Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Star Trek: PBF PL PBF - Podporucznik T'Vosh

PBF - Podporucznik T'Vosh

Wyświetlanie 15 wpisów - od 421 do 435 (z 1,022 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Wolf
    Uczestnik
    #38890

    - Zastanawiałam się ile panu to czasu zajmie i chyba nie pomyliłam się. Mogłam od razu tam w ambulatorium podać panu wszytskie najświeższe wiadomości ale pewnie następnego dnia uprzejmie porosił by pan o powtórzenie wszystkiego, wiem to bo sama tak się zachowywałam jak miałam pod sobą grupę podwładnych. Mamy tylu ludzi ile nam pozostało, na stacji do której zmierzamy otrzymamy uzupełnienia. Dalej udamy się w trochę dłuższy lot, jedno z planet członkowskich federacji ma problemy z piratami i co jest najbardziej dziwne korzystających z lekkich okrętów kardasjan. Tyle wiem z rozkazów. Zdziwi się pan ale nie chciałabym być obecnie na pana miejscu, na stacji będzie również czekać odpowiednia komisja w obecności której będzie pan przesłuchany, otrzymałam to krótko po przesłaniu raportu po odbiciu pana z okrętu Betusi - twój PO odpowiadała na każde pytanie które jej zadawałeś bez najmniejszego wachania czy zastanowienia, chyba powoli zaczyna domyslać się czego będziesz od niej oczekujesz i choć z małym wewnętrznym sprzeciwem ci to serwuje - zbiegły okręt udało się nam doścignąć po kilkunastu godzinach pościgu, ich silniki impulsowe są znacznie lepsze od naszych, ale nic nie oprze się argumentom w postaci salwy torped z każdej wyrzutni i dotknięcia naszych fazerów. Dzieki temu udało się nam ich zatrzymać. Po akcji abordażowej znaleźlismy pana wpiętego w jedno z ich urządeń w miejscach w których dziecko ma obce elementy. Jednakże nie były one całkowicie połaczone z pańskim układem nerwowym, z ich usunięciem doktor nie miał większych problemów czego nie można powiedzieć o dziecku. W tej samej komorze znaleźliśmy prawie wszytskich którzy zostali przetransportowani w czasie gdy pan wszedł po raz pierwszy na pokład ich okrętu. Niestety oni mieli mniej szczęścia, ich ciała widać nie wytrzymały połączenia lub były już martwe.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #38891

    - No juz lepiej. - uspokoiłem się. - Chyba za bardzo sie uniosłem. Nim oani wróci do swych obowiązków, proszę mi powiedzieć za ile czasu przybędziemy na stację?

    Wolf
    Uczestnik
    #38927

    - Za 24h dotrzemy do stacji, lecimy z warp 8, czy mam zwiększyć prędkość ?? - zapytała Agneta

    I. Thorne
    Uczestnik
    #38963

    - Nie. - uśmiechnąłem się. - Nawet zalecam zmniejszenie prędkości. Nie chcę przybyć na stację wieczorem. Nie będą mi się pałętać kadeci na nocnej zmianie. No i jutro wieczorem będę zajęty. Proszę dostosować prędkość tak, aby przybyć do stacji za około 38 godzin, o 8.00 rano. To wszystko.Agneta bez słowa wróciła na mostek. Ja tymczasem przeglądnąłem parę mało ważnych raportów i postanowiłem udać się na spovzynek. Przedtem miałem jednak jeszcze jedną rzecz do załatwienia.Ponieważ wachta Put już się zakończyła, wypisałem dla niej rozkaz na jutrzejszą służbę. Miała sprawdzić dane wszystkich nowych kadetów i wyszukać tych sprawiających problemy w Akademii, krnąbnych i mających własne zdanie, mieszkańców planet, które w ciągu ostatnich 15 lat były obszarem walk. W drugiej grupie miała opisać lizusów i przykładnych kadetów. Chciałem mieć załogę, która potrafiła samodzielnie myśleć, a nie pajaców patrzących w regułki i cytujących przepisy. Dlatego kadeci z pierwszej listy mieli szansę dłużej służyć na Daredevilu, ci z drugiej będą z niego usunięci najszybciej jak się da.Prze4mknąłem przez mostek i udałem sie do swej kajuty. Nim zasnąłem, pomyślałem o jutrzejszym spotkaniu. Nawet już wiedziałem jaki przygotowac prezent. Taktycznej zawsze pasował kolor niebieski.

    Wolf
    Uczestnik
    #39014

    Noc mineła bez żadnych historii godnych uwagi poza jedną rzeczą, całą noc dręczył cię jakiś sen. Siedzisz na krześle a przed tobą leży czarne duże jajo i ten motyw ciągle powtarza się aż do samego rana. - Jest 8:00 - miły głos komputera wyrwał cię ze snu i chyba dobrze bo miałeś go już serdecznie dosyć.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #39045

    Trochę otumaniny powlokłem się do łazienki. Na szczęście zimny prysznic przywrócił mi pełną przytomność.Już chciałem iść na mostek, ale przypomniały mi się zalecenia lekarza. A co mi tam. Tym razem go posłucham. Położyłem się z powrotem na łóżku i pomyślałem o śnie co miałem w nocy. A więc jeszcze się z Bentusi spotkamy. A ja nie mam żadnej karty przetargowej.Około 12 udałem się do doktora. Przecież miałem stawiać się u niego co 24 godziny.

    Wolf
    Uczestnik
    #39049

    Gdy wszedłeś do ambulatorium jeden z pilęgniarzy stał przy inkubatorze poczym zwrócił się do doktora - Żadnych zmian - poczym zauważył cię - dzień dobry kapitanie- O dobrze że pan jest, proszę położyć się na łóżku zaraz do pana przyjdę - polecił ci doktor Podszedłeś do łóżka, pielęgniarz pomógł ci na nie się wgramolić- Proszę się położyć - dodałDoktor trzymał w ręku tricorder medyczny a w drugiej skaner neuralny - Jak się pan dziś czuje - spytał - może coś pana boli, spał pan dobrze ten nocy??

    I. Thorne
    Uczestnik
    #39050

    - Czuje się dobrze. Jestem wyspany, ale snów nie zaliczę do przyjemnych. Chyba będziemy jeszcze mieli do czynienia z Bentusi.

    Wolf
    Uczestnik
    #39053

    - Skąd ta pewność, jakiś dziwny sen ??

    I. Thorne
    Uczestnik
    #39055

    - Tak. A ta kobieta z obcego okrętu wciąż mówiła, że przybędzie po to co jest ich. Czyli po nią. - wskazałem na dziecko w inkubatorze.

    Wolf
    Uczestnik
    #39057

    - Może pan to bardziej sprecyzować, jakieś miejsce, czy ktoś był oprócz was dwojga tam w pańskim śnie - poczym Varosh spojrzał na tricorder- Z fizycznego punktu widzenia nic panu nie dolega, jeśli znów będzie pana dręczył ten sen proszę przyjść do ambulatorium jesli nie ja to któryś z pielęgniarzy da panu coś na sen

    I. Thorne
    Uczestnik
    #39061

    - Po prostu siedzę na krześle, a przede mną leży duże jajo. A według senników jajo oznacza nowe życie. Jedna z moich koleżanek w Akademii miała fizia na punkcie wróżenia ze snu.

    Wolf
    Uczestnik
    #39071

    - To jest pan w tym lepszy niż ja, proszę się do mnie zgłosić jak pańska koleżanka ustali przesłanie snu, chętnie się dowiem tak czysto z medycznego punktu widzenia, może pan iść, proszę przyjść jutro i pojutrze to dam panu spokój.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #39101

    - Cóż obecnie nie wiem gdzie się znajduję. No i nie rozstaliśmy się w przyjaźni...Skoro badanie zostało skończone, patrząc ostatni raz na nasze "jajko", wróciłem do swej kajuty. Zamierzałem poczekać do 16.00, aby rozpocząć przygotowania do kolacji z Put.

    Wolf
    Uczestnik
    #39104

    Czas szybko mijał tymbardziej że nie jestes mistrzem w sztuce kucharskiej. Z lepszym lub gorszym skutkiem co się zaraz okaże prawie zdążyłeś. Zostało ci jeszcze parę drobiazgów gdy usłyszałeś odgłos "dzwonka" drzwi.- Pewnie to Put - pomyślałeś, jakież było twoje zdziwnie gdy w drzwiach zobaczyłeś pierwszą oficer- Nie przeszkadzam - szybko zreflektowała się gdy zobaczyła stół przygotowany do kolacji.

Wyświetlanie 15 wpisów - od 421 do 435 (z 1,022 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram