Forum › Fandom › Sesje RPG, PBF i inne › Sesja RPG › Stargate › RPG - SG-19
Podporucznik Martin Lloyd i Porucznik John KeelSkładanie raportu trochę trwało, a obecność Jaffa z bronią gotową do strzału za plecami wcale tego nie przyśpieszała. Oczywiście SGC zapytało po skończeniu raportu co dzieje się wokół Wrót, w końcu widzieli wszystko przez MALP.Podpułkownik Robert Cassidy i Marie NowakWieśniacy troche zdziwili się, że są w centrum zainteresowania, ale przestali kosić i jeden z nich odpowiedział:- Atena jest dobrą panią. Może i podatki są trochę mocne, ale nie pozwala innym Goa'uldom nas łupić. Nawet nie wprowadziła poboru do armii, gdy rok wcześniej Anubis zmasakrował jej flotę. Rządzi sprawiedliwie, choc wymaga posłuszeństwa. - to było bardzo dziwne, bo mimo że ją chwalił to jednak skrytykował. Na innych światach byłoby to karane smiercią.
Podporucznik Martin Lloyd i Porucznik John Keel-Wygląda, że szykują się do obrony - odpowiedział szybko za Martina Keel. Nie wiedział na ile obawiali się jakiegoś rzeczywistego zagrożenia - ze strony ich czy tajemniczego wroga, na ile był to jakiś pokaz sił dla SGC ...Podpułkownik Robert Cassidy i Marie NowakRobert popatrzył zdziwiony na Marie tak szybkiej odpowiedzi się nie spodziewał, przynajmniej nie w takim stylu ... był przyzwyczajony do skrajności, albo ktoś "krytykował" na całego, albo traktował jak boga ... a tutaj. Marie też nie wiedziała, co ma na taki obrót spraw powiedzieć -Znaczy nie brakuje wam wolności? - zapytała w końcu
Podporucznik Martin Lloyd i Porucznik John Keel- Dobrze, wrcajcie do reszty drużyny. Może też uda się wam cos dowiedzieć o awarii Wrót na tych światach co wczesniej wybieraliśmy.Podpułkownik Robert Cassidy i Marie NowakWieśniak spojrzał zdziwiony na Marie.- Wolności? Przecież jesteśmy wolni, pracujemy na swój rachunek. Niewolnicy pracują na plantacjach Ateny.
Podporucznik Martin Lloyd i Porucznik John Keel- Tak jest - po tej odpowiedzi żołnierze ruszyli w drogę powrotną aby połączyć się z drugą połową 19. Podpułkownik Robert Cassidy i Marie Nowak-A jak ktoś zostaje niewolnikiem? -
Podpułkownik Robert Cassidy i Marie Nowak- Niewolnikiem mozna się urodzić, kupowani też są z innych planet. Zostaje się głównie za długi, jeśli nie można płacić podatków lub zaciągnie się pożyczkę, której nie można spłacić. Małe wyroki też najczęściej skazuje na czasowe niewolnictwo. Kazdy kto ma pieniądze, może skrócić swój wyrok lub nawet wykupić się, ale są to duże sumy. Za gorsze przestępstwa najczęście trafia się na Kantor - planetę wydobywcza Ateny. Pobyt tam to odroczona kara śmierci, bo powietrza szybko zabija.
Podpułkownik Robert Cassidy i Marie NowakRobert kiwnął głową na potwierdzenie, że zrozumiał. To bardziej przypominało zachowanie Gua'uld. Czas porozmawiać z Jaffa. Ruszyli do dwójki pilnującej pierścieni. Gdy znaleźli się przy nich ponownie odezwała się Marie-Mamy do was kilka pytań Jaffa. -
- Słuchamy, Tauri. - odparł wynośnie. Widać, że podobało mu się perspektywa rozmowy z ludźmi.
-Przy próbie połączenia się z innymi planetami pod zwierzchnictwem Ateny, nie mogliśmy tego zrobić. Czy wiecie co jest tego przyczyną? - zapytał spokojnie Robert
Podpułkownik popatrzył na swoją podwładną. To mogło być oczywiście kłamstwo, ale z drugiej strony, czy możliwe, że doszło tam do ataku, a Atena o tym nie wiedziała? -Rozumiem - odparł Pułkownik -Być może wasza pani uzna to za ważną informację. Jeżeli to nie wy blokowaliście nam dostęp, to zapewne zechcecie to przekazać - wojskowy uśmiechnął się szeroko, a tymczasem Marie przyglądała się drugiemu Jaffa-Ostatnio niezbyt często widać Jaffa w służbie Gua'uldów. -
- Ta informacja zostanie przekazana.- Za dużo nas zgineło w czasie wojen, szczególnie gdy powrócił Anubis. Nawet nasza pani musi posiłkować się zwykłymi ludźmi w oddziałach pomocniczych, ale przyjmuje tylko chętnych.
-Pewnie ruch wolnych Jaffa, też musi mieć z tym coś wspólnego. Jednak wygląda na to, że Atena traktuje was inaczej niż inni Gua'uldzi -
- Jesteśmy jej podporą oraz obrońcami. Dlaczego ma nas traktować źle?
-Całkiem trafny argument- odpowiedziała Marie -Dziękujemy wam za rozmowę - po tych słowach cofnęła się do Podpułkownika, który nacisnął swoje radio-Martin, John gdzie jesteście?-
