tym mniej więcej chodzi ... z rozbawieniem zauważyła, że uczestniczyła pewnie w większej ilości walk, niż wielu zwykłych żołnierzy USA ...

    I. Thorne
    Uczestnik
    #71799

    Jaffa byli dobrze wyszkoleni, ale zrobili dość poważny błąd. Skupili swój ogień na SG-19 i 23, ignorując SG-2. Udało im się nawet kogoś zranić przy Wrotach.Myśliwiec wyleciał zza drzew i zatoczył koło. Od razu poleciała za nim rakieta, która po kilku manewrach strąciła go. Uderzenie w ziemie i wybuch wykorzystała SG-2, zaszła od boku Jaffa przy drzewach. Ostrzał był krótki..."Cassidy, biegiem do mnie. Pięciu zdjętych. Gdzieś tu się kręci ponad dziesięciu i chcę mieć chroniony tyłek"

    Hemrod
    Uczestnik
    #71934

    -Dobra słyszeliście rozkaz - krzyknął Robert -Ruszamy! - drużyna osłaniając się, gdyby gdzieś pojawiło się niespodziewane zagrożenie ruszyła w stronę SG - 2 i Griffa.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #72232

    Nikogo po drodze nie spotkali. SG-2 ruszyła przodem połączonych sił i tym razem skręciła w drugim kierunku, by od boku zajść do SG-20.Mijali kolejne drzewa i napotkali tylko kilka zabitych Jaffa oraz jednego rannego. Ten usiłował dosięgnąć staffa, ale Griff odrzucił go daleko i zostawił rannego na pastwę losu i możliwości regeneracyjnych symbionta.- SG-20, gdzie dokładnie jesteście od swej ostatniej pozycji? - zapytał Griif"Jakieś 20 metrów w lewo. Okopalismy się. Mam jdnego rannego, może chodzić, ale nie strzelać.- Gdzie reszta Jaffa?"Nie widac ich. Jakby zapadli się pod ziemię.- Zaraz przy was bedziemy.Grupy ruszyły i nagle zza jednego z drzew wypadł potężny Jaffa. Zderzył się z czarnoskórym operatorem CKM-u i obu wypadła broń. Jednym ciosem rzucił człowieka na ziemię, a Griffa pchnął na drzewo, że stracił przytomność. Nastepnym w kolei był Cassidy. Jaffa rzucił się na niego z gołymi rękami.

    Hemrod
    Uczestnik
    #72343

    Nie było czasu zastanawiać się co należy teraz zrobić, Robert postanowił ostrzelać Jaffa z tak zwanego "biodra"

    I. Thorne
    Uczestnik
    #72538

    Strzał był trudny i większość pocisków przeszła obok. Jaffa dostał parę razy, ale wcale nie zwolniło to jego impetu.Cassidy poczuł sie jak rzucana przez dziecko maskotka. Samym rozpędem przejętym od Jaffa leciał chyba z dwa metry. Na szczęście upadł na ziemię, uderzenie w drzewo unieszkodliwiło go by tam samo jak Griffa.Tymczasem Jaffa zaczął szaleć. Trudno go było trafić, chyba że ktoś zaryzykuje mozliwość zranienia kolegi. Ziemianie musieli szybko działać, gdy po ciosie w twarz kolejny członek SG-2 stracił przytomnośc i pare zębów.

    Hemrod
    Uczestnik
    #72556

    John nie namyślając się wiele, rzucił się na przeciwnika. Postanowił zdzielić go kolbą broni i spróbować przewrócić na ziemię, tymczasem podnoszący się podpułkownik spróbował ogarnąć sytuację -Odsuńcie się z linii strzału! Dajcie innym go trafić!-

    I. Thorne
    Uczestnik
    #72647

    Jaffa oberwał kolbą, ale tyłku potrząsnął głową gdy dostał. Odepchnął Kella i gdy miał się zabrać za Marie to zaczął podskakiwać w rytm strzelającego mu w plecy członka SG-2. Nawet jak miał w sobie kilkanaście naboi z pistoletu to ruszył na kolejnego przeciwnika, ale tuz przed nim padł martwy.

    Hemrod
    Uczestnik
    #73055

    Podnoszący się z ziemi Robert uświadomił sobie, że to on teraz jest dowódcą -Sprawdźcie co z nimi - rozkazał wskazując na nieprzytomnych, miał nadzieję, że nie było im nic poważnego ... w przeciwnym wypadku, będą musieli zostać ewakuowani w późniejszym okresie ..

Wyświetlanie 15 wpisów - od 376 do 390 (z 489 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram