Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Star Trek: PBF PL PBF - Podporucznik T'Vosh

PBF - Podporucznik T'Vosh

Wyświetlanie 15 wpisów - od 976 do 990 (z 1,022 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • I. Thorne
    Uczestnik
    #84414

    Cały nastepny tydzień stał się prawidziwym pasmem udręki dla kadeta Namury. Po prostu nie dawałem mu żyć. Pojawiałem się tam gdzie on, byłem jego cieniem. Przy wspólpracy Kareny nieznany obcy dał mu parę razy po mordzie i kopa w tyłek, prysznic w jego kwaterze oblał go płynem z zapachu wydzieliny skunksa, a turbowinda zacieła się, tak że musiał wchodzić szybem. Miałem naprawde niezły ubaw widząc strach w jego oczach.Ostatni numer zamierzałem zrobić mu tuż przed odlotem ze stacji transportowcami. Najpierw jednak czekałem aż się pojawią.

    Wolf
    Uczestnik
    #84522

    Kadet Namura po skończeniu służby, jak co dzień, udał się do swojej kajuty którą niestety dzielił z innym kadetem. Nie miał ochoty tam iść ale był zmęczony i brudny, nie dość że cały tydzień był dla niego pasmem udręki i niewyjaśnionych splotów zdarzeń które powodowały iż cierpiał niemiłosiernie, to jeszcze dziś przebył kanałami ładnych parę metrów których oczywiście panicznie nie lubił. Kadet nie lubił swojego współlokatora z bardzo prostego powodu. Ów współlokator był osobą nie do końca stabilną emocjonalnie jak ją pieszczotliwie nazywał a po prawdzie po prostu owa osoba lepiła się do każdego zachowując się czasami nieprzewidywalnie. Namura wparował do pokoju udając się od razu do łazienki, Skvan tak nazywa się jego kolega z pokoju, chciał coś powiedzieć ale poczekał aż tamten wyjdzie, nie miał zamiaru krzyczeć. Po 15 minutach gdy Namura usiadł na łóżku Skvan zaczął jako pierwszy - Nie powiesz mi chyba że znowu przydarzyło ci się coś ciekawego - daruj sobie ten sarkazm - odparł Namura- o już się obruszasz, wyluzuj, przecież wiem że to nie jest możliwe aby w ciągu tygodnia spotkało cię ... - Skvan po spojrzeniu kolegi przerwał w pół zdania- masz chyba racje, to nie jest możliwe a jedyne wytłumaczenie jest takie że zwariowałem- e tam, od razu zwariowałeś, może po prostu ktoś się na ciebie uwziął - uwziął ale za co, przecież nic nikomu nie zrobiłem, no prawie nie zrobiłem, no może trochę- chyba więcej niż trochę, za błahą rzecz nikt się tak nie wysila ...Tydzień minąłTransport zacumuje do stacji za 6h, do tego czasu załoga ma być przygotowana do transferu. USS Seloine ma być przygotowana do holowania przy zerowej załodze, co wiąże się z wyłączeniem całego okrętu i pozostawieniem go tylko na zasilaniu awaryjnym.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #84896

    Nareszcie pozbywałem się tego starego g... Ciekawe kto dostanie go do latania. Prawie mu współczułem.Procedura opuszczenia okrętu nie była długa, praktycznie wszystkie rzeczy osobiste załoga już przeniosła na stację. Kolejnymi promami kadeci opuszczali okręt. Ostatnim odleciałem ja i kilku mechaników.

    Wolf
    Uczestnik
    #84953

    Transport ponad dwustu osób załogi nawet tak małej jednostki jak USS Seloine nigdy nie był prostą sprawą. Liczba pomieszczeń oraz ich wielkość na transportowcu nie zachwycała. Z tego powodu każda kajuta musiała pomieścić od 2 do 4 osób. Kapitan transportowca pozostawił tobie przyjemność jak nie obowiązek rozlokowania załogi. Wszystkie pomieszczenia były takie same, małe, klaustrofobiczne, zresztą transportowiec chyba nie był przeznaczony do tego zadania. Aby móc mu sprostać szybko go adaptowano pomijając kilka ważnych czynników jak choćby minimalne wygody podczas lotu. Czas lotu, 6 dni, 16h, 28 min.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #85224

