Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Star Trek: PBF PL PBF - Podporucznik T'Vosh

PBF - Podporucznik T'Vosh

Wyświetlanie 15 wpisów - od 691 do 705 (z 1,022 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Wolf
    Uczestnik
    #46405

    B'Rel został pomyślnie złapany na hol już Put miała władować w niego całe dolne uzbrojenie- Sternik, ostro lewo na burt - krzykneła lecz sternik nie zdołał wykonać tak szybko manewru mimo że prawy RCS działał pełną parą, okrętem szarpneło, stał się on niesterowny, większość systemów padła lub miała poważne zaburzenia w funkcjonowaniu. Okręt przechylił się mocno na sterburtę. Ci co odruchowo nie złapali się czegokolwiek lub przytrzymali się słabo polecieli w tę stronę. Siadło uzbrojenie, sensory, napęd, podtrzymanie życia ledwo zipie, pozostałe ucierpiały w mniejszym stopniu. Put ciągle majstrowała coś przy pulpicie. Po chwili oparła się o oparcie fotela, spojrzałeś na nią pytającym wzrokiem co się stało, jej odpowiedź była tudzież zaskakująca- Mina, zwyczajna pieprzona mina, ktoś chce nas bardzo dostać, na dodatek chwilę przed detonacją zrobiłam skan, konstrukcja i materiały typowo federacyjne.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #46410

    - No to leżymy i kwiczymy. - odparłem nie wstając z podłogi. Dobrze było mi w tej pozycji. Mostek z całkowicie innej perspektywy. Jak na tamtym Sovereignie są koledzy MacNamary to mamy kompletnie przerąbane. Zacząłem się zastanawiać jaki będę mieć napis na nagrobku, jeśli w ogóle będę jakiś mieć.

    Wolf
    Uczestnik
    #46418

    Optyką była ustawiona na B'Rela a eksplozja miny naszczęscię jej nie uszkodziła, drapieżny ptak miał świadomość waszych uszkodzeń lecz wolał się wycofać. Jednakże że daleko nie udało mu się uciec gdyż klingońska grupa pościgowa szybko go dogoniła, może kiedyś będzie ci dane dowiedzieć się o co w tym wszytskim chodzi. Tymczasem w waszą stronę zbliża się grupa federacyjnych okrętów.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #46421

    - Mamy łączność?- Chyba tak.- To połączcie mnie. - w dalszym ciągu nie chciało mi się wstawać z ziemi. - Witam. Znacie kapitana MacNamarę? Jeśli to wasz kolega to możecie mnie cmoknąć. A jeśli nie to jestem na wasze usługi. I ten wrak też.

    Wolf
    Uczestnik
    #46428

    Połączenie bardzo trzeszczało więc nie miałeś pewności czy to co powiedziałeś dotarło do celu czy też nie. Ale po zdarzeniach jakie po tym nastąpiły mogłeś wywnioskować że trafiłeś najgorzej jak mogłeś. Zostałeś przeniesiony na pokład chyba Sovka a dokładnie do jedenej z jego cel, zresztą nie tylko ty, obok celę zajmowała Agneta, w następnych reszta obsady mostka, celę po twojej prawej stronie zajmował jakiś oficer. Gdy materializacja została zakończona oficer wstał z pryczy i podszedł do ciebie, jakież było twoje zdziwienie gdy w nim rozpoznałeś swojego ojca. - Witaj James, a raczej T'Vosh, jak minał lot - zaczął

    I. Thorne
    Uczestnik
    #46430

    - A mieli mnie cmoknąć... - mruknąłem. - Część tato. - nasze stosunki przed wstąpieniem do GF były niezbyt dobre, więc nie ucieszyłem się za bardzo. Może nim się poklepiemy po ramionach wreszcie dowiem się o co chodzi z tym całym bajzlem.

    Wolf
    Uczestnik
    #46433

    Twój ojciec przyłożył palec do ust byś milczał, zrobił do dość dyskretnie aby nikt inny tego nie widział, potem odpiął jeden z punkcików kapitańskich, ścisnął go poczym powiedział - Treaz już możemy rozmawiać ale mów szeptem - sam mówił bardzo cicho - cięszę się z tego spotkania choć zaplanowałem je trochę inaczej, mieliśmy się spotkać na moim okręcie lecz wyszło jak wyszło, zapewne już co nieco wiesz, spotkałeś już może MacNamare - potwierdziłeś kiwnięciem głowy - cholera jasna, co z Grel'Tokiem, dotarł do ciebie, czy jednak można go spotkać po tamtej stronie i jakim cudem się tu znaleźliście, wysłałem do was blisko tuzin okrętów a sam wybrałem okrężną trasę bardziej niebezpieczną ale liczyłem na łud szczęścia

    I. Thorne
    Uczestnik
    #46437

    - MacNamara jest obecnie numerem 1 na mojej liście "do zaszlachtowania". - odpowiedziałem tak samo cicho jak ojciec. - A kapitan Plujka siedzi teraz w klingońskim piekle i może każdego oskarżać o zdradę, nawet siebie. Jesteśmy tutaj bo stacja, gdzie mieliśmy się spotkać już nie istnieje. Zapewne ten tuzin statków też. I chcę wreszcie wiedzieć o co chodzi w tym wszystkim.

    Wolf
    Uczestnik
    #46490

    - O technologie i władzę, niektórym admirałom znudziło się już ciągłe baty od nowo spotkanych ras więc chcą zrobić z UFP czysto militarną organizacje, nauka i poznanie miałaby zejść na sam koniec listy. A najprościej technologie "pożyczyć" od naszych kolegów z przyszłości i nie tylko, światy równoległe też w to wchodzą. Zapewne spotkałeś okręt, fregatę dla ścisłości, federacyjny z przyszłości. Pewne anomalnie temporalne nie pozawalają mu stąd uciec więc niektórzy chcą go dla siebie. Wiesz dobrze czym to się może skończyć, wojną na wszystkich możliwych frontach, zresztą nie tylko my wiemy że okręt znajduje się się w tej sferze czasowej. Kilku kapitanów gdy otrzymało rozkazy odmówiło ich wykonania stąd ta rebelia. Zresztą teraz to już nie ma znaczenia możemy liczyć że ich plan się nie powiedzie i technologia pozostanie w rękach ich właścicieli.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #46505

    - Zapewne. Romulanie wściekną się jak o tym usłyszą, nie mówiąc już o Tzenkethi. Dla nich zawsze byliśmy imperialistami czy jakoś tam. Masz jakiś plan wyniesienia się z tego fajnego więzionka?

    Wolf
    Uczestnik
    #46524

    - Jesteśmy jednymi ostatnich którzy się sprzeciwili jak nie ostatnimi. Opór już nie ma sensu, stąd nie da się uciec, Ja biorę całą winę na siebie, działałeś z mojego polecenia i nie wiedziałeś że łamiesz postanowienia admiralicji, tylko na boga nie próbuj grać bohatera, to i tak już nic nie da. Jak mniemam ja posiedze w takiej klatce dłużej a ciebie tylko zdegradują o jeden stopień. Nie warto z nimi zadzierać, narazie bo kto wie co przyniesie przyszłość.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #46525

    - To mnie mogą zdegradować? Chyba na kadeta. A co do oporu chyba masz rację. - jakoś nie pamiętałem, że mój ojciec tak łatwo się poddawał. - Tylko ten MacNamara to idiota. Podjąłbym swego operacyjnego z planety i bym się nie wtrącał, ale nie. On musiał pokazać, że ma większe wyrzutnie niż ja. A myślałem, że takich głupców wybiło Dominium. - nie pozostawało mi nic innego niż czekać.

    Wolf
    Uczestnik
    #46690

    3 dnia zabrali twojego ojca i to był ostatni raz jak go widziałeś. 10 dni później zostaliście przeniesieni do innego pomieszczenia transporterem. Kłębiła się tam blisko setka ludzi. Kilku kadetów podeszło do ciebie i zapytało- Kapitanie co się dzieje, co to ma wszystko znaczyć, co teraz ??

    I. Thorne
    Uczestnik
    #46692

    - Teraz będziemy grzeczni i udajemy, że to wszystko wina MacNamary, który bezczelnie nas zaatakował i dzięki temu przyłączyłem się do rebelii. Co dalej zobaczymy. W każdym razie nie martwcie się.

    Wolf
    Uczestnik
    #46730

    Po mniej więcej pół godzinie zebrała się wokół ciebie cała obsada mostka . Co po niektórzy mieli problemy natury przewodu pokarmowego i jego zakończenia a także higieny osobistej.

Wyświetlanie 15 wpisów - od 691 do 705 (z 1,022 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram