Forum › Fandom › Sesje RPG, PBF i inne › Star Trek: PBF PL › PBF - Podporucznik T'Vosh
Lekko się zdziwiłem, bo Klaestornianka rzadko wychodziła poza swoje imperium czyli maszynownie.- Część Adena, coś się stało? - zapytałem.
Adena wręczyła ci padd, widniały na nim dane dotyczące rdzeni komputerowych, twoja uwagę przykuła wartość parametru "użycie rdzeni" a obok liczba 0.
- Wybacz, ale z mechaniki jestem raczej tępy. Co to oznacza? Że rdzenie nie są w ogóle używane? Przeciez to niempżliwe...
- Są tylko dwie możliwości dla takiego stanu rzeczy, albo rdzenie nic nie przetwarzają albo co jest malo prawdopodobne wzrosła ich wydajność jednakże przeczą temu wszelkie raporty.
- Komputery zawsze coś przetwarzają. Niech komputer zacznie wykonywać jakieś skomplikowane analizy. Może wtedy parametr nie będzie zerowy.
- Mogę zapuscić autodiagnozę o najwyższym stopniu dokładności, to z pewnościa da rdzeniom w kość, standardowo wskaźnik zużycia powinnien pokazać coś koło 50 - 70%
Adena skienieniem potwierdziła przyjęcie polecenia poczym opuściła pomieszczenie i udała sie do maszynowni.
Chciałem się zabrać z powrotem do siebie, ale przypomniało mi się, że mam wyznaczyć nowego oficera naukowego. Zajrzałem więc w akta mojego stadka i zacząłem szukać.Po 10 minutach miałem 3 kandydatów:1. Liliana Kozłowska - typowa szara myszka, niczym się nie wyróżniająca, zawsze w środku stawki, strasznie niesmiała. Ciekawe jak w ogóle zdecydowała się na wstąpienie do GF? Miała tyle odwagi? Nawet na zdjęciu wyglądała niepozornie.2. Slobo Timosevic - ten dopiero był agentem. Przemądrzały, inteligentny, myślący, że wszystko mu się należy bo w Akademii miał dobre wyniki. Kto do jasnej cholery przydzielił mi ten przypadek. Przy pierwszej okazji skompromitować i wywalić.3. Atrin - obcy z jakies mało znanej rasy, która dopiero od kilkunastu lat jest w Federacji. Nic szczegolnego, ale na rasę co jeszcze niedawno używała laserów i glowic atomowych w statkach to musiał się ostro natrudzić by zająć się nauką.Po krótkim rozmyslaniu wybrałem Lilianę. Tylko, żeby nie zemdlała ze zdziwienia. Atrin zostanie jej zastępcą. A Timosevic niech mi się na oczy nie pokazuje.- T'Vosh do kadetki Liliany Kozłowskiej i kadeta Atrina. Proszę się zameldować w pokoju kapitańskim. Natychmiast.
Oboje stawili się przed drzwiami pokoju kapitańskiego, pierwsza była Liliana ale wachała się czy aby użyć komunikatora czy zapukać, Atrin pozbawił ją możliwości podjęcia decyzji, wszedł do pokoju od tak i powiedział - Pan kapitan wzywał - poczym do niego dołączyła Liliana ale nie odezwała sie tylko czekała aż zaczniesz pierwszy
- Siadajcie. -zacząłem. - jak wiecie główna oficer naukowa jest chwilowo niedysponowana po wypadku i potrzebujemy nowej. Dlatego was wezwałem, jesteście najlepszymi kandydatami. Kadetko Kozłowska, będzie pani oficerem zmiany alfa, a pan kadecie Atrin zmiany beta i zastępco głównego oficera naukowego. Awanse wchodzą w życie z chwilą obecną. I od razu otrzymujecie pierwszy rozkaz. Nie macie być cicho jak coś zauważycie, nawet coś mało interesującego. Spotkaliśmy do tej pory kilka dość dziwnych rzeczy i nie chcę wpaść na kolejną z powodu braku odwagi zwrócenia mojej uwagi. Zrozumiano?- Tak. - odpwoeidział szybko i pewnie Atrin.- Tak jest. - dodała ciszej Liliana.- Teraz jesteście wolni.Gdy nowi oficerowie naukowi opuścili gabinet połączyłem się z Adeną.- Jak tam diagnostyka?
- Diagnostyka - zdziwla się Adena - chyba pan kapitan zapomniał że takie badania systemu trwają minimum 6h i więcej, godzinę potrzebuje komputer na przestawienie wszystkich nawet nadrobniejszych systemów w tryb autodiagnostyki. Odezwę się za 1.5 godziny, jak rdzenie się rozkręcą.
- Dobra, już siedzę cicho. - roześmiałem się i wyłączyłem. No cóż, z mechaniki nigdy nie byłem za dobry.Wszedłem na mostek i zapytałem sternika:- Ile jeszcze do tego dżetu?
- 2h, czujniki już zaczeły zbierać dane, naukowcu z astrolabu oszacowali poziom promieniowania na jaki będziemy narażeni, w odległości 3 minut świetlnych od zjawiska promieniowanie będzie jeszcze znośne dla naszych osłon działających na pełnych obrotach.