    6 dni. Idealny czas na ponownie niszczenie życia temu japońcowi.Już szykowałem sie do pierwszej akcji, ale to co się zdarzyło to nawet w moich najśmielszych planach nie wyobraziłem.Jak dowiedziałem się później była to wspólna robota Kareny i głównej mechanik. Jedna zwabiła ofiarę w pułapkę, a druga zacisneła pętlę.Szedłem właśnie ze swej kwatery (jako kapitanowi dano mi tylko jednego współzałoganta) w kierunku mesy, gdy nagle przygasły światła. Wyglądało to na chwilowy zanik mocy, ale po szybko wszystko się uspokoiło. Nie do końca. Dochodząc do turbowindy usłyszałem jakiś daleki pisk. Przybliżał się coraz bardziej, aż zdrozumiałem że to wrzask kogoś w windzie. Krzyk przybrał na sile i mnie minał, oddalając się w kierunku niższych pokładów.Zaciekawiony jaki to idiota został uwięziony podszedłem do konsoli i sprawdziłem stan turbowind. Wszystkie były sprawne, oprócz jednej. Tkniety nagłym impulsem zapytałem:- Komputer, podaj miejsce pobytu kadeta Namury?- Kadet Namura znajduej się na pokładzie 7, 8, 9, 8, 7... - krzyk znowu zaczął narastać i znów mnie minął.Nagle za rogu wybiegła Put i prawie na mnie wpadła.- O co chodzi z tą windą? - zapytałem niewinnie, a ona prawie rzuciła się na mnie z pięściami.- To ty! - krzyknała. - Atakujesz mnie poprzez niego. Nigdy ci tego nie daruje!- Ale o co chodzi? - nie ustepowałem, a ta machneła ręką i gdzies poleciała."Kapitanie, proszę zejść na pokład 14, sekcja 3A." - odebrałem komunikat od znajomego głosu panny "listy do zabicia".- Przyjałem. - odparłem.Co było robić? Najszybciej jak mogłem udałem się na pokład 14. W określonej sekcji znajdowała się śluza i to zamknieta. W jej drzwi walił pięściami zamknięty Namura, a komputer spokojnie mówił:- Uwaga! 10 sekund do otwarcia śluzy. Prosze opuścić pomieszczenie. Uwaga! 5 sekund do... - kadet teraz nie krzyczał, a płakał, czekając na nieuchronna smierć w kosmosie.Spokojnie podszedłem do przycisku i otworzyłem drzwi. Przecież, gdyby śluza otworzyłaby się w warp to całemu transportowcowi groziło rozerwanie. Każdy o tym wiedział, a jeśli nie było czerwonego alarmu to na mostku nic nie było widać.Namura, zataczając się, wypadł na korytarz i padł na ziemię.- Jak widzisz, służba w Gwiezdnej Flocie jest czasami niebezpieczna. Czy nadal chcesz w niej służyć? - zapytałem złośliwie.Nie dotarła do mnie odpowiedź, tylko uryway szloch.- Kadetko Put Maher. twój kochas szlocha na pokładzie 14, sekcja 3A. - poinformowałem taktyczną i poszedłem coś zjeść.To dopiero była zemsta, a szczegółów akcji opowiedziały mi dziewczyny wieczorem. Jak to powiedziały "tu obluzowany kabelek, tam dodany...". Namura trafił do ambulatorium z podejrzeniem choroby psychicznej, a ja niesamowita satysfakcję widząc miny Put, kiedy na nią się natykałem.Tak w taki wesoły sposób minął mi ten tydzeń ciężkiej podróży. Na szczęście śledztwo nie wykazało winnych zaistniałych "usterek", więc miałem spokój.

    Wolf
    Uczestnik
    #85359

    W odległości kilkunastu kilometrów od stacji okręt wyszedł z warp. Okręt powoli zbliżył się do stacji na impulsowej. Dzięki uprzejmości kapitana transportowca miałeś możliwość obejrzeć cały zespół okrętów z zewnątrz. Nie prezentowały się one za specjalnie lecz ich przeznaczeniem nie było dobrze wyglądać tylko wypełniać powierzone im zadnia i cele. - Kapitanie - odezwał się operacyjny transportowca - wiadomość ze stacji, podporucznika T'Vosha i jego załogę mamy bezpośrednio dostarczyć na pokłady jednostek grupy - tu zwrócił się do ciebie - ma pan polecenie wyruszyć w drogę jeszcze dziś, czyli pozostało panu jeszcze 3h i 35 minut.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #85388

    - Dziękuję za informację. - odparłem. - Proszę poinformowac moich podwładnych, ze mają 20 minut na przygotowania na opuszczenie statku.Sam wyszedłem z mostka i skierowałem sie ku swej kajucie. Spakowanie swych rzeczy zajeło mi 5 minut, gdyż praktycznie nic nie rozpakowywałem.Połączyłem się z kapitanem.- Jak rozumiem mam być w pierwszej grupie teleportowanej na Sabre'a. W którym pokoju teleportera ma stawic się moja drużyna?"Pierwszym." - padła krótka odpowiedź.teraz nastąpił czas na moją drużynę.- Kadeci Put, Jares, Jare, Rizmieckij i chorąży Christiansen niech zgłoszą się za 5 minut w pokoju teleportera 1.Sam tez się tam udałem i powiem, że całkiem sprawnie im poszło dojcie do celu. Tylko główna mechaniczka spóźniła się 13 sekund.- Jesteśmy gotowi do przeniesienia na mostek Sabre'a. - rzuciłem do komunikatora, połączonego z mostkiem.

    Wolf
    Uczestnik
    #85721

    Chwilę później razem z całą drużyną znalazłeś się na mostku Sabre'a. Oprócz was nikogo innego nie było, wszystkie konsole działały.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #85803

    Nakazałem każdemu sprawdzić sytemy, a sam usiadłem na fotelu kapitańskim i sprawdziłem konsolę należącą do mnie.

    Wolf
    Uczestnik
    #85836

    Wszystkie systemy sprawne, okręt w pełni gotowy do drogi tylko załogi brak.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #86149

    Dałem znać Christiansen by powiadomiła, że można przesyłać kolejnych załogantów.

    Wolf
    Uczestnik
    #86341

    Załoga okrętu klasy Sabre z oporami została uzupełniona, pozostało tylko obsadzić transportowce no i w ogóle je odpalić.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #86395

    To już nie należało do mnie, ja zająłem się Sabrem. Przekazałem tylko wiadomość, że mają wolna rękę i mogą się nimi zajmować.Jeden z nielicznych plusów bycia kapitanem było to, że takimi rzeczami zajmowali się wyznaczeni wczesniej podwładni.

    Wolf
    Uczestnik
    #86447

    Każdy okręt transportowy klasy Norkova wymagał z reguły około 15-20 osób załogi. Z reguły to nie problem, poszczególne załogi zostały przeniesiona na pokłady wyznaczonych jednostek lecz gdy kadeci byli już na miejscu wyrażenie poczuć zimno w kościach nabrało nowego wymiaru- Tu jest chyba z -40 stopni mrozu- Żartujesz - patrząc na kadetów ubranych tylko w normalne mundury drżących z zimna nie był to ciekawy widok.Kapitan transportowca po paru gorących wymianach zdań z twoimi podwładnymi dosłał komplety ubioru przeznaczonego na wyprawy polarne.Odpalenie tych kryp zajmie przynajmniej 2-3h, przynajmniej wszystkie okręty były w dobrym stanie technicznym, systemy sprawne, wystarczy odpalić silniki i można ruszać w drogę. Ładownie transportowców były wypełnione po brzegi, każda wolna przestrzeń wykorzystana do granic możliwości. Przy takim ładunku max co da się wyciągnąć to warp 6.5, zresztą okręty te nie należały ani do szybkich ani zwrotnych.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #86522

    Wreszcie kadeci zobaczą co co to jest prawdziwa praca. Spokojnie sobie czekałem, aż zrobią swoje. U mnie wszystko działało...

Wyświetlanie 15 wpisów - od 976 do 990 (z 1,022 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram