Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Star Trek: PBF PL PBF - Podporucznik Rheinhard

PBF - Podporucznik Rheinhard

Viewing 15 posts - 181 through 195 (of 205 total)
  • Author
    Posts
  • Zeal
    Participant
    #27440

    ...widzisz to, czego się obawiałeś. Kadeci siedzą na fotelach - kompletnie nieruchomo. Nie reagują na otwarcie włazu. Widzisz też, że światełka konsol błyskają kompletnie chaotycznie.

    Wolf
    Participant
    #27552

    - Seeker tu kapitan- Tak- Natychmiastowy transport całej załogi tego promu do odizolowanego pomieszczenia- Moge wiedzieć co się stało - pierwszy był lekko zaniepokojony- Najgorsze z możliwych - Wolf powoli opanowywał sięPo chwili załoganci zaczeli znikać by po 2 minutach prom pozostał kompletnie pusty.Kadet Johnson pilotował drugi prom, co chwila sprawdzał kontrolki czy aby wszytsko działa tak jak należy, po chwili zauważył jak kapitan wychodzi z pierwszego promu i kiwa w jego stronę. Kadet nie czekał ani chwili, uniósł prom na wysokość 3 - 4 metrów poczym bezgłośnie zblizył się do jedynki, łagodnie posadził maszynę. Kapitan szybko wsiadł do środka, zajął miejsce obok niego poczym rozkazał mu złapać prom na hol i podprowadzić do Seekera. kadet wykonał rozkaz bez wachania ani pytań. Po kilku minutach oba promy zbliżyły się do drzwi hangaru.

    Zeal
    Participant
    #27633

    - Seeker, tu "jedynka". Podchodzę do lądowania. Holuję "dwójkę" - melduje pilot.- Tu Seeker, rozumiem. Będziesz musiał siadać bez wspomagania, Johnson...- W porządku - odpowiada kadet. Zwalnia lot. Tuz przed wejściem do hangaru wyłacza wiązke holowniczą i wlatuje do srodka. Obraca prom i opuszcza go na lądowisko. Widzisz, jak drugi prom niesiony rozpędem wlatuje do hangaru. Obniża gwałtownie lot. Zanim jednak zdąża uderzyć o pokład Seekera, chwyta go wiązka hangaru i przenosi nad miejsce postojowe, po czym opuszcza miękko w dół. Po chwili oba promy stoją spokojnie na lądowisku.

    Wolf
    Participant
    #27745

    Wolf powoli opuścił drugi prom, wyszedł na lądowisko, zdecydowanie bardziej bezpiecznie czuł się tutaj, przynajmniej wiedział prawie o wszytskich zagrożeniach, na powierzchniach planet zawsze istaniło ryzyko spotkania czegoś zaskakującego w negatywnym tego słowa znaczeniu. Gdy porm upścili również pani lekarz i kadet Johnson, kapitan podszedł do niego- Dobra robota Johnson, twoje umiejętności szybko rosną, postaraj się przygotować prom do nastepnych lotów, może będzie nam potrzebny.- Dobrze - odparł kadet, poczym wrócił do środka aby przeprowadzić diagnostykę.Wolf odwrócił się w kierunku pani lekarz- Co sądzisz o tym wszystkim Diano - nie dał jej odpowiedzieć zadając kolejne pytania - nie moge więcej ryzykować, jesli nie da się cofnąć tych efektów ... to strace kilku kadetów a tym samym i dowództwo, w porównaniu z akcją z Romulanami, tamta misja była tylko spacerkiem po parku, bez twojej opinni nie wykonam żadnego ruchu chyba tylko poza kompletną ewakuacją i pozostawieniem tej planety naukowcom federacji.

    Zeal
    Participant
    #27952

    Lekarka zbiera przez chwilę myśli.- Zbadałam kilku kolonistów - zaczyna w końcu. - Ich połączenia nerwowe są nienaruszone. Wygląda to tak, jakby w ich mózgach nagle rozłożyły się związki chemiczne, odpowiedzialne za wspomnienia. Nie wiem, co by mogło być tego przyczyną...W tym samym momencie odzywa się komunikator:- Mostek do dowódcy. Kapitanie, chciałbym coś panu pokazać - pierwszy mówi spokojnie, bez emocji.

    Wolf
    Participant
    #28079

    Wolf patrzył przez chwilę na Dianę poczym powiedział- Postaraj się coś ustalić, w tobie cała nadziejaPo chwili odezwał się komunikator, to był pierwszy, kapitan wysłuchał jego słów- Mów...

    Zeal
    Participant
    #28219

    - Zrobię co będę mogła - mówi lekarka. Po czym dodaje cicho: - Obawiam się jednak, że niewiele tego będzie...Opuszcza głowę i schodzi powoli z lądowiska.- Śledziliśmy tę "chmurkę" od momentu, gdy opuściła kolonię i... - oficer zacina się. Po chwili przerwy ciągnie dalej:- I trafiliśmy na coś w odległości trzystu kilometrów od kolonii. Wygląda to jak okręt... A raczej jak to, co z niego zostało.

