Forum › Fandom › Sesje RPG, PBF i inne › Star Trek: PBF PL › PBF - Podporucznik T'Vosh
Ze względu na niebezpieczeństwo ze strony terenu i aury panującej na nim, prom wylądował parę kilometrów dalej od miejsca gdzie znajdowałsię wrak. Gdy grupa znajdowała się w połowie drogi co zajeło jej blisko godzinę forsownego marszu w układzie pojawił się ktoś jeszcze. - Wykryłam okręt na obrzeżach układu i zmierza on w naszą stronę będzie tu za 5 minut - zakomenederowała kadetka zastępująca Sorjuna
- Chcę wiedzieć kto to. Przeskanujcie go. Put, przygotuj sie do aktywacji osłon i broni, ale ich jeszcze nie włączaj.
- Nieznana klingońska jednostka, nigdy wcześniej nie widziałem podobnej konfiguracji, posiada pewne cechy okrętów federacyjnych jak również innych ras. Chwila zaraz będę miała obraz tej jednostki - na głównym ekranie pojawiła się owa jednostka. Jest wielkości fregaty, wyglądem przypominą drapieżnego ptaka ale kształty są o wiele smuklejsze i opływowe. Po chwili z pokładu fregaty startuje prom i myśliwiec, oba pojazdy kierują się w stronę planety.
- Wywołać ją. Tu kapitan T'Vosh z federacyjnego okrętu Daredevil. Przebywcie na terytorium Federacji. Zidentyfikujcie się. - na razie pominąłem groźby.
- Jak chcecie. - dokończyłem. - Iwan, kurs przechwytujacy na prom i myśliwiec. Put, ostrzelaj im silniki. Może wtedy fregata przemówi.
- Silniki ostrzelane - czerwone promienie fazera trafiły w wyloty silników impulsowych lub tego co nimi było lecz efekt był prawie zerowy - marginalne uszkodzenia, celowniki fregaty ustawione na nas, sztrzelają - obcy okręt wypluł z burt dwa zielone pociski które w oka mgnieniu osiągneły osłony Daredevila mimo dzielącej oba okręty odległości, Orleanem mocno zatrzęsło - osłony na 100% pancerz 90%, nie wiem czym to coś strzela ale cała energia strzału odkłada się na naszym pancerzu niszcząc go a właściwie odparowując, choć wydaje się to kompletnie niemożliwe.
- Iwan wyprzedź prom, Put namierz go torpedami. Zobaczymy czy jego osłony są aż tak potężne. Operacyjna, otwórz kanał go Gwiezdnej Floty z informacją o obcym statku. Poinformujcie, że potrzebujemy wsparcia. Wyślijcie też wiadomość do KSO z powiadomieniem o odnalezieniu ich zaginionego. Załączcie też wyniki badań doktora na temat tej toksyny co go zatruła. To na pewno ich wkurzy. I o to chodzi.
- Wiadomości poszły - kilka sekund później operacyjna bardzo się zdziwiła gdy otrzymała krótką wiadomość z nikąd - kapitanie lepiej niech pan to zobaczy - na bocznym panelu fotela pojawiła się owa wiadomość która wprawiła operacyjną w zdzwienie a brzmiała ona tak " Dzieki, dobrze widzieć ".Prom i myśliwiec był znacznie szybszy od fregaty i pod bardzo ostrym kątem wszedł w atmosferę po drugiej stronie planety, całkowicie uniemożliwiając tobie i twojej załodze ostrzelanie go.- Drań jeden ma dobre silniki - skwitował to Iwan. Po chwili operacyja odebrała jeszcze jedną wiadomość którą przesłała T'Voshowi " Zabierzcie swoich i znikajcie stąd "
- Połączcie mnie z Sorjunem.Po chwili był na łączu.- Kadecie, przykro mi, że pan się tak trudził, ale proszę wracać do promu. I jak pan zobaczy prom lub mysliwiec na niebie, proszę nie zwracać na niego uwagi.- Tak jest. - spokojnie odpowiedział Volkan. Grunt, że nie zadawał pytań. Jeszcze.
Sorjun miał już niedużo do promu ale ten drugi chyba się uwziął bo nadleciał na pełnym gazie licząc że przechodząc przez kolejne bariery dzwięku powali wszystkich i wszystko pod sobą. Zadanie wykonał choć efekt były duże, to ci co stali na śniegu byli mało zachwyceni byciem powalonym i wbitym w śnieg, szczególnie twardy i zbity śnieg. Gdy prom się schował za wzgórzem, chwilę później Sorjun dostrzegł pomarańczony obłok, masa świateł i obłoki rozrzucanego na boki śniegu. W tej wichurze nic nie dało się usłysze tylko domysły mogły budować obraz zdarzenia.
Sorjun pomyślał logicznie, że promu już nie ma, ale na wszelki wypadek nakazał marsz ku miejscu eksplozji.
Jakie było jego zaskoczenie gdy odkrył, po dotarciu na miejsce że prom jest tylko lekko uszkodzony ale zdatny do lotu choć napewno nie w tych warunkach. Kilometr dalej ślady awaryjnego lądowania drugiego promu znaczył szeroki pas przeoranej ziemi, na pierwszych metrach grupa pod dowództwem Sorjuna znalazła stateczniki, kilkanaście metrów dalej znaleźli właz a także kawałek gumy, duży kawałek gumy przypominający koło.Tymczasem fregata pomna zdarzenia na powierzchni planety, oddała ostatnie salwy w kierunku twojego okrętu poczym skierowała się na orbitę geostacjonarną. Daredevil oberwał w gondolę, z pomiędzy odparowanej części pancerza zaczęła się uwalniać w przestrzeń plazma, oraz w dziób mocno go osmalajać oraz zmniejszając jego grubość i to znacznie. Na okręcie oba strzał y zostały mocno odczute, okrętem zatrzęsło, wysiadło kilka pomniejszych elementów oraz sieć dystrybucji energii w okolicach dziobu.
Stwierdziwszy chwilową niezdolność promu do lotu Volkan zadecydował o poszukaniu nieznanego statku, który się rozbił. Może ktoś przeżył?_ Mamy przebicia na gondoli i wyciek plazmy. Ekipy naprawcze w drodze.- Cholerna... - wyrwało mi się. - Nie mamy szans. Na razie oddalmy się od planety poza zasięg ich broni. Kareen, wiesz już coś o ich broni? W jaki sposób przechodzą przez nasze osłony?
Kareen odpowiedziała w zabójczy sposób- Tak, robią dokładnie to co my robiliśmy a właściwie kapitan Janeway z Borgiem gdy przebijali się do Transwarp Hub, to technologia transfazowa przynajmniej komputer tak ją zidentyfikował. I niejestem w stanie nic na nią poradzić.Sternik powoli oddalał okręt od Planety- W jakiej odległości mam się ustawić - zapytałTymczasem na powierzchni wichura nabierała na sile, widoczność coraz bardziej się zawężała a to nie wróżyło niczego dobrego, temperatura zaczynała spadać a chłód i ziąb przedostawał się przez odzież ochronną stając się powoli nie do zniesienia.
