Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Star Trek: PBF PL PBF - Podporucznik T'Vosh

PBF - Podporucznik T'Vosh

Wyświetlanie 15 wpisów - od 526 do 540 (z 1,022 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • I. Thorne
    Uczestnik
    #40796

    Przez chwilę chciałem rozkazac zniszczyc posterunek, ale opanowałem się.- Sorjun, wyslij komunikat do najblizszej stacji. Opisz w nim pokrótce sytuację jaka zastalismy, pijanego Klingona i ucieczkę kadeta. Nie wspominaj o wynikach badań doktora ani o śladach ze śluzy. Iwan, wyznacz kurs na te układ z zaginionymi kadetami. Zapewne tam udał się nasz uciekinier.

    Wolf
    Uczestnik
    #40863

    - Wiadomość poszła- Kurs wyznaczony, dotrzemy tam za 1h przy warp 6 - odparł Iwan

    I. Thorne
    Uczestnik
    #40940

    - No to lecimy. Pierwsza, mostek jest twój. Taktyczna, proszę ze mną.Lekko zdziwiona Put udała się za mną do turbowindy.- O co chodzi? - zapytała w trakcie jazdy.- Chciałbym, abys poznała naszego nowego załoganta.- Klingona?- Tak. Przecież odciąży cię trochę z obowiązków. Co w ogóle o tym myślisz?- No... Ja...- To może ja powiem. Za żadną cholerę nie chcę na pokładzie Klingona. I do tego takiego jak on. Karena mówiła, że wspominał coś o utraconym honorze, więc poczytałem jego akta. To bezdomowiec. Jego ród został całkowicie wybity w trakcie klingońskiej wojny domowej. Tej Durasa z Gowronem. A stał po niewłaściwej stronie, więc dlatego skończył w GF, a nie KSO. Zapewne ma też wrogów, więc takie spotkania jak dzisiaj zapewne się powtórzą. I dlatego nie chcę go tutaj.- Aha. Ale powiedz mi. Lubisz kadetkę Karenę Jares?- Co? - byłem totalnie zaskoczony.- Czy lubisz naszą romulanko-kardazjankę?- Ehhh... - westchnąłem. Kobiety zawsze myślą tylko o jednym. - Lubię ją jako podwładnego, ale nic poza tym.- Rozumiem. - odpowiedziała taktyczna, ale chyba mi nie uwierzyła. A zresztą co miałem robić? Rzucić się na ziemię z wyznaniem dozgonnej miłości? Przeciez mielismy tylko jedna nibyrandkę!Milcząc doszliśmy do ambulatorium. Zastaliśmy tam doktora i... kadetkę Jares, którzy siedzieli przy jednym stoliku i gruchali ze sobą.- Doktorze? - zapytałem.- Tak. Ekhem... To ja. Słucham... - był chyba trochę roztargniony.- Jak stan naszego pacjenta?- No... Bez zmian.- A badań?- Próbki są obecnie badanie przez komputer, więc mam wolne.- To widać. - zauważyłem ironicznie. Jakie cuda może spowodować kilkunastominutowa kwarantanna! - Prosze sobie nie przeszkadzać. Chciałem tylko pokazać naszej taktycznej nowego członka załogi. Zachowujcie się tak jak gdyby nas nie było. - razem z Put poszedłem do drugiej sali, gdzie leżał Klingon. Był całkiem normalny jak nie rzucał się do bójki, ale coś mnie korciło żeby go walnąć. Tak dla zasady.- Całkiem milutki. - zauważyła taktyczna. - Może go sobie zostawimy?- Zobaczymy, zobaczymy...Gdy wychodziliśmy z ambulatorium doktor i kadetka gdzies się ulotnili. Miałem nadzieję, że pokazuje jej kolekcje swoich narzędzi chirurgicznych. Tylko.- I co. Wierzysz mi? - zapytałem.- W jakiej sprawie?- Kadetki Jares.- No... - przstanęła na chwilę. - Co powiesz na wizytę w holodeku? Powiedzmy jutro wieczorem?- Interesująca propozycja. Z chęcią przyjdę, chyba że ktoś będzie do nas strzelał. Może o 18? - podałem wcześniejszą godzinę pamiętając poranek po ostatniej kolacji z taktyczną.- Pasuje. To jesteśmy umówieni. To co? Z powrotem na mostek?- Niestety tak. Mam jedno pytanie. Co sądzisz aby kadetkę Jares mianować dowódcą zmiany gamma? - uśmiechnąłem się.- Co?!- Tak myślałem.... Komputer, mostek.

    Wolf
    Uczestnik
    #40954

    Godzinę później dolecieliście do układu. Składał się on z 3 planet i brązwoego karła. Wszystkie planety były skute lodem, panowały na nich warunki nie odbiegające od tych panujących w próżni.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #40956

    - Kareen, wiesz co zrobić. Podobno byli tu kadeci. Spróbuj ich znaleźć.

    Wolf
    Uczestnik
    #40965

    Kareen użyła wszystkich znanych jej metod ale nie wykryła niczego.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #41003

    - Sprawdź ploanety. Czy są jakieś ślady lądowania lub obecności zwiadu. Szukaj szczególnie materiałów, które nie powinny być na tego typu planetach.

    Wolf
    Uczestnik
    #41022

    - Trudno będzie cokolwiek z tej odległości uzyskać pewnego ale postaram się - skany długo nie trwały. Po kilkudługich minutach kontunuowała - brak śladów lądowania lub zwiadu za to wykryłam na każdej z planet ślady materiałów których nie powino tam być, sugeruje preskanować każdą z planet osobno, wtedy skany będą dokładniejsze a wyniki pewniejsze.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #41028

    - Oczywiście. - uśmiechnąłem się do mojej roztrzepanej naukowej, ale szybko się opanowałem widząc wściekłą twarz taktycznej. - Iwan, podlatuj po kolei do planet. Zobaczymy co na nich jest.

    Wolf
    Uczestnik
    #41037

    Dokładne skany poszczególnych planet trochę trwały ale wytrawała naukowa dopiero na ostatniej planecie tej najbliższej słońca. - Mam trop na północnym biegunie, w ciągu 12h godzin ktoś ostrzelał miejsce o wsp 89stopni55"55' 250stopni23"40', kilka kilometrów od tych wsp leży jakiś wrak, na pewno federacyjny.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #41056

    - Przeskanuj dokładnie wrak. Chcę wiedzieć co to za klasa okrętu i czy mógł ktoś przeżyć.

    Wolf
    Uczestnik
    #41058

    - Nic z tego, coś zakłóca nasze skany, zakłócenia powstały w chwili gdy skończyłam ostatni. Chyba nie obejdzie się od wizyty na powierzchni planety

    I. Thorne
    Uczestnik
    #41080

    - Tak myślałem. - popatrzyłem na obsadę mostka. - Sorjun, nie byłeś jeszcze na zwiadzie. Zbierz drużynę. Polecisz promem. Sorjun w odpowiedzi skinął głową i opuścił mostek.- Dlaczego nie teleporterem? - zapytał Iwan.- Bo zakłócenia mogą się powiększyć, uniemożliwiając przeniesieni ich tutaj. A tak w promie zawsze będą bezpiczniejsi.Po 2 minutach Sorjun zgłosił z hangaru gotowość do lotu.- Zezwalam. - odpowiedziałem.

    Wolf
    Uczestnik
    #41102

    Prom opuścił hangar bez większych problemów jak również i lądowanie. Podczas lotu trochę trzęsło ale pilot bez problemu sobie z tym poradził. Gdy wylądowaliście opuszczenie promu stało się nie lada wyzwaiem gdyż wiatr osiągał tam bardzo duże prędkości. Po kilku próbach stała obok promu smagana porannym wiatrem.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #41105

    Sorjun wyjął trikorder i zaczął skanować teren w poszukiwaniu wraku. Po jego wykryciu dał znać grupie, aby posuwała się za nim. Z trudem zaczęli posuwac się naprzód.

Wyświetlanie 15 wpisów - od 526 do 540 (z 1,022 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram