Forum › Fandom › Sesje RPG, PBF i inne › Star Trek: PBF PL › PBF - Podporucznik T'Vosh
Obsada mostka popatrzyła po sobie ze zdziwieniem.- Ani Pan ani pierwsza oficer nie wydała takiego rozkazu więc nie, nie strzelaliśmy zresztą - tu wtrącił się inny kadet i nie zdążył nawet się odezwać gdy na głównym panelu pojawiła się jakaś postać, która można by rzec iż prawie wrzeszczała- ... to było ostatnie ostrzeżenie o zaprzestaniu atakowania naszych jednostek, teraz będzie nasza odpowiedź - przekaz urwał się Chwilę później okrętem zatrzęsło. Panele wszystkich stanowisk na chwilę uległy zamrożeniu, kilka sekund później odblokowały się- Co jest - Ja mam to samo- Ja też- Potwierdzam - odzywali się po kolei kadeci obsadzający stanowiska na mostkuKadet obsadzający konsolę naukową jako pierwszy oprzytomniał, to co zobaczył kompletnie różniło się od stanu sprzed 20 sekund, zmiana o 100%.Nie dość iż okręt drżał od ciągłego ostrzału, prawie wszystkie systemy sygnalizowały iż są problemy z mocą obliczeniową rdzenia. Konsola podawała zużycie na poziomie 90%.
- I co wy na to? - zapytałem retorycznie, a popatrzyli na mnie jak na wszystkowiedzącego boga lub... idiotę.- Można wyłączyć rdzeń komputera? - nagle zawitała do mej łepetyny myśl. Ten dzieciak jest wciąz z nim połączony, więc zabierzemy mu jego przewagę.
W odpowiedzi na pierwsze pytanie jeden z oficerów zapytał- to znaczy, co ma Pan kapitan na myśliZaś na drugie pytanie odpowiedź była następująca, można ale jest to nie zalecane, komputer obsługuje wszystko, osłony, podtrzymanie życia, uzbrojenie, sensory itp. Wyłączenie rdzenia zmusi zmusi system do przełączenia się na układy pośrednie a te w porównaniu z rdzeniem mają 5 może 10% jego mocy obliczeniowej. Finałem takiej operacji będzie wyłączenie wszystkich systemów niepotrzebnych do przeżycia. A więc podstawowe sensory, napęd korekcyjny, osłony i podtrzymanie życia, grawitacja i nic więcej nie da się uruchomić. Oficer taktyczny poinformował cię iż osłony utrzymują się na 85%, przy takim natężeniu ostrzału okręt wytrzyma godzinę może mniej. Ataki dron są jak ukłucia os, słabe ale w dużej liczbie i gdy bardzo częste mogą doprowadzić do śmierci.
- Nieważne. - odparłem. - Przygotowac się do wyłączenia rdzenia i wywołajcie szefa obcych. Tego wrzeszczącego...
Rdzeń został wyłączony. Wewnątrz ciebie coś ci podpowiadało iż rozkaz faktycznie został wykonany, straciłeś kilka deko, różnica prawie nie do wyczucia a jednak poczułeś to. Światła na całym okręcie przygasły. Okręt trząsł się pod ciągłym ostrzałem i w pewnej chwili wszystko ustało.
- No proszę... Operacyjny czy korzystając z tego co mamy możemy określic czy w ogóle są obok nas jakieś jednostki?
- Tak, ale tylko w promieniu do 100 km, czujniki w tym obszarze nie wykrywają żadnych jednostek - odparł operacyjny
- A łączność? Spróbujcie kogoś wywołać, nawet falami radiowymi...
- USS Seloine tu USS Fasil, odbiór, słyszycie nas, odezwijcie się, USS Seloine odbiór - usłyszeliście w głośniku - to na nic nie słyszą nas - ktoś się wtrącił- próbujcie dalej, dotrzemy do was za 15 minut - znów odezwała się osobą która jako pierwsza wywoływała wasz okręt- okręt wygląda na .... - łączność została przerwana
- A ci to skąd się pojawili? - zdziwiłem się. - Na piknik nie zapraszałem...- Włączcie główny ekran. Chce sobie pooglądać okolicę.
Na szczęście optyka okrętu nie wymaga znaczącej mocy obliczeniowej. Już po chwili było wiadomo iż okolica okrętu była pusta. Jeden z kadetów podał ci wyliczenia 15 minut przy pełnej impulsowej to około 67,5 mln km, za daleko dla optyki, by zobaczyć zbliżający się okręt.
- Jestem prawdziwym magiem. Jednym czynem rozwaliłem na atomy wrogie statki. - stwierdziłem z przekąsem. - Ten mały przydupas bez rdzenia komputera jest niczym. Mamił nas rzeczami, których nie było by się bawić. Niech ochrona go znajdzie i zamknie. Jak będzie stawiał opór to ogłuszyć. I do cholery wykonać ten rozkaz! To, że gnojek jest mały nie znaczy, że łagodny jak baranek.- A co my będziemy robić? - zapytał Sorjun.- Czekać na Fasila. Zobaczymy czy to iluzja czy prawdziwy statek co nas wyciągnie z tego bagna.
USS Seloine nie jest dużym okrętem, załoga liczy całkiem sporo osób zatem przeszukanie nawet dość dokładnie nie zabierze dużo czasu.Po 14 minutach optyka waszego okrętu uchwyciła zbliżający się okręt USS Fasil, klasa Akira. Minutę później otrzymaliście połączenie z USS Fasila z zapytaniem o pozwolenie na przetransportowanie do was kapitana i kilku innych osób.
- Dobrze. zezwoliłem, ale jednocześnie ostrzegłem obsade mostka by dyskretnie trzymali broń gotową do strzału.Sam stanąłem z boku mostka by móc szybko się skryć. Ostrożności nigdy za wiele.
Na mostku USS Seloine pojawił się kapitan z akiry w asyście dwóch oficerów. Chwilę rozejrzał się po czym poszukał wzrokiem T'Vosha. Gdy go odnalazł poszedł do niego i odrzekł- Podporuczniku T'Vosh, kapitan Waosiej z USS Fasil - po czym zwrócił się do niewysokiego mężczyzny po jego lewej - oficer taktyczny porucznik Neoidyer i - kobieta po prawej - oficer naukowy chorąży Zedi - przez ostatnie kilka godzin baza gwiezdna nie mogą się z wami skontaktować stąd moja tu obecność, jakieś problemy z komunikacją ?? - zapytał
