Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Sesja RPG Stargate RPG - SG-19

RPG - SG-19

Wyświetlanie 15 wpisów - od 241 do 255 (z 489 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • I. Thorne
    Uczestnik
    #67207

    Do kolejne wioski było pare kilometrów. Po drodze drużyna mineła skarłowaciały las i pola uprawne, które naprawde wyglądały mizernie. Była już późna jesień i ostały się tylko marne kikuty zżętego zboża, które jeszcze nie zaorano.Druga wieś wyglądała podobnie jak pierwsza. Tym razem jednak było w niej więcej ludzi i widac było kobiety i dzieci. Wszystkiego pilnowało kilku mężczyzn z staffami. Nie okazywali wrogości, kiedy SG-19 wkraczało do wsi.

    Hemrod
    Uczestnik
    #67212

    Cała drużyna jakby na nie wydaną komendę "spięła się". Wszyscy zrobili się ostrożniejsi. Broń została odbezpieczona, aczkolwiek nie powędrowała w górę, żeby nie doszło do jakiś "nieporozumień". Marie odsunęła się trochę od głównej grupy, idąc teraz obok Martina, który lustrował całą okolicę. Keel obserwował wszystkich, a Cassidy wysunął się do przodu-Co się tutaj dzieje?-

    I. Thorne
    Uczestnik
    #67224

    Strażnicy popatrzyli na Cassidy'ego jak na wariata.- Pilnujemy swojego dobytku, Tauri. Nie wiesz, ze przybyli Jaffa? Podobno są pokojowo nastawieni, ale nigdy nic nie wiadomo.

    Hemrod
    Uczestnik
    #67228

    Broń została opuszczona-Widzieliśmy tych Jaffa - odpowiedział spokojnie Pułkownik -Nikogo nie zaatakowali, poza tym zawsze możecie liczyć na naszą pomoc. Nie ma chyba jednak większego sensu, żeby wszyscy mieszkańcy na nich czekali? Najlepiej jak wrócicie do swoich zajęć. Nic wam się nie stanie. Mamy dla was leki -

    I. Thorne
    Uczestnik
    #67237

    - Tylko my na nich czekamy. Jak coś spróbują to dostaną za swoje. Jak macie zapasy to idzcie do tamtej chaty. - wskazał na jedną z nich. - Tam przebywa nasz wójt.

    Hemrod
    Uczestnik
    #67242

    Drużyna ruszyła w stronę chaty wójta. Mieli okazję obserwować zupełnie inną reakcję na przybycie tych Jaffa od ich sąsiadów i poprzedników, u których gościli niedawno. Brak zaufania i pewna niechęć, cóż można to było zrozumieć, ale chyba byłoby lepiej gdyby przywódcy tych ludzi jakoś się miedzy sobą dogadali i ustalili wspólną politykę. Jednak nie mogli się w to mieszać, narzucać im co mają robić, mogli tylko pomagać. Dać im wolność, jak oni to wykorzystają ... to już ich sprawa. Cassidy otworzył chatę. Kiwnął głową wójtowi, za nim weszła Marie, trzymając w ręce drugi plecak zdjęty przez Lloyda. Pozostała dwójka obserwowała spokojnie wioskę stojąc na zewnątrz. -Mamy dla was leki - powiedział Cassidy do wstającego człowieka. Plecaki zostały położone na jednym z krzeseł i otworzone.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #67244

    - Dajcie je nam. - odparł sucho wójt. Nie był wcale zadowolny z wizyty.

    Hemrod
    Uczestnik
    #67245

    Podpułkownik wzruszył ramionami. Co mogli poradzić na to niezbyt miłe przyjęcie, zaczęli wyciągać leki na stół. Kiedy skończył popatrzył na wójta-Macie do nas jeszcze jakąś prośbę czy możemy ruszać dalej?-

    I. Thorne
    Uczestnik
    #67249

    - Możecie. - łaskawie pozwolił wam "pan" tej wsi.Gdy opuściliście wioskę to droga wiodła przez wąwóz. Tutaj zaczynały się kopalnie, gdy wydobywano metale oraz naquadah. W następnych wsiach, a raczej osadach mieszkali górnicy, którzy wydzierali z ziemi resztki dóbr naturalnych. Było już ich tak mało, że nawet w czasie świetności Goa'uldów, po smierci Apofisa, nikt nie przybył by zdobyć świat. Organizowano najwyżej szybkie wypady w celu zagarnięcia zapasów.Gdy drużyma doszła do ostrego skrętu i wyjścia z wąwozu to zobaczyła na horyzoncie dym. Albo coś się paliło, albo hutnicy wypalali rudę, gdyż nawet niezbyt czysty metal był łatwiejszy w transporcie niż sama ruda.

    Hemrod
    Uczestnik
    #67251

    Mimo wszystko trzeba było to zbadać. Drużyna ostatnie metry drogi pokonywała biegiem, aczkolwiek przy samej wiosce, dla bezpieczeństwa miała nastąpić roszada. Dobrze, że plecaki były już lżejsza i można było sobie na takie biegi pozwolić. Trzech wojskowych, z czego dwóch obeznanych z bronią i walkami, Martin który potrafił sobie poradzić i Marie, który też strzelała, aczkolwiek niezbyt dobrze, jednak spokojnie, jeżeli znalazłaby dobre miejsce to poradziłaby sobie sama, do czasu aż reszta załatwi zagrożenie. Teraz przede wszystkim trzeba było się zorientować czym jest ten dym. To dlatego na przedzie biegł Keel. Jeżeli to zagrożenie będą musieli jakoś je zneutralizować przed przystąpieniem do roboty ... chociaż mieli nadzieję, że nie będzie to potrzebne.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #67252

    Przyczyną dymu była spalona trzecia osada. Nie było żadnego widocznego niebezpieczeństwa. Wszędzie leżały ciała, przyczyną większości smierci były staffy. Oprócz tego kilku ludzi wisiało na pobliskim drzewie.Wszystkie chaty zostały spalone, a wcześniej pewnie obrabowane, bo widać było porzucone resztki jedzenia i szczątki sprzętów domowych.

    Hemrod
    Uczestnik
    #67253

    -No i skończył się dobre czasy - powiedział John-Nie mamy dowodów, że zrobili to Jaffa. Mieszkańcy innych wiosek też mieli straty- oponowała Marie-Mimo wszystko wygląda to na całkiem porządną robotę, i dlaczego mieliby to zrobić teraz? Akurat przez przypadek jak są tu Jaffa? - dodał Martin-Posłuchaj ja się przy swojej nie upieram. Też wydaje mi się, że to oni musieli być winni. Dopuszczam jednak do swojej świadomości wiadomość, że mógł zrobić to ktoś inny, a przybywający Jaffa okazali się świetną przykrywką - odpowiedziała dziewczyna-Brzmi to trochę naciągane - skomentował jej wypowiedź Keel-Wiem - odpowiedziała -Widzieliśmy do czego są zdolni Gua'uldowie --Ludzie też byli czy są niektórzy nadal zdolni do podobnych rzeczy - pomógł swojej przyjaciółce Martin -Co nie zmienia faktu, że za tą masakrą raczej stoją nasi starzy "przyjaciele" --Jednak Marie ma rację, że nie możemy im tego udowodnić - zgodził się w końcu, acz niechętnie John -Cicho. - rozkazał Butch -Rozejrzyjmy się, może coś znajdziemy i szybko musimy ruszyć do kolejnej wioski - dokończył i cała drużyna rozeszła się po wiosce sprawdzić wszystko. Może ktoś przeżył, może znajdą jakiś dowód wskazujący na sprawcę.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #67258

    Co ciekawe mało było zwłok kobiet i dzieci, mimo że na pewno byli w osadzie bo mężczyxni raczej nie noszą spódnic i nie bawią się.Odkryto ślady butów Jaffa. Wcale się z tym nie kryli. Po prostu osaczyli osadę i zaczeli strzelać. Poza tym widac było ślady ludzi, w wiekszości chaotyczne.Mieszkańcy osady również się bronili. Widać było ślady na okolicznych drzewach czy ziemi. Był też ktoś ranny albo zabity po stronie atakującyh, gdyz były ślady krwi, ale ciał napastników nie byłoDroga do ostatniej wioski tez była stratowana. Widac było zarówno ślady ludzi, jak i Jaffa.

    Hemrod
    Uczestnik
    #67261

    -To ciekawe, czyżby Jaffa zaatakowali z jakimiś ludźmi? Po niewolników? - zapytała Marie-To możliwe, z pewnością to byli oni. A to oznacza, że musimy dorwać winnego. A myślałem, że to będzie taka przyjemna misja. Gdzieś zabrali kobiety i dzieci. Pójdziemy do ostatniej wioski, może tam znajdziemy coś ciekawego - zadecydował Butch i cała drużyna, tym razem już dużo ostrożniej ruszyła w stronę wioski. Jacyś Jaffa zaatakowali tych ludzi, nie było pewności, że zrobili to ci Ateny, ale innych tu nie było, w każdym razie sprawę należało zbadać, a to oznaczało ruszenie jedynym śladem jaki im pozostał. Szkoda, że SGC nie wiedziało, co się tutaj dzieje, ale taki był już urok tych misji, taka była specyfikacja drużyn SG. Trzeba było radzić sobie samemu, liczyć na swoją czwórkę czy czasami pomoc innych drużyn. Pod pewnymi względami niebezpieczne, pod innymi było wspaniałe. Rodziło braterstwo, chyba nawet większe niż w zwykłych jednostkach, tworzyło naprawdę trwałe przyjaźnie. Praktycznie znali się wszyscy ... lepiej czy mniej i wiedzieli, że muszą liczyć na siebie. Szli w stronę ostatniej wioski zastanawiając się co tam znajdą? Ten sam obraz, a może napastników? Wszystko miało się niedługo wyjaśnić.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #67264

    Uszli z jakieś 2 kilometry i do ich uszu dobiegła gwałtowna wymiana ognia. Obie strony używały broni energetycznej i na pewno była to technologia goa;uldyjska.

Wyświetlanie 15 wpisów - od 241 do 255 (z 489 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram