Forum › Fandom › Sesje RPG, PBF i inne › Sesja RPG › Stargate › RPG - SG-19
Robert uśmiechnął się lekko do Okela -Ohh ależ nie myślę stereotypami. Przecież wy też podbijacie planety, tylko nie robicie tego staffami i zatami, a dyplomacją. - powiedział Podpułkownik i po chwili dodał - A tak na przyszłość, wolni Jaffa od dawna są naszymi przyjaciółmi, ale wy podobnie jak inni służący Gua'uldom nazywacie ich zdrajcami -
- My nie. Częśc naszych braci odeszła ze służby Ateny i nikt ich nie ścigał. Ale odchodzimy od meritum sprawy.Sprowadzono szefa bandytów.- Wiesz co to jest? - zapytał go Okel, pokazując Kij Bólu. - Będziesz odpowiadać zgodnie z prawdą to nie będę musiał go używać. Kim jesteś i skąd pochodzisz?- Nazywam się Ram z planety Ambasa, dawnej posiadłości Sokara, potem Apofisa i Anubisa. Teraz jesteśmy wolni.- Po co przybyłeś na tą planetę?- Jestem wolnym strzelcem. Przybyliśmy bo myśleliśmy, że uda się tutaj coś zarobić.- Co macie wspólnego z napadem na wioskę?- Dowiedzieliśmy się, że tutaj górnicy nie lubią się za bardzo. Gdy zaczeli szykowac się do ataku to przyłączylismy się do nich.- Co chcieliście w zamian?- Nie mieli dużo pieniędzy, więc zażądaliśmy kilku młodych kobiet. Zaoferowaliśmy tez pomoc w sprzedaży innych osób na targu niewolników.- Zabiłeś kogos?- Nie, nie jestem mordercą. Strzelaliśmy głównie na wiwat, tamci zajeli się resztą.- Nie mam na razie innych pytań.
-Kiedy przybyliście na tą planetę?- to było pierwsze pytanie jaka zadał "Butch" mogło rozjaśnić przynajmniej kilka spraw, jednakże szef bandytów nie był najlepszą osobą do przesłuchania ...
-Nie mam na razie więcej pytań, ale chciałbym na świadka powołać wodza tej osady -
Ponieważ Okel też nie miał więcej pytań do bandyty to spełniono wniosek Cassidy'ego i mógł zadawać pytania wodzowi.
Plan Cassidy'ego był prosty. Skupić się na tych, którzy z pewnością byli nie winni - dzieci. Usłyszał o tym świecie już trochę wcześniej. Teraz w rozmowie z wodzem chciał udowodnić, że dzieci nie miały prawa głosu i tym samym są nie winne. Kilka pytań o to jak wygląda społeczność w tej wiosce, kto podejmuje decyzję, kto podjął decyzję w tym wypadku, dlaczego zdecydowali się na ten krok, kto strzelał etc.
Już przy drugim pytaniu zaoponował Okel.- Te pytania nie mają nic wspólnego z obecna częścią procesu. Zajmiemy się tym gdy będziemy sądzić złoczyńców z wioski, a nie bandytów.
-Proces to proces, będziemy dzielić go na części i ustalać, kto jest lepszy, a kto jest gorszy? Dlaczego tak cię interesują ci bandyci? - zapytał Robert spoglądając na Pierwszego Przybocznego Ateny, który zaczynał działać mu na nerwy.
- Tak zostało ustalone wcześniej. A tych bandytów chcę zobaczyć w kopalni.O dziwo Sąd nie zgodził się z argumentacja Okela (co bardzo spodobało się sędziemu z drugiej wioski) i wezwano wójta osady, której mieszkańcy byli sądzeni.
Robert poprosił aby wójt opisał mu sytuację społeczną w wiosce: Kto podejmuje decyzję, jak traktowane są kobiety, jak traktowane są dzieci. Potem poprosił żeby odpowiedział mu o sytuacji w wiosce przed atakiem, o tym kto podjął tą decyzję etc. Głównie chciał udowodnić niewinność dzieci. I wskazać pewne okoliczności łagodzące ...
- Kto podejmuje decyzję w wiosce?- Ja. W razie niezgody dyskutuję z innymi mężczyznami i większość ma rację.- Jak traktowane są kobiety?- Dobrze, jak robią to co do nich należy czyli nam usługują.- Jak traktowane są dzieci?- Dobrze, to nasza przyszłość. Uczą się jak pracować w kopalni i na roli. Tylko jak są krnąbrne to są bite.- To nie był nasz pomysł, żeby zaatakować. Oni nam ją podsuneli. - wskazał na bandytów. - Mówili, że wzbogacimy się na sprzedaży niewolników. Do tego nasze korytarze dają bardzo mało metali, tamci ostatnio trafili na najlepszy rodzaj rudy. To miało przypaść nam, bandyci chcieli kobiety.Stwierdzenie wywołało reakcję dowódcy bandytów.- Nieprawda! To wyście to wymyślili. Kto pierwszy pytał o sprzedaż ludzi na innych światach? Ja was? Jesteś kłamcą i oszustem!- Ja kłamcą? Masz na to dowody? Wyście to wymyślili!- A właśnie że wy!Na szczęście Sąd przerwał tą wymianę zdań.- Obie strony są winne. - stiwerdził Okel. - Nieważne kto to wymyślił, zarówno wy i bandyci braliście w tym udział i zostaniecie skazani na swe zbrodnie.Słowa Jaffa wywołały pomruk potwierdzenia wśród uratowanych.Po chwili wójt odpowiadał na kolejne pytania.- Jesteśmy bardzo biedni, nie mamy pieniędzy. Ceny rud spadły na łeb, na szyję. Mało kto chce kupować nasze towary. Do tego zbiory z ostatniego roku były skąpe i musimy kupowac żywność z innych światów.
-Nie chcę stwierdzać, że są niewinni, jednakże pragnę wskazać, na pewne okoliczności łagodzące - odezwał się Robert - Popełnili błąd i oczywiście muszą za to zapłacić, jednakże trzeba wziąć pod uwagę wszystkie warunki - dokończył dowódca SG-19 za nim zadał kolejne pytanie-Co by się stało gdyby ktoś odmówił wzięcia udziału w ataku? Czy dzieci albo kobiety mogły zaprotestować? -
- Dzieci nie mają prawa głosu, ale one nie brały udziału w ataku. Za to kilka kobiet nie chciało walczyć, więc zostały w wiosce.
