Forum › Fandom › Sesje RPG, PBF i inne › Star Trek: PBF PL › PBF - Podporucznik Rheinhard
Dowódca Nandela potwierdza przyjęcie komunikatu, po czym na konsoli taktycznego pokazują się dane i schematy stacji. Spora część jest utajniona, a to, co pozostaje, wymaga chwili czasu na interpretację.Nandel rozpoczyna nadawanie do stacji. Varlan identyfikuje się i krótkimi słowami opisuje rzekomą potyczkę z federacyjnym okrętem. Prosi o pozwolenie zadokowania wraz ze zdobyczą. Jeśli mu się to uda, stacja opuści osłony, a wtedy...Do Seekera dociera przekaz z federacyjnej placówki. Skanery dalekiego zasięgu wykryły zbliżającą się do doków anomalię. Normalnie poprzestano by na rutynowym wpisie do logów; tym razem jest inaczej. Wzrost napięcia wiąże się ze wzrostem czujności. Być może - ale tylko być może - jest to pierwsza oznaka zbliżającej się uderzeniowej grupy romulańskiej...
- Kapitanie mam dane taktyczne stacji - mówiąc to Chrlie lekko się usmiechnął- Jest aż tak źle - Wolf zwrócił się do oficera taktycznego- Połowa to dane utajnione, ale mamy ogólny schematWolf wstał z fotela i podszedł do konsoli taktycznej- Chyba źródła zasilania będa odpowiednim celem dla torped a fazery niech atakują wyrzutnie i ich disruptory a i tak naszą jedyną nadzieją na przetrwanie będzie ciągłe unikanie bliskiego kontaktu z ich uzbrojeniem czasami się odgryzając.- Może lepiej jak będziemy sie trzymać blisko Nandela wtedy będziemy mieli wiekszą szanse że nas nie trafią - Charlie nie był zachywcony pomysłem Wolfa, dodał swoje trzy grosze ale i tak za chwile ta dysputa nie bedzie miała żadnego sensu.- Zobaczymy, czekamy aż opuszczą osłony i podlecimy ...- Jest jeszcze jedna opcja - w strone dyskutujacych oficerów odezwał się sternik - możemy robić ciasne koła wokół stacji i atakować z bocznego uzbrojenia.- Dobry pomysł - pierwsza pochwała az sam się sobie dziwie- Dziękuje sir.
Przez dłuższą chwilę nic się nie dzieje. W końcu jednak stacja opuszcza osłony. Nandel rozpoczyna zbliżanie się do doku... Napięcie rośnie. Jeśli fregata będzie trzymała się zbyt blisko stacji, uniknięcie ewentualnego ostrzału może być trudne. Bardzo trudne.Sensory Seekera wykrywają krótkotrwały skok emisji z Nandela. Wyglądało to jak chwilowe zakłócenie przepływu energii. Wyjaśnień może być kilka: może trzasnęła jedna z konsoli kontrolujących przepływ, może któryś z systemów dostał większą "porcję", może Varlan szykuje się do ewentualnego przeciążenia napędu... A może to nie znaczy nic...
- Kapitanie wykryłem krótkotrwałe skoki energi na Nandelu, ciekawe co też Varlan kombinuje.- Kanał do Nandela - zakomunikował WolfMary przebiegła palcami po konsoli a nastepnie potwierdziła otwarcie kanału kiwnięciem głowy.- Macie jakieś problemy, czekamy na syganł do ataku. Jeśli chcecie się wycofać to lepiej nas uprzedźcie teraz, najwyżej sami przeprowadzimy ewentualny atak lub pertraktacje. Wykpicie się z tego mówiąc swoim przełożonym że podstepnie wdarliśmy się na wasz okręt z zamiarem podejścia niepostrzeżenie do tej stacji. - Czekam na odpowiedź - dodała MaryCharlie nerwowo stukał w konsole, główne cele zostały wprowadzone i zaprgoramowane w komputerze pokładowym, teraz tylko musi poczekać na rozkaz kapitana.
Odpowiedź z Nandela jest jasna...- Zamierzam wlecieć do doku, a następnie przeciążyć napęd. Jeśli będę utrzymywał go na skraju eksplozji, będą bardziej ulegli. Przynajmniej mam taką nadzieję... Utrata tej stacji nie pomogłaby w zwiększeniu elastyczności działań floty...Głos Romulanina jest zimny. W swojej "grze w szachy" stawia wszystko. Widać rozumie, co nastąpi, gdy wybuchnie wojna.Warbird kieruje się ku wejściu do doku, ciągnąc za sobą fregatę...Ze strony stacji brak jakiegokolwiek wrogiego ruchu. Widać zmniejszenie emisji sprawia, że na ich ekranach okręt wygląda na uszkodzony w boju. Brak zewnętrznych śladów o niczym nie musi przecież świadczyć.
- Nie lubie tych ich gier - dodał oficer naukowy po zakończeniu przekazu.- Ja też tego nie pochwalam ale musimy grać na takich warunkach - Wolf był lekko poddenerwowany - czekamy na syganł do ataku - po chwili dodał.Saber powoli podażał za swoim przeznaczeniem.
Warbird wlatuje powoli do doku. Powiedzenie "wejść w paszczę lwa" nabiera nowego wymiaru...Fregata, idąc posłusznie jak pies, również mija bramę wejściową. W tym samym momencie dociera do Ciebie zakodowana wiadomość. Romulanie zaatakowali... Osłony na razie trzymają, ale nie wiadomo, jak długo. Lumar osłania stację, sam jednak niewiele może.W połowie długości doku Varlan daje pełny ciąg lewych silników manewrowych. Jednocześnie prawe idą całą wstecz. W życiu nie pomyślałbyś, że ta romulańska krowa potrafi się tak szybko odwinąć...Warbird wykonuje zwrot o dziewięćdziesiąt stopni i zamiera w bezruchu. Jego disruptory mierzą w widoczne w ścianie okno. Według danych, tam właśnie mieści się centrum kontroli stacji.Na kanale ogólnym daje się słyszeć wiadomość:- Mówi dowódca okrętu RIS Nandel. Wyłączcie wszystkie systemy obronne i poddajcie się, w przeciwnym razie dam wam pooddychać próżnią. Macie dziesięć sekund.Po ośmiu systemy obronne stacji zostają wyłączone. Varlan przesyła kolejną wiadomość - tym razem do Ciebie:- Wysyłam oddział do zabezpieczenia kluczowych sytemów. Proszę o wsparcie...
- Charlie weź 5 chłopaków z czerwonego zespołu i dołączcie do komandosów z Nandela, bądzcie bardzo ostrożni, w razie bezpośredniego zagrożenia znikajcie z punktów zapalnych, bedziemy trzymać wasze namiary do natychmiastowego powrotu.- Dobrze - po chwili Charlie opuścił swoje stanowisko a w jego miesce przyszedł jego zmiennik. Wsiadł do turbowindy i skierował się do zbrojowni przed którą czekało na niego 5 komandosów ubranych w ciemne pancerze zwiadowcze oraz byli wyposażeni w strzelby typ 3a. Oficer taktyczny pobrał podobny sprzęt a następnie cała drużyna udał się do pokoju transportowego by po chwili znaleźć się na stacji parę metrów od ludzi Varlana.- Nareszcie przyda sie trening SWATu - każdy z członków drużyny doskonale znał taktykę oraz technikę postępowania w róznych sytuacjach lecz między praktyką a teorią jest duża róznica. Tu nie ma miejsca na błędy, liczy się szybki refleks i celne oko. - Kto dowodzi i co atakujemy najpierw, razem czy wybieramy osobne cele.
- Według stopnia komenda należy do mnie... - przed oddział wysuwa się oficer w stopniu centuriona. Nie wspomina już nawet o tym, że stacja jest romulańska i akcja pod dowództwem kogoś z Gwiezdnej Floty byłaby źle widziana...- Proponuję rozdzielić się na dwa zespoły: jeden przejmuje centrum dowodzenia, drugi - generatory. W ten sposób będziemy mieli ich w szachu, nawet jeśli jednemu z zespołów się coś nie uda. Ruszamy.Centurion i jego ludzie zaczynają podążać w kierunku centrum dowodzenia.Na zewnątrz stacji sytuacja nadal bez zmian. Nandel mierzy dokładnie w ten sam punkt...
- Rozumiem że mamy przejąć generatory i zasilanie stacji, proszę tylko o wskazanie najkrótszej drogi do tego pomieszczenia i mniej wiecej rozkład możliwego do napotkania oporu a reszta to już my się zajmiemy.Do rozmawiajacych Centuriona i Charliego podszedł jeden z członków czerwonego zespołu.- Squad gotowy do wymarszu, czekamy tylko na pana - tu zwrócił się do oficera taktycznego po czym Centurion wreczył Charliemu padd z zaznaczoną trasą oraz wszystkimi potrzebymi mu danymi.- No to ruszamy, tylko z wyczuciem i ostrożnie, martwych bohaterów nie potrzebujemy - Charlie był surowy w słowach ale odpowiadał za nich i nie miał zamiaru tłumaczyć się z każdej straconej osoby ani jej rodzinie ani kapitanowi.
- Jeden z moich ludzi pójdzie z Wami - na wszelki wypadek. Proszę pilnować generatorów... Chociaż z Nandelem w doku to im te osłony akurat niewiele dadzą - Romulanin uśmiecha się kpiąco, nie przestając iść.Przed federacyjnym oddziałem pojawia się jeden z członków ochrony Nandela...
- Jak pan uważa, oddział generatory znajduja się dziesięć pokładów w dół, udamy sie tam kanałami Jefriesa lub lub ich odpowiednikiem u Romulan, w połowie drogi będziemy zmuszeni przejsc z jednej sieci kanałów do drugiej, naszym priorytetem jest jak najszybsze przejęcie kontroli nad generatorami toteż nie zważajcie na nikogo chyba że zaczną do was strzelać. Wszyscy kiwneli głową tylko centurion zachował kamienna twarz i postawę.Cały oddział szybko wyruszył z punktu zbornego, po minucie doszli do wejścia do kanałów technicznych, najpierw wszedł Charlie później towarzyszący im członek ochrony Nandela a następnie reszta oddziału. Schodzili tak 40 metrów w dół mijając gdzieniegdzie techników ale niezważali na nich, innego zdania byli ntomiast Romulanie. Na wysokości 5 pokładu, podczas przechodzenia z jednej sieci do drugiej jeden z ludzi czerwonego zespołu podczas rutynowego ogladania się za siebie dostrzegł głowy dwóch romulan z zespołu ochrony wystajacych za krawedzi ściany oczym dyskretnie poinformował dowódcę. Decyzja w tej sprawie była jednoznaczna żadnego wdawania się w potyczki chyba że to oni zaczną strzelać pierwsi co nie przeszkadza aby zrobić małego psikusa tropiącym zespół federacyjny.7 pokładów w dółCharlie zatrzymał się pozwalając aby cały zespół go wyprzedził poza ostatnim członkiem.- Gorgony proszę- Ale ja ich nie mam - kadet był trochę zdziwiony że jego przełożony tak dokładnie lustrował swoich podwładnych, miny gorgon były jego tajemnicą o której nigdy nikomu nie mówił a jednak ktoś się o tym dowiedział.Dłuższa sprzeczka nie miałaby sensu toteż kadet posłusznie oddał 4 miny, które nastepnie obaj zamontowali w rogach kanału. Sekretem tych min fakt że są prawdziwe miny z uszkodzonymi zapalnikami a do tego na ich powierzchni jest narysowana drwiąca buźka z wystawionym językiem. Jak tylko Charlie i kadet dołączyli do reszty zespołu do miejsca zastawienia pułapki dotarł 10 osobowy zespół ochrony z disruptorami w rękach. W tym czasie zespół czerwony wraz z "ochroniarzem" z Nandela dotarli do pomieszczenie z generatorami.- Ustawić broń na ogłuszanie - zakomenderował Charlie, co dziwne nawet Romulanin tak postąpiłNastepne kilka minut trwało dla wszystkich bardzo długo, w przeciagu minuty drzwi zostały odblokowane a cały oddział wparował do środka obezwładniając wszystkich znajdujących sie tam techników. Chwilę później towarzyszący im romulanin podbiegł do konsoli aby przesłać na Nandela wiadomość o przejęciu kontroli nad genratorami co również uczynił Charlie. Jak tylko obaj dowodzący połaczyli się ze swoimi okretami w wiadomości zwrotnej otrzymali informację iż Lumar jest ciężko uszkodzony a osłony stacji mają tylko dwadzieścia procent mocy... Jeszcze kilka minut i będzie po niej.
Chwilę po otrzymaniu wiadomości o stanie stacji, oficer Nandela przesyła informację o zajęciu centrum dowodzenia stacji. Wygląda na to, że przynajmniej ta część planu się powiodła...Członkowie romulańskiej ochrony nie pojawiają się na horyzoncie póki co. Chyba pewne miny dostarczyły im chwil "miłej" rozrywki... I nic dziwnego, kto by się spodziewał, że ktoś umieści celowo miny z uszkodzonymi zapalnikami...Mostek Seekera: z Nandela dochodzi wiadomość:- Strategiczne punkty stacji pod kontrolą. Proponuję zawiadomić o tym dowódcę grupy uderzeniowej, może to nieco ochłodzi sytuację po waszej stronie granicy...
Wiadomość bardzo ucieszyła cała załoge nareszcie zdobyli karte przetargowa w tym konflikcie która pomoże im i to znacznie przechylić szale zwyciestwa na ich korzyść.- Proszę nadać wiadomośc do okrętów atakujących nasza bazę" Natychmiast zaprzestańcie wszelkich działań zbrojnych wobec naszej bazy inaczej wasza baza zostanie potraktowana w podobny sposób, to było jedyne i ostatnie ostrzerzenie, macie 10 sekund na to aby wykonanać nasze polecenie inaczej konsekwencje będą drastyczne a krew popłynie szeorkim strzumieniem. Wolf out."Wolf miał nadzieję że dowódca Romulańskiej grupy będzie miał chociaż krztę rozumu aby potraktować jego słowa poważnie i wykonać jego polecenie lecz jednocześnie obawiał się czegoś o większego niż tylko zniszczenie federacyjnej bazy, taka destabilizacjamoże doprowadzić do dużo poważniejszego konfliktu który wstrząśnie całym kwadrantem.- Proszę przesłać kopię tej wiadomości do naszej bazy i przekazać aby się trzymali.- Wiadomoscie przesłane teraz tylko trzeba czekać na odpowiedzi.
Przez dłuższą chwilę nie dzieje się nic. Zero informacji. Dopiero po jakichś trzech minutach dochodzi komunikat ze stacji:- Rmulanie przerwali atak! Podnieśli maskowanie; nie wiemy, gdzie są, ale przynajmniej nas nie atakują...Chociaż tyle. Wygląda, że Wasz plan podziałał. Pytanie, co dalej. Jeśli Seker zbyt wcześnie opuści stację, Romulanie mogą opuścić maskowanie i raz jeszcze zaatakować placówkę Federacji. Jeśli z kolei Saber będzie zwlekał z tym zbyt długo, może się okazać, że dok jest otoczony przez Warbirdy, obsadzone wściekłymi ostrouchami. I tak źle i tak niedobrze...