    Wolf
    Participant
    #28224

    Moje zdziwienia sięgneło zenitu- Czemu dopiero teraz to wykryliście skoro przed lądowaniem były robione skany i nic, nie podoba mi się to, za 5 minut chce mieć wstępny raport o tym znalezisku .... zresztą i tak zaraz będę na mostku...Wolf szybko opuścił hangar, dotarł do najbliższej turbowindy i udał się na najwyższy pokład. Stamtąd przemierzył pół okrętu aby dostać się na mostek. Saber ze swoim bardzo spłaszczonym profilem był ewenemantem w okrętach floty, no tylko Steamrunner wyglądał podobnie, więcej chodziło się niż jeżdziło windą. Po kilku minutach dotarł na mostek z mocno niewyraźną miną, ciekawość i złość zachodziły na siebie tworząc nietypową mieszankę. Któryś z kadetów chciał zakomenderować przybycie kapitana ale Wolf go szybko uciszył- Daj wszystko co masz na główny panel..

    Zeal
    Participant
    #28425

    - Kapitanie, po przybyciu promu przeskanowaliśmy planetę w poszukiwaniu biosygnatur, nie kosmicznych wraków. Drugi skan miał promień stu kilometrów a jego obiektem była atmosfera. Trzeci skan był skupiony na "chmurce" - przypomina pierwszy w odpowiedzi na Twoje zarzuty. Manipuluje jednocześnie przy konsoli. Po chwili pojawiają się na niej wyniki.Znaleziony obiekt ma kształt liścia. Znajduje się około metra pod powierzchnią gruntu. Ma długość trzystu metrów. W najszerszym punkcie jego kadłub jest szeroki na sześćdziesiąt metrów. Wysokośc całkowita wynosi w tej chwili trzydzieści metrów. Informacje w bazie danych nie zawierają czegoś podobnego.

    Wolf
    Participant
    #28591

    - No to już mniej więcej wiemy co spowodowało całe co zamieszanie, teraz wystarczy to zbadać, proszę skupić wszelkie skany na tej jednostce, chciałbym wiedzieć wszytsko co jest w stanie wydobyć nasza aparatura i czujniki, schematy tego czegoś, jak długo to leży itp. roboty jest sporo zatem informujcie mnie na bierząco jak znajdziecie coś wartego uwagi, ja wracam do hangaru, Pierwszy mostek jest cały czas twój. Kapitan odwrócił się poczym udał do wyjścia zmierzając wprost do hangaru. Tym razem szedł wolniej rozmyślając jak można dostać się tam nie posyłając żywej istoty. Przeszukując zakamarki swojej pamięci, przypomniała mu się jedna rzecz, można by urzyć zdlanie sterowanego robota, wyposażonego w zestaw czujników i pole siłowe. Rozmyślając tak dotarł hangaru. Kadet Johnson natychmiast zauważył zbliżającego się Wolfa- Kapitanie, prom będzie gotowy za kilka - kilkanaście minut- Dobrze ale ja z trochę innego powodu tu przyszedłem, co wiesz na temat zdalnego sterowania i robotów??

    Zeal
    Participant
    #28853

    Skanery Seekera rozpoczynają pracę. Zebranie i analiza danych trochę potrwa...- Wiem, że we Flocie słuzył jeden android - odpowiada ostrożnie kadet. - Wiem również, że używa się czasem zdalnego sterowania do prowadzenia promów. Słyszałem również o przypadkach, gdzie stosowano zaawansowane roboty do wykonywania czynności pomocniczych. Robiono coś takiego na kilku koloniach... A czemu pan pyta?

    Wolf
    Participant
    #28887

    - Zadanie jest takie zbudować zdalnie sterowanego robota, najlepiej coś w stylu mini sterowca na uwięzi wyposażonego w zestaw czujników i pole siłowe, zbierz tylu techników ilu będziesz potrzebował, masz moją zgodę na wykorzystanie wszelkich potrzebnych materiałów, jesli będziesz potrzebował czegoś więcej zgłaszaj się do pierwszego, im szybciej skończycie tym lepiej, jakieś pytania??

    Zeal
    Participant
    #29091

    - Nie, kapitanie - odpowiada kadet. - Za pańskim pozwoleniem wezmę się natychmiast do pracy. Widzisz na jego twarzy niepewność. Najwyraźniej nie wie, czy da sobie radę. Uśmiecha się nerwowo...

    Wolf
    Participant
    #29326

    Trcohę potrwa zanim zadania zostaną wykonane, Wolf podumał jeszcze z 15 minut w hangarze poczym udał się do swojej kabiny, nic tak nie pobudza do życia jak dobry obiadek najlepiej przygotowany samemu. Niczym nie nękany dotarł na miejsce poczym zaczął przeglądać spis potraw w bazie danych. Kilkadziesiąt przepisów dalej, pośród gąszczu kucharkich wskazówek do gustu przypadł mu jeden przepis, szybko przejrzał potrzebne składniki poczym polecił replikatorowi je przygotować. Przygotowanie posiłku zajeło mu ponad godzinę, zadowolony z swoich marnych umiejetności przygotował mały stolik, rozłożył sztućce i naczynia poczym zajął się konsumpcją, posiłku dopełnił dziwny płyn wybrany na chybił - trafił, niezbyt smaczny ale Wolf nie miał już sił aby sprawdzić co to było. Gdy skończył odłożył wszystko do replikatora poczym usiadł w fotelu i zamknął oczy.

    Zeal
    Participant
    #29775

    Pełny żołądek powoduje, że ogarnia Cię senność. Zanim jednak zdążasz zasnąć całkowicie, budzi Cię dźwięk komunikatora:- Kapitanie, skończyłem składanie robota, o którego pan prosił - melduje kadet. - Testy przebiegły pozytywnie.

Viewing 15 posts - 181 through 195 (of 205 total)
  • You must be logged in to reply to this topic.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram