Forum › Fandom › Sesje RPG, PBF i inne › Star Trek: PBF PL › PBF - Podporucznik T'Vosh
Gdy kadeci robili swoje, ty dostałeś zaproszenie do kajuty kapitana transportowca.
Nie ociągając się poszedłem, a raczej teleportowałem się na transportowiec. Chwila spacerku i byłem u celu.
Gdy wszedłeś do kajuty kapitana, zastałeś go w dość ciekawej sytuacji. Siedział, choć lepszym określeniem byłoby leżał na fotelu i sączył jakiś płyn z butelki. Wskazał ci ręką krzesło, oczywiście tą ręką która nie podtrzymywała butelki.
Posłusznie usiadłem i czekałem aż kapitan cos powie. Widać było, że coś go trapi.
Kapitan chwiejnym krokiem podszedł do komody z której coś wyjął. Tym czymś okazała się kolejna butelka oraz szklanka.- Dla PanaKapitan jeszcze godzinę temu był jakby to powiedzieć całkiem trzeźwy a teraz raczej nie można już tego powiedzieć.- Zapewne zastanawia się Pan dlaczego dostał ten przydział jako jeden z wielu do wyboru, pragnę pośpieszyć z wyjaśnieniem iż mniema Pan iż miał wybór lecz w istocie tak niestety lub stety nie było.Kapitan robił częste przerwy po to by przepłukać gardło kolejnym dużym łykiem pociągniętym z butelki. Płyn był niebieski, mętny oraz bardzo gęsty.- Czy zdaje Pan sobie sprawę po co w systemie do którego Pan zmierza dodatkowa stacja ??
- Nie. - odparłem krótko.Czekając na odpowiedź nalałem do szklanki i porządnie pociągnąłem. Ostre, ale dobre!
- No, tak lepiej bo już myślałem że tylko sam będę pił, na zdrowie, miałem duże kłopoty z załatwieniem kilku butelek tego trunku ale ostatecznie się udało.Kapitan na chwilę popadł w zadumę by zaraz kontynuował- Chciałem przypomnieć sobie jak się ten trunek nazywa ale uleciała mi jego nazwa z głowy, może później mi się przypomni. Na czym to ja stanąłem, a już wiem, no właśnie również i ja nie mam zielonego pojęcia po co w systemie zamieszkanym przez cywilizację która jest na znacznie niższym poziomie rozwoju technologicznego i ewolucyjnego niż my, tym bardziej iż stacja posiada spore możliwości defensywne. Jestem osobą która lubi wiedzieć czego dotyczy aktualna misja lub zadanie osób które przewożę, może uzna pan to za impertynencję i wciskanie nosa w nieswoje sprawy ale cóż taka moja natura. Tu wręczył ci pad- Tu ma pan trochę danych o tym systemie, lista załóg stacji i okrętu który został oddelegowany do tamtego rejonu, opisy kilku ras itp
Szybko przejrzałem to co mnie najbardziej interesowało czyli poziom rozwoju autochtonów, mozliwości obronne stacji i odległość od granic Federacji. Raczej przed ludźmi Federacja się nie zbroiła...Nie omieszkałem też opróżnić szklankę.
Obszar do którego zmierzałeś jest zamieszkiwany przez trzy rasy, jedna z nich należy już do federacyjnej unii. Gossanie bo o nich mowa zamieszkują tylko jedną planetę klasy N. 83% powierzchni planety zajmują morzą i oceany. Gossanie pochodzą od płazów które stanowią większość jeżeli chodzi o faunę planety. Gossanie mogą oddychać zarówno w normalnej atmosferze jak i wodzie, a to dzięki skrzelom umieszczonym na plecach trochę powyżej nerek. Osobniki rodzaju żeńskiego stanowią większość w społeczeństwie Gossan.Drugą rasą byli Manni, właściwie nie była to rasa w ścisłym tego słowa znaczeniu lecz bardziej zbiór kilku ras o bardzo zbliżonym pochodzeniu. Oprócz Mannów głównych w skład zbioru wchodzili Pepizi i Makorli. Konsorcjum zamieszkiwało oprócz jednaj z planet układu Xyvian jeszcze 12 innych systemów, wszystkie dość blisko od siebie usytuowane. Manni z pochodzenia gady, raczej o łagodnym usposobieniu, pasywni w kontaktach z innymi rasami mieli okazję kilka razy sprawdzić swoje okręty na federacyjnych jednostkach, zazwyczaj z mizernym skutkiem. Ich poziom technologiczny znacznie niższy niż federacyjny, potrafią używać silnika warp, odpowiednik rozwoju ziemskiego z roku 2100. Posiadają dość liczną flotę okrętów oraz stoczni. Ostatni rasa to Selay, tajemnicza i bardzo oszczędna w kontaktach, prawe nic o nich nie wiadomo. Możliwości ofensywne i defensywne stacji po pełnym ich oddaniu do użytku to 6 fazerów typ XII, osłony o mocy dorównującej okrętowi klasy Akira oraz 2 wyrzutnie torped fotonowych oraz odpowiedni zapas amunicji umożliwiający odparcie małej flotylli wrogich okrętów. Odległość od granicy z federacją około 9.5 roku świetlnego, gdzie granicę wyznacza system Gossan.
Selay, ciekawe jakimi oni statkami dysponują. Sprawdziłem też odległość od granic z Romulanami. Ostatnio Federacja działała bardzo przeciwko Imperium.- Bardzo ciekawe. - rzekłem głośno. - Juz widzę szturm miliona statków Mannich na tą stację. - uśmiechnąłem się. - Wiadomo coś o jakiś cennych minerałach an planecie, ruinach obcych i tego typu podobnych rzeczy?
Do granicy z Romulanami było lekko licząc około 120 lat świetlnych. Znacznie bliżej było do granicy z Imperium Klingońskim czy też Unii Kardasjańskiej. - I tak i nie gdyż planeta nie została w 100% skatalogowana, zapewne są tam znaczne pokłady minerałów gdyż inaczej Mani by się tam nie osiedlili, zaś co do ruin itp być może są, raporty ze stacji wspominają coś o tym ale niczego nie precyzują.
- Czyli z grubsza trzeba będzie to sprawdzic na miejscu. Będę mieć na to czas. - uśmiechnąłem się. - Czy utrzymujemy jakieś kontakty z Manni?
- Owszem, z tego co wiem Konsorcujm Manów stara się o włączenie w struktury federacyjne. Petycję złożyli bodaj w tamtym roku a więc przed nimi długa droga, na pewno nie będą oponować przed wtykaniem nosa w różne miejsca choć jeszcze pół roku temu załoga USS Fiji nie miała tak łatwo. Załoga stacji wiele razy spierała się z delegatami konsorcjum o dostęp do różnych obszarów ich przestrzeni, z różnym skutkiem. Zarówno dowódca stacji jak i dowódca okrętu udzielą w tej materii bardziej szczegółowych wskazówek.
- N apewno sie dowiem. - wypiłem ostatniego drinka. - Czy jeszcze muszę coś wiedzieć?
Kapitan transportowca zamyślił się- Nie sądzę, zresztą czego nie dowiesz się ode mnie, dowiesz się na miejscu w ten czy inny sposób. A byłbym zapomniał, na wszystkich okrętach osłony zostały poddane poważnym modyfikacjom aby przystosować je do panującego w tamtym rejonie specyficznego promieniowania, przedszkole daje o sobie znać. Ilość alkoholu jaki twój rozmówca wlał w siebie powoli dawała znać, z lekka przysypiał choć wszelkimi siłami próbował być przytomnym.
