Forum › Fandom › Sesje RPG, PBF i inne › Star Trek: PBF PL › PBF - Podporucznik T'Vosh
Ogólny skan wykazał że wszyscy żyją. Dla upewnienia się podszedłeś do jednego z ciał, trickorder wykazał wysoką aktywność mózgu. Na prawej skroni zauważyłeś malutka diodę przyklejoną do skóry, mrugała dosć rytmicznie co skłoniło cię do spojrzenia w ekranik trickordera, mruganie diody odpowiadało pewnemu zakresowni fal mózgowych. Ciał po przeliczeniu jest dokładnie 120, po 60 na stronę magazynu, ułożone są one jedne nad drugimi na 3 poziomach. Większość to zmienianie, sporą część stanowią volkanie, bolianie, andorianie oraz inni mieszkańcy centralnej części przestrzeni federacji. W głębi sali na najwyższym poziomie znajduje się ciało całkowicie ubrane w ciemne szaty o ciemnej karnacji skóry. Udałeś się w tamta stronę, ciało to należy do klingona.
Mostek okrętu mimo że posiada cechy federacyjnych kostrukcji wygląda całkiem inaczej. Centralną część zajmuje fotel kapitański, po lewej i prawej stronie znajduje się po jednej konsoli z dużymi panelami. Poza tobą nikogo innego nie ma na mostku. Twoją uwagę przykuł migający panel przy fotelu.
Podszedłem do fotelai spojrzałem na migający panel.
Na panelu przwijały się dane dotyczące kto i gdzie miał być zakwaterowany, pośród wielu nieznanych lub mniej zanych twarzy i nazwisk, dostrzegłeś swoje zdjęcie z przyporządkowaniem do kajuty kapitańskiej, co ciekawe Put dostała ten sam przydział co ty, czyżby przypadkowa zbieżność ??
- Dobrzy jesteście! - roześmiałem się głośno. - Zdalna telepatia. Tylko na razie są to tylko moje plany, jeszcze nie zrealizowane.Skierowałem się w kierunku turbowindy, a by udać się do maszynowni. Po drodze nacisnąłem komunikator.- Kapitan do pierwszej. Czy mnie słyszysz? Nadal jestem przycumowany czy już lecę? I jeśli możesz prześlij mi na trikorder dane małżonki i syna Sagala.
- Ciągle stoimy, wszystkie trzy okręty, w czymś problem - spytała - a z danymi to trochę potrwa, mam pytanie jak jest na obcym okręcie - dodałaPo chwili turbowinda zatrzymała się na przedostatnim poziomie, podszedłes do pobliskiego panelu aby przyjrzeć się ponownie układowi korytarzy i skierowałeś się na sam koniec pokładu. Niestety drzwi z napisem maszynownia nie znalazłeś.
- To praktycznie dokładna kopia federacyjnego okrętu. - odpowiedziałem. Znalazłem ładownię w której leży ponad setka oficerów GF. Każdy jest w śpiączce. Sądzę, że sztucznie wywołanej. Obecnie jestem na przedostatnim pokładzie. Nie ma maszynowni. Sprawdzę inne ładownie, a później spróbuję wystartować.Wyjąłem trijirder i zacząłem skanować okolicę w poszukowaniu form życia.
Żadnych form życia nie wykryłeś, ani tutaj ani na innych pokładach poza wymianioną wyżej ładownią.
Wróciłem z powrotem na mostek. Ponieważ statek wciąż stał zadokowany wpisałem sekwencje startu i wyznaczyłem kurs na obcy pancernik.
Okręt natychmiast odłączył śluzę dokującą poczym gładko wziósł sie ponad uszkodzonego Daredevila i skierował się w kierunku pancernika. Okręt dawał się sterować bardzo łatwo aż zdziwiło cię to. Na wszystkich okretach federacji sterowanie jest o wiele bardziej skomplikowane niz na tym okręcie, joystick i przepustnica to wszystko co jest potrzebne do manewrowania tym okrętem, zauważyłeś że przepustnica posiada pod kciukiem czarny przycisk podpisany W.
Nie dotknąłem przycisku. Ostroznie manewrując usiłowałem znaleźć miejsce do dokowania przy pancerniku aby przycumować.
Oblatując pancernik dookoła nie mogłeś wychwycić żadnego pierścienia do zadokowania, nie mniej jednak zanurkowałeś pod niego i spróbowałeś dostać się od wewnątrz. Zarówno po lewej jak i po prawej stronie we wnętrzu kolosa znajdowała się ogromna prostokatna dziura w której bez problemu zmieściłoby się kilka takich okręcików jakim właśnie manewrujesz, dziura w kadłubie bez wątpienia przypominała wejście do hangaru. Wybrałeś prawą. Gdy zbliżyłeś się na odległość okło 100 m, natychmiast 4 wiązki trakcyjne objeły twój okręt bezpiecznie wciągając go do środka. W chwili aktywacji wiązek spróbowałes ostrego manewru ale stery już cię nie słuchały. Gdy okręt całkowicie znikł w hangarze, na panelu zmaterializowała się cienka karta o wymiarach 5x3 cm z napisem "Transport" a poniżej widniał napis "Myśl rozważnie".
Krótka myśl spowodowała aktywacje procedury transportu. Natychmiast przeniosło cię do jakiegoś pomieszczenia, dużego pomieszczenia sądząc po odgłosach. w pomieszczeniu było zupełnie ciemno. Chwile tak stałeś poczym całe pomieszczeni zostało zalane jasnym światłem. W oddruchu obronnym szybko zamknałes oczy i przysłoniłeś je reką. Gdy poziom światła opadł do rozsądnego poziomu, twoim oczom ukazał się ogromny zbiornik z jakąś postacią w środku, postać miała około 3m wzrostu i była kobietą sądząc po charakterystycznie zasłonietych miejscach. Jej talię i biodra zasłaniał duży pierścień, identyczny zanajdował się na wysokosci piersi. Do tych pierścieni przyłączona była dobra setka kabli która łączyła się z zewnętrzną powłoką komory.
