Forum › Fandom › Sesje RPG, PBF i inne › Star Trek: PBF PL › PBF - Podporucznik T'Vosh
- Wiem o tym. Uczestniczę w jakimś eksperymencie, takim samym jak załogi zaginionych okrętów. Ale ta rzeczywistość nie jest taka zła. - spojrzałem z uśmiechem na Put. - W jaki sposób można się wydostać Pierwsza?
- Nie od końca, kilka kilometrów stąd jest generator który utrzymuje tą rzeczywistość.
- Ale po co się tak śpieszyć? Tu mam całkiem fajną możliwą przyszłość. Niedługo urodzi mi się córka, nie muszę nastawiać karku... Ale jak pani udało się tu dostać?
- Mam pytanie czy, zdaje pan sobie sprawę ile czasu naprawdę tu pan spędził - sposób w jaki zadała go Agneta sprawił że zaczałeś się zastanawiać, gdy nie udzieliłes jej odpowiedzi, pierwsza sama odpowiedziała na to pytanie, u nas mineło 14 dni, dwa tygodnie czasu rzeczywistego, odłączyliśmy od aparatury jedengo z naszych, tydzień głowiliśmy się jak się tu dostać - po chwili Agneta zmieniła ton - T'Vosh zostały ci 2 tygodnie życia będąc podłączonym do aparatury, sprzęt jest uszkodzony a my nie jesteśmy w stanie go naprawić, chcesz tu umrzeć śniąc ??
- Nie odpowiedziałaś na pytanie. Jak tutaj sie dostałaś? Jeśli podłączyłaś się do aparatury, to dlaczego chcesz mnie ratować? Dla ciebie lepiej by było gdybym zmarł na służbie - odzyskałabyś wtedy dowództwo nad jednostką.
Agneta nie spodziewała się tego pytania, spoglądała na ciebie i na Put i zadawała sobie pytanie - czemu on mnie tak traktuje, chcę go uratować a on..., s......... jeden- To ty tak uważasz, mam gdzieś jak skończysz, jak dla mnie chętnie zobaczyłabym cię z flakami na zewnątrz ale dopóki jesteś oficerem floty odpowiadam za ciebie a ty za okręt więc nie zachowuj się jak dziecko i zapomnij o tej rzeczywistości, szybko tutaj umrzesz, więc idziesz czy nie - pod koniec Agneta była już naprawdę zła, wyczuwałeś że nie ma zamiaru się z toba patyczkować i zabierze cię tam w ten czy inny sposób
- Gratulacje, właśnie zdała pani test. Teraz możemy porozmawiać o konkretach. Gdzie dokładnie jest to urządzenie i jak je wyłączyć?
- Dziękuję - odpowiedziała z wymuszonym uśmiechem na twarzy - ta mapka powinna pomóc - wręczyła ci kawałek papieru na którym były nabazgrane kilka prostokącików i lini, część prostokącików miała opisy, restauracja, kwiaciarnia, ostatni w rogu miał krzyżyk na sobie itp. Nagle Agneta spojrzała się na boki poczym w góre i krzyknęła NIEEEEEEEEEEEE i znikneła, spora część gości spoglądała akurat na was i gdy twoją pierwsza oficer wcieło nastąpiło niemiłe poruczenie międzzy nimi.
- Dlaczego ona nie lubi teleporterów? - zapytałem głośno, zachowując zimną krew. - Lepiej będzie jak stąd pójdziemy. - rzekłem do Put. Gdy byliśmy przed restauracja zapytałem: - Co powiesz na mały spacerek?- Czemu nie? - odpowiedziała.- To dobrze. To będzie spacer na orientację. - kierując się mapką podążyłem wraz z małżonką w kierunku zaznaczonego na mapie punktu.
Mapka na szczęście dość wiernie odwzorywała rzeczywiste ułożenie budynków. Gdy doszliście do miejsca oznaczone jako "X", odziwo to miejsce nie prezentowało się raczej marnie, mała szopa pomiędzy większymi magazynami. Put była już lekko zmęczona, zresztą wielki brzuch w cale jej w tym nie pomagał.
Poszukałem jakiegoś miejsca, gdzie mogłaby usiąść.- Odpocznij chwilę. - rzekłem do niej. - Ja zobaczę co jest w tej szopie.
Gdy zajrzałeś do środka szopy, centralną jej część zajmował właz do podziemi, lekko go odsunałeś aby zajrzeć do środka ale otwór widać był dość głęboki bo nie byłeś wstanie bez oddatkowego źródła światła ocenić gdzie jest jego dno. Gdy się tak nachylałeś poczułeś że ktoś do ciebie podchodzi od tyłu. Odwróciłeś lekko głowę i ujrzałeś Put - Wybieraj albo ja albo oni??
- Nie udawaj niewiniątka, a niby poco wymykasz się z domu od kilku lat, może powiesz mi że chciałeś sobie pospacerować. Już ja cię znam - Put stawała się coraz bardziej agresywna - raz poprosiłam koleżankę aby cię śledziła i wiesz gdzie za tobą doszła, pub "Alvaro", a oprócz ciebie byli tam wszyscy twoi koledzy, tolerowałam to ale teraz miarka się przebrała, dobrze wiem co jest na dole, kolejny bar i kolejni koledzy więc wybieraj albo ja albo oni??
